Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Chrześcijaństwo do 325 r. - Gdyby nie było Bożego Narodzenia

Gdyby nie było Bożego Narodzenia...
Z prof. Ewą Wipszycką, historykiem starożytności, znawcą antycznego chrześcijaństwa, rozmawia Wojciech Harpula.

Boska Opatrzność nie jest oczywiście sferą podlegającą dyskusji, ale spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, co by było, gdyby Chrystus nie przyszedł na świat? W kogo byśmy wierzyli? Bylibyśmy dziś, dajmy na to, wyznawcami Mitry?

Na tak postawione pytanie nie sposób odpowiedzieć. Ilość czynników, które trzeba by wziąć pod uwagę, snując takie rozważania, jest nie do policzenia. Jednak jest raczej pewne, że mitraistami byśmy nie zostali. Mitra był bóstwem pochodzenia irańskiego, a jego kult faktycznie był popularny na terenach cesarstwa rzymskiego w III i IV wieku, zwłaszcza wśród legionistów. Mitraizm był jednak religią misteryjną, ekskluzywną, zamykającą się w wąskich kręgach wtajemniczonych. By znaleźć się w ich gronie, trzeba było przejść liczne próby. Taka religia nie może stać się religią uniwersalną.

Dzień narodzin Mitry, czyli do 25 grudnia, został w IV wieku przyjęty jako dzień narodzin Chrystusa. Dlaczego?

Muszę zacząć od astronomicznego wstępu. 25 grudnia jest dniem specjalnym, gdyż znajduje się bardzo blisko solsticium, czyli zimowego przesilenia słońca, kiedy na półkuli północnej mamy najdłuższą w całym roku noc. Ma to miejsce ok. 22 grudnia. Dokładne określenie momentu przesilenia nie było w starożytności sprawą prostą, bo brakowało odpowiednich instrumentów. Wszystkie kulty solarne – takie jak mitraizm – traktowały dni przesilenia jako dni, które należało obchodzić radośnie. Słońce odradzało się, nabierało mocy, od tego dnia rosło.

25 grudnia nie było więc wyłącznie świętem mitraistycznym. Chrystus był nazywany przez swoich czcicieli Słońcem Sprawiedliwości, miał swoje prawo do święta 25 grudnia. To prawda, że sam fakt uznania dnia o tak silnych konotacjach pogańskich za dzień należący do Chrystusa, świadczy o osłabieniu chrześcijańskiego obrzydzenia do wszystkiego co pogańskie. Pewnie przywódcom Kościoła tych czasów likwidowanie radosnego święta nie przychodziło łatwo, lepiej było go schrystianizować.

Ale Mitra nie był jedynym bóstwem, z którym konkurowało chrześcijaństwo u zarania swoich dziejów.

Chrześcijaństwo konkurowało z całym światem pogańskim. Świat pogański to świat wielu religii tworzących pewien kompleks, system. Jego podstawą była religia tradycyjna, odziedziczona po przodkach, związana często z danym miastem, krainą, czy grupą narodowościową. Religia tradycyjna już sama w sobie często była mieszaniną różnych kultów, a do tego każdy mógł jeszcze wybrać sobie wedle osobistych upodobań inne bóstwo.

Popularny był Serapis, który narodził się w hellenistycznym Egipcie, wchłaniając przeróżne bóstwa, Wielka Matka Kybele, Izyda znad Nilu, boski lekarz Asklepios. Kulty pogańskich bóstw rzadko popadały z sobą w konflikt, one tworzyły pewną zwartą całość. Można było wierzyć zarówno w Asklepiosa, jak i Herkulesa oraz czcić bóstwa opiekuńcze miasta i cesarstwa. Chrześcijaństwo nie zwalczało poszczególnych kultów pogańskich. Miało przeciwko sobie religię pogańską w całości, jako rzeczywistość nie do pogodzenia z radykalnym monoteizmem.

W świecie chrześcijan jest tylko jeden Bóg. W świecie pogan bogów było wielu. Chrystus nie mógł stanąć obok Serapisa.

Skoro bogów było tak wielu, to co spowodowało, że wszystkich ich pokonało chrześcijaństwo? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie powinno mieć szans w świecie stabilnym i dobrze urządzonym; w świecie Pax Romana.

Świat – oczywiście ten w zasięgu wpływów Rzymu – w pierwszych dwóch wiekach po Chrystusie rzeczywiście osiągnął stan niebywałej politycznej stabilizacji. Wojny toczyły się na peryferiach imperium, barbarzyńców oglądano tylko w cyrku. Poganie zadowoleni ze swojej kultury i swojego imperium, nie byli najlepszymi kandydatami na chrześcijan.

Więc dlaczego chrześcijaństwo zwyciężyło?

Po pierwsze ten harmonijnie działający świat zaczął się psuć – w jego granicach pojawili się barbarzyńcy, porządek wewnętrzny cesarstwa rujnowali uzurpatorzy. To powodowało, że rosła liczba osób wrażliwych religijnie, niespokojnych. Gdzieś w II w. zaczęła się epoka religijnych poszukiwań. Rodziły się nowe kulty, starzy bogowie przybierali nowe postacie.

W tym nurcie zmian chrześcijaństwo zwyciężyło, gdyż lepiej niż pozostałe religie odpowiadało potrzebom ludzi. Było religią, w której Bóg zwracał się do każdego człowieka osobiście. Każdego człowieka kochał, każdemu obiecywał zbawienie, każdego chciał wysłuchać. Ludzie chcieli się takiemu Bogu wypłakać, znaleźć w nim przyjaciela i opiekuna. Chcieli, żeby Bóg ich kochał nie dlatego, że są Rzymianami, tylko dlatego, że są konkretnymi jednostkami.

Religie pogańskie nie znały takiej relacji człowieka z bóstwem?

Znały, ale w możliwość takich relacji między bogiem a czcicielem bardzo długo wierzyły tylko niewielkie grupy ludzi, margines religijnego świata. W czasach cesarstwa ten margines zaczął pęcznieć, "poszukujących" przybywało. Zwiedzając sanktuaria pogańskie odwiedzane przez tłumy pielgrzymów znajdziemy często widomy ślad nowych religijnych potrzeb: wyrzeźbione przez wiernych uszy. Ten, kto je rzeźbił chciał powiedzieć: tutaj znalazłem boga, który mnie wysłuchał, któremu przekazałem swoje troski.

Inny bardzo charakterystyczny motyw to rysunek stóp, który głosił: przyszedłem w to święte miejsce i złożyłem pokłon bogu; jestem tu cały czas i cały czas oddaję ci boże cześć. Tacy poganie, szukający indywidualnego kontaktu z bóstwem, byli już dobrymi kandydatami na chrześcijan. Jeśli zetknęli się na swej życiowej drodze z Chrystusową religią, przyjmowali ją. Mogli jednak pozostać w kręgu pogańskim, zwracając się ku kultom bóstw takich jak Asklepios, Izyda, Ozyrys. Nie pozostali, bo widocznie chrześcijański Bóg zaglądał człowiekowi do serca w sposób bardziej przekonywający.

Ten swoisty kryzys religijny ogarniający świat antyczny objawiał się także ogromnym wzrostem zainteresowania życiem pozagrobowym. Wcześniej starożytni w niewielkim stopniu interesowali się tym, co stanie się z nimi po śmierci.

Trudno chyba wyobrazić sobie kogoś bardziej zainteresowanego życiem wiecznym od budujących piramidy i mumifikujących ciała Egipcjan.

Tak, ale Egipt to osobny świat, a jego wierzenia w możliwość szczęścia wiecznego za grobem były w świecie antycznym czymś wyjątkowym. W świecie grecko-rzymskim ta problematyka niewielu ludzi przejmowała. Przecierające ścieżki nieśmiertelności greckie misteria były wybierane tylko przez nielicznych. Z naszej, ukształtowanej przez chrześcijaństwo, perspektywy brzmi to dziwnie. Jak można nie pragnąć nieśmiertelności? Są jednak kultury obojętne wobec spraw pozagrobowych i takie, które są zainteresowane tym, co czeka ludzi po śmierci. Pragnienie szczęścia na "tamtym" świecie pojawia się w świecie grecko-rzymskim niedługo przed narodzinami Chrystusa.

A odchodząc od metafizyki. Czy religia Chrystusa okazywała się lepsza od tradycyjnych kultów "w praktyce", w sferze czysto materialnej?

Tak. Gminy chrześcijańskie prowadziły działalność dobroczynną na skalę nieznaną starożytności. Jeśli coś się złego z tobą stanie, przyjdzie choroba, powódź, wojna, pożar domu – nie zostaniesz sam, ktoś się tobą zajmie, gmina ci pomoże. To dawało chrześcijanom poczucie bezpieczeństwa w pogrążającym się stopniowo w chaosie cesarstwie. Nie należy jednak zapominać, że chrześcijanie mieli duże kłopoty z wkomponowaniem się w życie ówczesnego społeczeństwa.

Więc jak to możliwe, że chrześcijaństwo ogarnęło tak szerokie jego kręgi?

Chrześcijanin – przynajmniej teoretycznie – nie mógł być urzędnikiem, bo w starożytności każdy akt życia publicznego był jednocześnie aktem życia religijnego. Ale chrześcijanie często musieli sprawować urzędy, zwłaszcza wtedy, gdy należeli do elity. Tak stanowiło prawo, nie mówiąc o obyczaju. Musieli więc szukać kompromisów.

Na czym one polegały?

Pamiętajmy, że poganie nie zawsze śmiertelnie nienawidzili chrześcijan. Zdarzały się prześladowania, ale o wiele częściej pojawiała się inna postawa: ci chrześcijanie to może i szaleńcy, którzy mówią, że świat ulegnie zagładzie, a tradycyjni bogowie to złośliwe demony, ale ten Kwintus Anniusz, mieszkający na mojej ulicy, jest równym chłopem i ma porządną rodzinę. To się nazywa wrastanie w tkankę społeczną. Akceptując sąsiada akceptujemy jego zachowania i zazwyczaj staramy się mu nie przeszkadzać. Poganie i chrześcijanie jakoś się układali w sprawach religijnych. W grę wchodził zwykły konformizm.

Nikt nie chciał robić sobie kłopotu?

Dokładnie. W papirusach egipskich znalazłam kiedyś listę kandydatów na stanowiska nadzorców sieci wodociągowej. Pochodzi z III w. Sporządził ją miejscowy urzędnik, decyzje podejmowano wyżej. Lista zawiera krótką charakterystykę każdego z kandydatów. Na przykład: ktoś jest producentem dobrej oliwy, ktoś inny jest gadatliwy, leniwy. Przy jednym z nazwisk widnieje uwaga: chrześcijanin. To oznaczało, że ktoś taki może z powodzeniem zajmować się siecią wodociągową, ale ofiar składać nie będzie – trzeba go w tym zastąpić. Sam fakt pełnienia urzędu przez tego człowieka był akceptowany zarówno przez pogan jak i chrześcijan.

W czasie prześladowań, gdy domagano się od wszystkich złożenia ofiary, chrześcijanie wielokrotnie tylko udawali, że ją złożyli: przechodzili między ołtarzami, na których płonął ogień ofiarny albo rzucali na ołtarz parę ziarenek kadzidła. Z punktu widzenia Ewangelii i tak wszyscy zgrzeszyli bałwochwalstwem. Jednak władze gmin najczęściej uważały, że takie zachowania są mniejszym złem niż otwarte wyrzeczenie się wiary. Podobnie sądzili wierni.

Czy o karierze chrześcijaństwa przesądziło również to, że była to religia, która chciała nawracać, pozyskiwać nowych wiernych?

Z pewnością tak. Święty Paweł w liście do Galatów powiedział: "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście czymś jednym w Chrystusie Jezusie". To znaczy, że nie liczy się hierarchia społeczna czy pochodzenie narodowe. Ważna jest tylko wiara w Chrystusa. Dotąd nie było religii tak otwartej.

Mimo to jej rozwój nie był wcale szybki, gdyż chrześcijaństwo ze wszech miar jest religią wymagającą, i w swych postulatach twardą. Dopiero pod koniec III w. gminy rozwinęły się na poważną skalę, ale większość mieszkańców Imperium Rzymskiego nawróciła się jeszcze później. Nowa religia potrzebowała więc ponad trzystu lat, by zapanować. Ale zapanowała. Trafiła do tych, którzy byli przygotowani na to, by stać się chrześcijanami; by szukać Boga w swoim sercu.

Autor: Wojciech Harpula - 22 gru 2008 / Onet.pl

Data utworzenia: 02/11/2010 @ 23:25
Ostatnie zmiany: 10/03/2017 @ 21:19
Kategoria : Chrześcijaństwo do 325 r.
Strona czytana 97298 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


prawo-koscielne-kat.jpg
his-b-w.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
swieci-nie-swieci.jpg
hinduizm_-k.jpg
listy-prof.jpg
religierzymu.jpg
dziesiecina_j.jpg
magia-i-religia.jpg
zbikowski-legendy.jpg
NAPISY--1994.jpg
Leeuw-fenomonologia.png
dogon-ya-gali.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
Narody dawnej.jpg
kissinger_dyplomacja.jpg
e-jastrzebowska.jpg
fuld-krotka.jpg
100-punk-zap.jpg
zarys-h-sz.jpg
kultura-smierci-1.jpg
prawo-wyznaniowe-2011.png
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
pascal-mysli.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
hall-heretycy.jpg
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
upaniszady-ut.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
wiek-propagandy.jpg
wewior-wstepujac-w.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
burszta-asteriks.png
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
historya-pow-h-3a.gif
lengauer-religijnosc.jpg
amsterd-abc.jpg
odrodzenie-2000-44.png
wzory-kultury-b.jpg
demony-r.jpeg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
Rekonkwista.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
historia-irlandii.jpg
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
nowe-ateny.jpg
konstytucja-laidler.jpg
niemcy500.jpg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
rozmowy-z-diablem.jpg
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
heinemann-eunuchy.png
czarn-mwxxw.jpg
erman-mity-s.jpg
joga-eliade.jpg
babilonskie-zaklecia.jpg
wilson-krwawiacy.png
psychoanaliza-i-religia.jpg
krotka-hi-islamu.png
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
kompendium-nauki-sk.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
etyka-prot-weber.jpg
watykan-zd.jpg
Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
znak-1994-2-465.jpeg
40-piesni-r.png
haidit-prawy-umysl.jpg
klengel-his-sy.jpg
slowianie-mitologie-swiata.jpg
edda-lelewel-1828.jpg
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
watykan.jpg
camus-eseje.jpg
ewolucja-boga.jpg
klucz-niebieski-k.jpg
Chiny-nowe.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
ramadan-i-kurban.png
o-duszy.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
mitologia-l-tur.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
kartezjusz-roz.jpg
in-god-we-trust.png
swity-koszmar-haught.jpeg
rozmyslania-marek-a 1913.jpg
przeglad-religioznawczy.png
graves-mity-gr.jpg
girard-koziol.jpg
megalomania-narodowa-by.png
anatomia hybrydy.jpg
leksykon-re.jpg
etnologia-religii-szyjewski.jpg
milczenie-1-2012.jpg
tajemnice-smim.jpg
tocqueville.jpg
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
pales.jpg
markus-chrzesc.jpg
polska_mieszka_i1.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
de-mello.jpg
tylak-bog.jpg
bog-a-zlo.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
polska-X-XI.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
ap06.jpg
trevel-his-a.jpg
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
pliniusz-h-n.jpeg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
meczenstwo_w_islamie.jpg
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
niwinski-mity-symbole.jpg
ency-archeo-z-s.jpg
estreicher-zarys.jpg
100_filmow_Lis.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
bancroft-wspolczesni.png
mysli-sw-jana-chr.png
bogowie-slowian-m.jpg
od-abrahama-do-ch.jpg
stern-zlote-mysli.png
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
eisenberg.jpg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
religie-sw.jpg
margul-mity-z-pieciu.png
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
mit-azteko1.jpg
1908-o-wolnosci.png
labuda-m.jpg
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg
IDEA-XIX-2007.png
kaligula.jpg
cyw-zyd.jpg
historia-wenecji_norwich.jpeg
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
d-bog-urojony.jpg
nieznane-arch-mis.jpg
polskie-n.jpg
grabski-mieszko.jpg
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
101-tore-murphy.jpg
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
saggs.jpg
bravo.jpg
his-p-k.jpg
krewzkrwijezusa.jpg
zli-papieze-c.jpg
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
malinowski-zsdzikich.jpg
bugaj-hermetyzm.jpg
ogarek-czoj.jpg
his-euro.jpg
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
islam-wnuk.jpg
historia-mali-tymowski.jpeg
jero.jpg
o-wdowach.jpg
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
butterwick.jpg
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
szrejter-mitologia.bmp

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20428937 odwiedzający

 445 odwiedzających online