Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

TAOIZM <<<== - Umysłowość chińska

UMYSŁOWOŚĆ CHIŃSKA: JEJ TAOISTYCZNE PODŁOŻE

Laozi Laozi, twórca taoizmu Czy Chińczycy to konfucjaniści? Oczywiście. Każdy Chińczyk, jeśli w ogóle kształcony, nie może nie być konfucjanistą, W mniejszym czy większym stopniu.

Mimo tego musi istnieć druga strona - przeciwwaga. Bowiem każdy Chińczyk jest tak samo taoistą, a taoista, jak się go definiuje, jest zazwyczaj tym, czym nie jest konfucjanista!

Większość ludzi z krajów Okcydentu nie potrafi pojąć osobowości Chińczyka. Niemało problemów wynika, moim zdaniem, z pomijania dwoistości natury Chińczyków.

Fakty są bowiem następujące: społecznie jesteśmy konfucjanistami, indywidualnie zaś taoistami. Pomimo wpajania nadbudowy naszego społeczeństwa, z jego zagmatwanymi więzami rodzinnymi, jego niezliczonym mnóstwem wszelakich konwencji i manieryzmów, którym poddajemy się jako dobrzy konfucjaniści, jako jednostki jesteśmy per se zaprzedanymi taoistami.

Istnieje coś takiego jak osobowość w samotności, która różni się od osobowości w obcowaniu - prywatne ja, z którym świetnie się czujemy i którym mamy ochotę być, w odróżnieniu od publicznej jaźni, którą mamy lub musimy prezentować. Psycholog ma zapewne odpowiedni termin dla określenia tego zjawiska - podświadomość. Świadomie jesteśmy konfucjanistami, ale w głębi, w bliżej nieokreślonej podświadomości, na przemian ze strachem bądź radością, odkrywamy w sobie krzyczącego taoistę. Boimy się, bowiem wierzymy, że winniśmy być konfucjanistami, zawsze i wszędzie. Cieszymy się zaś, bowiem wiemy, że takowymi nie jesteśmy.

Konfucjanizm jest praktyczną i prozaiczną rzeczą. Społeczeństwo, społeczna kontrola, stadność i wzajemność działań kierowanych przyjętymi zasadami i wyrażona poprzez kod form towarzyskich - oto elementarne wymogi każdego przyzwoitego życia społecznego. Duchem przewodnim jest Obowiązek - to znaczy obowiązek jednostki wobec współobywateli i społeczeństwa.

Taoizm zaś nie zajmuje się społeczeństwem ani porządkiem społecznym. Jako antytezę wprost wobec tych i innych instytucji stworzonych przez człowieka, taoista głosi Nature i Stan Naturalny, gdzie jednostka i jej swoboda ekspresji są celem i usprawiedliwieniem wszelakich działań. Taoizm reprezentuje więc jednoznacznie ducha Swobody - swobody w zachowaniu według własnego wyboru, bez względu na to, jak takie zachowanie zostanie przyjęte przez społeczeństwo i jaki może mieć ono nań wpływ. Mowa tu o taoizmie w postaci subtelnego acz wiążącego nastawienia psychicznego powszechnego u wykształconych Chińczyków a nie o pełnym zabobonów galimatiasie pod tym samym mianem z jego zdumiewającą hierarchią wróżek i bogów, uwarzonym i serwowanym przez kapłanów-magów. Ten drugi jest formą popularnej religii, czyli społeczną instytucją, Pierwszy jest postawą filozoficzną czy nawet usposobieniem estetycznym, które - stale szukając form ekspresji - tak samo stale odrzuca samoaktualizację pod każdą formą instytucjonalną, religijną czy tym podobną.

Konfucjanizm, z nadrzędnym przykazem obowiązku, wymaga współdziałania i stosowania się do nakazów; w społecznym więc wymiarze - wzmacnia więzi, podtrzymuje i zapewnia ciągłość. Taoizm, jako ucieleśnienie jednostkowej woli, propaguje rozbieżność i podziały. Kontrast pomiędzy nimi jest aż nadto widoczny. Jednako, tak jak w przypadku wielu paradoksów z życia wziętych, przeciwności żyją tuż obok siebie. Kombinacja tych dwóch sposobów myślenia w jednej kulturze, wręcz w jednej osobie, wcale nie jest koniecznie miksturą nieudaną, i to z wielu względów. One bowiem są źródłem, powiedzmy, elementu pozytywnego i negatywnego w życiu Chińczyka - yin  i yang, które wzajemnie się uzupełniają i w swym dialektycznym działaniu wyprowadzają życie z czasowego impasu; prócz tego, dzięki nim Chiny nie są narodem monomaniaków i monotonów.

Należy mieć się na baczności, by nie przyłączyć Taoizmu i całkowicie go identyfikować z zachodnim pojęciem indywidualizmu. Prawdą jest, że oba propagują wolność jednostki. Byłoby wszakże czystą naiwnością zakładać, że obydwa znaczą dokładnie to samo. Wolność taoistyczna to wolność istoty przedspołecznej czy aspołeczne , podczas gdy wolność głoszona przez wyznawców doktryny o wolnej woli to swoboda człowieka społecznie świadomego.

Generalnie rzecz biorąc, przepaść oddzielająca te dwa pojęcia może być porównywalna z przepaścią dzielącą romantyzm od realizmu. Był taki czas w Europie. kiedy pierwszy przypływ romantycznego oskarżenia przeciw cywilizacji rzuconego przez Rousseau, niósł w sobie propagowanie wolności à la Taoista - idyllicznej, abstrakcyjnej i ogólnie sformułowanej. Jednakże ta faza była jedynie chwilowym wzburzeniem, wkrótce ustąpiła pola czemuś organicznie różnemu.

Adwokaci doktryny o wolnej woli z czasów postrousseauowskich głosili indywidualizm, który miast romantyzmu miał wszelkie cechy zrównoważenia. Przedmiotem rozważań nigdy, nie była wolność jako taka w ogóle, której pojecie, w zgodnej opinii Okcydentu, nawet wśród teoretyków, zostało odrzucone jako niemożliwe do utrzymania. Tematem w każdym przypadku była wolność od czegoś określonego i do czegoś, określonego. Stąd, wolność słowa, wolność zgromadzeń, wolność wyznania i religii i, co charakterystyczne, wolność zawierania umów. Stale więc występuje tu niepowstrzymana ciągota do zdefiniowania pozycji i określenia konkretnych celów, która czyni zachodnią doktrynę wolności realistycznym i przemyślanym ruchem od jego zarania. Cztery podstawowe wolności prezydenta Roosevelta, jako forma nieco zmienionego liberalizmu, w świetle bezrobocia i dyktatury powszechnej w dwudziestym wieku, jest czystą kontynuacją tej właśnie tradycji.

W taoizmie natomiast nie ma żadnych określonych celów. Taoizm głosi wolność ogólną bez podawania co ta kategoria w sobie niesie; proponuje  całościowe odrzucenie cywilizacji bez żadnego osiągalnego jej substytutu. Wolność w pojęciu taoisty nie znaczy, że należy walczyć, by wyzwolić się od czegoś czy kogoś określonego; znaczy wolność od wszystkiego i do wszystkiego. W rezultacie, ściśle określone kwestie gubią się w bezkształtnej abstrakcji, a poczucie kierunku czy dążenia do czegoś ginie nieodwołalnie w labiryncie idealistycznej fantazji.

Sam  charakter wolności określony przez zwolenników doktryny wolnej woli zakłada uznanie społeczeństwa. Mimo całej egzaltacji wewnętrzną wartością jednostki, tego typu indywidualista myśli jednak kategoriami obywatelskimi. Żaden z ważnych myślicieli europejskich nie zażądał powrotu do bezprawia: litera prawa zawsze wyznaczała podstawy jego postulatów wolności. Nawet romantyk Rousseau mówi o Stanie Natury nie jako o fakcie historycznym, lecz jako wygodnym pojęciu, które pozwala mu propagować jego teorię społecznego porozumienia  -  teorię. która samą nazwą zdradza zasadniczo socjo-legalistyczne  nastawienie autora. Każdy zaś prawdziwy taoista najchętniej nie miałby nic wspólnego z prawem czy porozumieniami. Odrzuca to wszystko wraz z wszelakimi parafernaliami praw moralnych i cnót konfucjanistów starego obrządku. Neguje społeczeństwo z całkowitym brakiem zainteresowania typowym dla nihilisty.

Zachodni indywidualizm jest praktycznie zawołaniem bojowym grupy społecznej ubiegającej się o władzę burżuazji wspinającej się po drabinie społecznej, która żąda wolności po to, by zniszczyć ancien régime celem późniejszej rekonstrukcji na własną modłę. Taoizm zaś to filozofia artysty, wieśniaka i  włóczęgi, który wręcz fizjologicznie nie przystaje do tłocznej i podłej atmosfery przeurbanizowanego życia i który niecierpliwie wykrzykuje Powietrza! Powietrza!, bowiem powietrze przynosi mu natychmiastowa ulgę.

 Jeżeli decyduje sie na porzucenie dusznego pokoju na rzecz głębokiego oddechu na wolnym powietrzu, to nie ma najmniejszego zamiaru budować sanatorium z naukowo opracowaną wentylacją i wynalazkami ani dla siebie, ani dla współcierpiących. Zachodni indywidualizm narodził się z nowo powstałej technologii, nieodwołalnie zorientowanej w  kierunku nowego ładu. Taoizm, nie napędzany żadnymi technologicznymi inowncjami, czerpie inspirację z retrospektywnego spojrzenia na urokliwą prostotę społeczeństw, które albo już nie istnieją, albo też są z technologicznego punktu widzenia. totalnie zacofane.

Pierwszy więc jest naładowany koniecznością społecznego działania, drugi zaś pozostaje liryczną nutką, pełną prywatnych upodobań i niechęci, które, jakkolwiek intensywne, zamykane są praktycznie we wnętrzu pojedynczej jednostki.

Dotychczasowe rozumowania prowadzi do sformułowania zasadniczej tezy: zachodni indywidualizm to wiara, natomiast taoizm to sceptycyzm par excellence.

Impuls społecznego działania wywołuje u zachodniego indywidualisty potrzebę zwolenników. Uwielbia audytoria, ugania się za przechrztami. Nie dość, że musi wykazać jak znakomicie funkcjonują głoszone przez niego idee i jak wielkie przynoszą zyski, to jeszcze z konieczności musi stać się żarliwym misjonarzem powiewającym sztandarem prawdy nowo odkrytej. Tu zaczyna się działanie prawa psychiki. Chcąc hipnotyzować za wszelka cenę, żarliwiec zaczyna samohipnozę. Początkowo jedynie głęboko motywowany, teraz nie ma już żadnych wątpliwości co do słuszności swej misji. Interesy zmieniają się w prawa, a następnie prawa przemieniają się cudownie w odwieczne prawdy.

Mimo zdroworozsądkowego, utylitarnego pochodzenia, zwolennik doktryny wolnej woli, a ściślej propagowany przezeń indywidualizm z zasady musi się stać wiarą, nową wiarą, która na tronie zastąpi byłego idola. Przeciętny zachodni indywidualista nawet przez moment nie wątpi, że Bóg jest po jego stronie. Nie ma cienia wątpliwości co do swej wyższości moralnej i ostatecznego tryumfu.

Taoiata zaś nigdy nie ma pewności. Według ostatnich analiz, taoista jest sceptykiem - to po prostu cecha jego charakteru. Jako że jest z zasadzie artystą - nie potrzebuje żadnej wiary. Motywacja typowa dla grup interesu jest mu obca. Prócz tego nie skłania się do postrzegania zjawisk w kategoriach ich moralnej ważności. Uwolniony od takich społecznych kategorii, ma komfort samotnego, własnego spojrzenia, które patrząc przez rzeczy, jak głosi ulubione powiedzonko taoistyczne, zdaje się posiadać czarcią zdolność odzierania wiary z jej gorliwości i redukowania symboli społecznych do zwyczajnych pozorów. Taoistę stale kusi kwestionowanie wartości ostatecznych. Podejrzliwy jak stary lis, zagląda dokładnie na tył i pod każdy napotykany przedmiot. Nie ufa, szczególnie wtedy, gdy ufność zakład a z góry. W jego spojrzeniu z ukosa migocze chochlik przewrotności, który sprawia, że zawsze jest nieporęcznym kompanem dla łatwowiernych i wiernych.

Taoizm można określić mianem romantycznego indywidualizmu ochrzczonego w ogniu, który Nietzche zwie wielką nieufnością. Jest on naturalnym i koniecznym odpowiednikiem spolegliwej stadności konfucjanizmu. Cokolwiek miałoby się stać pierwszym zawołaniem taoistów jest odbrązowić, bowiem widzi w naszym nadto ludzkim świecie tak wiele szaleństwa i złego smaku.

Skłonność do odbrązowiania zdaje się być jedną z fundamentalnych cech taoistów. Niemniej odbrązowieníe świata jedynie, byłoby zaledwie półtaoistycznym aktem. Dojrzały taoista zacznie od odbrązowienia ludzkości, a skończy na totalnym odbrązowieniu samego siebie. (...)

Nie należy mylić taoistycznego odosobnienia z buddyjska rezygnacją. Buddysta wycofuje się z żalu nad cierpieniami, które niesie życie. i czyni to z ciężkim sercem. Taoista oddala się z pogardy dla wszystkiego. lecz jest to pogarda bez goryczy odejście w nastroju pogodnym Pierwszy jest uosobieniem Powagi. przytłoczony, śmiertelnie poważny, pelen patnsu i tragicznych przeczuć. Drugi jest Usamowolnieníem dokonanym przez wirujący taniec i aromatyczne wino.

Taoistyczne wróżki są bowiem nieśmiertelnymi o zwinnych stópkach, co na wzór ptaków stąpają pp falującej powierzchni płynących chmur. co się śmieją radośnie przy każdym skoku, z rękawami rozdętymi wiatrem, beztroskie, nonszalanckie i całkowicie nieświadome roju ludzkiego, który uwija się mozolnie pod nimi.

Przeciwnie do buddysty, który ma Nirwanę, swoja ostatnią nadzieje i wierzenie, prawdziwy taoista nie ma żadnej nadziei ani wiary. Odchodzi ze świata bez perspektywy raju i bez nadziei na nieśmiertelność. Oddala się, ponieważ widzi szaleństwo zdawkowości rozmów o niczym.

Resztę życia spędzi tak jak sobie na to pozwoli  niczego nie oczekując i nic nie robiąc. w sercu niewierny aż do samego końca, jednak taki niewierzący, który przekonawszy się takie ograniczenia dotyczą wszystkiego na ziemi, pozostawia ją w tym samym stanie. l nie będzie czynił dogmatu ze swej niewiary (... )

Taoistyczny pustelnik prezentuje swobodę i wdzięk człowieka prawdziwie wolnego. Jest naprawdę wolny, bowiem jest w pełni Dzieckiem Teraźniejszości. Żyje z momentu na moment, bierze życie jakim jest i godzi się z każdym jego przejawem. Żyje tak dokładnie w duchu tego co Tu i Teraz, że unika miażdżącego ciężaru Czasu i Przestrzeni, które - przy rozbudowanych systemach zbawienia, wędrówek dusz i odkupień wszystkich znanych religii tego świata - przytłaczają rozbudzoną świadomość człowieka. To właśnie Taoista jest w stanie osiągnąć przedziwną duchowość eterycznego rozproszenia, które zdaje się mieścić  w sobie sylwety Czasu i Przestrzeni, nie poprzez próżne sięganie po wieczność czy nieskończoność, lecz przez rozbicie ich na niezliczona ilość atomów i łączenie się po kolei z każdym z nich w miarę ich przepływu. Rezultatem jest osiągnięcie panteistycznego wytchnienia, jednocześnie immanentnego i transcendentalnego - jak ryba nieruchomo spoczywająca na grzbiecie fali bądź ptak, co daje odpoczynek swym skrzydłom niesiony prądem powietrza, wznoszący się i opadający w harmonii ze zmianami ciśnienia atmosferycznego. W oczywistej nieruchomości pozycji jest pewna elastyczność, która sprawia, że słowo statyczny jest zupełnie nieodpowiednie do opisu subtelnych związków tam zachodzących. Stąd właśnie można wyprowadzić duchowe źródło chińskiego malarstwa pejzażowego. (...)

Stwierdzenie, że Chińczyk podświadomie jest taoistą jest jak stwierdzenie, że jest on potencjalnym rebeliantem bądź pustelnikiem. Czy kiedykolwiek tak się faktycznie stanie jest w tym kontekście drugorzędne. Najistotniejszym jest to, że tak właśnie siebie ocenia.

Chińczyk może się zachowywać na sposób całkowicie konfucjański, jednak ta rebeliancko-samotnicza część jego osobowości każe mu odczuwać własne zachowanie w sposób diametralnie odmienny. Jedna połowa wykonuje działania, druga zaś obserwuje w obecności Nieśmiertelnej Negacji. Ta dwoistość chińskiej osobowości znajduje poniekąd swoisty odpowiednik w zachodniej formie walki Ciała-Duszy odziedziczonej w różnej mierze z klasycznego pogaństwa jak i średniowiecznego chrześcijaństwa. implikacje bowiem tej dwoistości, psychologiczne i kulturowe są równie skomplikowane i głębokie.

Nazwanie Chińczyków, jak to czyni wielu przypadkowych obserwatorów z Okcydentu, narodem konformistów może prowadzić do wielu nieporozumień Chińczycy jako naród są jednocześnie największymi wynalazcami i ludźmi którzy mają konwencja w najgłębszej pogardzie. Konfucjanista obecny w każdym z nich wymyśla nowe, taoista zaś gardzi. Im bardziej skomplikowany wynalazek, tym głębsza awersja. (...)

Wewnętrzne doświadczenia człowieka, tak jak postrzega to taoista, można oddzielić od zewnętrznego świata jego działań. Można wszak być w Rzymie i zachowywać się jak rzymianin, a jednak nie czuć się nim. Konformizm w działaniu zgodnym z potrzebami społeczeństwa wcale nie musi być równoznaczny z całkowitą zgodą wewnętrzną. Wprost przeciwnie - ma to zdecydowaną zaletę trzymania jednostki z dala od zawodów w przeciąganiu liny uprawianych przez filary społeczeństwa i w ten sposób może zapewnić konieczny spokój środowiskowy, by można się było nacieszyć spokojem umysłu. Czemu więc nie spacerować, kłaniać się w pas, śmiać się i płakać na wzór i podobieństwo kruchych śmiertelników, których pełno wokoło?


LIN TUNG-CHI

*

Fragment książki: Taoizm - Praca zbiorowa - Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego


Data utworzenia: 03/07/2020 @ 01:02
Ostatnie zmiany: 07/07/2020 @ 01:20
Kategoria : TAOIZM <<<==
Strona czytana 84500 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


rozmyslania-marek-a 1913.jpg
amsterd-abc.jpg
krotka-hi-islamu.png
megalomania-narodowa-by.png
NAPISY--1994.jpg
zbikowski-legendy.jpg
ramadan-i-kurban.png
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
saggs.jpg
leksykon-re.jpg
bog-a-zlo.jpg
graves-mity-gr.jpg
haidit-prawy-umysl.jpg
nowe-ateny.jpg
pascal-mysli.jpg
anatomia hybrydy.jpg
krewzkrwijezusa.jpg
heinemann-eunuchy.png
polska-X-XI.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
mit-azteko1.jpg
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
cyw-zyd.jpg
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
Leeuw-fenomonologia.png
his-euro.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
kissinger_dyplomacja.jpg
babilonskie-zaklecia.jpg
prawo-koscielne-kat.jpg
bugaj-hermetyzm.jpg
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
kultura-smierci-1.jpg
mysli-sw-jana-chr.png
rozmowy-z-diablem.jpg
odrodzenie-2000-44.png
demony-r.jpeg
znak-1994-2-465.jpeg
klucz-niebieski-k.jpg
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
magia-i-religia.jpg
malinowski-zsdzikich.jpg
burszta-asteriks.png
hall-heretycy.jpg
his-b-w.jpg
his-p-k.jpg
wilson-krwawiacy.png
trevel-his-a.jpg
labuda-m.jpg
historia-wenecji_norwich.jpeg
prawo-wyznaniowe-2011.png
slowianie-mitologie-swiata.jpg
bogowie-slowian-m.jpg
etnologia-religii-szyjewski.jpg
joga-eliade.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
edda-lelewel-1828.jpg
klengel-his-sy.jpg
ap06.jpg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg
101-tore-murphy.jpg
Chiny-nowe.jpg
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
polska_mieszka_i1.jpg
dziesiecina_j.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
tylak-bog.jpg
szrejter-mitologia.bmp
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
grabski-mieszko.jpg
listy-prof.jpg
lengauer-religijnosc.jpg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
historia-irlandii.jpg
in-god-we-trust.png
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
tocqueville.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
mitologia-l-tur.jpg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
swieci-nie-swieci.jpg
100-punk-zap.jpg
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
Rekonkwista.jpg
100_filmow_Lis.jpg
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
polskie-n.jpg
niemcy500.jpg
od-abrahama-do-ch.jpg
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
ewolucja-boga.jpg
swity-koszmar-haught.jpeg
etyka-prot-weber.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
eisenberg.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
islam-wnuk.jpg
zarys-h-sz.jpg
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg
40-piesni-r.png
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
IDEA-XIX-2007.png
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
1908-o-wolnosci.png
wewior-wstepujac-w.jpg
psychoanaliza-i-religia.jpg
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
bancroft-wspolczesni.png
religierzymu.jpg
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
ency-archeo-z-s.jpg
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
upaniszady-ut.jpg
konstytucja-laidler.jpg
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
ogarek-czoj.jpg
kartezjusz-roz.jpg
stern-zlote-mysli.png
watykan.jpg
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
wiek-propagandy.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
o-wdowach.jpg
jero.jpg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
Narody dawnej.jpg
nieznane-arch-mis.jpg
zli-papieze-c.jpg
estreicher-zarys.jpg
d-bog-urojony.jpg
meczenstwo_w_islamie.jpg
niwinski-mity-symbole.jpg
przeglad-religioznawczy.png
dogon-ya-gali.jpg
e-jastrzebowska.jpg
hinduizm_-k.jpg
historia-mali-tymowski.jpeg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
pliniusz-h-n.jpeg
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
kompendium-nauki-sk.jpg
erman-mity-s.jpg
religie-sw.jpg
o-duszy.jpg
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
pales.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
watykan-zd.jpg
wzory-kultury-b.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
de-mello.jpg
markus-chrzesc.jpg
milczenie-1-2012.jpg
butterwick.jpg
Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
camus-eseje.jpg
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
czarn-mwxxw.jpg
bravo.jpg
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
girard-koziol.jpg
historya-pow-h-3a.gif
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
margul-mity-z-pieciu.png
tajemnice-smim.jpg
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
kaligula.jpg
fuld-krotka.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20426948 odwiedzający

 468 odwiedzających online