Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

==>> WPROWADZENIE - Bóg

Bóg
Podjęcie się tego tematu przypomina porywanie się z motyką na słońce. A jednak wszyscy mamy jakiś stosunek do Boga. Jedni wierzą w Niego w określony sposób, inni wierzą zupełnie inaczej, jeszcze inni zupełnie weń nie wierzą. Ci ostatni to ateiści. Są także i tacy, którzy niczego w tym temacie nie są pewni, a nawet powątpiewają w możliwość osiągnięcia pewności i wyzbycia się w ten sposób swoich wątpliwości. To agnostycy. Nieliczna garstka nie musi wierzyć. Są to ci, którzy wiedzą.

Koncepcje Boga w różnych religiach

Nie można podać jednej ścisłej definicji Boga, ponieważ wymyka się On wszelkim próbom zdefiniowania. Nie da się bowiem ograniczyć do definicji tego, co nieograniczone i niepojęte. Jeśli ponadto założymy, że Bóg jest Wszystkim Co Jest, to Jego definicja staje się w ogóle niemożliwa, bo to czym definiujemy nie może się nakładać na to co definiujemy.

Jednak ludzie od zarania dziejów przeczuwali istnienie Najwyższego Absolutu i starali się jakoś go sobie wyobrazić, stworzyć jakiś pojmowalny model tego, co niepojmowalne. Początkowo prowadziło to do rzeźbienia różnych figur z drewna, z kamienia lub odlewania ich z metalu i do oddawania im czci. Niektóre społeczności upatrywały Boga również w przedmiotach i zjawiskach naturalnych, takich jak piorun, tęcza czy słońce. Z czasem wyobrażenia Boga stawały się o wiele bardziej złożone i subtelne. Obecnie nie da się przedstawić jakiegoś jednego, uniwersalnego modelu Boga – jest ich bowiem wiele. Co najmniej tak wiele, jak wiele jest różnych religii. Każda z nich inaczej odpowiada na większość podstawowych pytań, takich jak: „Kim jest Bóg?”, „Ilu jest Bogów?”, „Jaki jest Bóg?” , „Gdzie jest Bóg?” i „Jakie są relacje między Bogiem a światem?”.

Wyjątkowo na pierwsze pytanie wiele religii odpowiada na ogół zgodnie, że jest to Najwyższy Stwórca, Nadrzędna Energia stanowiąca Źródło Wszystkich Rzeczy, Najwyższa Istota, Stworzyciel Świata, Pierwsza Przyczyna Wszystkiego. Różnice pojawiają się dopiero w szczegółach pojmowania tych określeń.

Niektóre religie odpowiadając na drugie pytanie twierdzą, że bogów jest wielu i tworzą razem zbiór, zwany Panteonem – są to religie politeistyczne. Monoteizm głosi, że jest tylko jeden Bóg. Henoteizm dopuszcza wielu bogów, ale przyjmuje, że tylko jeden z nich jest tym najważniejszym.

W kwestii „jaki jest Bóg” wyraźnie zaznacza się podział na koncepcję Boga osobowego i nieosobowego. Wielkie religie monoteistyczne, takie jak chrześcijaństwo, islam czy judaizm, głoszą Boga osobowego. Chrześcijanie nawet uważają, że jest On aż w trzech osobach. Większość religii Wschodu, w tym hinduizm, ma niejednoznaczne stanowisko w tej sprawie. W wierzeniach ludowych wciąż żywe, choć coraz bardziej zanikające są tendencje politeistyczne lub henoteistyczne oparte na osobowej koncepcji Boga53. Żyjący w wiekach średnich Ramanudża głosił jedynego, pojmowanego osobowo Boga – Iśwarę. Obecnie wielu zwłaszcza wykształconych Hindusów znajduje się pod wpływem religijnych szkół, głoszących nieosobowego Boga, który może jednak przejawiać się za pomocą osobowych aspektów takich jak Brahma (Bóg stworzyciel), Wisznu (Bóg utrzymujący świat w istnieniu) i Siwa (Bóg niszczyciel). Ponadto wierzą oni głęboko, że Bóg, nieosobowa i niepojmowalna rzeczywistość, może przyjmować pojmowalne postaci osobowe, a nawet wcielać się w ludzkie ciało, jako tzw. „awatar”. Takich wcielonych Bogów było w tej religii wielu, przykładem mogą tu być Rama czy Kriszna. To co w chrześcijaństwie traktowane jest jako unikalne, jedyne i niepowtarzalne (wcielenie Chrystusa), w hinduizmie jest swojego rodzaju regułą czy normą.

W kwestii tego, gdzie znajduje się siedziba Boga, są aż trzy główne koncepcje. Teizm przyjmuje, że osobowy Bóg jest transcedentny (zewnętrzny) wobec świata, tzn. znajduje się poza światem i jest całkiem inny niż świat, choć może nań oddziaływać. Ten nurt jest reprezentowany przez wielkie religie monoteistyczne, w tym przez chrześcijaństwo54.

Panteizm utożsamia Boga ze światem, z przyrodą, pojmując go bezosobowo. Znany jest od starożytności, był głoszony m. in. przez stoików. Pogląd ten wyznawał również XVII-wieczny filozof – Baruch Spinoza. Panteizm jest niekiedy łączony z panpsychizmem55, w myśl którego wszystko co istnieje ma świadomość, nawet najdrobniejszy okruch materii. Niektórzy uważają panteizm za postać ateizmu.

Panenteizm stanowi niejako połączenie teizmu i panteizmu. Według tego poglądu Bóg nie jest oddzielony od świata, który jest jak gdyby jego cząstką czy emanacją. Świat według tego poglądu jest więc zawarty w Bogu. Ale Bóg to znacznie więcej. Chociaż świat istnieje w Bogu, to Bóg znacznie wykracza poza świat. Według panenteizmu Bóg jest więc Wszystkim Co Jest – wszystkim co istnieje w świecie, jak również wszystkim co istnieje poza światem. Ten pogląd przebija w pewnych, również współczesnych, nurtach hinduizmu, w których świat jest pojmowany jako coś w rodzaju snu czy wyobrażenia Boga. Niekiedy uznaje się go nawet za ciało Boga.
Podział na teizm, panteizm i panenteizm ilustrują następujące rysunki:



Jeśli chodzi o relacje między Bogiem a światem, to poglądy w tej mierze są bardzo zróżnicowane. Niektóre religie głoszą, że absolutnie wszystko co się dzieje na tym świecie jest zależne od woli Stwórcy. Takie skrajne stanowisko prezentuje np. islam. Na przeciwnym biegunie znajduje się pogląd zwany deizmem, który głosi, że Bóg w ogóle nie ingeruje w bieg wydarzeń na świecie, który działa na mocy nadanych mu praw, jak dobrze wyregulowany zegar. Większość religii głosi poglądy pośrednie, według których świat co prawda działa na ogół zgodnie z prawami nadanymi mu przez Stwórcę, ale może On dokonywać okresowych ingerencji w działanie tego świata, czy wprowadzać „poprawki” w jego funkcjonowaniu. W ten sposób tłumaczy się między innymi występowanie „cudów”, „objawień” czy działanie „opaczności bożej”. Ponadto w myśl tych koncepcji nie wszystko jest zdeterminowane do końca przez prawa, w przeciwnym razie nie byłyby możliwe akty wolnej woli.

Bogu przypisywane są różne atrybuty, które w różnych współczesnych systemach wierzeń są często podobne do siebie. Zaczynając od strony psychologicznej jest to świadomość, wolna wola, wszechwiedza i zdolność do przejawiania uczuć, przy czym najważniejszym uczuciem jest miłość. Energetycznym aspektem Boga jest wszechmoc i nieograniczony potencjał twórczy. Jego etyczne przymioty to dobro i sprawiedliwość.

Niektóre religie głoszą, że Bóg ma określone preferencje i ukierunkowaną wolę, którą ogłasza swojemu stworzeniu i której wypełnienia odeń żąda. Wszystkich, którzy działają wbrew tej woli – karze, niekiedy nawet wiecznym potępieniem i wiecznymi mękami w piekle. Jest w tym paradoks, ponieważ te same religie głoszą, że Bóg, który jest Dobrem, Miłością i Przebaczeniem, dał swojemu ludzkiemu stworzeniu wolną wolę. W okrutny sposób więc karze za wykorzystanie tego, co przedtem dał. Teologowie broniący tej dogmatyki powiedzieliby w tym momencie zgodnym chórem: „Nie za wykorzystanie, ale za niewłaściwe, błędne, wykorzystanie. Za trwanie w grzechu. Za sprzeciwienie się woli Boga, którą On przedtem ogłosił”. Ale to nie tak. Jeśli się komuś daje wolną wolę, to równocześnie akceptuje się wszelkie możliwe wybory tak obdarowanego i bierze się za to odpowiedzialność. Gdy ktoś daje komuś innemu wolną wolę, a potem go okrutnie karze za niewypełnienie jego woli, de facto wolnej woli nie daje. Taka teologia czyni z Boga obłudnika. Niestety, tego rodzaju religie funkcjonują bardzo dobrze, opierając wizerunek Stwórcy na strachu. Jest to kolejna sprzeczność. Tego, który jest Sprawiedliwością trzeba się bać. Straszna to bowiem sprawiedliwość, która za skończone przewinienie skazuje na wieczne tortury. „Bogobojność” w takich religiach urasta nawet do rangi cnoty.

Religie starają się stworzyć zrozumiałe interpretacje tego co niepojęte i dlatego posługują się pewnymi uproszczeniami, alegoriami, a nawet mitami. Niestety, chociaż te wyobrażenia Najwyższego zwykle bez trudu trafiają do ludzi, nie są to zbyt trafne wizerunki. Są również zbyt mało elastyczne i nie zmieniają się wraz z ewolucją pojmowania rzeczywistości. Może dlatego ojciec Anthony de Mello napisał, że religie nie tylko nie ułatwiają, ale czasem wręcz utrudniają dojście do prawdy. Mimo to jest faktem, że pewnym ludziom, na pewnym etapie ich rozwoju, takie łatwe do przyswojenia wyobrażenia Stwórcy są potrzebne. Chociaż określone systemy wierzeń są często sztywne i ograniczone, udzielają zwykle prostych i zrozumiałych odpowiedzi na podstawowe pytania egzystencjalne.

Przekonanie, że członkowie danego ugrupowania religijnego mają jakąś wiedzę o Bogu poprzez swoich proroków, swoje święte księgi i swoje obrzędy, że wiedzą oni co należy, a czego nie wolno, prowadzi do zmniejszenia poziomu lęku i niepewności. Jeśli nawet nie mają oni pełnej wiedzy o Bogu, bo takiej wiedzy mieć nie można, to przynajmniej wiedzą w co wierzyć. Więź z innymi członkami wspólnoty oparta na wzajemnie podzielanych przekonaniach daje im również poczucie bezpieczeństwa. Jest w tym kolejny paradoks. Z jednej strony bowiem owe systemy dają do zrozumienia, że Bóg jest groźny i trzeba się Go lękać. Z drugiej mówią: „nie lękajcie się, bo trzymając się naszego kościoła i stosując się do tego czego nauczamy, jesteście bezpieczni”. Taka „dobra nowina” silnie uzależnia. Sprawia ona, że wielu regularnie chodzi do kościoła i skrupulatnie przestrzega nakazanych praktyk i obrzędów, uwalniając się przez to od strachu i zyskując w zamian nadzieję na zbawienie. Tego typu religijność stanowi jednak tylko pewien etap ewolucji świadomości. W końcu każdy, podczas swej wędrówki przez czas, prędzej czy później musi stanąć przed wyborem pomiędzy przywiązaniem do wczorajszej wiary i tradycji przodków a prawdą swego jutra.

Czy Bóg jest osobą?


Aby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw trzeba określić, co to jest osoba. Odpowiedź nie jest prosta. Według klasycznej definicji Boecjusza „osoba to jednostkowa substancja o rozumnej naturze”. Podobnie Tomasz z Akwinu głosił, że „osoba to byt jednostkowy o intelektualnej istocie, realnej dzięki aktowi istnienia”. Inni określali osobę przez wskazanie jej więzi, działań i relacji z Bogiem (K. Rahner), z sobą przez własne przeżycia (K. Jaspers) czy przez świadomość wolności (J. P. Sartre) lub przez wskazanie jej więzi z całością (P. Teilhard de Chardin). Osobie są przypisywane też pewne cechy, takie jak: świadomość, wolna wola, twórcza aktywność, celowa działalność.

Niezależnie od różnic w rozumieniu tego pojęcia, jedno jest pewne – określenie Boga jako osoby nadaje mu pewne ramy i w jakiś sposób Go ogranicza. Określając Stwórcę jako „jednostkową substancję” czy „jednostkowy byt” zawężamy go od strony matematycznej, sprowadzając do jedności to co nieskończone. Mówiąc o Bogu jako o istocie rozumnej czy intelektualnej zawężamy Go od strony psychologicznej, bowiem rozum czy intelekt to atrybuty umysłu, a Ten Który Jest, to coś więcej niż umysł – to Źródło Wszystkiego, to Niewyobrażalna Energia tworząca Życie, to Byt istniejący w czasie i poza czasem, to Świadomość o niepojętej, duchowej naturze, nie dającej się ogarnąć rozumem. Ponadto nie możemy powiedzieć nic pewnego o Jego więziach, działaniach czy relacjach, bo ich po prostu nie znamy. Dlatego zarozumiałością byłoby upierać się, że wiemy na pewno, czy Bóg jest osobowy, czy też nie, czy jest transcendentny, czy immanentny. Możemy jedynie przeczuwać i wierzyć, że On jest, zgodnie z tym, co sam o sobie powiedział: „Jestem, który jestem”. Reszta jest zmyśleniem.

Chociaż nie wiemy na pewno, jaki jest Bóg, staramy się zawsze wytworzyć jakieś pojmowalne wyobrażenie tego, co niepojmowalne. Stąd owego określenia „zmyślenie” nie należy rozumieć w sposób pejoratywny. Osobowy model Boga jest, na pewnym etapie rozwoju, bardzo pomocny. Niektóre umysły nie mogą sobie wyobrazić swego Stwórcy inaczej, niż poprzez utworzenie jego konkretnego wizerunku, wyposażonego w pewne przymioty, cechy, atrybuty – a to prowadzi do personalizacji. Teistyczna koncepcja transcedentnego Stworzyciela sprzyja takiej jego wizji. Bóg jest tam oddzielony od świata, oddzielony od ludzi, choć wszędzie obecny i zdolny do wywierania wpływu na wszystko. Akceptacja takiej separacji musi jednak prowadzić nieuchronnie do wniosku, że oprócz Boga istnieje również coś, co Bogiem nie jest. To oczywiście Stwórcę ogranicza, ale za to można wtedy tworzyć różne teologie oparte na podziałach i głoszące walkę dobra ze złem (np. uosobionym w postaci szatana).

Istnieją również inne koncepcje, które przyjmują, że Bóg jest nieograniczony, że nie tylko jest wszędzie i w każdym czasie, ale jest Wszystkim56. Takie panenteistyczne podejście zakłada, że Bóg, jako Suma Wszystkiego, jako Całość, jest niepojmowalny rozumem i nie poddaje się ograniczającym go klasyfikacjom, ale pewne jego aspekty mogą przyjmować postać zrozumiałą, a nawet osobową. Bóg, który jest wszystkim, może się objawiać we wszystkim – w różnych osobach czy rzeczach i w różnym stopniu. Można go dostrzec zarówno w rozkwitającym pąku róży, jak i gnijących szczątkach tego kwiatu, w nowo narodzonym dziecku czy umierającym starcu. Jest obecny zarówno tam, gdzie zachwyca piękny krajobraz, jak i tam, gdzie szaleje burza. Jest wszędzie57, choć nie ma go tak samo dużo we wszystkim, np. w człowieku jest go więcej niż w mrówce. Niektóre postaci historyczne były nim wypełnione w sposób szczególny58, np. Kryszna, Budda, czy Jezus z Nazaretu.

Czy więc Bóg jest, czy też nie jest osobą? I tak i nie. Patrząc na Stwórcę z najszerszej perspektywy, widząc w nim wszystko co jest, co było i co będzie, możemy powiedzieć o nim to tylko, że jest to Ponadosobowy Absolut o niepojmowalnej naturze, Będący Wszystkim i zarazem Źródłem Wszystkiego. Oglądając Go jednak przez filtr naszego ograniczonego spojrzenia, dostrzegamy w nim osobę podobną do nas. Dlatego przypisujemy mu często typowo ludzkie cechy, np. sądzimy, że się na coś gniewa, z czegoś się cieszy, lub czegoś potrzebuje, a nawet żąda. Niektóre religie nadają mu nawet określoną płeć. Obraz Boga malowany przez poszczególne religie nie jest prawdziwym wizerunkiem Tego Który Jest ale jedynie jego fasadą, rozwijaną przez kościoły jako zrozumiała interpretacja Boga. Niestety, te „interpretacje” nie zawsze są „utrafione w swym portretowaniu”.

Każdy widzi Boga po swojemu, tak jak Go sobie wyobraża, lub jak mu dyktuje to jego religia. Jedni postrzegają Go w określony sposób, inni zupełnie inaczej, a niektórzy w ogóle nie są w stanie sobie Go wyobrazić, choć przeczuwają, że jest. Bóg jawi nam się więc zawsze w taki sposób, na jaki jesteśmy przygotowani. Ten Który Jest dostosowuje swój wizerunek do naszych możliwości poznawczych. Nigdy nie ukaże się nam inaczej niż myślimy, że się ukaże. Nigdy nie zobaczymy go innym, niż myślimy, że jest.

Czy istnienie Boga można udowodnić?

Wielu uważało i nadal są tacy co sądzą, że na gruncie rozumu i logiki można skonstruować przekonujące dowody na istnienie Stwórcy. Obserwując Wszechświat znajdujący się w ciągłym ruchu, niektórzy dochodzą do wniosku, że przecież musi istnieć Pierwszy Poruszyciel, który napędził tę Machinę Rzeczywistości. Zauważając związki przyczynowo-skutkowe w zachodzących wydarzeniach, upatrują Boga w pierwszej przyczynie. Postrzegając istniejącą rzeczywistość, a zwłaszcza życie na Ziemi, jako celowo i planowo zaprojektowane, konkludują, że musi istnieć Kreator Wszystkiego. Ludzie więc już od dawien dawna próbują tworzyć konstrukcje myślowo-logiczne, które mają przemawiać za istnieniem Stwórcy. Jednym z takich myślicieli był Tomasz z Akwinu, który przedstawił aż pięć dowodów na istnienie Boga.

Jednak wiarygodność takich dowodów może budzić wątpliwości. Aby były one w pełni przekonywujące, musiałyby mieć taką rangę, jak np. dowód matematyczny, tzn. musiałby opierać się na rozumowaniach logicznie pewnych59. W tego rodzaju dowodach prawdziwe założenia zawsze implikują prawdziwe tezy. Jednak cały problem tkwi w założeniach, które w takich dowodach przyjmuje się jako prawdy oczywiste, a które mogą być łatwo zakwestionowane. Np. w pierwszym dowodzie „ex motu” (z ruchu) Tomasza z Akwinu zakłada się, że po pierwsze każdy będący w ruchu byt jest poruszany przez inny byt, który jest jego motorem, po drugie – ciąg takich motorów jest skończony. Z powyższych założeń, oraz z empirycznego stwierdzenia, że Wszechświat (od atomów po galaktyki) jest w nieustannym ruchu, wynika wniosek, że musi istnieć pierwszy motor, czyli Bóg. Chociaż samo rozumowanie jest logicznie poprawne, to jednak przyjęte założenia, a zwłaszcza to drugie, o skończonym ciągu poruszeń, można łatwo poddać w wątpliwość. W istocie należałoby je udowodnić. Ale to spowodowałoby konieczność przyjęcia „na wiarę” kolejnych założeń. Sytuacja ta powtarzałaby się wielokrotnie, aż do momentu, gdy nie zostałoby już nic do zakładania.

Niestety, nie można wszystkiego udowodnić. Ba, nie można nawet pewnych pojęć zdefiniować. Każdy system, aby był niesprzeczny, musi być niezupełny. Żeby tak było, musi on zawierać pewną (zwykle niewielką) ilość niezdefiniowanych pojęć i nieudowodnionych zasad. Te systemowe fundamenty zawsze można próbować kwestionować. Dlatego nie można skonstruować takiego dowodu na istnienie Boga, aby założenia, na których jest on oparty, były niepodważalne. Można oczywiście wierzyć w słuszność tych założeń, ale wtedy nie mamy już do czynienia ze ścisłością logicznego wywodu, ale z przekonaniami. Można też, oczywiście, pojęcia Boga nie definiować, a fakt jego istnienia uznać za pewnik. W takim przypadku żadne dowody nie są już ani potrzebne, ani możliwe.

Istnieje jednak zupełnie inne podejście do tego zagadnienia. Jeżeli Bogiem nazwiemy (na sposób panteistyczny lub panenteistyczny) „Wszystko Co Jest”60, to wcale nie musimy w niego wierzyć, ani jego istnienia udowadniać. Nazwaliśmy bowiem Bogiem To Co Jest, a przecież wiemy, że coś jest, a po części nawet wiemy co jest, bo widzimy, słyszymy, czujemy, itp. Zaprzeczając własnemu doświadczeniu zaprzeczalibyśmy samemu sobie, co doprowadziłoby sprawę do absurdu. Nie możemy więc powiedzieć, że nic nie ma, bo przekreślilibyśmy również przy okazji siebie. Wiemy, że istniejemy, doświadczając siebie wewnętrznie i zewnętrznie. Wiemy, że jest to, czego doświadczamy. Podejrzewamy nawet, że jest może więcej, niż postrzegamy. A To Co Jest nazwaliśmy Bogiem. Bóg jest więc w tym wypadku naszą wiedzą, naszą obserwacją, a nie naszą wiarą. W szczególności dostrzegamy w świecie różne przejawy życia. Możemy więc powiedzieć, że Bóg to Życie. Widzimy, że wszystko się zmienia, a jedyną niezmienną rzeczą jest prawo zmiany. Możemy więc powiedzieć, że Bóg to Zmiana. Widzimy, że te zmiany nie są chaotyczne, przypadkowe, ale uporządkowane, zmierzające ku lepszemu przystosowaniu, zmierzające ku większej doskonałości. Możemy więc powiedzieć, że Bóg to Proces. W miarę naszej ewolucji, nasza wiedza o Tym Co Jest stale się poszerza. Możemy zatem powiedzieć, że coraz lepiej poznajemy Boga, bo coraz lepiej poznajemy Życie, bo coraz lepiej poznajemy To Co Jest. Wiemy, że MY również stanowimy cząstkę Tego Co Jest, zatem to MY również tworzymy Boga.

Nazwanie „Wszystkiego Co Jest” „Bogiem” można określić jako pewnego rodzaju „sztuczkę”, „trik”. Nazwa nie jest ważna, równie dobrze można by przyjąć „Wszechrzeczywistość”, „Wojtek”, albo „Charlie”. Jeśli używamy określenia „Bóg”, czynimy to z szacunku dla „Wszystkiego Co Jest”, w świadomości, że w powszechnym rozumieniu słowo „Bóg” oznacza coś „Najwyższego”: Najwyższą Istotę, Najwyższą Rację, Najwyższą Prawdę, Najwznioślejsze Uczucie, itp. Jeśli ktoś jednak nie lubi słowa „Bóg”, bo w jego mniemaniu zostało ono dostatecznie ośmieszone przez różne religie, może się śmiało bez niego obejść. Nie ważne bowiem jak się daną rzecz nazwie. Ważne jest tylko to, jak się ją rozumie i co się wobec niej czuje.

Jeśli nie tworzymy kultu, ani dogmatów, nie przesądzamy, nie przyjmujemy, ani też nie odrzucamy niczego z góry, ale doświadczamy, poznajemy, obserwujemy, co jest, a co nie, jak jest, a jak nie, co się sprawdza, a co nie; jeśli coraz więcej postrzegamy, uświadamiamy sobie i rozumiemy, jeśli coraz lepiej, mocniej i szlachetniej czujemy i kochamy – to urzeczywistniamy Boga w sobie. Takiego Boga, w którego nie musimy wierzyć. Takiego Boga, o którym wiemy na pewno, że jest, bo jest on Wszystkim Co Jest. Wtedy jakakolwiek religia, wraz z jej dowodami na istnienie Boga, nie jest już nam potrzebna, a nasze doświadczenie Boga staje się Nauką, Poznaniem i Wiedzą.

Dopóki nie wytworzymy w sobie takiej pewności na temat Boga, bądźmy chociaż otwarci, bowiem zarówno gorliwy wyznawca jakiejś doktryny religijnej, jak i ateista, to ludzie zamknięci61. Otwórzmy więc drzwi Prawdzie!



Przypisy:

53 Czci się osobowo pojmowanego boga Wisznu, boga Siwę, oraz jego małżonkę Kali. Dużym szacunkiem obdarza się także boskie awatary – Ramę i Krisznę. Czczone są również takie bóstwa zwierzęce jak: Hanuman, przedstawiany jako małpa i Ganesia, który ma głowę słonia z trąbą.
54 Niektórzy przedstawiciele filozofii chrześcijańskiej głoszą, że Bóg jest transcedentno-imanentny, tzn., że chociaż wykracza poza świat i nie jest z nim tożsamy, jest w nim obecny, użycza mu swojej siły i obdarza swoją miłością.
55 Takie stanowisko prezentował na przykład Marek Aureliusz.
56 Takie jego pojmowanie znajduje potwierdzenie w Apokalipsie św. Jana: „Jam jest Alfa i Omega, początek i koniec, mówi Pan Bóg, który jest, który był i który przyjdzie”.
57 Mówią o tym niektóre ewangelie apokryficzne, np. Ewangelia Życia Doskonałego: „Podnieście kamień, a Mnie tam znajdziecie. Rozłupcie drzewo, a jestem tam. Albowiem jak w ogniu i w wodzie, tak w każdym żywym stworzeniu jest Bóg objawiony jako życie i jego istota”. (Ewangelia Życia Doskonałego, przekład ks. H. Zaleski, MEFIS, Gdańsk, 1971, [19, 6].)
58 Wynikało to z faktu, że te osoby były bardziej świadome obecności Bożej w sobie niż inni. Jezus np. powiedział wprost: „Ja i mój Ojciec to jedno”.
59 Np. dedukcja i indukcja zupełna prowadzą do pewnych wyników. Indukcja niezupełna i redukcja dają tylko wyniki mniej lub bardziej prawdopodobne.
60 Określenie Boga jako Wszystkiego Co Jest utożsamia Go z całością Bytu. Jednak niektórzy myśliciele uważają, że to by ograniczało Boga, który w rzeczywistości jest czymś więcej i wykracza poza byt. Definiują więc Stwórcę jako Byt i Niebyt zarazem, jako Wszystko Co Jest i Wszystko Co Nie Jest.
61 Zamknięcie polega na tym, że ktoś wierzy i nie dopuszcza niczego innego lub nie wierzy i też nie dopuszcza niczego innego. Dla ateisty niewiara połączona z zamknięciem staje się wiarą – wiarą w nieistnienie Boga.

* * * * *

Fragment tekstu:„Mój prywatny słownik”
źródło: http://www.akohard.kk.e-wro.pl/ksiazka.html

Data utworzenia: 23/11/2013 @ 15:48
Ostatnie zmiany: 24/11/2013 @ 06:19
Kategoria : ==>> WPROWADZENIE
Strona czytana 111151 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
burszta-asteriks.png
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
listy-prof.jpg
pales.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
his-p-k.jpg
mysli-sw-jana-chr.png
ogarek-czoj.jpg
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
watykan-zd.jpg
pliniusz-h-n.jpeg
megalomania-narodowa-by.png
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
szrejter-mitologia.bmp
historia-wenecji_norwich.jpeg
estreicher-zarys.jpg
eisenberg.jpg
saggs.jpg
swieci-nie-swieci.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
stern-zlote-mysli.png
edda-lelewel-1828.jpg
niemcy500.jpg
tajemnice-smim.jpg
de-mello.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
Leeuw-fenomonologia.png
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
odrodzenie-2000-44.png
konstytucja-laidler.jpg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
rozmyslania-marek-a 1913.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
psychoanaliza-i-religia.jpg
islam-wnuk.jpg
cyw-zyd.jpg
wewior-wstepujac-w.jpg
anatomia hybrydy.jpg
ency-archeo-z-s.jpg
wiek-propagandy.jpg
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
kartezjusz-roz.jpg
dziesiecina_j.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
kultura-smierci-1.jpg
hinduizm_-k.jpg
lengauer-religijnosc.jpg
o-duszy.jpg
etyka-prot-weber.jpg
markus-chrzesc.jpg
amsterd-abc.jpg
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
heinemann-eunuchy.png
Narody dawnej.jpg
mitologia-l-tur.jpg
watykan.jpg
kaligula.jpg
wzory-kultury-b.jpg
niwinski-mity-symbole.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
bogowie-slowian-m.jpg
NAPISY--1994.jpg
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
grabski-mieszko.jpg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
Chiny-nowe.jpg
klucz-niebieski-k.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
hall-heretycy.jpg
bravo.jpg
in-god-we-trust.png
butterwick.jpg
ap06.jpg
klengel-his-sy.jpg
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
o-wdowach.jpg
krotka-hi-islamu.png
zarys-h-sz.jpg
rozmowy-z-diablem.jpg
girard-koziol.jpg
IDEA-XIX-2007.png
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
krewzkrwijezusa.jpg
bancroft-wspolczesni.png
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
40-piesni-r.png
historia-mali-tymowski.jpeg
erman-mity-s.jpg
zli-papieze-c.jpg
babilonskie-zaklecia.jpg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
leksykon-re.jpg
fuld-krotka.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
dogon-ya-gali.jpg
historya-pow-h-3a.gif
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
camus-eseje.jpg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
bog-a-zlo.jpg
czarn-mwxxw.jpg
etnologia-religii-szyjewski.jpg
slowianie-mitologie-swiata.jpg
graves-mity-gr.jpg
nieznane-arch-mis.jpg
religie-sw.jpg
polskie-n.jpg
polska-X-XI.jpg
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
religierzymu.jpg
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
znak-1994-2-465.jpeg
meczenstwo_w_islamie.jpg
e-jastrzebowska.jpg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
haidit-prawy-umysl.jpg
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
tylak-bog.jpg
kompendium-nauki-sk.jpg
milczenie-1-2012.jpg
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
polska_mieszka_i1.jpg
ramadan-i-kurban.png
prawo-koscielne-kat.jpg
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
tocqueville.jpg
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
pascal-mysli.jpg
100_filmow_Lis.jpg
zbikowski-legendy.jpg
magia-i-religia.jpg
trevel-his-a.jpg
his-b-w.jpg
Rekonkwista.jpg
100-punk-zap.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
przeglad-religioznawczy.png
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
101-tore-murphy.jpg
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
joga-eliade.jpg
mit-azteko1.jpg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg
kissinger_dyplomacja.jpg
margul-mity-z-pieciu.png
prawo-wyznaniowe-2011.png
demony-r.jpeg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
upaniszady-ut.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
labuda-m.jpg
swity-koszmar-haught.jpeg
od-abrahama-do-ch.jpg
wilson-krwawiacy.png
his-euro.jpg
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
1908-o-wolnosci.png
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
bugaj-hermetyzm.jpg
malinowski-zsdzikich.jpg
nowe-ateny.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
ewolucja-boga.jpg
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
jero.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
d-bog-urojony.jpg
historia-irlandii.jpg
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20431540 odwiedzający

 486 odwiedzających online