Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Religie a architektura - Tadż Mahal

TADŻ MAHAL
Dzieje królów zawsze były widowiskiem przeznaczonym dla całego świata. Publicznością w tym teatrze jest potomność urzeczona wydarzeniami, których sens wydaje się jej szczególnie doniosły, ponieważ aktorzy byli ludźmi wielkiego formatu. W historii Mogołów indyjskich występuje to wyjątkowo wyraźnie, gdyż nie tylko zawładnęli oni swą sceną niepodzielnie, ale byli także własnymi scenografami, tworząc dzieło sztuki rozpoznawalne na pierwszy rzut oka niemal przez każdego człowieka na świecie mauzoleum Tadż Mahal.
Tadż Mahal Tadż Mahal, Agra, Indie

Tylko takie dzieło jak Tadż Mahal mogło służyć za kurtynę zasłaniającą tajemnicę ich pochodzenia oraz ogromu ich sukcesu i klęski. Dynastia ta sprawowała faktyczne rządy w Indiach przez niespełna dwieście lat - kroplę w dzbanie indyjskiej wieczności, ale dla subkontynentu był to wstrząs, którego posępne skutki trwają do dziś.

W 1526 roku okrutni nomadzi, Mogołowie, wtargnęli jako cudzoziemcy, jako muzułmanie, do kraju o większości hinduskiej, kraju, który od tysiącleci trwonił siły na lokalne spory i waśnie. Jednakże okazali się oni geniuszami, którzy nie tylko zjednoczyli Indie, ale naznaczyli je swoim piętnem i pozostawili w dziedzictwie logiczny ciąg wydarzeń; w którym odbija się ich posłannictwo. Wszystko to widać jak na dłoni, zaklęte w mogolskiej architekturze.

Agra Indie, Agra W Indiach przeszłość mogolska nie tylko zdołała przetrwać, ale nadal narzuca się z przemożną natarczywością. Każdy turysta z podziwem ogląda Czerwone Forty cesarskich miast Delhi i Agry; ich masywne mury z piaskowca jeszcze dziś otaczają przepiękne meczety i pałace, z salami do audiencji prywatnych i publicznych, o ścianach inkrustowanych ametystami i krwawnikami. Jednakże nigdzie zagadki Mogołów nie odczuwa się tak intensywnie, jak na widok Tadż Mahalu. Choć miał to być tylko grobowiec cesarzowej, stał się grobowcem całej dynastii - ponadczasowym wcieleniem jej chwały i upadku.

Kto z pielgrzymujących do Agry, znalazłszy się w tym mieście, z obawy przed rozczarowaniem nie zawahał się na moment, nim poszedł zwiedzić ową najsławniejszą budowlę świata?

W przestronnej Bramie Saraceńskiej tablice, na których wykuto napisy w językach angielskim i hindi, tak zapowiadają to sanktuarium: „Tadż Mahal zbudowany został w latach 1631-1653 przez Cesarza Szahdżahana dla jego żony Ardżumand, znanej pod imieniem Mumtaz Mahal, Ozdoba Pałacu. Urodzona w 1592 roku jako córka Asaf-chana, poślubiła w 1612 roku Szahdżahana i wydawszy na świat czternaste dziecko zmarła w 1631 roku. Po śmierci Cesarz został pochowany u jej boku.

Stojąc pod mrocznym muzułmańskim sklepieniem wszyscy, którzy odwiedzali to miejsce w ciągu minionych trzystu z górą lat, zawsze widzieli w pierwszej chwili ten sam obraz. Jest tam bowiem tylko jedno dojście, nikt nie przybywa tu od strony płynącej opodal rzeki Dżamny, a wysokie mury uniemożliwiają widok z dowolnie wybranych kierunków. Aż zbyt piękna, długa promenada, z lustrzaną taflą sadzawki, prowadzi do gigantycznej białej zjawy - samego Tadż Mahalu. Bo ten grobowiec jest naprawdę zjawą, nawiedzaną przez niespokojne duchy Mumtaz Mahal, Szahdżahana i ich dzieci.

Bezpośrednie spotkanie z Tadż Mahalem przyprawia o zawrót głowy - bo to doprawdy cudowne zjawisko, zawieszone między rzeczywistością i nierzeczywistością, w niewiarygodny sposób opierające się wszystkim banałom, które o nim napisano. Bywali tacy esteci, którzy spędzali tu całe dni, wałęsając się po ogrodzie i obserwując subtelne metamorfozy grobowca, gdyż z każdą upływającą godziną pokrywa się on coraz to nowymi deseniami światłocienia - kotarą cieni, którą muzułmańscy architekci zapewne świadomie wykorzystali, aby osłonić kruchą tajemniczość monumentu przed ostrym słońcem Indii.

Mumtaz Mahal Mumtaz Mahal Koneserzy potrafią nawet określić dokładny czas po cieniach padających na niszę pod wielkim łukiem centralnym; takim ludziom Tadż Mahal spędza sen z oczu. W świetle księżyca budowla jest urzekająco piękna, jarzy się srebrzystą poświatą, która w niewytłumaczony sposób wydaje się mieć źródło wewnątrz, a nie zewnątrz grobowca.

Przekroczywszy łuk bramy wejściowej widz nadal znajduje się w odległości trzystu metrów od mauzoleum i nie zdaje sobie jeszcze sprawy z jego zdumiewającego ogromu. Z daleka nie można dojrzeć inkrustacji ze szlachetnych kamieni ani innych detali - wszystko jest tu z białego marmuru, a w islamie biel jest kolorem śmierci. Cztery wyprężone jak na warcie minarety wnoszą bez wątpienia akcent męski, ale są czymś więcej: to one odrywają Tadż od ziemi. Gdyby je usunąć, grobowiec natychmiast straciłby swą eteryczność; to wszystko jest bardzo dziwne. Kopuła w kształcie gruszki stanowi cud kobiecości i dzięki mistrzostwu formy sprawia wrażenie nieważkiej.

Na końcu promenady dostrzegamy, że rozplanowanie terenu niemal nie różni się od otoczenia innych grobowych budowli Mogołów, które umieszczone są w czteroczęściowych ogrodach symbolizujących muzułmański raj. Jednakże w odróżnieniu od pozostałych grobowców mogolskich, które z reguły wznoszą się w samym środku ogrodu, Tadż stoi samotnie ponad swoim Edenem, na wielkiej platformie górującej nad rzeką Dżamną. Mauzoleum, które od poziomu ogrodu do wieńczącej kopułę złotej iglicy liczy 74 metry wysokości, przytłacza zwiedzających swym ogromem.
Tadż Mahal Tadż Mahal, wersety z Koranu

Wewnątrz gigantycznego centralnego łuku marmurowe sklepienie oszlifowane jest w romby, a wersety z Koranu, czarno wypisane stylizowanym arabskim pismem kaligraficznym, wiją się wokół drzwi wejściowych jak kolosalny rebus. „Poczęta z myśli tytanów, wykonana przez jubilerów” budowla odznacza się nieprzebranym bogactwem fryzów, kasetonów z płaskorzeźbami i inkrustacji z cennych kamieni. Motywy kwiatowe, powtarzające z geometryczną precyzją tysiące razy te same kwitnące kwiatuszki, są zdumiewająco naiwne. W płaskorzeźbach z białego marmuru dominuje irys, kłączasta roślina charakterystyczna dla cmentarzy, która rośnie tylko w cieniu i nie lubi indyjskiego upału.
Tadż Mahal Tadż Mahal, marmurowy panel w kwiatowe wzory

Od drzwi wejściowych schodzi się w dół do krypty z prawdziwymi grobami - na górze stoją tylko cenotafy, sarkofagi symboliczne. Na płaskorzeźbach ambitu wokół górnej krypty znowu kwitną kwiaty - tutaj wyłącznie białe, widmowe kwiaty śmierci. Światło dzienne sączy się przez kraty czterech łuków, okalających sarkofagi. Cenotafy obramowane są ośmioboczną ażurową przegrodą z białego marmuru, zadziwiającą filigranowym motywem kwiatowym - jest to prawdziwe arcydzieło orientalnej sztuki dekoracyjnej.

W samym środku znajduje się mały sarkofag cesarzowej Mumtaz Mahal, a pod kątem ostrym do niego, niemal brutalnie przyciśnięty do marmurowej przegrody, stoi większy cenotaf Szahdżahańa, zwieńczony niewielką rzeźbą, symbolem mężczyzny. To dostawienie jego trumny wnosi akcent niepokoju - nieprzyjemny dysonans w bezbłędnej harmonii mauzoleum. Nawet cudzoziemiec-ignorant domyśli się, że w przeszłości zdarzyło się coś tragicznego. Jeden z dozorców wydaje ciche okrzyki, żeby zademonstrować wspaniałe echo, które przez całe dwadzieścia dwie sekundy błąka się upiornie między ścianami sanktuarium.
Tadż Mahal Tadż Mahal, sarkofagi cesarzowej Mumtaz Mahal i Szahdżahańa

Tymczasem na zewnątrz czeka słońce, które w Indiach bywa niemiłosierne. Zwiedzający osłaniają oczy przed blaskiem bijącym od białego marmuru. Spacerując powoli wokół budowli dostrzegamy, że wszystko jest tu poczwórne: takie same wielkie łuki powtarzają się na północy, południu, wschodzie i zachodzie; cztery minarety wznoszą się modlitewnie z czterech rogów wielkiej kwadratowej platformy. Jednakże sam Tadż Mahal nie ma kształtu kwadratowego: zewnętrzne rzędy dwupiętrowych arkad po obu stronach wielkiego łuku są ścięte, dzięki czemu powstaje ośmiobok, zwany przez muzułmańskich architektów ośmiobokiem bagdadzkim. Z racji tej natarczywej symetrii całość jest pełna spokoju, senna.

Czasem płynąca za grobowcem rzeka robi o świcie wrażenie sielankowe. Na jej przeciwległym brzegu samotna kopułka grobu mogolskiego sąsiaduje i rumowiskiem wyglądającym rzeczywiście na szczątki fundamentów owego bliźniaczego Tadżu z czarnego marmuru, który wedle legendy zamierzał obudować dla siebie Szahdżahan. Widać stąd fort w Agrze, położony o jakieś półtora kilometra licząc wzdłuż zakola popielatej od mułu rzeki. W pulsującym powietrzu letnim unosi się on nad ziemią w postaci olbrzymiej czerwonej plamy, jak miraż z epoki Mogołów. Zwiedzanie kończy się w miejscu, w którym się zaczęło. Przed potężnym frontonem spostrzegawczy obserwator dostrzega z odrobiną zgorszenia linkę od piorunochronu przeprowadzoną po ścianie obok głównego łuku.

Wracając ogrodem każdy ogląda się za siebie. Na trawniku rozłożyło się jak zwykle kilka rodzin hinduskich - sikhowie w turbanach i pełne ponadczasowego wdzięku kobiety w sari. W arkadach zaczynają już pokazywać się cienie, judząc znowu zainteresowanie nieodgadniona tajemnicą, której w czasie zwiedzania nie zdołaliśmy rozwiązać. I z każdą godziną upływającego popołudnia tajemnica ta będzie się pogłębiać. Na czym ona polega?

Tadż Mahal Tadż Mahal, symbol Mogołów Cokolwiek można by powiedzieć, na pewno jest to rdzennie indyjskie: zagadkowe zjawisko, które zawiera w sobie całą swą historię, a jednocześnie w przedziwny sposób wymyka się kategoriom czasu. Tadż Mahal implikuje rwanie, które nie mieści się w pojęciach teraźniejszości i przeszłości, trwanie, które nie uwzględnia istnienia rzeki Dżamny, sączącej u jego stóp swe gładkie wody. „Teraz” i „dawniej” to tylko maja - złudzenie, zmienne formy przemijalności. Choć warstwę trzystu - i więcej - lat historii potrafimy spreparować jak palimpsest, nadając jej przejrzystość arkusików folii celofanowej, to przecież wszystko to może być tylko indyjską iluzją. Może to dziś, a może niegdyś Mahatma Gandhi stał w tym ogrodzie i widział Tadż na swój sposób, jako symbol ucisku? Złudzenie bywało czasem groteskowe.

W 1836 roku żona angielskiego pułkownika Sleemana, który rozbił namiot na trawniku opodal mauzoleum, wykrzyknęła: „Gotowa jestem jutro umrzeć, żeby leżeć w takim grobie!” Sleeman relacjonuje, że orkiestra z pułku jego przyjaciela, majora Godby’ego, uprzyjemniała żołnierskie wieczory wygrywając dziarsko na tarasie mauzoleum. Byli to przynajmniej wielbiciele tego zabytku, amatorzy pikników i im podobni. Niewiele lat wcześniej grupa urzędników, która w pierwszych latach panowania brytyjskiego zjechała tu, by odetchnąć świeżym powierzeni, uzbroiwszy się w młotki i dłuta zebrała obfity plon drogich kamieni wiecznie kwitnącego ogrodu na pokrytych inkrustacją ścianach mauzoleum.

Lord William Bentinck, generalny gubernator Indii od 1828 do 1835 roku, sprzedał w drodze licytacji wannę z pałacu Szahdżahana w Agrze, a Tadż Mahal cenił tak nisko, że zamierzał go rozebrać w celu uzyskania marmuru! W odleglejszych czasach Tadż Mahal poniósł jeszcze większe straty. U schyłku cesarstwa Mogołów skradziono z mauzoleum największe skarby - tureckie i perskie kobierce, zasłony, lampy i złote łańcuchy, bezcenny baldachim z pereł zdobiący grobowiec Mumtaz Mahal, a dżatowie zrabowali i przetopili legendarne drzwi z czystego srebra.

Może to dziś, a może niegdyś... od mauzoleum bije chłód absolutu. Niektórzy nawet słyszą nieustanny szept: to dawno zapomniani mułłowie cesarscy odmawiają modlitwy za tę kobietę, o której pamięć ma trwać na wieki wieków. W każdą rocznicę jej śmierci Szahdżahan modlił się na klęczkach przed wysadzaną drogimi kamieniami balustradą otaczającą jej trumnę.

Co noc budynek był iluminowany światłami lamp ze złota, a w krypcie wisiała złota kula ozdobiona wypukłymi lustrami z Aleppo, rzucającymi zmienne desenie zmysłowych blasków na grób bezpowrotnie utraconej kobiety. Śmierć to sama istota Tadż Mahalu, ale w budowli tej wyczuwa się nie tylko śmierć. Żadna fotografia ani żaden film nie zdołają oddać ducha emanującego z tego arcydzieła - jak ektoplazma wywołuje on gęsią skórkę tylko u bezpośrednich obserwatorów.

Tchnienie owego ducha bije od centralnego łuku muzułmańskiego, niby barbarzyńska strzała wymierzona w kopułę z białego marmuru. Wszystko staje się tu niesamowite i wspaniałe niby zaklęcie, dzięki któremu śmierć traci wszelką brutalność. Na tle tego doskonałego symbolu Mogołowie odegrali swoją rolę do końca, wierni władającej nimi obsesji. Głównym reżyserem wydarzeń była śmierć utajona w cieniu ich potęgi - ukryta za ich lwem czającym się na tle wschodzącego słońca.


*
Fragment książki: Waldemar Hansen - Pawi tron

Data utworzenia: 23/03/2018 @ 21:34
Ostatnie zmiany: 01/04/2018 @ 00:26
Kategoria : Religie a architektura
Strona czytana 91660 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


saggs.jpg
o-wdowach.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
nieznane-arch-mis.jpg
ap06.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
IDEA-XIX-2007.png
od-abrahama-do-ch.jpg
heinemann-eunuchy.png
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
odrodzenie-2000-44.png
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
camus-eseje.jpg
burszta-asteriks.png
kompendium-nauki-sk.jpg
historia-irlandii.jpg
grabski-mieszko.jpg
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
historia-wenecji_norwich.jpeg
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
tylak-bog.jpg
leksykon-re.jpg
100_filmow_Lis.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
zarys-h-sz.jpg
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
anatomia hybrydy.jpg
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
haidit-prawy-umysl.jpg
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
joga-eliade.jpg
Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
przeglad-religioznawczy.png
niwinski-mity-symbole.jpg
polskie-n.jpg
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
ogarek-czoj.jpg
krotka-hi-islamu.png
hinduizm_-k.jpg
de-mello.jpg
e-jastrzebowska.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
o-duszy.jpg
erman-mity-s.jpg
konstytucja-laidler.jpg
religierzymu.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
listy-prof.jpg
rozmowy-z-diablem.jpg
fuld-krotka.jpg
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
szrejter-mitologia.bmp
etnologia-religii-szyjewski.jpg
slowianie-mitologie-swiata.jpg
girard-koziol.jpg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
bravo.jpg
rozmyslania-marek-a 1913.jpg
prawo-wyznaniowe-2011.png
nowe-ateny.jpg
magia-i-religia.jpg
1908-o-wolnosci.png
polska-X-XI.jpg
religie-sw.jpg
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
wzory-kultury-b.jpg
graves-mity-gr.jpg
klengel-his-sy.jpg
mitologia-l-tur.jpg
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
watykan.jpg
jero.jpg
swieci-nie-swieci.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
kaligula.jpg
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
his-euro.jpg
tajemnice-smim.jpg
lengauer-religijnosc.jpg
pascal-mysli.jpg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
kartezjusz-roz.jpg
psychoanaliza-i-religia.jpg
bog-a-zlo.jpg
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg
ewolucja-boga.jpg
Rekonkwista.jpg
polska_mieszka_i1.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
amsterd-abc.jpg
niemcy500.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
historya-pow-h-3a.gif
babilonskie-zaklecia.jpg
edda-lelewel-1828.jpg
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
butterwick.jpg
cyw-zyd.jpg
d-bog-urojony.jpg
wilson-krwawiacy.png
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
kultura-smierci-1.jpg
Chiny-nowe.jpg
upaniszady-ut.jpg
in-god-we-trust.png
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
zbikowski-legendy.jpg
trevel-his-a.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
prawo-koscielne-kat.jpg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
zli-papieze-c.jpg
megalomania-narodowa-by.png
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
bancroft-wspolczesni.png
kissinger_dyplomacja.jpg
historia-mali-tymowski.jpeg
his-p-k.jpg
pliniusz-h-n.jpeg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
labuda-m.jpg
wewior-wstepujac-w.jpg
his-b-w.jpg
tocqueville.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
hall-heretycy.jpg
margul-mity-z-pieciu.png
malinowski-zsdzikich.jpg
demony-r.jpeg
klucz-niebieski-k.jpg
czarn-mwxxw.jpg
markus-chrzesc.jpg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
meczenstwo_w_islamie.jpg
bugaj-hermetyzm.jpg
stern-zlote-mysli.png
estreicher-zarys.jpg
ramadan-i-kurban.png
wiek-propagandy.jpg
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
ency-archeo-z-s.jpg
krewzkrwijezusa.jpg
mysli-sw-jana-chr.png
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
znak-1994-2-465.jpeg
watykan-zd.jpg
mit-azteko1.jpg
101-tore-murphy.jpg
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
dogon-ya-gali.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
pales.jpg
dziesiecina_j.jpg
40-piesni-r.png
NAPISY--1994.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
eisenberg.jpg
bogowie-slowian-m.jpg
100-punk-zap.jpg
Leeuw-fenomonologia.png
swity-koszmar-haught.jpeg
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
islam-wnuk.jpg
milczenie-1-2012.jpg
etyka-prot-weber.jpg
Narody dawnej.jpg
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20431787 odwiedzający

 474 odwiedzających online