Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

PODRÓŻE z Arhatem - Złoty horyzont



Michał Pędracki
Złoty horyzont

Dobiega końca druga doba mojej podróży. Nieco wysłużony Tu-154 M, zaczyna podchodzić do lądowania. W dole widzę potężną rzekę Lenę i drewniane zabudowania Jakucka. To moja druga podróż do tego odległego kraju w północno-wschodniej Azji, gdzie słońce nie zachodzi w lecie i nie wschodzi w zimie, a ludzie przyjaźnią się z duchami.

Ostatni raz byłem w Jakucji rok temu. Trafiłem tu, z dość osobliwego powodu. Kiedyś bardzo dawno temu, miałem dziwnie wyrazisty sen. Sen, który jak się przypadkowo okazało dziesięć lat później, był jakuckim mitem. To był początek moich zainteresowań duchowością ludów dalekiej północy, szamanizmem i psychologią głębi.
Myślę o ostatnim dniu mojego zeszłorocznego pobytu tutaj. Siedziałem w gabinecie, jaki mi wówczas tymczasowo przydzielono, w gmachu Jakuckiej Akademii Nauk. Przyszła do mnie wtedy pani Ekaterina.
Pani Ekaterina z zawodu jest lekarzem psychiatrą i chirurgiem. Jak się tu powszechnie uważa, odziedziczyła ona dar szamański po ojcu, potężnym szamanie z wybrzeża Oceanu Lodowatego. Jej wejście napełniło mój pokoik dziwnym chłodem, chłodem przywodzącym na myśl wnętrze grobowca. Zgodnie z jakuckimi wierzeniami, każdy szaman musi doświadczyć inicjacyjnej wizji własnej śmierci i zmartwychwstania. Tym samym staje się on w jakimś sensie „żyjącym umarłym”. Ten specjalny status umożliwia mu podejmowanie astralnych podróży między Ziemią, Niebem i Piekłem. Aluzję do śmierci inicjacyjnej są bardzo dobrze widoczne w symbolice ozdób tradycyjnego szamańskiego kaftana. Jak widać, nie tylko kaftana. Wygląd pani Ekateriny przywodził na myśl peruwiańskie mumie. Poprzez skórę twarzy wyraźnie widać było zarys czaszki. Jej ruchom i gestykulacji towarzyszył dziwny chrzęst ocierających się kości. Opowiadała o swoim ojcu i dawnych czasach. Wyraźnie nie darzyła sympatią radzieckiej władzy. Jej ojciec spędził sporą część swego życia w sowieckich więzieniach. Konsekwentnie głosił, że na przełomie lat osiemdziesiąt i dziewięćdziesiątych komunizm upadnie. Zmarł w roku 1974. Miał 95 lat. Nie dożył dni, kiedy jego przepowiednie zaczęły się wypełniać. Ale przepowiedział coś jeszcze. Kończąc swoją opowieść pani Ekaterina spojrzała na mnie uważniej i powoli powiedziała:

- Po 2000 roku miałeś przyjechać ty. No i jesteś. Będziesz tu jeszcze wracał. Wielokrotnie.

***************

Z zadumy wyrywa mnie lekki wstrząs wywołany kontaktem kół samolotu z płytą lotniska.
W aeroporcie czeka na mnie Aleksy. Poznałem go w zeszłym roku. Aleksy jest zafascynowany kulturą swojego kraju. Kilkanaście lat temu, jako student, miał z tego powodu poważne kłopoty. Uznano go za jakuckiego nacjonalistę. Jednostkę wysoce szkodliwą w radzieckim raju.
Poprzednim razem, przed moim wyjazdem, złożył coś w rodzaju ofiary całopalanej dla ducha ognia w intencji mojej pomyślności.
Mamy jechać razem do Wilujska, gdzie mieszka szaman Fiedot. Fiedot jest jednym z nielicznych szamanów cieszących się powszechnym szacunkiem. Wielu innych chciałoby być postrzeganymi jako szamani, ale przylepia się im jedynie etykietkę „ekstrasensów” i zwykle nie traktuje poważnie.
Do Wilujska docieramy dwa dni później, po dobie przedzierania się terenowym samochodem przez miejscami błotnisty trakt magadański biegnący przez środek tajgi.
Wilujsk bardzo mi się podoba. Drewniane domki wzdłuż szerokich piaszczystych gościńców mają w sobie coś z atmosfery Dzikiego Zachodu. Do Ameryki w końcu stąd nie tak strasznie daleko. Realia zresztą długo były podobne. Tam biali osadnicy i Indianie, tu biali osadnicy i rdzenni mieszkańcy Syberii. Część tych rdzennych mieszkańców przeszła zresztą kilka tysięcy lat temu do Ameryki Północnej i dała początek Indianom właśnie. Stąd liczne podobieństwa w kulturach obu obszarów, między innym praktykowanie tu i tam szamanizmu.
Wrażenie przebywania w miasteczku jak z westernu potęguje dodatkowo, fakt, że jest bardzo gorąco i sucho. Wszędzie unoszą się drobinki pyłu i kurzu. Jakucja ma chyba najbardziej niekorzystny dla człowieka klimat. W lecie temperatura podnosi się tu do +40 stopni Celsjusza, a zimą spada nierzadko poniżej –60. Teraz akurat słupek rtęci konsekwentnie utrzymuje się na cyfrze 40. Dzięki temu jednakże nie ma błota, zmory tutejszych kierowców. Ponieważ dróg asfaltowych poza okolicami Jakucka praktycznie nie ma, po deszczu czasem trzeba wynosić łazika z błota niemal na rękach.
Wizytę w Wilujsku rozpoczynamy od zwiedzenia muzeum. Muzea są w każdej jakuckiej osadzie. Prezentuje się tu zwykle zabytkowe szamańskie kaftany, kości plejstoceńskiej megafauny i pamiątki po zesłańcach, bardzo często Polakach. O ile kości i pamiątki nie budzą żadnych emocji o tyle wystawianie szamańskich akcesoriów wzbudza kontrowersje. Jak się wierzy zamieszkują w nich duchy, które mogą nie życzyć sobie przebywać w muzeum. Człowiek, który odnalazł w tajdze prezentowany w wilujskim muzeum kaftan, ponoć oszalał, a potem zmarł. Wszystko to nastąpiło w ciągu kilku dni od dostarczenia kaftana do muzeum. Próbuję zrobić zdjęcie kaftana, ale obiektyw konsekwentnie się chowa, a cyfrowy aparat gaśnie. Wygląda na to, że akumulatory są na wyczerpaniu. Być może to dziwne, że wyczerpały się akurat teraz. Pracownicy muzeum są przekonani, że duch szamana nie chce, żebym fotografował jego kaftan. Ostatecznie udaje mi się zrobić zdjęcie. Być może szaman zmienił zdanie.
Głównym punktem kolejnego dnia jest wizyta w domu uzdrowicielki.
Uzdrowicielka to trochę mniej niż szamanka. To nieco podobne rozróżnienie do tego, jakie kiedyś czyniono między lekarzem i felczerem. Pani Natasza nim została uzdrowicielką była nauczycielką. Któregoś dnia jednak duchy uznały, że jej powołanie jest inne. Sztuki uzdrawiania nauczyła ją jej zmarła babcia (tzn. już po swojej śmierci). Od niej też otrzymała zwierzokształtne duchy pomocnicze. Przed posążkami duchów i posążkiem babci stoją ofiary z pokarmów. Na ścianie wisi szamański bęben. W czasie rozmowy pani Natasza gładzi po głowie niewidzialnego dla mnie psa. To też jeden z jej duchów.
Duchy objawiające się pod postacią zwierząt są typowe dla szamanizmu sybero-amerykańskiego. Kiedyś ta zwierzęca symbolika była zapewne bardziej uniwersalna. Ewangelia przecież również mówi o objawieniu się Ducha Świętego w cielesnej postaci Gołębicy.
Pani Natasza pozwala sfotografować bęben i posążki duchów. Nie chce jednak, żeby robić zdjęcie jej.
Pozostałe dni w Wilujsku biegną dość leniwie. Nawiązanie kontaktu z Fiedotem nie jest proste. Jak się okazuje nie mieszka w Wilujsku, ale w pobliskich Żemkoncach. I ma dużo pracy. Spędzam czas słuchając opowieści o jego wielkim poprzedniku Nikonie. Dowiaduję się też o powolnym odradzaniu się tradycyjnej jakuckiej religijności. Kilka lat temu np., kiedy katastrofalny wylew Wiluju groził zatopieniem całej osady, ludzie z administracji zdecydowali, że trzeba złożyć ofiarę z krowy. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić. Mało kto pamiętał jak się składa taką ofiarę. W końcu znalazł się odważny i złożył ofiarę jak uważał. Wiluj się ponoć cofnął, ale ofiarnik zmarł. Jak się powszechnie sądzi musiał popełnić jakiś błąd w rytuale. Innym razem Wilujsk był poważnie zagrożony spłonięciem. Gorące i suche jakuckie lato, często wywołuje pożary tajgi. Biorąc pod uwagę fakt, że większość jakuckich osad jest rozrzuconych po lesie i składa się z drewnianych domków, nie trudno wyobrazić sobie jak tragiczne następstwa może mieć podobny pożar. W czasie jednej z takich katastrof poproszono o pomoc ducha wielkiego szamana przeszłości składając u jego grobu stosowne ofiary. Ściana ognia zatrzymała się, jak mnie zapewniano, kilkanaście metrów przed pierwszymi domami.
Ostatecznie chyba nie uda mi się spotkać z Fiedotem. Przynajmniej tym razem. Odwiedzam jeszcze groby szamanów w tajdze w okolicy Wilujska, walcząc przy okazji z chmarami komarów, które wchodzą nawet do oczu. „Pielgrzymki” te budzą mieszane uczucia wśród moich jakuckich znajomych. Moc szamanów jest ambiwalentna może leczyć, ale może też zabijać. Przyjaźnią się oni przecież z różnymi duchami. Między nimi często są duchy piekielne. Stąd szamana należy szanować i zwracać się do niego w ostateczności, ale generalnie lepiej chyba go unikać. Jeden z moich nowych wilujskich przyjaciół, który udostępnił mi pokój w swoim domu, jest wyraźnie przerażony. Jego przerażenie jednak szybko ustępuje radości. Odwiedzając groby byłem lekko przeziębiony, a jak się okazało wróciłem prawie zdrowy. Dla mojego gospodarza jest to dowód, że szamani mi pomogli, czyli wzbudziłem ich sympatię.
Następnego dnia wyjeżdżamy z Aleksym z Wilujska.
Po drodze zaczynam myśleć o Tani.
Tania to znajoma Aleksego. Poznałem ją w zeszłym roku. Była lekarzem i wykładowcą filozofii na Uniwersytecie Jakuckim. Zajmowała się buddyzmem zen. Napisała kilka prac o haiku Basho. Sama również była buddystką. Wiele razy jeździła do Tybetu. Interesowała się szamanizmem. Chciała zbadać, na czym polegają sukcesy szamanów w leczeniu pewnych chorób. Chciała poznać szamanizm od środka. Ale zgodnie z pansyberyjską tradycją, człowiek nie powołany przez duchy nie może bezkarnie usiłować stać się szamanem. Z drugiej strony powołany, który nie chce przyjąć swego powołania też nie ucieknie od odpowiedzialności. Tania uważała, że nie była powołana. Żałowała swoich doświadczeń z szamanizmem. Uważała, że ma przez nie kłopoty ze zdrowiem. Nie mówiła, na czym polegają te kłopoty. Była młoda, ładna i nie wyglądała na chorą. Pytała, dlaczego interesuję się szamanizmem, przestrzegała, że może to być niebezpieczne. Opowiedziałem jej swój sen sprzed wielu lat. Była buddystką i wierzyła w reinkarnację. Uśmiechnęła się i powiedziała:

- Być może w poprzednim wcieleniu żyłeś tutaj. Żeby zajmować się szmanizmem musisz jednak wierzyć w duchy. Będziesz wtedy rozsądniejszy i ostrożniejszy. Wierzysz w duchy?

Odpowiedziałem, że jako naukowiec nie mogę negować istnienia duchów, gdyż nie należy to do kompetencji nauki. Nauka nie może ani wykluczyć istnienia duchów ani go udowodnić. Tania jeszcze raz się uśmiechnęła i powiedziała:

- Na szerszym forum mówię, tak jak ty. Inaczej nie mogę. Ale jako człowiek wiem, że tu koło nas siedzi duch.

Łazik zaczyna podskakiwać na wybojach magadańskiego traktu. Przez moment wydaje mi się, że widzę przemykający między drzewami cień niedźwiedzia. Widziałem go już kilka razy kątem oka. Zawsze gdzieś niknął, gdy usiłowałem się mu przyjrzeć. Może to tylko złudzenie, gra światła i cienia, a może duch tajgi Baj Bajnaj. Odwracam się do Aleksego.

- Co u Tani? – pytam.

Aleksy poważnieje.

- Miałem ci nie mówić. Myślałem, że nie zapytasz. Tania nie żyje. Umarła w zimie.

Myślę o ostatnich słowach, jakie od niej usłyszałem. Staliśmy przed domem, w którym wtedy mieszkałem. Zgodnie ze wskazaniami zegarka powinna być późna noc, ale niebo nad Jakuckiem nabrało jedynie lekko złotawego odcienia. Złote światło podkreślało brzoskwiniowo-pomarańczową barwę skóry na twarzy Tani. Rozpalało ogniki w jej czarnych, skośnych oczach. Ogień i węgiel – jakuckie symbole dobrego, opiekuńczego ducha i jego mocy egzorcyzmowania wszelkiego zła. Chwilę wcześniej powiedziałem, że każdy przychodzi na świat, niosąc w sobie swój wewnętrzny mit. Mit, na który musi odpowiedzieć całym swoim życiem.
Tania uśmiechała się. Patrzyła w złoty horyzont. Za kilka godzin miała lecieć do Ułan-Ude. Nie odrywając oczu od widnokręgu powiedziała:

- Jak pięknie…

po czym odwróciła się i podając mi rękę dodała:

- Do zobaczenia… W tym albo w przyszłym życiu.

Patrzę przez przednią szybę łazika w stronę gdzie magadański trakt łączy się ze złotym horyzontem.

-Jak pięknie… myślę.

Nadesłane przez:
Michał Pędracki

Wszystkich zainteresowanych podróżami zapraszam do kontaktu mailowego: mpedracki@wp.pl
Odpowiem natychmiast, jeśli tylko nie będę w tym czasie w podróży.


Data utworzenia: 02/01/2010 @ 12:52
Ostatnie zmiany: 15/06/2011 @ 10:03
Kategoria : PODRÓŻE z Arhatem
Strona czytana 87457 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


NAPISY--1994.jpg
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
listy-prof.jpg
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
bancroft-wspolczesni.png
meczenstwo_w_islamie.jpg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
demony-r.jpeg
amsterd-abc.jpg
markus-chrzesc.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
milczenie-1-2012.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
pales.jpg
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
hinduizm_-k.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
grabski-mieszko.jpg
fuld-krotka.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
czarn-mwxxw.jpg
Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
islam-wnuk.jpg
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
kaligula.jpg
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
100-punk-zap.jpg
zli-papieze-c.jpg
burszta-asteriks.png
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
niwinski-mity-symbole.jpg
prawo-koscielne-kat.jpg
his-b-w.jpg
prawo-wyznaniowe-2011.png
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
krotka-hi-islamu.png
101-tore-murphy.jpg
joga-eliade.jpg
haidit-prawy-umysl.jpg
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
etyka-prot-weber.jpg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
tocqueville.jpg
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
100_filmow_Lis.jpg
wewior-wstepujac-w.jpg
krewzkrwijezusa.jpg
wzory-kultury-b.jpg
de-mello.jpg
nieznane-arch-mis.jpg
1908-o-wolnosci.png
camus-eseje.jpg
znak-1994-2-465.jpeg
ogarek-czoj.jpg
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
szrejter-mitologia.bmp
ewolucja-boga.jpg
saggs.jpg
religierzymu.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
heinemann-eunuchy.png
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
zarys-h-sz.jpg
watykan.jpg
upaniszady-ut.jpg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
wiek-propagandy.jpg
ency-archeo-z-s.jpg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
klengel-his-sy.jpg
mit-azteko1.jpg
Rekonkwista.jpg
margul-mity-z-pieciu.png
etnologia-religii-szyjewski.jpg
megalomania-narodowa-by.png
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
wilson-krwawiacy.png
tylak-bog.jpg
magia-i-religia.jpg
rozmowy-z-diablem.jpg
ramadan-i-kurban.png
lengauer-religijnosc.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
40-piesni-r.png
slowianie-mitologie-swiata.jpg
nowe-ateny.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
historia-wenecji_norwich.jpeg
bugaj-hermetyzm.jpg
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
historia-mali-tymowski.jpeg
kartezjusz-roz.jpg
labuda-m.jpg
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
zbikowski-legendy.jpg
rozmyslania-marek-a 1913.jpg
pascal-mysli.jpg
cyw-zyd.jpg
eisenberg.jpg
polska_mieszka_i1.jpg
leksykon-re.jpg
niemcy500.jpg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
historia-irlandii.jpg
odrodzenie-2000-44.png
IDEA-XIX-2007.png
przeglad-religioznawczy.png
Chiny-nowe.jpg
historya-pow-h-3a.gif
edda-lelewel-1828.jpg
butterwick.jpg
graves-mity-gr.jpg
mitologia-l-tur.jpg
pliniusz-h-n.jpeg
watykan-zd.jpg
e-jastrzebowska.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
od-abrahama-do-ch.jpg
bog-a-zlo.jpg
in-god-we-trust.png
malinowski-zsdzikich.jpg
estreicher-zarys.jpg
religie-sw.jpg
mysli-sw-jana-chr.png
his-euro.jpg
ap06.jpg
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
bravo.jpg
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
polskie-n.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
o-wdowach.jpg
polska-X-XI.jpg
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
d-bog-urojony.jpg
kissinger_dyplomacja.jpg
swity-koszmar-haught.jpeg
bogowie-slowian-m.jpg
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
Narody dawnej.jpg
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg
babilonskie-zaklecia.jpg
dogon-ya-gali.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
hall-heretycy.jpg
kompendium-nauki-sk.jpg
o-duszy.jpg
tajemnice-smim.jpg
jero.jpg
erman-mity-s.jpg
stern-zlote-mysli.png
girard-koziol.jpg
his-p-k.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
anatomia hybrydy.jpg
Leeuw-fenomonologia.png
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg
kultura-smierci-1.jpg
psychoanaliza-i-religia.jpg
dziesiecina_j.jpg
swieci-nie-swieci.jpg
konstytucja-laidler.jpg
trevel-his-a.jpg
klucz-niebieski-k.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20453268 odwiedzający

 165 odwiedzających online