Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Religie a polityka - Boska polityka

Boska polityka

Nie można już trzymać Boga z dala od polityki zagranicznej - twierdzi Madeleine Albright

Ameryka staje się teokracją" - ostrzega Kevin Phillips, do niedawna strateg republikanów. "Trzeba otworzyć politykę na pierwiastek duchowy i dialog religii" - twierdzi Madeleine Albright, była sekretarz stanu. "Zmian w polityce zagranicznej, spowodowanych przez renesans amerykańskich kościołów konserwatywnych, nie sposób przecenić" - pisze politolog Walter Russell Mead. I dodaje: "ale to nie jest powód do paniki". Jeśli dać wiarę dyskusjom, które rozgorzały w USA, to religia odgrywa w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych mniej więcej taką rolę jak w Europie za czasów krucjat. Religijny ferwor ukierunkowuje podobno wiele posunięć Białego Domu i amerykańskiej dyplomacji, a to za sprawą wpływów pozyskanych ostatnio przez konserwatywne odłamy protestantyzmu.

Religijność i oświecenie

Amerykanie zawsze byli narodem religijnym. Wielość wyznań sprawiła, że Alexis de Tocqueville, opisując Amerykę, zwrócił uwagę, iż mieszkańcy tego kraju od początku myśleli o tym, jak religia może wesprzeć demokrację i pluralizm. Myśl polityczna ojców założycieli była oparta na filozofii oświecenia, angielskiej tradycji prawnej i demokratycznych tradycjach antyku. Na tym fundamencie udało się stworzyć republikę szanującą duchowość obywateli i wolną od religijnej nietolerancji. James Madison, czwarty prezydent USA, pisał, że droga do sukcesu republiki polega na "zamknięciu w granicach jednego społeczeństwa tak wielu odmiennych klas obywateli, by tworzenie przez większość niesprawiedliwych związków stało się mało możliwe". Mnogość wyznań nie doprowadziła więc do dramatycznych konfrontacji, a wpływ poszczególnych kościołów na politykę był ograniczany przez interesy pozostałych.
Amerykańscy protestanci nie rezygnowali jednak z wywierania presji na Waszyngton. Jeśli polityka budziła ich moralny sprzeciw, zalewali Kongres petycjami. Przykładem skutecznej interwencji grup religijnych był protest przeciw polityce handlowej USA w latach wojen opiumowych (1834-1860). USA próbowały równoważyć deficyt w handlu z Pekinem, importując do Chin opium z Turcji i Indii; praktyka ta została ukrócona w wyniku interwencji amerykańskich misjonarzy w Chinach oraz wiernych, których zmobilizowali w Ameryce. W ostatnich latach dwa odłamy Kościoła protestanckiego, fundamentaliści i ewangelicy, uzyskały jednak duży wpływ na politykę, także zagraniczną. Szczególny niepokój budzi to, że ich przekonania religijne, na przykład w kwestii walki z islamem, poparcia dla Izraela i dialogu z innymi wyznaniami, są konfliktogenne.

Uczeń czarnoksiężnika

Ameryka przeżywa religijny renesans. Straciły jednak na popularności główne, z natury tolerancyjne nurty protestantyzmu: metodyści, prezbiterianie, baptyści, luteranie i Kościół episkopalny. Katolicy, choć jest ich w USA wielu, nie są wpływową grupą. Choćby dlatego, że ich rosnące szeregi tworzą w dużej mierze biedni imigranci z Ameryki Łacińskiej. Rośnie znaczenie zmarginalizowanych kiedyś odłamów protestantyzmu: zielonoświątkowców, fundamentalistów i ewangelików. Wierni tych kościołów sami wybrali niegdyś emigrację na obrzeża życia społecznego. Gdy w latach 20. doszło do konfrontacji między zwolennikami teorii Darwina a konserwatywnymi protestantami, wśród tych drugich nastąpił rozłam. Wyłoniła się grupa "separatystów", którzy postanowili się odwrócić od społeczeństwa otwartego na świeckie teorie naukowe. Jej szczególnie radykalny odłam, fundamentaliści, zamknął się w dobrowolnej izolacji. Nieco mniej doktrynalnie usposobieni protestanci, neoewangelicy, odcięli się od fundamentalistów, pozostali przy literalnym rozumieniu Biblii i wybrali tylko częściowe oderwanie od spraw publicznych. Pozostali są skłonni do dialogu z innymi nurtami chrześcijaństwa.

Dla polityki zagranicznej szczególne znaczenie ma stosunek tych grup do dialogu z katolikami, muzułmanami i innymi wyznaniami, a także religijny zapał, z jakim popierają Izrael, wojnę na Bliskim Wschodzie i ortodoksyjnych Żydów. Prawdą jest jednak, że gdyby nie Karl Rove, doradca prezydenta Busha, nie byłoby to dla spraw światowych tak ważne. Rove, projektant sukcesów wyborczych Busha juniora i Partii Republikańskiej, wprowadził radykalnych fundamentalistów i ewangelików na salony polityczne. Szukając sposobu na poszerzenie bazy wyborczej republikanów, pracował nad politycznym obudzeniem najbardziej konserwatywnych grup protestanckich. Pod względem wyników wyborczych odniósł sukces. Związany z ewangelikami George W. Bush, zaliczający się do grupy "nowo narodzonych chrześcijan", krótko cieszył się bezwarunkowym poparciem elektoratu, który stanął za nim murem w sprawie interwencji w Iraku. Szybko okazało się, że bez poparcia tej grupy nie da się przeforsować żadnej decyzji prezydenta.
Kevin Phillips w książce "Amerykańska teokracja" twierdzi wręcz, że Bush stał się zakładnikiem fundamentalistów i ewangelików. Prezentujący bardziej stonowane opinie Walter Russell Mead w eseju "Kraj Boga?" ogranicza się do refleksji, że wrogie nastawienie fundamentalistów do przedstawicieli innych wyznań może być przyczyną kłopotów w polityce zagranicznej. Wspomina też z melancholią, że liberalny protestantyzm był religią ojców założycieli i duchowym zapleczem mężów stanu, którzy przeprowadzili Amerykę przez wojny światowe oraz lata zimnej wojny. Rove oddał zaś decydujący głos polityczny grupom jak najdalszym od skłonności do pokojowego rozwiązywania sporów i pluralizmu. Wśród republikanów zapanowała moda na "nieprzyznawanie się" do prezydenta Busha, widoczna w kampanii przed wyborami uzupełniającymi do Kongresu.

Koniec świata

Prąd kulturowy, który ożywił konserwatywne nurty protestantyzmu, reanimuje animozje między nimi a innymi wyznaniami. Do głosu dochodzi tradycyjna niechęć tych kościołów do międzynarodowej współpracy, a zwłaszcza ponadnarodowych struktur politycznych. Fundamentaliści nie chcą mieć do czynienia z ONZ zrzeszającą państwa różnych wyznań. Zdumiewające powodzenie, jakim cieszy się seria książek "Left Behind" (Pozostawieni z tyłu) Tima LaHaye'a i Jerry'ego Jenkinsa, powinno dać do myślenia. Wielomilionowe nakłady dowodzą popularności przekonań religijnych, na których oparta jest ta opowieść o wniebowstąpieniu wybranych. Mniej więcej od początku XIX wieku pewne grupy konserwatywnych protestantów przyjęły własną interpretację Apokalipsy św. Jana. Zgodnie z nią ludzkość czeka Armagedon, który będzie ostatecznym starciem dobra ze złem. Dla wielu tzw. nowo narodzonych chrześcijan (protestantów, którzy przeszli ponowną konwersję jako dorośli) będzie to moment fizycznego wniebowstąpienia, podczas gdy inni zostaną "pozostawieni z tyłu". Ma się to zdarzyć, według wielu Amerykanów, lada moment, bo wojna w Iraku jest wypełnieniem proroctw i oznacza, że ostateczna walka się rozpoczęła. Na oficjalnej stronie internetowej serii "Left Behind" zamieszczono wyniki sondażu, według których 42 proc. Amerykanów uważa, że koniec świata się zaczął. Taka interpretacja Apokalipsy nie jest zgodna z nauką Kościoła katolickiego i wielu wyznań protestanckich. Powieść LaHaye'a i Jenkinsa wyraża niechęć "nowo narodzonych chrześcijan" do międzynarodowych organizacji (ONZ służy opanowaniu świata przez Antychrysta). Nie oszczędza katolików (Watykan też jest narzędziem Antychrysta) ani "nie odrodzonych" protestantów, których Królestwo Boże ominie na równi z niewiernymi i katolikami. Los ten będzie oszczędzony religijnym Żydom, którzy nawrócą się w ostatnich dniach apokalipsy.
Zrozumienie religijnego przywiązania fundamentalistów i ewangelików do sprawy Izraela powinno przynieść ulgę tym, którzy przypisują szczególne wpływy lobby izraelskiemu w Ameryce. Organizacje żydowskie nie zdziałałyby bowiem wiele, gdyby nie wsparcie tych protestantów, dla których jest to religijnym obowiązkiem. Starają się oni tak wpływać na politykę zagraniczną USA, by zmierzała ku wypełnieniu obietnicy, którą Bóg złożył Abrahamowi. Jak pisze Mead, "wierzą oni, że Bóg Abrahama pobłogosławi Amerykę, jeśli ona będzie błogosławić Izraelowi".

Powrót Boga

Wnioski, jakie z renesansu religii wyciąga Madeleine Albright, napawają większym optymizmem. "Nie można już trzymać Boga z dala od polityki zagranicznej" - pisze w książce "The Mighty & The Almighty" (Potężni i wszechmocny). Albright uważa, że wzrost politycznego znaczenia fundamentalistów i ewangelików oraz konfrontacja z wojowniczym islamem musi położyć kres chłodnej, intelektualnej polityce zagranicznej, niegdyś uprawianej przez Kissingera. Religia, a właściwie religie muszą się znaleźć, zdaniem pani sekretarz, w centrum myślenia o polityce zagranicznej, stały się bowiem treścią życia wielkich populacji i potencjalnym zarzewiem konfliktów. Najwyższa pora, by duchowy pierwiastek przeniknął do świata dyplomacji. Albright zwraca uwagę na renesans religijny w Indiach i krajach islamu, a nade wszystko przypomina polityczne wpływy Jana Pawła II. Przykładem tchnięcia religijnego ducha w politykę jest dla niej wspieranie przemian społecznych w Polsce przez Kościół katolicki i papieża. Jak pisze Albright, Jan Paweł II zrealizował obietnicę zawartą w przydomku biskupów Rzymu "pontifex maximus" (największy budowniczy mostów) i zbudował most łączący zachód Europy z jej wschodem.
Zdaniem Albright, przykładem błędów amerykańskiej polityki zagranicznej, polegających na braku zrozumienia dla siły religijnej motywacji, było poparcie USA dla szacha Iranu Rezy Pahlaviego. Zlekceważono wtedy religijną opozycję. Waszyngton nie docenił siły, która miała pchnąć zwolenników ajatollaha Chomeiniego do obalenia szacha. W poszukiwaniu w regionie innego sojusznika, który mógłby się stać zaporą dla politycznej ekspansji Sowietów, Amerykanie wsparli afgańską partyzantkę. Tam zaś niedowartościowanie religijnego pierwiastka okazało się grzechem obu zimnowojennych mocarstw, do dziś brzemiennym w skutki. Dlatego współczesną politykę zagraniczną musi cechować szacunek i zrozumienie dla uczuć religijnych. Albright zdaje się jednak nie doceniać niechęci fundamentalistów do tego, co nazywają "papizmem".

Jądro demokracji

Przy wszystkich niepokojących elementach religijnego odrodzenia w Ameryce należy przypomnieć, że pomnożyła się też liczba tzw. katolików Jana Pawła II, społecznie konserwatywnych, lecz nieskłonnych do konfrontacyjnej polityki zagranicznej. Główne nurty protestantyzmu, choć ostatnio mniej popularne, są przesycone tradycją tolerancji i dialogu. Nienaruszony pozostaje fundament republiki, której ojcowie czerpali od Johna Locke'a, protoplasty liberalizmu i oświeceniowej tolerancji. Chrześcijaństwo i oświecenie były, jak pisze Marcin Król w "Historii myśli politycznej", elementami konstytutywnymi współczesnej myśli politycznej, na niej zbudowano nową republikę. W ten sposób powstało społeczeństwo, w którym pluralizm religijny ukształtował szczęśliwą formułę współistnienia demokracji i wielu religii bez szkody dla polityki. Walt Whitman, poeta i twórca amerykańskiego mistycyzmu, pisał, że element religijny jest jądrem tej demokracji i wszystkie religie, stare i nowe, mają w niej swoje miejsce. Równoważąc swe wpływy w obrębie tolerancyjnego państwa prawa, liczne kościoły Ameryki nie będą zapewne propagatorami kolejnych krucjat.

Autor: Marta Fita-Czuchnowska
Wprost - Numer: 42/2006 (1244)
źródło:http://www.wprost.pl/ar/96420/Boska-polityka/?O=96420&pg=0

Data utworzenia: 09/05/2012 @ 22:14
Ostatnie zmiany: 05/06/2012 @ 01:37
Kategoria : Religie a polityka
Strona czytana 84131 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


ency-archeo-z-s.jpg
estreicher-zarys.jpg
listy-prof.jpg
slowianie-mitologie-swiata.jpg
trevel-his-a.jpg
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
zbikowski-legendy.jpg
heinemann-eunuchy.png
labuda-m.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
etyka-prot-weber.jpg
historia-wenecji_norwich.jpeg
historia-mali-tymowski.jpeg
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
tylak-bog.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
kissinger_dyplomacja.jpg
dogon-ya-gali.jpg
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
znak-1994-2-465.jpeg
tajemnice-smim.jpg
leksykon-re.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
kaligula.jpg
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
stern-zlote-mysli.png
mit-azteko1.jpg
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg
his-euro.jpg
graves-mity-gr.jpg
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
mitologia-l-tur.jpg
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
ap06.jpg
milczenie-1-2012.jpg
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
hall-heretycy.jpg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg
amsterd-abc.jpg
szrejter-mitologia.bmp
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
nowe-ateny.jpg
demony-r.jpeg
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
Rekonkwista.jpg
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
in-god-we-trust.png
ogarek-czoj.jpg
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
o-wdowach.jpg
krewzkrwijezusa.jpg
polskie-n.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
fuld-krotka.jpg
tocqueville.jpg
babilonskie-zaklecia.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
edda-lelewel-1828.jpg
bugaj-hermetyzm.jpg
girard-koziol.jpg
dziesiecina_j.jpg
polska_mieszka_i1.jpg
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
burszta-asteriks.png
eisenberg.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
kompendium-nauki-sk.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
ewolucja-boga.jpg
pascal-mysli.jpg
rozmowy-z-diablem.jpg
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
religie-sw.jpg
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
klengel-his-sy.jpg
ramadan-i-kurban.png
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
Narody dawnej.jpg
krotka-hi-islamu.png
markus-chrzesc.jpg
polska-X-XI.jpg
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
bancroft-wspolczesni.png
nieznane-arch-mis.jpg
prawo-koscielne-kat.jpg
erman-mity-s.jpg
kultura-smierci-1.jpg
NAPISY--1994.jpg
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
klucz-niebieski-k.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
malinowski-zsdzikich.jpg
hinduizm_-k.jpg
camus-eseje.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
lengauer-religijnosc.jpg
historya-pow-h-3a.gif
bravo.jpg
przeglad-religioznawczy.png
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
od-abrahama-do-ch.jpg
margul-mity-z-pieciu.png
1908-o-wolnosci.png
niwinski-mity-symbole.jpg
100-punk-zap.jpg
d-bog-urojony.jpg
IDEA-XIX-2007.png
konstytucja-laidler.jpg
megalomania-narodowa-by.png
butterwick.jpg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
grabski-mieszko.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
watykan.jpg
cyw-zyd.jpg
wilson-krwawiacy.png
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
wiek-propagandy.jpg
Chiny-nowe.jpg
anatomia hybrydy.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
swieci-nie-swieci.jpg
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
bogowie-slowian-m.jpg
pliniusz-h-n.jpeg
de-mello.jpg
saggs.jpg
his-b-w.jpg
zli-papieze-c.jpg
jero.jpg
Leeuw-fenomonologia.png
wzory-kultury-b.jpg
meczenstwo_w_islamie.jpg
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
kartezjusz-roz.jpg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
e-jastrzebowska.jpg
magia-i-religia.jpg
watykan-zd.jpg
rozmyslania-marek-a 1913.jpg
niemcy500.jpg
100_filmow_Lis.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
upaniszady-ut.jpg
his-p-k.jpg
swity-koszmar-haught.jpeg
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
bog-a-zlo.jpg
religierzymu.jpg
psychoanaliza-i-religia.jpg
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
zarys-h-sz.jpg
islam-wnuk.jpg
odrodzenie-2000-44.png
mysli-sw-jana-chr.png
wewior-wstepujac-w.jpg
40-piesni-r.png
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
o-duszy.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
czarn-mwxxw.jpg
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
etnologia-religii-szyjewski.jpg
101-tore-murphy.jpg
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
haidit-prawy-umysl.jpg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
historia-irlandii.jpg
Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
joga-eliade.jpg
prawo-wyznaniowe-2011.png
pales.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20431396 odwiedzający

 508 odwiedzających online