Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

_ _ _Odłamy Mesjanistyczne - Sabbataj Cwi

SABBATAJ CWI - MESJASZ-APOSTATA

1. POCZĄTKI MISJI

Sabbataj Szabetaj Cewi (1626 - 1676) Historia sabbataizmu rozpoczyna się w 1648 r., na który wielu Żydów oczekiwało z nadzieją. Popularne wyliczenie gematryczne Zoharu wskazywało na ten właśnie rok jako początek zbawienia. Nieprzypadkowo w tym właśnie roku młody kabalista ze Smyry, Sabbataj Cwi (1626 - 1676), ogłosił się mesjaszem. Powoływał się on na iluminację, podczas której głos Boży miał mu obwieścić: „Ty jesteś zbawcą Izraela, mesjaszem, synem Dawidowym, poma-zańcem Boga Jakubowego, ty zbawisz Izrael".

Iluminacje (ha'arot) powtarzały się odtąd często i trwały nawet po kilka tygodni. Według jego własnych opowieści, Bóg oświecał go i ukazywał pełny blask Szechiny, a potem nagle „skrywał swoje oblicze" i poddawał go rozlicznym pokusom. W okresie iluminacji Sabbataj zachowywał się tak, jakby stał ponad Prawem, łamiąc ostentacyjnie zakazy religijne, np. wypowiadał niewypowiadalne Imię, nie przestrzegał przepisów szabatowych itp. Sens tego mło-dzieńczego antynomizmu nie jest do końca jasny. Prawdopodobnie manifestować miał rozpoczęcie się ery mesjańskiej, w której obowią-zują już inne prawa, bądź że boskiego pomazańca nie obowiązuje już Prawo Mojżeszowe, gdyż wolę boską odbiera on bezpośrednio z niebios.

Według tradycji sabbataistycznej, jednocześnie z iluminacją roku 1648 podniesiona miała zostać Szechina. Zaślubiny z Torą - a w istocie z ukrytą w Torze Szechiną, jakie urządził uroczyście, pod ślu-bnym baldachimem, w synagodze - miały zapewne symbolizować, że proces duchowej naprawy świata został zakończony i nadszedł czas mesjańskiego przełomu. Niestety nie wiemy, jak wyobra­żał go sobie - oraz swoje mesjańskie posłannictwo - Sabbataj. Nie wiemy też, z jakim przyjęciem spotkało się jego pierwsze mesjańskie wystąpienie.

W 1648 r. Sabbataj z całą pewnością miał już grono oddanych towarzyszy i stronników. Wiele przemawia za tym, że początkowo jego wystąpienie spotkało się z dobrym przyjęciem. Dopiero trzy lata później, w 1651 r., gdy nie pojawiły się żadne oznaki zbawienia, obłożono Sabbataja klątwą i wygnano wraz z najbliższymi stronnikami z miasta. Podobny los spotkał go później w Salonikach i Konstantynopolu. Według świadectwa Natana z Gazy, Sabbataj „żył 18 lat na wygnaniu, zewsząd przeganiany i wszędzie okładany klątwą". O tym ważnym okresie jego życia, w którym ukształtował się jego religijny światopogląd, wiemy bardzo mało.

Nie wiemy nawet, za co okładano go klątwą: czy za mesjańskie roszczenia, czy też za heterodoksyjne nauki, np. charakterystyczny dla jego późniejszej doktryny antynomizm i synkretyzm. Jest bardzo mo­żliwe, że zbliżył się wówczas do mistycznych bractw islamskich sufich i chrześcijan. Jedno jest pewne: gdy nie spełniły się jego zbawcze zapowiedzi związane z rokiem 1648, Sabbataj przesunął datę zbawienia na 1666 rok. Niektórzy badacze sugerują, że zbieżność tej nowej mesjańskiej deklaracji Sabbataja z oczekiwaniami chrześcijan chiliastów nie jest przypadkowa. Kontakty z chiliastami europejskimi mógł mu ułatwić fakt, że jego ojciec był agentem kilku angielskich i holenderskich firm handlowych. Żadne źródła - żydowskie, tureckie czy chrześcijańskie - o takich kontaktach nie wspominają.

Wiosną 1665 r. spotkał się z kabalistą ze szkoły Ischaka Lurii, Natanem z Gazy Uego pełne nazwisko brzmi: Abraham Natan ben Elisza Chajim Aszkenazi), który mimo młodego wieku ceniony był jako wybitny uczony i mistyk. Nie znamy okoliczności tego spotkania.

Obaj z pewnością już wcześniej słyszeli o sobie nawzajem. Sabbataj wywarł na Natanie duże wrażenie i przekonał go do swojego posłannictwa. W dniu 31 maja 1665 r. Natan, powołując się na objawienie niebios, potwierdził uroczyście w synagodze, że Sabbataj jest prawdziwym mesjaszem, wywołując euforię tłumów.

Sam Natan stał się naturalną koleją rzeczy prorokiem budzącego się ruchu. Nastąpił wówczas znamienny podział ról, który przetrwał praktycznie do końca życia Sabbataja i który w znacznej mierze przesądził o rozwoju mesjańskiego ruchu. Sabbataj Cwi przekazał mesjańską agitację prorokowi, a sam skupił się na ezoterycznym nauczaniu w wąskim gronie najbliższych osób. Natan okazał się niezwykle sprawnym propagatorem. Potrafił przemówić do wyobraźni mas i przekazać orę­dzie zbawienia w popularnych obrazach. To jemu należy przypisać główną zasługę we wzbudzeniu potężnego ruchu, który ogarnął w ciągu kilku miesięcy całą diasporę. Nie ulega jednak wątpliwości, że w podstawowych punktach pozostawał on w zgodzie z naukami mesjasza oraz starał się je przekazać w sposób dla wszystkich zrozumiały i odpowiadający powszechnym oczekiwaniom.

2. PROGRAM MESJAŃSKI Z 1665 ROKU

We wrześniu 1665 r. Natan rozesłał list okólny, w którym przedstawił zarys misji Sabbataja. Znaczenie tego listu dla przyszłego rozwoju wydarzeń trudno jest przecenić. Ponieważ sam Sabbata nie wypowiadał się publicznie na ten temat, list traktowano jako oficjalny program mesjański. List składał się z dwóch części. W pierwszej Natan przedstawiał przebieg zbawczego procesu w wymiarze duchowym, w drugiej zaś, nawiązując do popularnych mesjańskich wyobrażeń, opisywał widzialne wydarzenia, jakie towarzyszyć będą temu procesowi i poprzedzą końcowe zbawienie.

Natan obwieszczał w liście, że „już żadna iskra Szechiny nie pozostaje w królestwie skorup", a w związku z tym nie są już potrzebne tikkunim, mistyczne medytacje i modlitwy, zalecane przez Lurię, których celem jest duchowa naprawa świata. Stwierdza nawet, że ich praktykowanie byłoby tym samym, co czynienie codziennych prac w szabat. Teraz trzeba „przystrajać Oblubienicę i okazać ją Oblubieńcowi". Połączenie Świętego Błogosławionego (Boga Izraela) z jego Szechiną i ostateczne zbawienie miało nastąpić już w 1670 r. Natan pisał i ostrzegał: „W mocy Sabbataja jest zrobić z Izraelem co zechce, może uznać go za sprawiedliwego, albo, co Boże uchowaj, za winnego. Może usprawiedliwić największego grzesznika; nawet takiego jak Jezus - mógłby go usprawiedliwić. Tego, kto w niego wątpi, nawet gdyby był najbardziej sprawiedliwy na świecie, mesjasz może pokarać wielkim bólem. Krótko mówiąc: pewne jest, że Izrael nie zasłuży na życie wieczne, jeśli nie uwierzy w niego bez znaków i cudów".

Natan stwierdził, że świat został duchowo naprawiony i dalsze starania w tym zakresie są nie tylko zbędne, ale wręcz szkodliwe, gdyż świadczą o braku wiary. Co ważniejsze jednak, zakwestionował ważność Prawa Mojżeszowego. Jego wywód bardzo bliski jest duchowi Pawłowego Listu do Rzymian. Natan dowodził, że mesjasz jako boski pomazaniec i bezpośredni wyraziciel woli boskiej zastąpił Prawo i teraz usprawiedliwia już niespełnianie przykazań, ale jedynie wiara w niego. Nie wszyscy pojęli początkowo wagę tych słów. Uwagę opinii publicznej przyciągnęły przede wszystkim zapowiedzi widzialnych wydarzeń z drugiej części listu.

„Za rok i kilka miesięcy odbierze on [Sabbataj] sułtanowi panowanie bez walki. Hymny i modlitwy, jakie odmówi, sprawią, że poddadzą mu się wszystkie narody. Będzie objeżdżał podbite kraje w towarzystwie sułtana. Wszyscy królowie płacić mu będą daniny, ale tylko sułtan będzie jego sługą. Nie będzie przelewu krwi także mię­dzy nieobrzezanymi [chrześcijanami], z wyjątkiem krajów aszkenazyjskich". Sabbataj miał następnie udać się nad legendarną rzekę Sambation, za którą czekało na ten moment dziesięć plemion zaginionych podczas Wygnania Babilońskiego i sprowadzić je do Ziemi Świętej. „Wszystkie ludy i królestwa oddadzą mu cześć. Wyznaczonego dnia zbiorą się wszyscy rozproszeni i będą oglądać świątynię, która w gotowej postaci zostanie spuszczona na ziemię. Będzie wówczas w Palestynie siedem tysięcy Żydów. Tego samego dnia będzie zmartwychwstanie tych, którzy zmarli w Palestynie. Ci, którzy nie będą tego godni, zostaną przepędzeni z Ziemi Świętej. Powszechne zmartwychwstanie poza Ziemią Świętą odbędzie się czterdzieści lat później".

Trudno sobie wyobrazić, by zarysowany w liście mesjański program istotnie odbiegał od poglądów samego mesjasza. Przynajmniej w pierwszej - zdecydowanie ważniejszej doktrynalnie części - Natan musiał oprzeć się na jego ezoterycznych naukach. Być może Sabbataj był nawet konsultowany. Inaczej zapewne miała się rzecz z drugą, apokaliptyczną częścią listu. Natan i Sabbataj jako kabaliści interesowali się przede wszystkim duchowym wymiarem zbawienia. Nie zachowała się ani jedna wypowiedź Sabbataja o politycznym charakterze jego misji, którego wyraźnie nie interesował. Również Natan w swoich teologicznych pismach Derusz ha-tanninim (Wykład o smokach) i Sefer ha-beria (Księga stworzenia) - skupia swoją uwagę wyłącznie na duchowym zbawieniu. Świadectwa osób, które odwiedziły dwór Sabbataja potwierdzają, że w otoczeniu Sabbataja żywiono zupełnie inną wizję zbawienia niż oczekiwały tego tłumy.

Mosze Kohen z Ofn (Buda) pisał wiosną 1666 r. z Adrianopola do brata: „Nasz Król rozkazał, aby nikt nie ruszał ze swego miejsca do Ziemi Świętej, ponieważ wszystko wydarzy się właśnie w krajach poza Ziemią Świętą. Gmina z Ofn musi udać się bezpośrednio do Edomu, gdyż tam będzie blisko centrum całej zawieruchy. Na Chanukę 1666 roku zbiorą się już na pewno wygnańcy [w Edomie?] i złożymy ofiarę na ołtarzu Pana". Także tradycje frankistowskie za­świadczają, że już Sabbataj planował przeniesienie zbawczej misji do chrześcijaństwa. Ważne, że w otoczeniu Sabbataja nie wiązano już zbawienia z powrotem do Jerozolimy. Widzialnym jego wyrazem miała być nie odbudowa świątyni, która symbolizowała porzucone przez Sabbataja Prawo, lecz tylko korban, ofara całopalna, łączona z przymierzem Abrahamowym, którą co jakiś czas składał Sabbataj.

Druga część listu była ukłonem w stronę popularnych wyobra­żeń, które przedstawiały mesjasza przede wszystkim jako wybawiciela politycznego. Powiązanie tradycyjnych wyobrażeń z postacią Sabbataja miało uwiarygodnić jego mesjański mandat w oczach mas. To właśnie nawiązanie do popularnych wyobrażeń w propagandzie Natana, które nie znajdowało odbicia w jego „poważnych" teologicznych pismach, wzbudziło masowy ruch i uczyniło Sabbataja autentycznym idolem mas. Nie wiemy, czy tę strategię propagandową Natan uzgadniał z Sabbataem. W każdym razie Sabbataj nie protestował i dał się porwać euforii tłumów.

3. SYNKRETYZM MESJAŃSKIEJ DOKTRYNY

Niewiele wiadomo o religijnych poglądach Sabbataja Cwi przed konwersją na islam. Interesującej wskazówki dostarcza nam Izrael Chazan, który w swoich komentarzach do psalmów zanotował, że w 1665 r. Sabbataj kazał w Izmirze sporządzić sobie trzy pierścienie. Sabbataj, za nim Chazan przykładali do ich liczby i symboliki duże znaczenie. Miały one symbolizować trzy postacie mesjańskiego dramatu: „Święty Błogosławiony, Szechina i ich święty syn Izrael, któ­rym jest AMIRA [Sabbataj Cwi], połączeni miłością wielką". Jeśli wierzyć Chazanowi, to Sabbataj już przed 1666 r. posiadał skrystalizowaną teologię i wizję mesjańskiego posłannictwa, które później uległy tylko niewielkim modyfikacjom. Wyraźny też był synkretyzm doktryny, którego ślady znajdujemy w liście-programie Natana. Znamienne jest też wyobrażenie Jezusa jako mesjańskiej skorupy (hebr. kelipa).

W kabale określenie kelipa jest dwuznaczne. Skorupy były popularnym kabalistycznym określeniem sił demonicznych, pośród któ­rych ukryte są święte iskry, rozproszone podczas stwarzania świata. Kabaliści chętnie porównywali mistyczną prawdę do jądra orzecha włoskiego, które skrywa skorupa. Ludzie, chcąc zdobyć zbawczą wiedzę, muszą przebić się przez skorupę, która ją więzi, ale i przechowuje. Ponieważ objawienie Boże ukryte było przede wszystkim w Torze, skorupą było dosłowne rozumienie (eszat) Biblii Hebrajskiej. Już trzynastowieczni kabaliści z Geronny przedstawiali siebie jako „ludzi orzechowego ogrodu" ('ansze ginnat ha-'egoz), to znaczy ludzi, którzy przebili się przez skorupy świętych tekstów do ich mistycznego jądra.

Według kabalistów ze szkoły Icchaka Lurii, mesjasz miał uwolnić iskry z ostatnich, najtrudniej dostępnych skorup, czego nie byli w stanie uczynić zwykli ludzie. Słowa z listu Natana, że Sabbataj „może usprawiedliwić największego grzesznika; nawet gdyby był taki jak Jezus, mógłby go usprawiedliwić", sugerują, że Jezus i jego nauka są kolejną skorupą, a iskrą, która się w niej kryje, jest dusza mesjańska, teraz wcielona w Sabbataja Cwi.

W innym swoim piśmie z tego okresu, w Wykładzie o smokach, Natan zapowiadał, że Sabbataj „w końcu przywróci [świętość] swojej skorupy, którą jest Jezus". Cóż może znaczyć to zdumiewaące stwierdzenie? Wydaje się, że Natan miał kłopoty z przełożeniem synkretyzmu Sabbataja i jego fascynacji chrześcijaństwem na pojęcia kabały luriańskiej, którymi się najchętniej posługiwał. Nie ulega wątpliwości, że Sabbataj wierzył w mesjański mandat Jezusa. Wiara ta nie była zresztą w środowisku kabalistów czymś wyjątkowym. Wielu z nich, między innymi wybitny mistyk XII-wieczny Abraham Abulafia, uważał Jezusa za wstępnego mesjasza z domu Józefa.

Fascynacja chrześcijaństwem przetrwała konwersję Sabbataja na islam. Chrześcijaństwo uważał on za następny po islamie etap drogi zbawienia. Tradycja sabbataistyczna powiada, że Sabbataj chciał „iść do Ezawa, ale nie mógł", islam i chrześcijaństwo zaś nazywał ,,dwoma pantoflami", którymi trzeba iść do zbawienia.

Według relacji Jakuba Golińskiego - byłego rabina w Glinianach na Podolu - także Jakub Frank nazywał Jezusa skorupą mesjasza i powiadał, że musi „przejść wiarę nazareńską, gdyż Jezus Nazareński był powłoką i łupiną owocu i przyjście jego tylko dlatego spełnionem zostało, by utorować drogę prawdziwemu mesjaszowi".

Podobieństwa ze sfrmułowaniami Natana z manifestu są uderzające. Także ezoteryczne wykłady Franka z Bra bardzo zbieżne są w tej kwestii z pismami Natana i prawdopodobnie nawiązują do ezoterycznej doktryny Sabbataja. Powiada on tam, że „Jezus mógł się zwać imieniem Syna Bo­żego, bo też szedł w tę drogę" albo też, że „ten Chrystus jest przedmową, która jest głupstwem i to jest przed owocem. Przyszedł dopiero okazać mądrość, która ma wyjść, i wielką rzecz on sam był­ by wyprowadził na świecie, żeby on nie sfałszował poselstwa swego, a gdyby był między faryzeusze nie szedł nauki dawać, dobrze byłby uczynił".

Także współcześni autorzy żydowscy zaświadczają, że Sabbataj uważał się za następcę Jezusa. Kronikarz sabbataizmu, Jakub Sasportas, pisał: „Oby nalano wrzątku do jego [Natana] ust. Niech nas Bóg uchowa, aby ci, co wierzą w Sabbataja, Jezusa i im podobnych mieli mieć z powodu swej wiary większą zasługę, niż ktoś, kto wierzy w Boga, jego prawo i proroków". Sasportas wstrząśnięty był przedstawionym przez Natana mesjańskim programem, a zwłaszcza fascynacją postacią Jezusa, w której widział - poniekąd słusznie - zapowiedź przyszłej konwersji Sabbataja. Nie on jeden zwrócił uwagę na zbliżenie się Sabbataja do chrześcijaństwa. Także Josef ha-Lewi z Livorno zapytywał: „Czyżby Natan chciał nam zaszczepić wiarę heretyków, którzy powiadają, że Jezus zbawia i usprawiedliwia dusze". Warto zaznaczyć, że w późniejszych teologicznych traktatach Natana nie widać żadnych tendencji synkretycznych. Fakt, że w swoich pismach z 1665 r. tak bardzo akcentował rolę Jezusa, można tłumaczyć jedynie wpływem doktryny Sabbataja, od której po konwersji zaczął się dystansować.

4. KONWRSJA SABBATAJA NA ISLAM

W lutym 1666 r. Sabbataj został aresztowany i osadzony w twierdzy Gallipoli nad Bosfrem. Zapewniono mu dobre warunki i mógł bez większych przeszkód przyjmować żydowskie delegacje z całego świata, które przybywały złożyć mu hołd. Nadal podtrzymywał swoje mesjańskie roszczenia. 15 września 1666 r. sprowadzono go do Adrianopola. Dzień później zaprowadzono go wraz z trzema rabinami, których nazwisk nie znamy, na dwór sułtański.

W drodze do pałacu odprowadzały go tłumy wiwatujących Żydów, przekonanych, iż nadeszła zapowiadana chwila odebrania sułtanowi władzy przez mesjasza. W sali, w której zwyczajowo odbywały się posiedzenia sułtań­skiego dywanu, oczekiwali na niego dostojnicy tureccy. Sułtan Mehmed IV przysłuchiwał się przesłuchaniu z tzw. kafes, komnaty, oddzielonej od sali drewnianą kratą. Nie znamy przebiegu przesłuchania, które doprowadziło do konwersji. Wiemy, że Sabbata został później przyjęty przez samego sułtana, który na znak szczególnej łaski zezwolił mu na używanie swojego nazwiska Mehmed (odtąd Sabbata nazywał się Aziz Mehmed Effendi) i nadał mu tytuł kapici baszi (strażnika pałacowych bram), z którym wiązała się dożywotnia pensja 150 atrów dziennie.

Relacje o wydarzeniach w pałacu sułtańskim pochodzą z drugiej ręki i są w wielu punktach ze sobą sprzeczne. Źródła tureckie donoszą o tych wydarzeniach nadzwyczaj lakonicznie. Pieśń turecka opowiada, że jeden z dostojników, Kasim Pasza, „tak go potraktował, że cieszył się mogąc zostać Turkiem".

Podanie to może zawierać jądro prawdy: być może Kasim Pasza dał Sabbatajowi posmak tego, co stanie się, jeśli nie zdecyduje się na konwersję. Według wszystkich źródeł: żydowskich, chrześcijańskich i tureckich, Sabbatajow zarzucono wzniecanie zamieszek i dano do wyboru: albo dowiedzie jakimś cudem prawdziwości swego mesjańskiego posłannictwa, albo go publicznie odrzuci i przejdzie na islam. Gdyby odmówił, miano mu ściąć głowę. Większość podań zgodna jest też co do tego, że cud, jakiego domagano się od Sabbataja, miał polegać na tym, że „rozebrany do naga miał służyć dworskim łucznikom za tarczę strzelniczą. Gdyby jego ciało oparło się strzałom i nie odniosło ran, sułtan miał mu obiecać, że ogłosi go mesjaszem".

Sabbataj miał się szybko zgodzić na konwersję. Według niektó­rych relacji, wygłosił nawet tyradę na cześć nowej religii i zapewnił, że od dawna nosił się z tym zamiarem. Źródła żydowskie donoszą, iż wyparł się roszczeń mesjańskich i zwalił całą winę na Natana z Gazy, który wraz z tłumem miał mu narzucić mesjańską rolę. W tym podaniu może tkwić ziarno prawdy. Z pewnością powodem przesłuchania przed dywanem nie była wizja duchowego odkupienia, którą miał przed oczami Sabbataj, lecz propagowana przez Natana wizja królestwa mesjańskiego.

Władze tureckie nie mogły dłużej przyglą­dać się bezczynnie agitacji, która groziła zdezorganizowaniem życia gospodarczego i bezpośrednio dotykała drażliwej kwestii Jerozolimy. Już od XVI w. władze tureckie stały się niezmiernie wrażliwe na punkcie żydowskich sentymentów do Palestyny i prób żydowskiego osadnictwa w Jerozolimie. Nałożone wówczas ograniczenia obowią­zywały aż do XX wieku26. Wystąpienie mesjasza żydowskiego, który miał sprowadzić Żydów z wygnania do Ziemi Świętej oraz odbudować Jerozolimę jako stolicę swego królestwa, stało się poważnym problemem politycznym.

Nigdy się zapewne nie dowiemy, jak naprawdę wyglądało przesłuchanie przed dywanem. Nikt nie był zainteresowany ujawnieniem jego przebiegu. Władze wolały nie ujawniać faktu, że nakłoniły Sabbataja do konwersji groźbami, Sabbataj zaś nie mógł się przyznać, że groźbom tym uległ. Sabbataj nigdy nie zwierzył się - nawet najbliż­szym - co się właściwie w pałacu sułtańskim stało. Kilka dni po konwersji powiadomił o niej brata Elijahu Cwi w króciutkim liście, który zakończył melancholijną uwagą: „Teraz zostaw mnie w spokoju, gdyż Bóg uczynił mnie izmaelitą. Twój brat Mehemed kapici baszi i oturak (tj. sułtański rezydent). Bo On rzekł - i stało się, On rozkazał - i ziściło się. Dnia 24 miesiąca elul, dziewiątego dnia nowej przemiany, zgodnie z Boską wolą". List ten jest jedynym świadectwem Sabbataja o apostazji. Sabbataj traktuje to, co się stało, jako zrządzenie niebios, jako spełnienie boskiej woli, której sensu nie zna. Dla nas istotne znaczenie ma fakt, że założenie turbanu przedstawia on nie jako dramat porzucenia Izraela, lecz jako chcianą przez Boga ,,przemianę".

Po konwersji sułtan łaskawie zaprosił Sabbataja do zamieszkania w swoim pałacu, co znakomicie ułatwiało jego obserwację. Władze doskonale wiedziały, że nie zrezygnował on z mesjańskich roszczeń i utrzymywał kontakty z wyznawcami, ale to tolerowały. Ich wyrozumiałość skończyła się jednak z chwilą, gdy Sabbataj zaczął propagować swoją synkretyczną doktrynę wśród muzułmanów.

Gdy 12 wrześ­nia 1672 r. doniesiono władzom, że Sabbataj wraz z wyznawcami odmawiał w konstantynopolskiej synagodze nabożeństwo w obrządku żydowskim i że w nabożeństwie tym uczestniczyła grupa muzuł­manów, natychmiast kazano aresztować go „razem z muzułmanami, z których zrobił Żydów i którzy byli wraz z nim". Kilka miesięcy później zesłano go do miasteczka Dulcigno (Ulcinji) na wybrzeżu czarnogórskim.

Wygnanie oznaczało koniec publicznych wystąpień Sabbataja. W Dulcigno spotykał się już tylko z kilkoma najbliższymi stronnikami. Zmarł 17 września 1676 roku.


*

Fregment książki: Jan Doktór - Śladami Mesjasza-Apostaty
Całą książkę można przeczytać na stronie Monografie pod adresem:
https://monografie.fnp.org.pl/monografie/images/Files/GeKvmEYXrwoqA2SIHLDQjCBUMJyN4fT0.pdf


Data utworzenia: 03/03/2026 @ 13:47
Ostatnie zmiany: 11/03/2026 @ 03:15
Kategoria : _ _ _Odłamy Mesjanistyczne
Strona czytana 24 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko
indie_13.jpgtrojzab.jpgaum_gold.jpghinduist.jpgindie_14.jpgganesha.jpgnaga.jpgHindu_Pakistan.jpgtripundra-znak.png00-Kid.jpgritual-bell.jpgsaraswati.jpgkallash.jpglakszmi.jpgtrinity_BH13.jpgaarti-hingu.jpgbonalu.jpgPanchapradeep.jpgaarti.jpglinga.pngom.jpg00-LP22.jpgofiara.jpglampki.jpgganga-arti.jpgpuja.jpgpuja-tray.jpgwisznu.jpgHar har mahadev.jpgharappa-s.jpgkonrak.jpgslub.jpgVaruna-deva.jpglord-wisznu.jpgnataraja.jpgvajra.jpgganesza-hindu.jpgshankha.jpgtripundra.jpgholi.jpgogien.jpg00hi1.jpgkolo-2.jpgwedding.jpghindu.jpgUchchaisravas.jpglampka-kamfora.jpgarati.jpgnaga-symbol.pngdzwonki.jpgaum-tatuaz.jpg00-konark2.jpgfloating-diyas-ganges.jpgkamienny-woz.jpgagni-dev.jpgwisznu-sziwa.jpgjogin.jpgThaipusam.jpgindra-murti.jpg00-hindu1.jpgnatraya.jpgpanna.jpgsziwa.jpgganesa_2455.jpgsadhu-2.jpgThaipusam-kuala.jpgkambodza-2.jpgom-yellow.jpghindu-religion.jpgindie_15.jpghindu-nepal.jpgdziecko.jpg9-RR.jpgGoariShankar.jpgaum-gold.jpgsurya.jpgbride.jpgsaraswati-hansa.jpg00hi2.jpg00hi10.jpgganesza.jpg
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 18430889 odwiedzający

 618 odwiedzających online