Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Aztekowie - Religia Azteków

Religia Azteków

Tezcatlipoca Tezcatlipoca Nocne wyprawy pochteca stanowiły prawdziwy akt odwagi dla ludzi tak przesądnych jak Aztekowie, którzy wierzyli, że w nocy wychodzą upiory i przerażające zjawy, że Tezcatlipoca, przybrawszy postać boga czarownic i magów, czatuje w ciemnych zaułkach i mroku. Mógł on się pojawić też jako zwłoki owinięte w całun lub jako postać bez głowy z rozpłataną aż po brzuch klatką piersiową. A zza drzew lub skał mogły wychynąć duchy zmarłych gwałtowną śmiercią.

Miasta i miasteczka roiły się od złych duchów krążących po ulicach i straszących tych, którzy by niebacznie wyszli z domu o zmroku.

Lęk i przerażenie kryjące się w tych wierzeniach miały swoje odbicie także w religii. Azteccy bogowie byli groźni i gniewni, toteż praktykowanie wiary polegało na ciągłym oddalaniu nieszczęścia. Oczywiście najwięcej starań wymagało zapewnienie Słońcu - czyli bogu Huitzilopochtli, który, jak sądzono, umierał wraz z zachodem - powrotu do życia następnego ranka. Siłę do tego dawała mu krew ludzkich ofiar. Traktowano ją jako zadośćuczynienie za to, że bogowie swego czasu poświęcili samych siebie, aby stworzyć świat.

W mitach azteckich bogowie zbierali się w Teotihuacanie - mieście bogów (32 km od obecnego miasta Meksyku), gdzie, jak opisuje wspomniany już brat Sahagun: rozważali kto weźmie na siebie ów obowiązek, kto zadba o powrót, o nastanie Słońca. I kiedy Słońce zaczynało się ukazywać, wtedy wszyscy [...] umierali, aby Słońce mogło znów zaistnieć.

Huitzilopochtli Huitzilopochtli Słońce, stwórca i opiekun ziemi i wszystkiego, co żyje, nie miało atrybutu nieprzemijalności. Jak wiele innych ludów Mezoameryki, Aztekowie wierzyli, że Słońce zostało cztery razy zniszczone i odrodzone przed erą piątego Słońca, w której żyli. Za każdym razem inny bóg zostawał Słońcem.

Pierwszy był Tezcatlipoca, przedstawiany najczęściej jako jaguar. Podczas pierwszej ery Ziemię zamieszkiwały olbrzymy. Jaguary pożarły Ziemię i olbrzymów, a Słońce odrodziło się jako Quetzalcóatl - Pierzasty Wąż. Ziemię ery drugiego Słońca zniszczyły nawałnice, a zamieszkujące ją istoty ludzkie, żywiące się żołędziami, zamieniły się w małpy. Ludzie trzeciego Słońca, ery, w której panował Tlaloc, bóg deszczu, żywili się nasionami, a kiedy ich świat zniszczyły deszcze i pożary, zmienili się w psy, indyki i motyle. Chalchiuhtlicue, bogini wody i małżonka lub siostra Tlaloca, rządziła erą czwartego Słońca. Ziemia została z kolei zniszczona przez wielką powódź, a jej mieszkańcy zamienili się w ryby.

Piąte Słońce stworzył Tonatiuh, bóg solarny kojarzony z orłem i głównym bóstwem Azteków - Huitzilopochtli. Zgodnie z przepowiednią świat zastany przez Hiszpanów będzie tym razem zniszczony przez potwory z nieba. A stanie się to nieprzypadkowo, lecz pod koniec 52-letniego cyklu. Na takie cykle został podzielony czas. Koniec każdego cyklu był zatem posępnym wydarzeniem, oczekiwanym z wielkim niepokojem. Odbywała się symboliczna ceremonia „wiązania lat" i, jeśli wszystko poszło dobrze, następowało rozpalanie Nowego Ognia. Palono ostatnie 52 lata, które symbolizowała wiązka 52 xiuhmopilli- drewnianych żerdek. 12 dni przed końcem cyklu Aztekowie pościli o chlebie i wodzie. Nie wolno było też rozpalać ognia. Garnki, narzędzia i odzież niszczono, a bogom ofiarowywano krew upuszczaną z języka i uszu. Wreszcie nadchodziła noc, kiedy to Aldebaran, najjaśniejsza gwiazda w konstelacji Byka, sto razy jaśniejsza od Słońca, miała o północy znaleźć się w zenicie. Gdyby się zatrzymała, kataklizm byłby nieuchronny. Ale jeżeli przesuwała się dalej, świat zostawał ocalony i zaczynał się kolejny, 52-letni cykl. Wtedy kapłani rozpalali ogień i składali ofiary z ludzi, a od świętych płomieni zapalano ogień w świątyni i w domach. Żaden z nich nie mógł zgasnąć aż do końca nowego cyklu.

Dokładne wyliczanie kalendarza azteckiego, opartego na 52-letnich cyklach, należało do najważniejszych zajęć kapłanów. Niektóre elementy powtarzały się tam wielokrotnie pod liczbą 52, a 13 było liczbą świętą.

Quetzalcoatl Quetzalcoatl Kalendarz rytualny miał 260 dni i stanowił kombinację liczb od 1 do 13 oraz cyklu 20-dniowego. Pogrupowane dni podlegały 13 bogom zwanym Władcami Dnia, 13 świętym ptakom i 9 Władcom Nocy. W kosmologii azteckiej było 13 nieb i 9 światów podziemnych, gdzie po śmierci szła większość śmiertelników oprócz wojowników, ludzi złożonych w ofierze oraz kobiet zmarłych przy porodzie. Oni zostawali wyniesieni ku Słońcu, natomiast topielcy, ofiary puchliny wodnej i innych chorób związanych z wilgocią schodzili do światów podziemnych, rządzonych przez bożków deszczu.

Kalendarz słoneczny miał 365 dni i stosowany był w praktyce. W rolnictwie - przy wyznaczaniu terminu targu odbywającego się co 5 dni, mniejszych targów organizowanych co 4 tygodnie oraz przy określaniu długości tygodnia słonecznego. Pełnił on też funkcję religijną. Według niego wyznaczano terminy ceremonii odbywających się zwykle co 20 dni. Zdarzało się raz na 52 lata, że początek roku przypadał na ten sam dzień zarówno według kalendarza słonecznego, jak i rytualnego. Wtedy to właśnie pojawiała się groźba końca świata.

Ale kiedy była zażegnana i świat miał trwać dalej, kapłani wracali do swoich stałych obowiązków. Tlamacaqui - zwyczajni kapłani „karmili" posążki w świątyniach, pilnowali ognia i zapalali kadzidła w kadzielnicach, posługując się długimi kijami w kształcie węża. Kapłani sprawowali także pieczę nad świętymi księgami i prowadzili calmecac - szkołę dla chłopców, przygotowującą ich do kapłaństwa. Panowała tam bezwzględna dyscyplina (i samodyscyplina). Do codziennych praktyk kapłańskich należało nakłuwanie sobie kolcami kaktusa języka, uszu, ud i innych części ciała i puszczania krwi w ofierze bogom.

Nie wszystkim kapłanom przysługiwało prawo do składania ludzkich ofiar. Ten zaszczytny, ale i ciężki obowiązek brali na siebie tlenamacac - najwyżsi kapłani. W Tenochtitlanie publiczne składanie ofiar odbywało się w tzw. Templa Mayor, zajmującym powierzchnię 25 ha w centrum miasta i otoczonym murami niczym miasto w mieście. Ixiptla - ofiara, czyli' „boski wizerunek", była najpierw kąpana, a następnie strojona w szaty i symbole boga, dla którego miała zginąć. Ixiptla wchodził jednym z dwu ciągów schodów na szczyt, gdzie rozciągano go na ołtarzu. Czterech kapłanów trzymało go za ręce i nogi, piąty - za głowę. Tlenamacac specjalnym nożem z obsydianu otwierał jednym cięciem klatkę piersiową ofiary, wyrywał serce i unosząc je w górę, ofiarowywał Słońcu.

Dla zabijanego w ofierze był to wielki zaszczyt, ponieważ uważano, Że naśladuje on z oddaniem ofiarę złożoną ongiś przez bogów, kiedy stworzyli Słońce, i sam przez swoją śmierć staje się bóstwem. Szczególnymi względami cieszył się ten, kto miał być złożony w ofierze bogu Tezcatlipoce. Musiał to być młody mężczyzna w wieku 16-17 lat, którego przez cały rok przed wstąpieniem na schody śmierci strojono w złoto i delikatną bawełnę, ozdabiano girlandami kwiatów, a każde jego życzenie spełniało 8 służących.

To oczywiste, że rytuał składania ofiar z ludzi był dla Hiszpanów straszny i odrażający. Jak pisał Cortes, „kapłani ubierają się na czarno i nie czeszą włosów od czasu rozpoczęcia kapłaństwa, aż do jego zakończenia". W relacjach hiszpańskich kapłani występują jako przerażające postacie o twarzach umalowanych na czarno, ciałach zniekształconych od wbijania kolców kaktusa, ze zmierzwionymi włosami i w strojach przesiąkniętych krwią, którą tak obficie przelewali.

Dla Azteków miała też istotne znaczenie inna rola kapłanów, związana z astrologią, magią, czarami, wiarą w cuda i wiarą w duchy. Tlatoani miał obserwować niebo trzy razy dziennie, o świcie, o zmierzchu i o północy, i przewidywać przyszłe zdarzenia z położenia planet, spadających gwiazd, komet oraz wyglądu i barwy chmur. Podobnie wiatr wiejący w gałęziach i lot ptaków miały znaczenie wróżebne wśród innych znaków oznaczających pecha lub nieszczęście, którego Aztekowie starali się za wszelką cenę uniknąć.

Było nie do pomyślenia, aby ktoś np. brał ślub, wybierał się w podróż, nadawał imię dziecku czy budował dom, zanim kapłan astrolog nie poradził się kalendarza rytualnego i nie stwierdził, że pora jest na to odpowiednia. Było to normalne w społeczności, której życie codzienne kryło mnóstwo niebezpiecznych sytuacji. Chorobę, cierpienie czy śmierć zapowiadał krzyk sówki, pisk skunksa lub królika albo skrzypienie belek wiązania dachowego. Kiedy kobieta zmarła przy porodzie i stała się cuiapzpiltin, czarnoksiężnik próbował odrąbać i ukraść jej przedramię, które miało złą moc. Cuiapzpiltin znane były z tego, że ukazywały się na rozstajach dróg, a jeżeli ktoś na swoje nieszczęście je ujrzał, dotykał go paraliż.

Wszelkie choroby uważano za karę boską. Każdemu też bogowi przypisane były inne choroby. Tlaloc sprowadzał np. puchlinę wodną, zapalenie stawów, obrzęki, wrzody i trąd, wysyłając mroźny wiatr z Tialoque, gdzie mieszkają bogowie gór. Xipe Tótec sprowadzał choroby skóry i infekcje oczu.

Aztekowie nosili więc amulety, aby uchronić się przed gniewem bogów, ale gdy to zawiodło i choroba zaatakowała, wzywano tlacatecolotla - czarownika uzdrawiacza. Rzucał na ziemię pęk gałązek i z układu, jaki utworzyły, odczytywał źródło choroby. Leczenie polegało m.in. na podawaniu takich środków pochodzenia roślinnego jak pejotl, otrzymywany z zawiązków kaktusa, czy oloiuhqui z nasion pewnego gatunku powoju. Były to środki halucynogenne. Pacjenci mieli wizje i szczegółowo je opisywali, z czego tlacatecolotl próbował odczytać przyczynę choroby.

Aztekowie leczyli się też u tlamatini - uczonych lekarzy, którzy zdawali sobie sprawę, że to raczej wilgotny i chłodny klimat Doliny Meksyku był przyczyną reumatyzmu, przeziębień, kaszlu i tym podobnych dolegliwości. Zalecali oni kąpiele parowe i picie ziół w celu oczyszczenia organizmu oraz maści ziołowe i specjalną dietę. Stosowali walerianę jako środek stymulujący, miętę na zastój w klatce piersiowej, miód pitny albo syrop z agawy na ból gardła, masaże na zwichnięcia, sztywność karku i zapalenie gardła. Tlamatini umieli także nastawiać złamane kości, zszywać rany za pomocą włosów, przecinać wrzody i torbiele.

Zabobonny lęk Azteków związany zwłaszcza z wróżbami najbardziej przerażającymi nie omijał elity społecznej. Seria alarmujących znaków zmieniła Montezumę II Xocoyotzina z wybranego w roku 1502 dzielnego i dostojnego władcy w człowieka przytłoczonego przeczuciem klęski, która niebawem rzeczywiście nadeszła.

*

Fragment książki: Brenda Ralph Lewis - Aztekowie


Data utworzenia: 21/12/2018 @ 00:21
Ostatnie zmiany: 15/01/2019 @ 07:02
Kategoria : Aztekowie
Strona czytana 17559 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


graves-mity-gr.jpg
Medzat_Studia Egiptologiczne-2-13-1.jpg
trevel-his-a.jpg
przeglad-religioznawczy.png
hall-heretycy.jpg
historia-irlandii.jpg
babilonskie-zaklecia.jpg
bancroft-wspolczesni.png
100_filmow_Lis.jpg
haidit-prawy-umysl.jpg
watykan-zd.jpg
IDEA-XIX-2007.png
nor-davies-boze-igrzysko.jpg
his-p-k.jpg
1908-o-wolnosci.png
krewzkrwijezusa.jpg
upaniszady-ut.jpg
przeinaczanie-jezusa-bart-ehrman.jpg
markus-chrzesc.jpg
putek-1966-mroki-s.jpg
drioton-egipt-faraonow-2.jpg
dziesiecina_j.jpg
kompendium-nauki-sk.jpg
tylak-bog.jpg
amsterd-abc.jpg
labuda-m.jpg
e-jastrzebowska.jpg
maly-slownik-religiozna.jpg
Historia-sztuki-eu_Meyer.png
prawo-wyznaniowe-2011.png
religierzymu.jpg
religia-a-wspolczesne-stosunki-miedzynarodowe.jpeg
polska_mieszka_i1.jpg
historia-mali-tymowski.jpeg
wiek-propagandy.jpg
Collectanea Theologica 83-2013-nr 4.jpg
hyperborea-religia-grekow-gebura.jpg
Historia bez cenzury - Hartwig.jpeg
swity-koszmar-haught.jpeg
101-tore-murphy.jpg
nieznane-arch-mis.jpg
hinduizm_-k.jpg
his-euro.jpg
przeglad-historyczny-87-1996.jpg
de-mello.jpg
zarys-h-sz.jpg
mitologia-l-tur.jpg
baschwitz-czarownice_dzieje.jpg
saggs.jpg
camus-eseje.jpg
odrodzenie-2000-44.png
o-wdowach.jpg
listy-prof.jpg
rzeczpospolita_topolski.jpg
czary-i-czarty-polskie-tuwim.jpg
jak-zachod-utracil-boga-mary-eberstadt.jpg
tokarski-z-filozofii-indyjskiej.jpg
od-abrahama-do-ch.jpg
in-god-we-trust.png
wewior-wstepujac-w.jpg
jerzy-adamski-historia-l-f.jpg
islam-wnuk.jpg
ramadan-i-kurban.png
pod-sztandarem-nieba-wiara-ktora-zabija-w-iext43267118.jpg
czarn-mwxxw.jpg
heinemann-eunuchy.png
ewolucja-boga.jpg
o-duszy.jpg
apokryfy-nowego-testamentu.jpg
megalomania-narodowa-by.png
kartezjusz-roz.jpg
Historia Czechoslowacji - Heck-Orzech.jpg
pilarczyk-literatura-zydowska.jpg
bravo.jpg
monarsze-sekrety-jankowski.jpeg
kaligula.jpg
jero.jpg
slowianie-mitologie-swiata.jpg
mieszko-I-strzelczyk-1992.jpg
etyka-prot-weber.jpg
mitoznawstwo-porownawcze.jpg
COLLECTANEA-PHILOLOGICA-XX-2017.jpg
NAPISY--1994.jpg
etnologia-religii-szyjewski.jpg
leksykon-re.jpg
bogowie-slowian-m.jpg
ency-archeo-z-s.jpg
malinowski-zsdzikich.jpg
watykan.jpg
Malinowski-Wierzenia_pierwotne.jpg
niemcy500.jpg
klucz-niebieski-k.jpg
Narody dawnej.jpg
dogon-ya-gali.jpg
STUDIA-RELIGIOLOGICA-39_2006.jpg
studia-theologica-varsaviensia-1977-1.jpg
kissinger_dyplomacja.jpg
judyta-postac-b-granic.jpg
polskie-n.jpg
historia-kosciola-2-600-1500.jpeg
u-schylku-starozytnosci-2014-a.jpg
ap06.jpg
rozmowy-z-diablem.jpg
ilustrowany-slownik-terminow-lit.jpg
Zycie-Buddy_1927.jpg
Mieszko_Pierwszy_Tajemniczy.jpg
swieci-nie-swieci.jpg
magia-i-religia.jpg
historia-pow-sredniowiecza-zientara.jpeg
erman-mity-s.jpg
estreicher-zarys.jpg
psychoanaliza-i-religia.jpg
fuld-krotka.jpg
podstaw-wiedzy-muzulmanskiej.PNG
mysli-sw-jana-chr.png
psychologia-religii-bernhard-grom.jpg
mity-skandynawskie-ma.jpg
MACHIAVELLI-Ksiaze-1917.jpg
Chiny-nowe.jpg
Publilius_Syrus_Maksymy_moralne_Sententiae.jpg
his-b-w.jpg
rozmyslania-marek-a 1913.jpg
stern-zlote-mysli.png
religie-sw.jpg
prawo-koscielne-kat.jpg
dynastia-piastow-ba.jpg
girard-koziol.jpg
zbikowski-legendy.jpg
Leksykon_duchowosci_katolickiej.jpg
Tako rzecze-zaratustra-1922-Nietzsche.jpeg
polska-X-XI.jpg
Rodzima wiara ukrainska - Lozko.jpg
polityka-jako-wyraz-lub-nastepstwo.jpg
100-punk-zap.jpg
anatomia hybrydy.jpg
eisenberg.jpg
bugaj-hermetyzm.jpg
cyw-zyd.jpg
grabski-mieszko.jpg
tajemnice-smim.jpg
d-bog-urojony.jpg
demony-r.jpeg
bog-a-zlo.jpg
Szyszko-Hinduizm-buddyzm-islam.jpg
od-mojzesza-do-mahometa-ke.jpg
Szalenstwo w rel-swiata.jpg
znak-1994-2-465.jpeg
Leeuw-fenomonologia.png
Jasienica-slowianski rodowod-1961.jpg
niwinski-mity-symbole.jpg
klengel-his-sy.jpg
butterwick.jpg
delitsh-babilon-i.jpg
chrzescjianstwo-rusi-k.jpg
meczenstwo_w_islamie.jpg
mit-azteko1.jpg
sachs_muzyka-wswieciestar.jpg
Rekonkwista.jpg
chrystianizacja-europy-kosciol.jpg
historya-pow-h-3a.gif
milczenie-1-2012.jpg
tocqueville.jpg
SLADAMI_MESJASZA-APOSTATY.jpg
zapomniane-n-strzelczyk.jpg
wzory-kultury-b.jpg
egipt-i-biblia-p-montet.jpeg
kultura-smierci-1.jpg
nowe-ateny.jpg
krotka-hi-islamu.png
zli-papieze-c.jpg
pliniusz-h-n.jpeg
studia-nad-faszyzmem-2007.jpg
historia-wenecji_norwich.jpeg
ogarek-czoj.jpg
szrejter-mitologia.bmp
joga-eliade.jpg
dowiat-historia-kosciola-k.jpg
Saga-o-Nibelungach-Treumund.png
pales.jpg
pascal-mysli.jpg
wilson-krwawiacy.png
margul-mity-z-pieciu.png
bronk-podstawy-nauk-o-religii.jpg
wu-wei-plyn-z-pradem-zycia-Fischer.jpg
40-piesni-r.png
lengauer-religijnosc.jpg
konstytucja-laidler.jpg
burszta-asteriks.png
edda-lelewel-1828.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20423900 odwiedzający

 472 odwiedzających online