Religijno뜻 a duchowo뜻
Od paru dziesi�cioleci spotyka si� coraz wi�cej ludzi, kt�rzy m�wi�: Nie jestem religijny, jestem duchowy. Co to znaczy? – Napisano ju� sporo na ten temat[1], tak풽 Ko턢i車 zabra� g쿽s w tej sprawie[2], w spos�b krytyczny wobec powy퓋zego rozr璨nienia, cho� nie pozbawiony akcent�w dialogalnych. Chc� wyrazi� par� dyskusyjnych refleksji z tym zwi콄anych. Tematyka religijna czy religiopodobna jest niezmiernie delikatna, maj켧a 쿪dunek nie tylko intelektualny, ale tak풽 emocjonalny, tote� niech czytelnik traktuje ten tekst nie jako wyk쿪d, lecz jako zwyk쿮 dzielenie si� przemy턫eniami. B�d� wdzi�czny Bia퀉m Gawronom za wszystkie, za krytyczne szczeg�lnie, uwagi pod jego adresem.
Poj�cie „nowej duchowo턢i”
Duchowo뜻 w specyficznym, wsp車czesnym znaczeniu jest zwykle nazywana „now� duchowo턢i�”. Jest to zesp車 wierze� i emocji skierowanych ku rozmaicie pojmowanej transcendencji, ale dystansuj켧ych si� wobec religii zorganizowanej, to znaczy posiadaj켧ej okre턫on� doktryn�, kult, moralno뜻, prawo i administracj�. Profesor Beata Szyma�ska z Uniwersytetu Jagiello�skiego uwa풹, 풽
„przez ‘duchowo뜻’ trzeba rozumie� pewien zestaw przekona�, wierze�, a tak풽 emocji zwi콄anych z transcendencj�, tak풽 z sacrum, rzadziej z rytua쿮m, czy religijn� instytucj�… Duchowo뜻 to zawsze nakierowanie na transcendens, tylko w odr璨nieniu od religii niezinstytucjonalizowane i pozbawione kultu i kap쿪n�w”[3].
„Duchowo뜻 to do턻iadczenie, a religia, niestety, to socjologia struktur, wiadomo턢i o przyjazdach papie퓓 i sprzedawaniu budynk�w ko턢ielnych – m�wi Matthew Fox, ameryka�ski ex – dominikanin, autor wielu ksi굻ek propaguj켧ych „duchowo뜻 stworzenia” zamiast grzechu. Duchowo뜻 – kontynuuje Fox –
dotyczy podziwu, czci, cierpienia, tw�rczo턢i, sprawiedliwo턢i, wsp車czucia. Wszystko to powinno by� przedmiotem religii, ale ta zb낢dzi쿪 ze swej drogi. Wskazuj켧 na ksi轅yc patrzy na palec, nie na ksi轅yc”[4] etc. Mniej polemicznie wyra풹 si� znany pisarz Paulo Coelho, r�wnie� 낢czony z pr켨em nowej duchowo턢i:
„Trzeba odr璨nia� duchowo뜻 od religii… Warto턢i� tej ostatniej jest to, 풽 oferuje dyscyplin�, zbiorowy kult i pokor� wobec tajemnic. Niebezpiecze�stwo polega na tym, 풽 ka풼a religia, w낢cznie z katolick�, m�wi: „Ja posiadam ostateczn� prawd�”. Wtedy odpowiedzialno뜻 za to, co robisz, sk쿪dasz na kap쿪na, mu납�, rabiego, czy kogokolwiek. W rzeczywisto턢i ty sam ponosisz odpowiedzialno뜻”[5].

Odr璨nianie duchowo턢i od religijno턢i jest nowym zjawiskiem charakteryzuj켧ym podej턢ie wielu wsp車czesnych ludzi do sfery transcendentnych przekona� i warto턢i, zw쿪szcza w Europie i Ameryce P車nocnej[6]. Odr璨nienie to jest silnie akcentowane w ideologii New Age’u, a tak풽 w ideologii ekologicznej, feministycznej czy neopoga�skiej. Jednak znaczna liczba os�b, by� mo풽 nawet wi�kszo뜻, uzna쿪by si� za „duchowych” tak풽 w grupie ujmowanej w statystykach religijnych jako „niereligijni” b켨� „bezwyznaniowi”. Nie s� to atei턢i, czyli osoby okre턫aj켧e si� w wyra펝ej opozycji do wierze� religijnych – ci ujmowani s� w osobnej kategorii statystycznej. Mo퓆a wi�c zak쿪da�, 풽 spora, mo풽 nawet wi�ksza cz沅� os�b z grupy „niereligijni” – a jest to grupa liczebnie por�wnywalna z najwi�kszymi religiami – akceptuje r璨ne transcendentne idea퀉 i warto턢i, kt�re w쿪턢iwiej by쿽by okre턫i� jako nie tyle religijne, ile w쿪턭ie duchowe.
Specyfika duchowo턢i ekologicznej
Kto mia� do czynienia z osobami autentycznie reprezentuj켧ymi 턳odowisko tak zwanych ekolog�w, m�g� 쿪two zauwa퓓�, 풽 nie s� to materiali턢i. Ceni� sobie dobrowolne ograniczanie si� w konsumpcji i skromno뜻 w stylu 퓓cia.Zasadniczy sens 퓓cia upatruj� w war춗o턢iach pozaekonomicznych, wyra풹j� podziw dla r璨norodno턢i, pi�kna i wy퓋zej od ludzkiego rozumu m켨ro턢i przejawiaj켧ej si� w naturze. S� to wi�c ludzie duchowi, aczkolwiek cz�sto bardzo krytyczni wobec religijno턢i ko턢ielnej.
Duchowo뜻 ekologiczna jest zjawiskiem m쿽dym, nieskodyfikowanym, nie dbaj켧ym, jak dot켨, o jednolito뜻 w postaci scalaj켧ej doktryny. W ka풼ej ze swych odmian duchowo뜻 ta wykazuje jednak wsp�lne cechy, do kt�rych nale엽:
1. Poczucie 턻i�to턢i 퓓cia we wszystkich jego formach, a tak풽 religiopodobna cze뜻 dla Ziemi i kosmosu. „Cze뜻 dla 퓓cia i rewerencja dla wszystkiego, co we wszech턻iecie istnieje, to pierwszy warunek duchowo턢i ekologicznej”. Wynika st켨 akcentowanie takich warto턢i, jak „rewerencja, odpowiedzialno뜻, wstrzemi瑗liwo뜻, r璨norodno뜻, sprawiedliwo뜻 dla wszystkich”[7].
2. Postrzeganie obecno턢i Boga bardziej w 턻iecie, nie ponad czy poza 턻iatem. Cech� t� mo퓆a nazwa� sk쿽nno턢i� panteizuj켧� duchowo턢i ekologicznej. Nie m�wimy „panteistyczn�”, gdy�, (co wymaga쿽by osobnego obja턭ienia) panteizm jest stopniowalny i w swych 쿪godniejszych postaciach, na og車 w쿪턭ie w 턳odowiskach ekologicznych przyjmowanych, woli nazywa� si� „panenteizmem” (B�g nie jest wszystkim, lecz we wszystkim).
3. Wolny stosunek do wierze� religijnych. Uwa풹 si�, 풽 lepsza jest religia traktowana jako dobra poezja ni� jako nieuzasadniona wiedza. Niekt�re z religijnych dogmat�w krytykuje si�, na przyk쿪d dogmat o grzechu pierworodnym i odkupieniu, inne traktuje si� jako metafory zasadniczo jednej we wszystkich wielkich religiach m켨ro턢i. Z kolei tej m켨ro턢i nie uwa풹 si� za wystarczaj켧� dla problem�w dzisiejszego 턻iata. Pr�buje si� j� rozwija�, na przyk쿪d poprzez etyczne i duchowe podejmowanie wsp車czesnych problem�w globalnych, takich jak degradacja, 턳odowiska, ub�stwo i zad퀅풽nie wielu kraj�w, status kobiet itp.
4. Koncentracja na pozytywnej, tw�rczej energii nie za� na grzechu, odkupieniu czy pokucie. Energi� t� pojmuje si� b켨� jako ukryte w psychice ludzkiej mo퓄iwo턢i tw�rcze, b켨� jako 퓓ciodajn� kosmiczn� rzeczywisto뜻, znan� w religiach Dalekiego Wschodu jako „prana” lub „ki”, kt�r� mo퓆a asymilowa� poprzez praktyki duchowe.
5. Opozycja wobec materialistycznych aspekt�w wsp車czesnej zachodniej cywilizacji. Krytykuje si� w niej konsumpcjonizm, eksploatacyjny stosunek do natury, nadmierne nier�wno턢i spo쿮czne, dominacj� m轅czyzn w 퓓ciu spo쿮cznym i w kulturze, technokratyzm, materializacj� warto턢i, utrat� g녠bszego sensu 퓓cia itp. Ta polemiczna strona duchowo턢i ekologicznej bardzo zbli풹 j� do duchowo턢i tradycyjnych religii — chrze턢ija�stwa, buddyzmu i innych, kt�re w podobny spos�b oceniaj� wsp車czesn� cywilizacj� zachodni�.
Metafora Ziemi – Gai

W duchowo턢i ekologicznej specjaln� czci� cieszy si� Ziemia w aurze przywo쿪nego ze staro퓓tno턢i mitu bogini Gai. Mit ten jest wzmacniany wsp車czesn� wiedz� o wsp車zale퓆o턢iach system�w ziemskich, takich jak gleba, oceany, lasy, biosfera, atmosfera itp. Ze zwrotnych sprz轅e� zachodz켧ych mi�dzy tymi systemami zdaje si� wynika�, 풽 Ziemia jest jednym 퓓j켧ym, samoreguluj켧ym si� organizmem, nie za� lu펝ym agregatem r璨nych element�w. W 턬ielszym, wybiegaj켧ym poza ramy naukowe pogl켨zie uwa풹 si�, 풽 organizm ten jest wyposa퓇ny m. in. w system immunologiczny, kt�ry, jak zawsze dot켨, tak i w przysz쿽턢i obroni go przed 턬iertelnymi chorobami, a konkretnie przed gatunkiem ludzkim, kt�ry j� dzi� tak bardzo niszczy.
W zamierzeniu tw�rcy teorii Gai, angielskiego chemika Jamesa Lovelocka, mia쿪 to by� teoria naukowa. Wysz쿪 ona jednak poza ramy nauki i sta쿪 si� pozaracjonalnym symbolem ruchu ekologicznego w ca퀉m 턻iecie. Jednym z jej sympatyk�w jest Vaclav Havel, kt�ry podczas ceremonii nadania mu Orderu Wolno턢i, 4 lipca 1994 roku, w Filadelfii, powiedzia�:
Wed퀅g hipotezy Gaji jeste턬y cz켽tkami wi�kszej ca쿽턢i. Nasz los zale퓓 nie tylko od tego, co czynimy sami dla siebie, ale r�wnie� od tego, co czynimy dla Gaji jako ca쿽턢i. Je풽li staniemy si� dla niej zagro풽niem, pozb�dzie si� nas dla zachowania wy퓋zej warto턢i, to jest samego 퓓cia. Hipoteza ta, podobnie jak zasada antropiczna (m�wi켧a,
풽 nie jeste턬y anomali� we wszech턻iecie, ale rezultatem ca쿮j jego struktury i ewolucji — K.W.) przypominaj� nam, 풽 pozostajemy zakotwiczeni w Ziemi i we wszech턻iecie, 풽 nie jeste턬y tu sami, ani sami dla siebie, ale nale퓓my do wy퓋zych, tajemniczych byt�w, przeciw kt�rym nie nale퓓 blu펝i�. Ta zapomniana 턻iadomo뜻 jest zakotwiczona we wszystkich religiach i kulturach[8].
Pozanaukow� warto뜻 hipotezy Gai trafnie oddaj� nast�puj켧e s쿽wa pewnej ameryka�skiej autorki:
To, czy Gaja jest rzeczywistym, 퓓wym organizmem, czy urocz�, niesprawdzaln� wizj�, pozostaje prawie bez znaczenia. W obu przypadkach mo풽 ona nam pom�c uchroni� nas przed nami samymi. Ze wzgl�du na ten wk쿪d, nie ze wzgl�du na ostateczn� prawdziwo뜻 b켨� fa퀂zywo뜻 hipotezy Gaji, nauka winna przyzna� Jimowi Lovelockowi poczesne miejsce w swej historii[9].
Przysz쿽뜻 nowej duchowo턢i
Wydaje si�, 풽 na razie niezorganizowana zewn�trznie nowa duchowo뜻 zapowiada si� jako paradygmat duchowy szerszy i bardziej przysz쿽턢iowy ni� tradycyjna duchowo뜻 religijna, zorganizowana spo쿮cznie, prawnie i zw쿪szcza doktrynalnie. Mo퓆a wskaza� przynajmniej dwie racje, kt�re pozwalaj� tak s켨zi�.
Pierwsz� racj� jest kontekst wsp車czesnych proces�w globalizacji, to znaczy przyspieszonych przep퀉w�w informacji, idei, ludzi, towar�w, kapita퀅 itp. W tej sytuacji tradycyjne religie w ich warstwie mitologiczno – doktrynalnej relatywizuj� si� wzajemnie. Utrzymywanie, w쿪턢iwe ka풼ej z tych religii (cho� w r璨nym stopniu), 풽 jest jedyn� prawdziw�, staje si� anachroniczne. Na razie 쿪godzi si� owo „roszczenie do wy낢czno턢i”, nie akcentuj켧 go i podejmuj켧 pr�by mi�dzyreligijnego dialogu. Jednak, jak s퀅sznie zauwa풹 Gianni Vattimo, rzeczywista rezygnacja z tego przekonania mia쿪by dalekosi轅ne konsekwencje w postaci nowej, nieliteralnej interpretacji nawet najbardziej podstawowych dogmat�w[10].
„Nowa duchowo뜻” nie maj켧 ustalonej dogmatyki, nie ma takiego problemu. Mo퓆a si� jednak zastanawia�, czy w przysz쿽턢i nie b�dzie zmuszona do intelektualnego samookre턫enia si�, czyli do stworzenia ram doktrynalnych, i wtedy stanie przed trudno턢i� wyartyku쿽wania zasad „duchowo턢i globalnej”. To, w co si� wierzy, co si� w sprawach ostatecznych czuje, trzeba w ko�cu jasno, na ile to mo퓄iwe, nazwa� i podda� intersubiektywnej dyskusji. By쿪by to pr�ba analogiczna do tej, kt�r� nie bez wielu trudno턢i realizuje znany szwajcarski teolog Hans K�ng, od wielu lat staraj켧 si� stworzy� podstawowy kodeks „etyki globalnej”[11].

Drug� racj�, pozwalaj켧� nowej duchowo턢i wr璨y� dobr� przysz쿽뜻, jest jej wsp車brzmienie z bardzo wa퓆ymi wsp車czesnymi trendami w nauce i filozofii. Na przyk쿪d w paru minionych dziesi�cioleciach w턳�d elity naukowej i filozoficznej rozpowszechni쿽 si� nowe podej턢ie do problemu prawdy, wynikaj켧e jednocze턭ie z wielu 펢�de�. Hermeneutyka filozoficzna, pragmatyzm, postmodernizm, filozofia nauki czy socjologia wiedzy spowodowa퀉 za쿪manie si� scjentystycznego modelu racjonalno턢i i epistemologii fundamentalistycznej[12]. W filozofii umocni쿽 si� przekonanie, 풽 nie ma punktu archimedesowego, na kt�rym m�g쿫y si� wspiera� gmach ludzkiej wiedzy. Takiego punktu wzgl�dnie niedawno poszukiwa� jeszcze Husserl, ale dzisiaj w filozofii przewa풹 „niefundacyjne” podej턢ie do problemu prawdy, to znaczy obywaj켧e si� bez kamienia w�gielnego, kt�ry by fundowa� wiedz� absolutnie prawdziw� i pewn�. Dzisiaj do뜻 powszechnie uwa풹 si�, 풽 nigdzie nie ma prawd absolutnych, skoro nie ma ich nawet w matematyce, gdzie te� istnieje rozw�j przy zmieniaj켧ych si� teoriach i paradygmatach[13].
Nie znaczy to, i� si� uwa풹, 풽 prawdy w og�le nie ma, 풽 twierdzenia naukowe, filozoficzne – a w swoisty spos�b tak풽 artystyczne i religijne – m�wi� same o sobie nie stykaj켧 si� w 풹den spos�b z obiektywn� rzeczywisto턢i�. Znaczy to tylko, 풽 nigdy nie czyni� tego w spos�b czysty, bez domieszki subiektywno턢i – teorii, warto턢iowania, emocji, interpretacji. Mi�dzy ca쿸owitym relatywizmem, utrzymuj켧ym, 풽 wiedza jest jakby ruchem wsobnym, traktuj켧 nie o rzeczywisto턢i, tylko o sobie samej, a fundamentalizmem poznawczym, wierz켧ym w umys� jako zwierciad쿽 fakt�w, jest po턳ednia droga realizmu krytycznego, dla kt�rego prawda jest osi켫alna, ale zawsze poprzez medium interpretacji i nigdy w spos�b ostateczny.
Je턫i nie ma nie ma prawd absolutnych w naukach 턢is퀉ch, tym bardziej nie ma ich w naukach humanistycznych, bardziej „mi�kkich” je턫i idzie o 턢is쿽뜻 i pewno뜻 osi켫anej w nich wiedzy. A co m�wi� o metafizyce? Jej prawdy maj� charakter bardziej metaforyczny ni� naukowy. Zarazem jednak wsp車cze턭ie rehabilituje si� prawd� metaforyczn�, kt�ra, jak w przypadku religijnego mitu, mo풽 w swej wieloznaczno턢i zawiera� wi�ksze bogactwo sensu ni� prawda dos쿽wna. Paul Ricoeur, kt�ry stara� si� to wykaza�, by� wierz켧ym i praktykuj켧ym chrze턢ijaninem – protestantem, ale w podej턢iu do 턻i�tych tekst�w proponowa� „drug� naiwno뜻”, kt�ra przezwyci轅y쿪 naiwno뜻 dos쿽wno턢i przyswajaj켧 sobie my턫enie hermeneutyczne, my턫enie w ci켫쿮j, bo nieuchronnej interpretacji[14].
Postmoderni턢i 퓓czliwi religii, pragn켧y ponowoczesnej kontynuacji dziedzictwa chrze턢ija�skiego, tacy jak Gianni Vattimo, podkre턫aj�, 풽 퓓jemy w czasach postmetafizycznych, w epoce interpretacji, w epoce „prawdy s쿪bej” i s쿪bego poj�cia bytu – nie jako trwa퀉ch struktur, ale bardziej jako wydarzenia, nie jako czego� obiektywnego, stabilnego i funduj켧ego, ale raczej czego�, co trzeba dopiero ufundowa�[15]. Sytuacja ta wymaga, zdaniem Vattimo, os쿪bienia ko턢ielnego dogmatyzmu, literalnej interpretacji Biblii, autorytaryzmu i nawracania, a stwarza szans� dla takich poj唯 i postaw, jak dialog, konsens, perswazja, demokracja, ekumenizm, uduchowienie, a nade wszystko – mi쿽뜻[16].
Wydaje si�, 풽 religie tradycyjne, zw쿪szcza biblijne (chrze턢ija�stwo, islam i judaizm), gdy� s� bardziej zdogmatyzowane ni� religie Dalekowschodnie, mog� liczy� na dobr� przysz쿽뜻, ale pod tym podstawowym warunkiem, 풽 uznaj�, i� nie ma jednoznacznych prawd objawionych – te dane s� tylko za po턳ednictwem interpretacji. Nie dyskredytuje to sensowno턢i instytucji takiej, jak Magisterium Nauczycielskie Ko턢io쿪, nie mo풽 ono jednak pretendowa� do podawania ludziom do wierzenia prawd absolutnych i to w imi� Boga. Doktryna religijna, ukszta퀃owana przez wieki, mo풽 spe쿻ia� wa퓆�, pomocn� duchowo funkcj� dla milion�w wiernych, kt�rych nie sta� na samodzielne rozeznawanie si� w dzisiejszym fermencie religijnym i 턻iatopogl켨owym. Tak풽 w dziedzinie wiary poszukuj켧ej rozumienia istnieje pewien naturalny podzia� pracy, tak풽 tu s� profesjonali턢i i zwykli konsumenci, kt�rzy dyskusje wymagaj켧e du풽j wiedzy z konieczno턢i pozostawiaj� tym pierwszym.
Doktryna religijna, jak ka풼a zreszt�, powinna jednak by� utrzymywana, jak to ci켫le akcentowa� Karl Jaspers,
im Schwebe, to znaczy w niedookre턫eniu, w interpretacji stosownej dla danego kontekstu historycznego i kulturowego. Trzeba wprawdzie rozumie� stanowisko Ko턢io쿪 m�wi켧e, 풽 „pr�by zrozumienia s쿽wa Bo풽go nie mog� bez ko�ca odsy쿪� nas od interpretacji do interpretacji, nie pozwalaj켧 nam dotrze� do 풹dnego prawdziwego stwierdzenia”[17]. Zarazem jednak prawdziwo뜻 ko턢ielnych stwierdze� nie musi by� fundamentalistyczna, to znaczy literalna i t퀅mi켧a wolno뜻 bada� teologicznych 턳odkami administracyjnymi, w imi� prawdy widzianej tak jednoznacznie, 풽 dalszej dyskusji ju� nie dopuszcza. Lepsza jest religia traktowana jako dobra poezja ni� jako nie spe쿻iaj켧a swych warunk�w wiedza.
Konrad Waloszczyk
[1]Zob. np. M. Kudelska (red),
Cz쿽wiek wobec 턻iata na prze쿽mie wiek�w. Nowe i dawne wzorce duchowo턢i, wyd. Collegium Columbinum, Krak�w 2001.
[2]Pontifical Council for Culture and Interreligious Dialoque,
Jesus Christ the Bearer of the Water of Life. Christian Reflection on the “New Age”. 3 Febr. 2003.
[3] B. Szyma�ska, „Duchowo뜻 pogranicza” w: M. Kudelska (red.), Cz쿽wiek
wobec 턻iata na prze쿽mie wiek�w, dz. cyt. s. 95.
[4] M. Fox, wywiad udzielony w sierpniu 1993 roku,
www.levity.com/mavericks/fox-int.
[5]P. Coelho, wywiad z czerwca 2004 r., www.beliefnet.com
[6] P. L. Berger,
Questions of Faith, Blackwell Publishing, Malden (U.S.A.), 2004, s. 122.
[7] H. Skolimowski,
쫤i�te siedlisko cz쿽wieka. O magii i pi�knie 퓓cia, prze�. R. Palusi�ski, wyd. Centrum Uniwersalizmu przy Uniw. Warszawskim, Warszawa 1999, s. 17 i 75.
[8]
Vital Speeches of the Day, n. 20 (Aug. 1, 1994), s. 615.
[9] P.J. Boston,
Gaja: A New Look at Global Ecology and Evolution, w: S.F. Singer (ed.),
Global Climate Change. Human and Natural Influences. Paragon House, New York 1989, s.385—400, tu s. 398. — Zob. tak풽 M. Ryszkiewicz,
Matka Ziemia w przyjaznym kosmosie. Gaja i zasada antropiczna w dziejach my턫i przyrodniczej. PWN, Warszawa 1994.
[10] “The price paid for all this is a weakening of all claims to the literal validity of biblical texts and to the peremptoriness of the churches’ dogmatic teaching”. G. Vattimo,
After Christianity,trnas. By L. D’Isanto, Columbia univ. Press, New York 2002, s. 49.
[11] H. K�ng, Projekt Welethos,Piper Verlag, M�nchen 1992; H. K�ng (ed.), Dokumentation zum Weltethos, Piper Verlag, M�nchen 2002.
[12] J. Ni퓆ik,
Arbitralno뜻 filozofii, wyd. IFiS PAN, Warszawa 1999, s. 42.
[13] Zob. S. Krajewski, Twierdzenie G�dla i jego interpretacje filozoficzne. Od mechanicyzmu do postmodernizmu, wyd. IFiS PAN, Warszawa 2003. („Nawet matematyka mo풽 nie bez racji by� lokowana w szeroko pojetej sferze wykazuj켧ej w쿪턢iwo턢i, kt�re opisuje postmodernizm” – s. 315).
[14] „Interpretacja, powiedzmy, jest prac� my턫i, kt�ra polega na odszyfrowaniu sensu ukrytego w sensie widocznym, na rozwini�ciu poziom�w znaczeniowych, zawartych w znaczeniu dos쿽wnym”. P. Ricoeur,
Egzystencja i hermeneutyka. Rozprawy o metodzie, prze�. E. Bie�kowska i in., wyd. Altana i I. W. PAX, Warszawa 2003 (or. 1971), s. 204).
[15] G. Vattimo,
After Christianity, dz. cyt. rozdz. i passim.
[16] R. Rorty , G. Vattimo ,
The Future of Religion, ed. by S. Zabala, Columbia Univ. Press, New York 2005.
[17]Jan Pawe� II,
Fides et ratio, 1998, n. 84.