Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Religie a polityka - Doktryna Reagana

Doktryna Reagana

W czasie swojej prezydentury Ronald Reagan powiedział pewnego razu, iż nie można wierzyć sowieckiemu rządowi, ponieważ Sowieci nie wierzą w Boga i w życie pozagrobowe i dlatego nie mają żadnych powodów, by zachowywać się uczciwie, lecz będą kłamać i oszukiwać oraz dokonywać wszelkich niegodziwości, które będą im akurat odpowiadać.

Naturalnie wierzę szczerze, że prezydent Stanów Zjednoczonych wie o czym mówi i dlatego wysiliłem się na ile tylko mogłem, żeby dociec znaczenia tego stwierdzenia.

Pozwolę sobie zacząć od zaprezentowania owej „doktryny Reagana” (z całym oczywiście szacunkiem dla osoby prezydenta): „Nikt, kto nie wierzy w Boga lub życie pozagrobowe, nie jest godzien zaufania”.

Jeżeli jest to w istocie prawda (a musi być, jeżeli prezydent tak twierdzi), oznacza to, że ludzie są z założenia nieuczciwi i oszukańczy oraz zepsuci do szpiku kości. Ażeby zatem powstrzymać ich od kłamstwa i oszustwa za każdym razem, gdy tylko otworzą usta, należy ich przekupić albo nastraszyć.

Należy im powiedzieć (i spowodować, by w to uwierzyli), że jeśli będą mówić prawdę i robić tylko właściwe rzeczy oraz w ogólności zachowywać się przyzwoicie, to pójdą do nieba, gdzie będą mogli pobrzdąkać sobie na harfie i gdzie dostaną najpiękniejsze aureole. Należy im również powiedzieć i spowodować, by w to uwierzyli, że jeśli będą kłamać i kraść oraz uprawiać niedozwolony seks, pójdą do piekła i będą smażyć się przez całą wieczność w ogniu.

Wygląda to dość przygnębiająco, jeśli już dojdzie się do tego wniosku. W świetle doktryny Reagana nie uświadczy się już człowieka, który trzyma swój język na wodzy jedynie dlatego, że ma poczucie honoru. Nikt nie mówi prawdy tylko dlatego, że po prostu uważa to za przyzwoitość. Nikt nie będzie uprzejmy jedynie z sympatii do innych, ani też nikt nie potraktuje innych przyzwoicie z tej prostej przyczyny, że uważa przyzwoitość za wartość samą w sobie.

Zamiast tego zgodnie z doktryną Reagana kiedykolwiek dostrzeżemy jakiegoś człowieka oddającego swoje długi albo rzucającego grosz żebrakowi, albo zatrzymującego się w biegu, by pomóc przejść ślepcowi przez ulicę, czy wreszcie mówiącego prawdę — znaczy to po prostu, że wyrabia on sobie przepustkę do nieba lub odkupuje stare grzeszki, które mogłyby posłać go do piekła. Jest to sprawa dobrze pojętego interesu, sprawa ciągnięcia zysków duchowych i rozważnego reagowania na duchowy szantaż.

Osobiście nie sądzę, by ktokolwiek z nas — ja, ty czy nawet Prezydent Reagan — skopał staruszkę lub ukradł jej portmonetkę przy pierwszej nadarzającej się okazji, gdyby poczuł brak paru groszy, jeśli miałby już zapewnione miejsce w niebie lub gdyby był pewien, że nie pójdzie smażyć się do piekła. Ale według doktryny Reagana, jeżeli nie wierzymy w Boga i w życie pozagrobowe, nic nie mogłoby nas powstrzymać, a więc zgaduję, że my wszyscy bylibyśmy jednak zdolni do tych okropieństw.

Rozpatrzmy jednakże odwrotność doktryny Reagana. Jeżeli nie można ufać nikomu, kto nie wierzy w Boga i w życie pozagrobowe, oznacza to, że ci, co naprawdę wierzą w Boga i w życie pozagrobowe są godni zaufania.

Ponieważ rząd Stanów Zjednoczonych składa się z bogobojnych i wierzących w życie pozagrobowe ludzi, wydaje się sprawą ogromnej wagi to, że Sowieci mimo wszystko ufali nam chyba bardziej, bo nie wystrzelili jak dotąd swoich rakiet międzykontynentalnych. Ponieważ Sowieci są niewolnikami komunizmu, uważają naturalnie wszystkich innych za takich samych szatanów. W konsekwencji, zgodnie z doktryną Reagana, Związek Sowiecki nie może nam oczywiście ufać.

Pozostało jeszcze parę zagadek. Rozważmy przypadek Iranu. Irańczycy są ludźmi bogobojnymi i wierzącymi w życie pozagrobowe i dotyczy to z pewnością mułłów i ajatollahów zasiadających w rządzie. Mimo to jednak nie cieszą się naszym zaufaniem. Sam prezydent Reagan nazwał ich przywódców „barbarzyńcami”.

Rzecz zastanawiająca, ale również Irańczycy wcale nie są skłonni nam ufać. Nazwali byłego prezydenta (zapomniałem jego nazwiska, ponieważ ono już nigdy nie pojawiło się w mediach) „Wielkim Szatanem”, a przecież wszyscy doskonale wiemy, że był on nawróconym chrześcijaninem.

Coś tu wyraźnie nie pasuje. Bogobojni Amerykanie nie ufają bogobojnym Irańczykom i obrzucają się wzajemnie niewybrednymi przezwiskami. Jak to przystaje do doktryny Reagana?

Musimy sobie oczywiście zdawać sprawę, że Bóg, w którego wierzą Irańczycy jest niezupełnie tym samym Bogiem, w którego my wierzymy, a ich życie pozagrobowe różni się od naszego. Choćby tym, że w naszym niebie nie ma niestety hurys. My nazywamy nasz system religijny chrześcijaństwem, a Irańczycy nazywają swój Islamem; i pomyśleć tylko, że przez blisko dwanaście stuleci dobrzy z natury chrześcijanie wierzyli, że Islam jest wynalazkiem diabła, a jego wyznawcy (muzułmanie) uprzejmie zmienili te dowody sympatii w taki sposób, że przez cały prawie ten czas panowała między nimi nieustająca wojna. Obydwie strony poczytywały ją za świętą i uważały, że najpewniejszą drogą osiągnięcia nieba jest unicestwienie tego drugiego niewiernego. I co więcej, nie trzeba tego było czynić ani w honorowy, ani w uczciwy sposób. Taki specjalny odpust: masakra!

Dręczy mnie to odrobinę. Doktryna Reagana nie wspomina nic o różnorodności postaci Boga ani o związanych z tym różnych możliwościach egzystencji na drugim świecie. Nie wskazuje wyraźnie, co rozumieć pod nazwą Boga — Allaha, Wisznu, Buddę, Zeusa, a może Isztar? Nie mogę uwierzyć, że Prezydent pomyślał choćby o tym, że muzułmanie mieliby nie ufać wyznawcom sintoizmu albo buddyści wyznawcom parsyzmu. Sądzę, że odnosiło się to jedynie do bezbożnych Sowietów.

Być może nie wspomniał ostrożnie o różnorodnych bóstwach jedynie dlatego, że nie ma to żadnego znaczenia. Lecz mimo to pozostaje nierozwiązany pewien problem.

Na przykład zarówno Irańczycy jak i Irakijczycy są muzułmanami. Obydwie strony uważają, że nie ma innego boga nad Allaha i że Mahomet jest jego jedynym prorokiem i wierzą w to całym sercem. A przecież Irak i Iran sobie nie wierzą nawet na jotę. W istocie Iran jest przekonany, że Irak jest na żołdzie diabła (nie wspominając już o bogobojnej Ameryce), na co Irak odpowiada dokładnie tym samym. Ciekawostką jest, iż żadna ze stron nie oskarża o nic Sowietów.

Irakijczycy i Irańczycy są co prawda muzułmanami i być może dlatego nie potrafimy ich dokładnie zrozumieć. Mogę wyobrazić sobie, że Reagan nie wymienił ich z nazwy, bo byłoby to dla Prezydenta niezbyt politycznie rozsądne, obrażać miliardy ludzi, którzy są przecież głęboko religijni, a jedynie przypadkowo, przez brak dobrego smaku nie są chrześcijaninami. Mówiąc tak po cichu, między nami, może tylko dobrzy chrześcijanie są tak naprawdę godni zaufania? Lecz nawet takie podejście rodzi wątpliwości.

Nie sądzę na przykład, żeby ktokolwiek miał ochotę twierdzić, iż Irlandczycy nie są bogobojnymi ludźmi, nie mającymi z pewnością najmniejszych wątpliwości o istnieniu życia pozagrobowego. Część z nich jest katolikami, część protestantami, lecz zarówno jedni jak i drudzy są chrześcijanami, którzy wierzą w Biblię oraz w Boga, w Jezusa, piekło i niebo.

Dlatego w myśl doktryny Reagana mieszkańcy Irlandii powinni sobie nawzajem ufać. Dziwne, że tak się nie dzieje. Północna Irlandia jest ogniskiem obustronnego terroryzmu, trwającego już całe lata i nie widać żadnych oznak, by miało się to kiedyś skończyć. Katolicy i protestanci przy każdej nadążającej się okazji wysadzają się nawzajem w powietrze i nie widać, aby jedna strona ufała choć odrobinę drugiej.

Lecz jak o tym pomyślimy, to uświadamiamy sobie, że katolicy i protestanci mieli ze sobą na pieńku od wieków. Zabijali się nawzajem, masakrowali i palili się wzajemnie na stosie. I nie było mowy o jakimś dżentelmeńskim, uczciwym sposobie prowadzenia walki. Zawsze kiedy zwalczamy heretyków lub bałwochwalców (czy jakiegokolwiek byśmy tu użyli obraźliwego dla przeciwnej strony określenia), próbujemy ich za wszelką cenę „wykiwać”, bo daje nam to przecież przepustkę do nieba.

Możemy jednak wykazać prawdziwy sens doktryny Reagana nawet tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Pomyślmy o Ku–Klux–Klanie. Nie darzą oni sympatią ani Żydów, ani katolików tylko dlatego, że pierwsi nie akceptują Jezusa, drudzy zaś akceptują papieża; i już te subtelne różnice usprawiedliwiają w ich oczach, bez wątpienia, zastosowanie doktryny Reagana. Protestancki Ku — Klux — Klan może tolerować jedynie protestantów.

Czarni jednakże są w znakomitej większości protestantami, jako że ich południowi byli właściciele takiej właśnie religii ich nauczyli. Członkowie Klanu i czarni wyznają więc tę samą religię i nawet przy najwęższej interpretacji doktryny Reagana powinni sobie ufać. Trudno doprawdy zrozumieć, dlaczego tak się nie dzieje.

A co jeśli chodzi o „Większość Moralną”? (Można o tej sekcie poczytać w następnym artykule) Oni są już absolutnymi profesjonalistami, gdy chodzi o wypełnienie wszystkiego treścią bożą. Praktykują to naturalnie na co dzień. Są przy tym co najmniej dziwaczni. Jeden z nich powiedział, że Bóg nie słucha modlitw Żydów. Wielu z nich nie jest nawet za bardzo zainteresowana sprawami religii, raczej skłaniają się ku polityce.

Mówią, że nie można być jednocześnie liberałem i dobrym chrześcijaninem; a więc jeżeli nie będzie się prawidłowo głosować, to jest się skazanym na piekło, niezależnie od wyznawanej religii.

Być może zatem nie powinniśmy zanadto zagłębiać się w szczegóły. Najważniejsze, że Związek Sowiecki jest bezbożny i dlatego podstępny, zdradziecki, oszukańczy, zakłamany, nieuczciwy i niegodny zaufania oraz walczący o swoje własne racje każdą dostępną metodą. Stany Zjednoczone są natomiast bogobojne i dlatego prawe, szczere, uczciwe, rzetelne, przyzwoite i godne zaufania, gotowe bardziej do poniesienia strat niż do zachowania mogącego budzić jakiekolwiek zastrzeżenia co do przyzwoitości.

Zaczyna mnie martwić, że na całym świecie po przewrotach rządowych, organizowanych rękoma CIA między innymi w Chile, Gwatemalii i Iranie, po próbach obalenia rządu kubańskiego na drodze ekonomicznej, politycznej czy nawet militarnej, i po innych tego typu działaniach, tamci mogą myśleć odrobinę inaczej. W każdym kraju można znaleźć wielu takich, którzy twierdzą, że Stany Zjednoczone prowadziły okrutną i niesprawiedliwą wojnę w Wietnamie, i że są one jednym z najbardziej przestępczych krajów na świecie. Ludzie ci nie wydają się być pod wrażeniem faktu, że jesteśmy bogobojni.

Powiedzieliby pewnie również, że prezydent Reagan (tak bardzo amerykański, czyli nasz) nie wiedział co mówi.


*


Fragment książki: Isaac Asimov - Bóg, czarne dziury i zielone ludziki. Zapiski błądzącego umysłu


Data utworzenia: 25/05/2019 @ 23:48
Ostatnie zmiany: 07/08/2026 @ 01:50
Kategoria : Religie a polityka
Strona czytana 22 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko
Hallgrimur.jpg00-Ribbon Chapel.jpg00-ch10.jpgjezus.jpg0-dome-cross.png0-church-blue.jpg0-green-crosss.jpg00-leaf-2.jpg0-church10.jpg00-ch2.jpgflorencha.jpg0-church-a.jpgfff.jpg0-kiev.jpg0-mary.jpg00-ch4.jpg00-ch8.jpg0-procesja.jpg0-procesja2.jpg0-cross-plastic.jpg00-conrad-bali-chapel.jpg00-ch1.jpg0-komunia.jpg00-arctic-chapel.jpgGraduale_Aboense.jpg0-christ.jpg00-Church of St. Nicholas in Potami-Greece.jpg0-nail-2.jpg0-confesion.jpg00-ch6.jpg0-christ-2.jpgSt-Pau-Cathedral.jpg0-church-snow.jpg00-chapel-in-field.jpgreligion-in_america.jpg00-ch5.jpg0-Vienna.jpg0-Salt Lake City Mormon.jpg0-church-norway.jpg00-ch12.jpg00-white-chapel.jpg00-South-African-studio-TV3-Architects-Chapel.jpg0-p-komunia.jpg0-patriarcha.jpgMadonna.jpg0-suora.jpg0-church-bali.jpgmetropolitan-cathedral-brasilia-brazil.jpgkrzyz-jero.jpg00-ch3.jpg0-church-russia.jpg0-christ-3.jpg00-ch11.jpg0-church8.jpg0-kardinali.jpg0-cross.jpg00-ch9.jpg0-blue-church.jpgrawenna.jpg00-ch13.jpg00-ch14.jpg0-church-pink.jpg0-church-12.jpg0-cross-green.jpg0-cleveland-cleaning-services-for-churches.jpg0-church-polinesia.jpg0-gotyk.jpg0-pieta.jpg00-lincoln-chapel.jpg0-church-maramures.jpg
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 22444721 odwiedzający

 116 odwiedzających online