Kolęda - Bóg się rodzi
Za najpopularniejszą polską kolędę powszechnie uznaje się utwór zatytułowany Bóg się rodzi (o-ficjalny tytuł: Pieśń o Narodzeniu Pańskim). Tekst napisał słynny poeta oświecenia Franciszek Kar-piński (1741-1825) pod koniec XVIII wieku.
Księżna Izabela z Czartoryskich Lubomirska za-mówiła, tuż przed rokiem 1790, u Karpińskiego zbiór pieśni religijnych dla prostego ludu. Efektem tego zamówienia był wydany w 1792 roku, w Supraślu, modlitewnik zatytułowany Pieśni nabożne; w jego skład weszło 49 pieśni kościelnych, a wśród nich jedna kolęda o tytule Pieśń o Narodzeniu Pań-skim.
Książeczka od razu spotkała się z wielkim zaintere-sowaniem, sukces był tak duży, że natychmiast się wyprzedała, a wydawcy przygotowali dodruki w Wil-nie i Krakowie. Później miała jeszcze kilkadziesiąt wydań i nadal jest wznawiana. Z zamieszczonych w niej 49 pieśni 29 było oryginalnymi utworami Fran-ciszka Karpińskiego, pozostałe 20 przekładami na język polski Psalmów Dawidowych.
W roku wydania Pieśni nabożnych (1792) w święta Bożego Narodzenia, w Starym Kościele Farnym w Białymstoku odbyło się pierwsze publiczne wykona-nie kilku utworów.
Z pewnością w czasie mszy odśpiewano 3 pieśni: Pieśń o Narodzeniu Pańskim (Bóg się rodzi), Pieśń poranną (Kiedy ranne wstają zorze) i Pieśń wieczorną (Wszystkie nasze dzienne sprawy). Być może wykonano także Pieśń do Najświętszej Panny (Niebieskiego dworu Pani) i Psalm 90 (Kto się w opiekę odda Panu swemu), ale co do nich, pewności nie ma.
Pieśń o Narodzeniu Pańskim tak bardzo się spodobała, że od razu weszła do śpiewników kościelnych, kancjonałów, modlitewników i książeczek do nabożeństwa, jako bożonarodzeniowa pieśń kościelna. Po trzecim rozbiorze (24 X 1795 roku), ze względu na swój patriotyczny wydźwięk, zyskała całkiem nowy wymiar. Nie tylko była utworem śpiewanym w czasie pasterki, lecz także elementem tożsamości narodowej.
W 1904 roku śląski wydawca Karol Miarka opublikował zbiór pieśni zatytułowany Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane..., i tam po raz pierwszy zmienił tytuł Pieśń o Narodzeniu Pańskim na Kolędą „Bóg się rodzi”. Od 1982 roku Kościół podniósł jej rangę do poziomu hymnu bożonarodzeniowego.
Hymn bożonarodzeniowy to wzniosła pieśń pochwalna, oficjalnie zatwierdzona przez Kościół do użytku liturgicznego, poświęcona teologicznej prawdzie o tajemnicy narodzenia Jezusa Chrystusa i cudu Wcielenia, wykonywana w imieniu całej wspólnoty religijnej lub narodu. Charakteryzuje się podniosłą, uroczystą forma.
Pieśni nabożne wyszły bez żadnego zapisu nutowego, pomimo, że tomik był pomyślany jako śpiewnik. Większość z nich miała być wykonywana do znanych już i popularnych pieśni kościelnych, jak autor zaznaczył w dołączonych notach. Niestety przy Bóg się rodzi nie ma takiej noty, a nikt nie przekazał nam do jakiej melodii odbyło się premierowe wykonanie w Białymstoku.
Z tego co wiemy kolęda początkowo była wykonywana do różnych melodii, szybszych i wolniejszych, weselszych i poważniejszych, grawitując w kierunku bardziej dostojnych rytmów.
Najpopularniejsza wersja muzyczna tej kolędy wyszła w 1838 roku, w słynnym Śpiewniku kościelnym ks. Michała Marcina Mioduszewskiego, w którym melodia opierała się na anonimowym polonezie szlacheckim, mistrzowsko aranżowanym przez wybitnego kompozytora Karola Kurpińskiego (1785–1857), wieloletniego dyrektora Teatru Narodowego w Warszawie, lepiej znanego jako autora muzyki do Warszawianki i opery Zabobon, czyli Krakowiacy i Górale.
* * *
Pieśń o Narodzeniu Pańskim
Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
ma granice Nieskończony!
Wzgardzony okryty chwałą,
śmiertelny Król nad wiekami,
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami!
Cóż masz, niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście twoje;
wszedł między lud ukochany
dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
żeśmy byli winni sami,
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami!
W nędznej szopie urodzony,
żłób Mu za kolebkę dano.
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy! Was to spotkało,
witać Go przed bogaczami.
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami!
Potem i króle widziani,
cisną się między prostotą,
niosąc dary Panu w dani:
mirę, kadzidło i złoto.
Bóstwo to razem zmieszało
z wieśniaczymi ofiarami!
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami!
Podnieś rękę, Boże Dziecię,
błogosław krainę miłą,
w dobrych radach, w dobrym bycie,
wspieraj jej siłę swą siłą,
dom nasz i majętność całą,
i Twoje wioski z miastami.
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami!
* * *
Całą książkę można przeczytać w Bibliotece Podlaskiej pod adresem:
https://pbc.biaman.pl/dlibra/publication/69600/edition/67646/content