Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania

Szamanizm - Mity kosmogoniczne Syberii

Stworzenie ziemi i ludzi
Mity kosmogoniczne ludów Syberii, jak wszystkie mity tego typu wyznaczają esencję ludzkich zainteresowań. Większość lokalnych wizji prapoczątków, tak ziemi jak i człowieka, ujawnia łatwo zauważalną wspólnotę "doświadczeń ontologicznych" - pochodną wspólnoty doświadczeń bytowania w zbieżnych środowiskach (tajgi i tundry).

Syberia Syberia
Przegląd syberyjskich mitów zacznie się od ludów ałtajsko-zabajkalskich, z południowego pogranicza tajgi.

W wyobrażeniach Ałtajczyków pierwotną substancją wszechświata była woda, w której zamieszkiwała "Biała Matka" Ak-ene. Nad wodą - "nie mając ustalonego miejsca" unosił się Ulgen. Pewnego razu Ak-ene wynurzywszy się na powierzchnię dostrzegła Ulgena i rozkazała mu, by stworzył ziemię i niebo. Tak też się stało. Ziemia unosiła się na wodzie, toteż aby ją wzmocnić Ulgen wykorzystał jako podpory trzy ryby. Dwom rybom nakazał podtrzymywać krańce ziemi, trzecia zaś miała wspierać jej centrum. W tym celu skierował ową rybę głową ku górze, a pod jej skrzelami przytwierdził haki z arkanem, którego koniec, umocowany na trzech słupach, znajdował się w niebie. Mechanizmem tym kierował bohater Mangdyszire. Gdy dzieło tworzenia ziemi zostało zakończone Ulgen z oderwanej bryły gliny stworzył Erlika.

Bliska Ałtajczykom mitologia Szorów, akt stworzenia ziemi przedstawia następująco: "Na początku nie było niczego. Byli jedynie Ulgen i Erlik. Ulgen nudząc się, stworzył niebo, a następnie słońce, księżyc, gwiazdy oraz gładką, równinną ziemię, a na niej rzeki. Erlik postanowił wziąć udział w tworzeniu świata, umieszczając na ziemi góry".

Ałtajczycy Ałtajczycy
W mitach kosmogonicznych Buriatów ziemia powstaje z ziarenek piasku wydobytych z wody przez pływającego ptaka. Jeden z mitów opowiada, że "pierwotnie nie było ziemi, była tylko woda. W tym czasie był jeden burchan [bóstwo], którego zwano Samboł, ponieważ stworzył sam siebie. Samboł postanowił stworzyć ziemię i chodził po wodzie. W tym czasie pływał po wodzie ptak z dwunastoma pisklętami. Zauważywszy to Samboł powiedział: «Angata, daj nurka do wody i przynieś mi z dna ziemi!» Ptak zanurkował i wydobył z dna ziemię. W dziobie przyniósł czarną ziemię, a w łapkach czerwoną. Samboł wziął najpierw ziemię czerwoną i rozsypał po wodzie, a następnie zrobił to samo z ziemią czarną. Wówczas utworzyła się ziemia i wyrosły na niej trawa i drzewa (...)". W innym wariancie tego mitu Samboła zastępują aż trzy bóstwa, które w podobny sposób tworzą ziemię. Są to Szibegeni, Madari oraz Esege.

Akwatyczne wątki cechują także wschodniosyberyjskie, a następnie zachodniosyberyjskie mity stworzenia.

Ewenkowie mają kilka wariantów mitu o powstaniu ziemi. Według jednego z nich, "na początku cała przestrzeń zajmowana obecnie przez ziemię zalana była wodą. Zmierzając do pokonania wody Buga [bóstwo] wysłał ogień, a ze spalonej substancji stworzył ziemię. Następnie oddzielił światło od mroku i zstąpił na ziemię".

Inny wariant ujmuje ów proces w sposób całkiem odmienny: "Na początku była tylko woda i dwóch braci. Młodszy Ekszeri miał dwóch pomocników [wybranych ze świata zwierząt] nura oraz kaczkę. Nurowi polecił przynieść z dna wody piasek, lecz gdy ten nie wykonał polecenia Ekszeri połamał mu nogi. Rysunki z bębnów ałtajskich szamanów, przedstawiające wizje wszechświata.Drugą próbę, tym razem udaną, podjęła kaczka. Wyłowione przez nią ziarenka piasku Ekszeri położył na powierzchni wody. Wówczas to piasek zaczął się rozrastać, lecz nie tworzył jeszcze dostatecznej powierzchni, aby Ekszeri mógł na niej swobodnie odpoczywać. Sukces Ekszeriego wzbudził gniew starszego brata, który zapragnął odebrać mu nawet tę namiastkę lądu. Kiedy ziemia osiągnęła już odpowiednią powierzchnię Ekszeri położył się na niej i zasnął. Starszy brat postanowił w tym momencie odebrać mu ją siłą. Zaczął ciągnąć za jej krańce, lecz wyciągnąć jej spod Ekszeriego nie mógł. Ziemia zaś rozszerzała się coraz bardziej, aż w końcu stała się wielką." przybierając obecne rozmiary".

W jeszcze innym wariancie ewenkijskiego mitu w roli pomocnika stwórcy występuje żaba, która po wyniesieniu ziarenek piasku (w łapach) zostaje zraniona przez złego brata stwórcy, w efekcie czego przewraca się i w tej pozycji, unosząc się na wodzie, do dziś podtrzymuje swymi łapami ziemię. Ekszeri w mitologii Ewenków występuje w roli władcy tajgi, zwierząt, ptaków i ryb. Od jego też woli zależy, czy myśliwy upoluje zwierzynę, czy też nie, czy drzewa będą rosnąć lub usychać, czy w rzekach będą ryby; jest bowiem panem ich losów, "trzymającym nici ich życia".

Jakutka Jakutka w tradycyjnym stroju Nieco odmiennie problem powstania ziemi formułują mity Jakutów. Przekazują informacje o chaosie, który poprzedzał etap powstania ziemi, a raczej wody, bowiem to ona, jako pierwszy element, powstała we wszechświecie. Inny mit opowiada, iż początkowo wszechświat składał się z nieba rozpostartego nad kamieniem, w zagłębieniu którego burzyła się woda. Przelatujący nad kamieniem nur zanurzył się w wodzie i wydobył kilka ziarenek piasku, z których stworzył ziemię. W innym wariancie w roli stwórcy występuje Urung-Ajyy Tojon, zwany także Urung Aar Tojonem, główne bóstwo jakuckiego panteonu. Rysunki z bębnów szamanów selkupskich (z lewej) i keckich (z prawej), przedstawiające wizje wszechświata. Jest on inicjatorem wysłania nura w głębiny wód po ziarenka piasku, z których następnie tworzy ziemię.

W kolejnej wersji pod postacią nura odnajdujemy Ułuu Tojona starszego brata Urung-Ajyy Tojona, który początkowo odmówił wzięcia udziału w akcie tworzenia ziemi. Spór wynikły między braćmi doprowadził w końcu do tego, że "Ułuu Tojon zanurkował po ziemię, lecz udało mu się wydobyć jedynie kilka ziarenek. Gdy wydostał się na powierzchnię zemdlony upadł. Wykorzystał tę chwilę Urung-Ajyy Tojon i odebrał Ułuu Tojonowi ziarenka piasku. A kiedy ten, odzyskawszy przytomność, zanurkował powtórnie Urung stworzył ziemię. Po wynurzeniu się z wody Ułuu Tojon zobaczył ukształtowaną już ziemię. Rozgniewany tym faktem, cisnął na jej powierzchnię wydobytą garść piachu i tak powstały góry". W prezentowanym micie dostrzec można element rywalizacji między boskimi braćmi. Bardzo wyraźny antagonizm pogłębi się jeszcze bardziej, gdy dojdzie do walki o prymat w panowaniu nad dopiero co stworzoną ziemią. Rozwiązanie tej kwestii przynoszą dalsze partie mitologii Jakutów.

Z analizy materiałów dotyczących mitologii Ketów wynika, iż również i ten lud akt tworzenia wiązał z ziemią, przedstawiając wodę oraz niebo jako byty zawsze istniejące. W micie dotyczącym stworzenia ziemi występuje wielki szaman Doch oraz poznany już wcześniej nur. Wydobywa on z dna morza muł, z którego Doch tworzy wyspę. W innym wariancie w roli stwórcy ziemi występuje Es, główna postać keckiego panteonu, oraz zła istota Dotet. Podzieliwszy się pracą Es i Dotet rozpoczęli tworzenie ziemi wychodząc od jej środka. Es tworzył górną część, Dotet dolną. Dotet jednakże postępował nieuczciwie, ponieważ ukrył część ziemi w ustach, a nadto pracę swą wykonywał niestarannie. Postępowanie Doteta zwróciło uwagę Esa, który ostatecznie odebrał Dotetowi zagarniętą ziemię i rozrzucił ją na powierzchnię lądu. W ten sposób powstały wzgórza, łańcuchy górskie i jary.

Kolejny wariant keckiego mitu o stworzeniu wiąże również powstanie ziemi z wodą, jednakże ów akt jest przedstawiony nieco inaczej.

Tradycyjny dom Ewenków Tradycyjny dom Ewenków "Na początku ziemi nie było, była jedynie woda. Es oraz diabeł postanowili wykąpać się. Es wskoczył do wody i nabrał w usta mułu. Wypłynął, dmuchnął i oto pojawiła się ziemia. Diabeł natomiast kąpał się, niczego poza tym nie robiąc. Es ponownie wskoczył do wody, znów zaczerpnął mułu, a gdy wypłynął i wydmuchał z ust mulistą ziemię powstały z niej modrzewiowe i cedrowe lasy. Diabeł kąpał się dalej. Es zabrał z powierzchni ziemi wszelkie robactwo i umieścił je w jamie, w którą wkopał słup. Biegający opodal diabeł zauważył słup. Dlaczego on stoi? pomyślał, a następnie wyciągnął go. Gdy uczynił to, zobaczył wypełzające z jamy robactwo. Włożył słup z powrotem w to samo miejsce, lecz część robactwa zdołała już umknąć i rozejść się po ziemi".

A oto jak przedstawiają moment stworzenia ziemi mity zachodniosyberyjskie - na przykład Nieńców. Jeden z nich opowiada o tym, iż na początku "ani nieba, ani ziemi nie było, była tylko woda. W wodzie mieszkali gronostaj i nur. Gronostaj powiedział pewnego razu do nura: »Cóż zrobimy? Jeżeli woda będzie zawsze, niczego nie będzie. Musimy pomyśleć...?« Na to nur odpowiedział »Popłynę w dół i za siedem niedziel powrócę«. Zanurkował i po siedmiu niedzielach powrócił, wynosząc w dziobie jeden kamyczek i grudkę ziemi. Gronostaj rzekł do nura. »Teraz zaśnij i nie patrz w tę stronę«. Nur zasnął, a kiedy po kilku dniach przebudził się wody już nie było, pojawiła się ziemia, a na niej góry".

W mitologii Nieńców istnieje wiele wariantów tego mitu. Niekiedy podmiotem kreującym nową rzeczywistość jest Num - najwyższe bóstwo. Niemniej jednak trwałym elementem jest zawsze nur, wynoszący z wody szczyptę ziemi, bądź gliny.

Podobnie rzecz przedstawia się w mitologii Dołganów. Tu także szczyptę piasku wyniesioną w dziobie przez nura najwyższe bóstwo przekształca w ziemię. Przedtem jednakże pomiędzy bóstwami dochodzi do konfliktu o prymat uczestnictwa w akcie stworzenia ziemi.

Rodzina Chantów Rodzina Chantów
Również w mitologii Chantów i Mansów nur zostaje posłany przez najwyższe bóstwo pod wodę po piasek. Gdy ten nie spełnił powierzonego mu zadania bóstwo owo - Numitorum wysłało kaczkę, która dopiero za trzecim razem wyniosła z wody piasek. Jak się jednak dalej okazuje kaczka po wypłynięciu z wody zgubiła wszystkie ziarenka oprócz jednego małego kamyczka. Z tego właśnie kamyczka wyrosła później ziemia.

Wspólną cechą zaprezentowanych powyżej mitów jest powtarzający się wątek wyłowienia ziemi z wodnej głębiny, występujący niemal we wszystkich systemach mitologicznych świata. Ten kosmologiczny gest staje się symbolem powstania nowej formy egzystencji, pierwszym etapem do stworzenia ładu we wszechświecie, który to akt rozumiany jest w mitologii jako oddzielenie ziemi od nieba i podział kosmosu na trzy strefy. Bardzo ważnym, stosunkowo wyraźnie zarysowanym wątkiem omawianych mitów, rozbudowanym szerzej także i w innych członach mitów syberyjskich jest dualistyczna koncepcja walki między złym a dobrym podmiotem aktu stwórczego. Złe istoty cechuje agresywność, podstęp staje się trwałym elementem ich walki o prymat władzy.

A oto jak sytuacja rozwijała się dalej, gdy bogowie postanowili zorganizować życie na ziemi. W większości koncepcji kosmologicznych ludów Syberii, jako pierwsi stworzeni zostać mieli ludzie.

U Ałtajczyków najwyższy bóg Ulgen stworzył najpierw ośmiu mężczyzn, z których ostatni - Majdere stworzył kobietę. Ulgen i Majdere długo zastanawiali się w jaki sposób przekazać kobiecie duszę. Sytuację tę wykorzystał Erlik wyposażając bez ich wiedzy ciało kobiety w duszę. Następnie przedstawił kobietę pozostałym siedmiu mężczyznom, lecz żaden z nich nie chciał jej za żonę. Postępowanie Erlika nie zyskało aprobaty Ulgena doprowadzając do sytuacji konfliktowej. Zirytowany postępowaniem Erlika Ulgen wyjął jednemu z mężczyzn dwa żebra i stworzył kolejną kobietę, a owego mężczyznę oddał jej za męża, aby oboje kontynuowali dalszy rozwój gatunku ludzkiego, nad którym czuwać miał Majdere.

Tajga Tajga
Według Szorów Ulgen stworzył na początku tylko jednego człowieka i miał później ogromne trudności ze znalezieniem dlań odpowiedniej duszy. Był tym bardzo zmartwiony, bowiem człowiek bez duszy żyć nie może. Pewnego razu wybrał się więc na poszukiwanie przedmiotu swego wiecznego utrapienia i aby człowiekowi nie stała się żadna krzywda, zostawił na jego straży psa bez sierści. Nieobecność Ulgena wykorzystał zły Erlik, który obiecał "nagiemu strażnikowi", iż jeżeli ten dopuści go do człowieka da mu sierść, niezbędną w czasie mrozów. Pies wprawdzie obawiał się gniewu Ulgena, lecz milsze było mu życie. Zdecydował się w końcu wpuścić Erlika. Erlik pomazał człowieka błotem, następnie napluł na niego i odszedł. Gdy powrócił Ulgen - nie znalazłszy duszy - pies przyznał się do zdrady. Ulgen pomyślał wówczas, że Erlik zna z pewnością miejsce, w którym znajduje się dusza odpowiednia dla człowieka. Przywołał go więc do siebie i na postawione pytanie otrzymał twierdzącą odpowiedź, z jednym wszak zastrzeżeniem. Erlik zgodzi się wyposażyć człowieka w duszę pod warunkiem, iż będzie ona pod jego władaniem, ciałem natomiast może dysponować jego stworzyciel Ulgen. Nie widząc innego rozwiązania Ulgen przystał na tę propozycję. Wówczas Erlik poszedł w tajgę, znalazł odpowiedni kawałek drewna, zrobił w nim otwór, przez który później tchnął w usta człowieka duszę. Od tej pory, zgodnie z umową, po śmierci każdego człowieka, jego dusza należy do Erlika.

Według Buriatów, bóstwa - z przyniesionego przez ptaka piasku - tworzą nie tylko ziemię, ale i człowieka. Człowiek nie posiada jednak duszy. Powstaje pytanie: kto ma go ożywić? Na tym tle wynikł między bogami długotrwały spór, aż przyjęto następujące rozwiązanie: Każdy kładąc się spać postawi przed sobą zapaloną świeczkę i położy ziarnko groszku. Czyja świeczka najdłużej utrzyma płomień i z czyjego nasienia najprędzej wyrośnie roślina ten ożywi człowieka. Szibegen, który obudził się najwcześniej zauważył, że płonie jeszcze jedynie świeczka Madari, a obok niej kwitnie kwiat. Dokonał więc zamiany. Gdy nad ranem wszyscy przebudzili się, uznali Szibegena za zwycięzcę. Madari odkrył jednakże podstęp rywala i zwrócił się doń ze słowami: "Ponieważ ukradłeś mój kwiatek i ogień, ludzie przez ciebie stworzeni będą także kraść i kłócić się między sobą".

Aby ludzie nie padli ofiarą działalności złych istot na straży ich zostawiono nagiego psa (bez sierści). Zły duch Szichtir znalazł jednak sposób, aby przekupić owego strażnika. Ofiarował mu sierść, ludzi natomiast opluł i odszedł. Nie mogąc znieść tej hańby Szibegen zeskrobał z ciała człowieka sierść, pozostawiając ją jedynie w tych miejscach, które nie były oplute. Inne źródła mówią natomiast, iż pierwszych ludzi na ziemi stworzyły dzieci zachodnich bóstw nieba - tengeri-chany.

Jurta Jurta Buriatów
W mitologii Chantów i Mansów jako stwórca ludzi występuje zły brat stwórcy Numi Toruma, Kul. Część ludzi wykonał z drewna, innych zaś z gliny. Tych, których Kul stworzył z drewna, Torum niszczy, pozostałych zaś, dając im duszę, ożywia.

Ogromne podobieństwo fabuły łączy wschodniosyberyjskie mity Ewenków i Jakutów. U jednych i drugich postać ludzką kreują dwaj bracia bogowie - gospodarze Górnego Świata. Różnicą jest to, że u Ewenków akt stwórczy inicjuje młodszy brat - Ekszeri, zaś u Jakutów, starszy - Urung Ajyy Tojon. Dalszy przebieg akcji tworzenia oba ludy opisują podobnie.

Według Ewenków, młodszy brat, pozostawił na straży stworzonych przez siebie ludzi psa (również nie mającego sierści), sam zaś udał się w dalszą drogę. Przed tym jednakże zwrócił się do psa ze słowami: "Jeżeli przyjdzie starszy brat, choćby nie wiem jak cię przekonywał, nie wpuszczaj go do pomieszczenia z ludźmi". Po odejściu pojawił się starszy brat, który począł namawiać psa, aby ów umożliwił mu kontakt z ludźmi. Gdy pies odmówił, złożył mu następującą propozycję: "jeżeli otworzysz drzwi, dam ci ubranie, w którym nie przemokniesz, nie będzie ci w nim ani za gorąco, ani nie zmarzniesz w czasie chłodnych dni". Ta propozycja przekonała psa. Otworzył pomieszczenia, a wtedy starszy brat wszedł do środka i dmuchnął na ludzi, pod wpływem czego zachorowali. Gdy byli już na granicy życia i śmierci pojawił się młodszy brat, nakazując, aby krew popłynęła w ich żyłach. Tak się też stało. Ludzie zostali uratowani, aczkolwiek stracili nieśmiertelność.

W wersji jakuckiej, istotami stworzonymi przez Urung Ajyy Tojona opiekuje się postać przypominająca swym wyglądem człowieka, pozbawiona jednak owłosienia. Odmiennie natomiast, ciała tych, których pilnował pokryte były sierścią. Podobnie jak w poprzednim micie nieproszona istota, w tym wypadku młodszy brat Urung-Ajyy Tojona - Ułuu Tojon pragnie przedostać się do pomieszczenia, w którym zostały zamknięte stworzone istoty. Nie mogąc przekonać strażnika, aby ten wpuścił go do środka, sprawił, iż zapanował silny mróz. Zmarznięty strażnik schronił się we wnętrzu, lecz i tam odczuwał chłód. Gdy więc zły brat stwórcy zaofiarował mu sierść zgodził się w końcu wpuścić go. Ułuu Tojon znalazł tam dwie istoty, które poprosiły go o żywność. Jednej dał całą jagodę, drugiej natomiast tylko pół. Po ich zjedzeniu sierść pokrywająca ciała obu istot zniknęła całkowicie lub częściowo i jedna z istot przekształciła się w kobietę, druga zaś - w mężczyznę. Kiedy Urung-Ajyy Tojon powrócił i stwierdził co się stało, rozgniewał się wielce na stróża, zamieniając go w psa. Miał on odtąd służyć ludziom.

Nieńcy Nieńcy Zaprezentowane powyżej przykłady zbieżnych mitów eksponują klasyczny dla ogółu mitologii wątek walki dobra ze złem. Ludy Syberii wierzyły, iż opozycję tę ukształtowały konflikty w świecie bogów, którzy już na etapie tworzenia ziemi nie byli zadowoleni z wzajemnych układów. Antagonizm pogłębił się jeszcze bardziej, gdy doszło do stworzenia człowieka; nie było widać perspektyw dla pozytywnego rozstrzygnięcia sporu o pierwszeństwo w nowo powstającym świecie. W jednych mitach konflikt ma drastyczny przebieg, w innych nieco mniej gwałtowny, we wszystkich jednak znajduje swój epilog w podziale wszechświata na trzy sfery.

Antagoniści starają się zapewnić sobie autonomię władzy i wyłączność wpływu na sprawy ludzkie. Niemal regułą staje się sytuacja, iż konkurent dobrego boga (stwórcy) zostaje zepchnięty przez niego w podziemia, on sam zaś odchodzi w niebiosa, pozostawiając ziemię ludziom.

A oto kilka przykładów mitów obrazujących problem podziału wszechświata, z udziałem wcześniej już scharakteryzowanych bóstw.

W opisywanym już micie Ałtajczyków Ulgen odchodząc na górę Ałtyn-tu powierzył Majdere opiekę nad ludźmi, pozostawiając go wraz z Erlikiem na ziemi. Pomiędzy Majdere i Erlikiem wybuchł konflikt, w finale którego Majdere postanowił przepędzić Erlika ze świata Ulgena. Rozkazał Erlikowi, by wraz z żoną i pomocnikami udał się w miejsce pomiędzy dwoma morzami, gdzie nie ma ani słońca, ani księżyca. Erlik nie chcąc pogodzić się z tą decyzją postanowił się zemścić. Odnalazłszy wyjście z mrocznego świata przedostał się na ziemię, by wywieść stąd ludzkie dusze. Ulgen uprzedził jednak zamierzenia Erlika i zabrał wszystkie dusze na górę Ałtyn-tu. Zirytowany Erlik poprosił, aby Majdere zezwolił mu stworzyć w miejscu swego uwięzienia własne niebo i ziemię. Po uzyskaniu zgody powrócił do swojej krainy, stworzył niebo i ziemię, a oprócz tego także wiele złych istot, co szczególnie zaniepokoiło Ulgena. Wysłał więc Majdere, aby ten powstrzymał Erlika przed dalszą, podobną działalnością. Doszło do walki, w której Majdere pokonał Erlika oraz jego ludzi, a stworzony przezeń świat zburzył. W trakcie walki jeden z ludzi Erlika wpadł do wody i stał się odtąd jej gospodarzem, inny upadł na kamienie, kolejny na góry - i w ten sposób ludzie Erlika zostali gospodarzami miejsc, na które padali. Pokonany Erlik poprosił Ulgena o przydzielenie mu innego miejsca, a gdy nie uzyskał zgody błagał, aby zatrzymać choć tę odrobinę ziemi, na której opiera się jego kij. Nie przeczuwając kolejnego podstępu Ulgen, dość pochopnie, jak się później okazało, wyraził zgodę. Gdy bowiem Erlik wyciągnął z ziemi kij, z otworu, który po nim pozostał wypełzły na powierzchnię ziemi różnego rodzaju gady. Ujrzawszy to Ulgen zepchnął ostatecznie Erlika wraz z gadami w podziemia, sam zaś udał się do nieba.

Tundra Tundra
Bardzo zbliżoną wersję ostatecznego zerwania stosunków między braćmi, zarejestrowano u Szorów. Tutaj Ulgen także zdecydował się skazać Erlika na wygnanie z ziemi. Erlik jednakże, wyrażając skruchę, długo prosił brata o cofnięcie decyzji. Gdy Ulgen okazał się nieugięty, Erlik zaproponował, aby ów, w swej dobroci, ofiarował mu skrawek ziemi, na którym opiera swój kij. Ulgen przystał na propozycję, lecz po chwili zaczął tego żałować. Z otworu, z którego Erlik wyjął kij wydobyły się bowiem gady i rozpełzły po całej ziemi. Sprawca tego wykorzystał otwór, chroniąc się przed gniewem brata w podziemia, gdzie przebywa do tej pory.

Odmiennie w szczegółach przedstawiany jest podział wszechświata, dokonywany także między braćmi, w mitologii Jakutów. Jeden z mitów mówi, że u zarania dziejów doszło do wielkiej wojny między trzema plemionami: Urung Aar Tojona, Ałuu Tojona oraz Arsan Duołaja. "Wojna trwała długo. Wszystkie krainy, okryte mrokiem, jęczały, oświetlone łuną pożarów, ociekały krwią, jak żywe istoty. Zbliżał się koniec świata. Wówczas walczące ze sobą plemiona przerwały bitwę, zawarły pokój, a wszechświat, o panowanie nad którym walczyły, podzieliły między sobą na trzy oddzielne światy. W Górnym Świecie zamieszkały plemiona Urung Aar Tojona i Ałuu Tojona, Środkowy Świat zajęło trzydzieści pięć plemion, łącznie z Jakutarni, natomiast Dolny Świat został w posiadaniu plemion Arsan Duołaja".

Zasada podziału wszechświata na trzy sfery znajduje odzwierciedlenie także w innych mitologiach syberyjskich. Powszechny jest również podział bóstw na dobre, zamieszkujące Górny Świat oraz złe - przebywające w Dolnym Świecie (zwanym inaczej "tamtym światem"). Antagonizmy, które poróżniły bogów u zarania dziejów trwają nadal, a ich efekty najbardziej odczuwają ludzie. Dobre bóstwa starają się przychodzić człowiekowi z pomocą, złe zaś ustawicznie mu szkodzą, oddziaływując bezpośrednio, czy też pośrednio poprzez swoich pomocników (złe duchy).


*****

Fragment książki: Maria Magdalena Kośko - Mitologia Ludów Syberii

Data utworzenia: 02/07/2016 @ 05:20
Ostatnie zmiany: 22/03/2017 @ 00:31
Kategoria : Szamanizm
Strona czytana 568 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 

Reklama

 
Trzecie Oczko
jvari.jpgneamt-monastery-moldova.jpgManastirea_Sinaia.jpgjasna-gora.jpgpoblet.jpgmonastery-picture08.jpgSofia.jpggreek.jpgmonastery-picture02.jpgmonastery-mont-saint-michel.jpg0-bhutan.jpgbud101.jpgdracula_mnsnagov.jpgthiksey-gompa-in-ladakh.jpgCamedolite-Monastery.jpgdiveevo.jpgmeteora_monastery.jpgIonaAbbey.jpgmonastery-picture01.jpgmonastery-picture03.jpgjericho-st-georges-monastery.jpgmonastery-picture05.jpgmonastery-picture06.jpgmonastery-picture04.jpgmonastery-picture07.jpg0-Jvari Monasteri-Georgia.jpg
Reklamówka
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BAHAIZM

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 2315207 odwiedzający

 19 odwiedzających online