Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

=-- ( Zurwanizm ) - Zurwan

Zurwan
Na początku był tylko Zurwan. Wszystko było w nim i on był wszystkim. Czas nieskończony i nieskończona przestrzeń były w nim i były jednym, nierozróżnialne, tożsame. Nie istniały jeszcze żadne cechy różniące elementy bytu, a dobro i zło nie wyłoniły się z jedności.

Aż zrodziła się w Zurwanie myśl i pragnienie, by nie być jednym, lecz rozmnożyć się i stać dwoma. Zapragnął potomka. Składał ofiary i rozważał, jaki powinien on być: obdarzony tym wszystkim, co dobre, całym blaskiem i szczęściem, i mądrością. I z tej myśli rozmodlonej począł we wnętrzu swoim jasnego syna, Ormuzda.

Gdy tak trudził się, rozmyślając, w radość jego i dobre pragnienie wkradło się zwątpienie, które wzięło się z rozdzielenia jego istoty: pomyślał cechy przeciwne tamtym, ciemność i złość, i nieszczęście. Myśl ta i to zwątpienie dały początek drugiemu, nie chcianemu synowi. I począł drugiego, Pana Ciemności, Arymana.

Ormuzd Ormuzd - Ahura Mazda Ale Zurwanowi zdawało się, że jest brzemienny jednym tylko płodem, synem jasnym i szczęśliwym, którego się spodziewał. Toteż obiecał swojemu pierworodnemu władzę nad światem jeszcze nie stworzonym, poprzysiągł, że uczyni go swoim dziedzicem.

Spośród dwu bliźniaków, których obejmowało łono nieskończoności, pierwszym, który się od niego oddzielił, był Aryman i on był pierworodnym, choć nie o nim myślał Zurwan, gdy składał swoje przyrzeczenie. Po nim dopiero narodził się Ormuzd.

Zurwan, który dotąd był wszystkim - wybieranym i wyborem, przysięgającym i przysięgą - ograniczywszy swoją istotę, nie mógł już zmienić tego, co zaszło: przysięga wiązała go na całą wieczność. Cóż więc mógł uczynić, on, który był dotąd wszystkimi możliwościami? Musiał pogodzić się z rozdzieleniem swoich atrybutów, bo myśl o rozdzieleniu rozdzielenie spowodowała.

Poszli więc synowie Zurwana w różnych kierunkach takich, w jakie ciągnęły ich odmienne natury. W blasku nieskończoności, na górze, znalazł się jasny Ormuzd, w mrok nieskończony spuścił się w dół, w przepaść bez dna, ciemny Aryman. I tak trwali przez czas niezmierzony, niemierzalny. Policzyć go nie można, bo nie było wtedy jeszcze takiego czasu, który znamy i który byłby policzalny.

Zurwan który był wszystkim, zawierał w sobie czas, a raczej sam był czasem nieskończonym. Czas Zurwana - co jest z naszej strony uproszczeniem, bo słuszniej chyba byłoby powiedzieć „Zurwan - nieskończoność czasu" - był jak nieskończone morze w ciszy: nieruchome i rozlane na wszystko.

Zurwan więc, który posiadał ideę czasu czy też był owego czasu ideą, postanowił wprowadzić tu rozróżnienie i zmianę, i tak jednemu, jak drugiemu biegunowi istnienia Ormuzdowi i Arymanowi, dać czas. Ale ten czas był już przez sam fakt przekazania go na owe dwa bieguny rozdzielony i zmieniła się jego istota. Był to czas wyjęty, wydzielony z owej nieruchomej idei nieskończonego czasu i związany z ruchem. Jak woda, którą sprzedawca zacze­rpnie z naczynia, by dać spragnionym, w czarce do picia wiruje i porusza się, tak czas, wprawiony w ruch, przeniesiony został na obydwa królestwa synów Zurwana.

Czas panowania rozdzielił Zurwan jak ojciec, który dzieli dziedzictwo pomiędzy swoich synów i choćby bardziej kochał młodszego, nie może i starszego pozbawić należnej mu części. Na przemian mieli rządzić obydwaj synowie Zurwana: „Gdy odchodzi Aryman, pojawia się anioł".

Niektórzy uważają, że rozdzielenie czasu nastąpiło nie po zrodzeniu synów przez Zurwana, lecz już wtedy, gdy pojawili się oni obydwaj w jego łonie i rozdzielone zostały pomiędzy nich przeciwstawne idee, będące zarodkami bytu przemijającego, w którym następują po sobie narodziny i śmierć, pojawianie się i znikanie wszystkich rzeczy. Twierdzą oni, że cała siła duchowa Zurwana przeszła na jego synów, a że nie był on czym innym, jak właśnie ową mocą duchową, cała jego istota wyrażała się w owej podwójności.

Czas rozdzielenia nie nastąpił więc po zrodzeniu synów przez Zurwana, lecz był tożsamy z tym czasem, kiedy nosił ich rozdzielonych w łonie, a wyłonienie się ich nastą­piło później. Pojawili się wtedy ze wszystkimi swoimi cechami.

Opowiadają też, że Aryman narodził się od razu nie tylko pełen wściekłości i nienawiści, ale i postać jego była już wtedy przerażająca: był ciemny, smrodliwy, kudłaty, a głos jego przypominał ryk dzikiego zwierzęcia. Ormuzd natomiast był od razu jasny i piękny, i wonny, dobry i mądry.

Takie opisy nie uwzględniają tego, że były to duchy, istoty bezcielesne, o których można powiedzieć tylko to, że zawierały idee dobra, blasku i piękna, czy też zła, mroku i brzydoty.

Tak wygląda w najogólniejszym zarysie jedna z najciekawszych koncepcji irańskiej mitologii i zarazem filozofii. Jest ona jedną z bardzo słabo poświadczonych doktryn, a wiadomości o niej bywają sprzeczne w różnych źródłach. Wynika to z faktu, że tylko bardzo krótko mogła się rozwijać jako oficjalne wyznanie.

Jazdagerda II Jazdager II Zurwanizm uzyskał status religii panującej za Jazdagerda II (438-457), ale już za jego następcy był prześladowany, a sam Jazdagerd występuje w tradycji jako zły władca, który nie szanował kapłanów Ormuzda i nie walczył ze złem, jak przystało na sługę „jasnego bóstwa".

Prześladowania sprawiły, że ugrupowanie zurwanistyczne zeszło do podziemia i zamieniło się w tajną sektę, o której istnieniu dowiadujemy się przede wszystkim z wrogich wzmianek. Przeciwnicy utrzymywali, że „czciciele czasu" byli bezbożnikami nie uznającymi boskiej władzy nad światem. Mieli oni głosić, że wszystko dzieje si w rzeczywistości na skutek ścierania się naturalnych sił, wyłaniających się czy wyzwalanych przez czas.

Po najeździe arabskim, gdy zoroastryzm przestał być siłą polityczną i nie było komu walczyć już tak zaciekle o czystość doktryny, pojawiają się w pismach religijnych, w zasadzie zoroastryjskich, elementy zurwanistyczne - w mitologicznej warstwie tych opracowań - co, łącznie z danymi wcześniejszymi, pozwala na odtworzenie podstawowych twierdzeń i cech zurwanizmu.

W czasie kształtowania się doktryny religijnej średnioperskiego zoroastryzmu, czasie niemożliwym do precyzyjnego oznaczenia, konkurowały ze sobą dwie tendencje: konsekwentny dualizm i przeciwstawiany mu, rozwiązujący niejako dialektycznie sprzeczności tego pierwszego, monizm.

Pierwszy, zakładający absolutną niezbieżność dobra i zła, w swojej najbardziej skrajnej formie wyraził się w manicheizmie. Mani (zm. w 267 r. n.e.), założyciel zrzeszenia, utrzymywał, że złem jest wszystko, co materialne; duch jest uwięziony w ciele i należy go wyzwolić. Mani został stracony, jego zwolennicy okrutnie byli prześladowani w imię „miłości życia", które potępiali. Manicheizm był potem zrzeszeniem tajnym.

Drugi to doktryna „początku z jednego", znana nam przede wszystkim z syryjskiego przekazu, a więc niejako spoza kręgu właściwych zwolenników i wyznawców. Zurwanizm w tym ujęciu nie przeciwstawia się całkowicie dualizmowi. Uwzględnia zasadę całkowitego rozdzielenia dobra i zła w odniesieniu do spraw bytu doczesnego, przesuwając jedynie sam „właściwy początek" duchowy tego bytu na etap wcześniejszy, kiedy była tylko jedność, dopiero później rozdzielona. Sam moment rozdzielenia jest różnie wiązany z czasem, ale to właśnie powiązanie wydaje się bardzo istotne.

Rodzi się pytanie, czy była to próba monistycznego uję­cia zagadnień bytu w środowisku, któremu dualizm przestał wystarczać, czy też mamy tu do czynienia z odżywaniem w sprzyjających warunkach myśli starszej, wywodzącej się z archaicznych tradycji mitycznych.

Wśród uczonych panuje na ogół zgodność co do tego, że podanie o Zurwanie nie powstało w okresie sasanidzkim, kiedy mogło już funkcjonować jako alegoria, lecz jest starszym mitem, który uaktywnił się w sprzyjającej sytuacji. Pojęcie dawności czy starożytności jest jednak zdecydowanie nieprecyzyjne w odniesieniu do mitu. Jakiej starożytności? Tej, którą znamy z zapisów? Jak na mit, nie byłby to wiek zbyt imponujący.

Monizm światopoglądowy jest zjawiskiem występującym często w różnych kulturach na poziomie „mitycznym", to znaczy takim, który odnieść można do archaicznych czasów kształtowania się ludzkiej świadomości, bo przejawia się powszechnie w przekazach mitycznych różnych ludów.

Mircea Eliade, uczony zajmujący się religiami i wierzeniami pierwotnymi, utrzymuje, że spod warstwy politeizmu wyłaniają się w nich ślady wcześniejszego monoteizmu. Bóstwo, które reprezentuje ową najwyższą istotę pierwotną, nazywa uranicznym, niebiańskim. Jego rola sprowadzać się ma na ogół do zapoczątkowania bytu. Ponieważ nie wtrąca się ono później z reguły w sprawy doczesne, ludzie nie widzą konieczności składania mu ofiar czy proszenia go o cokolwiek i w związku z tym ślady jego kultu są znikome.

Taka właśnie jest pozycja Zurwana, w perskiej tradycji. Był początkiem, ojcem wszystkiego, ale oddał władzę nad światem swoim dwom spierającym się synom i przestał ingerować w ich sprawy. Toteż możemy go zaliczyć do owych hipotetycznych „uranicznych" bóstw, o których pisał Eliade, i dzieje Zurwana traktować jako irańską wersję powszechnie występującego mitu. Przy takim ujęciu jego genezę możemy przesunąć na bardzo dawne czasy i analizować go jako rzeczywisty archaiczny mit, przekazujący elementy wiedzy o świecie, jaką mógł mieć człowiek pierwotny.
Imperium Imperium Sasanidów w latach 226 - 651
W przekazie o Zurwanie jest mowa o tym, że składał on ofiary i w rezultacie tych ofiar i modłów począł Ormuzda; ale ogarnęły go wątpliwości i wtedy w jego łonie poczęty został Aryman. Takie ujęcie sprawy, uznanie za przyczynę sprawczą poczęcia modłów i rytuału, czy - w odniesieniu do pojęć archaicznych - magii, jest regułą w tych społecznościach (a żyją takie na ziemi jeszcze do dziś), w których nie istnieje świadomość biologicznego ojcostwa. Poczęcie jest wynikiem - wierzono w to bardzo długo - określonych czynności magicznych, kontaktu z jakimś zjawiskiem przyrody (na przykład z wodą, ogniem, zwierzęciem), kontaktu niekiedy przypadkowego i nie zamierzonego.

Sprawa dotyczyła najważniejszego aspektu życia gromady ludzkiej, jej życia i trwania, toteż starali się ludzie postępować tak, by rezultaty były jak najlepsze. Niekiedy jednak nie wszystko udawało się zgodnie z życzeniami i wtedy podejrzewano, że przyczyną był jakiś błąd w rytuale. Rezultatem jego mogło być między innymi także urodzenie bliźniaków, jako zjawisko rzadkie, niezwykłe i często kłopotliwe, ponieważ bywały to najczęś­ciej dzieci słabsze niż normalnie.

Jak widać, jest to dokładnie taki sam obraz, jak ten, który znajdujemy w micie o Zurwanie. Badacz zurwanizmu E. Zaechner uważał, że był on istotą dwupłciową. Z punktu widzenia doktryny religijnej może to być słuszne, ale rozpatrując rzecz w płaszczyźnie mitu, przy odniesieniu całej historii do jej starych źródeł nie ma potrzeby wyprowadzania takich sztucznych konstrukcji. Zurwan odprawia właś­ciwy obrzęd, poczyna i rodzi. Są to wszystko czynności kobiety-matki. Świadomość biologicznego ojcostwa jest relatywnie późna.

Fakt, że Zurwan swoich synów tak właśnie począł i zrodził, przemawia za przyjęciem podania o nim jako formy prastarego mitu, w którym zachowały się ślady kultu pramatki.

Hipotezę o pochodzeniu idei Zurwana - pierwszej istoty wyłaniającej z siebie dwie siły, światło i ciemność, dobro i zło - z archaicznego kultu Bogini Matki wysuwał polski uczony, Bronisław Schayer, ale na ogół nie jest ona zbyt popularna. Indianiści, którzy bardziej są przyzwyczajeni do tego typu bóstw, przyjmują ją na ogół w odniesieniu do indyjskiego odpowiednika Zurwana, Pradżapati.

On (czy ona) był na początku i w rezultacie modłów i medytacji począł elementy bytu. Najpierw zrodził asury - demoniczne istoty, żądne władzy i niszczące, później dewy - bóstwa twórcze i dobroczynne. A więc podobnie jak w historii Zurwana najpierw rodzi się zło, później dobro. Ale nastąpiło tu bardzo charakterystyczne odwró­cenie. Imię dobrego boga Irańczyków, Ahura, odpowiada ściśle nazwie asura, określającej złe indyjskie siły, indyjski dewa („bóg") zaś to w Iranie nazwa demona, złej istoty, diwa („diabeł"). Aryman był arcydewem, pierwszym z diabelskiego nasienia, ojcem i stworzycielem wszelkiego zła.

Ta inwersja, jaka zachodzi w pojęciach dwóch skądinąd tak bliskich sobie grup, irańskich i indyjskich Ariów, jest jednym ze zjawisk, których ważność dla badań nad mitologią irańską trudno przecenić.

Do sprawy tej inwersji jeszcze powrócimy. W odniesieniu do sprawy Zurwana najistotniejsze jest to, że zrodzone przez niego istoty to odpowiedniki dzieci Pradżapati, co potwierdza hipotezę o pochodzeniu tej koncepcji ze starych źródeł, z kultu Bogini Matki, powszechnego w kulturach pierwotnych.

Nie kłóci się z tym traktowanie Zurwana jako władcy czasu. Prastare kulty Bogini Matki wiązały ją z księżycem. Księżycowa rachuba czasu wyprzedza w historii ludzkiej rachubę słoneczną. Księżyc był pierwszym „zegarem" i „kalendarzem".

W językach indoeuropejskich określenia miary, rachuby czasu w wielu wypadkach wywodzą się od nazwy księżyca („miesiąc"). Wiązanie zmienności księżyca z rachubą czasu spotykamy zarówno w Eddzie, przekazującej tradycje ludów północy, jak i w narodowym eposie irańskim, Szahname, gdzie znajdujemy następujące sformułowanie: „Co trzydzieści dni kończy się miesiąc i w ten sposób wędruje czas". Oczywiście traktowanie Zurwana jako bóstwa lunarnego w odniesieniu do późnej wersji mitu, znanej nam z czasów sasanidzkich, byłoby nieporozumieniem.

Zgodnie z greckimi przekazami Zurwan był utożsamiany już to z nieskończonym czasem, już to z przestrzenią (chronos lub topos). Jego związki z czasem są wyraźne: to on obdarza czasem „płynącym" byt i od tego momentu zaczyna się historia świata. Jego imię: Zurwan Akaran  (Nieskończony Zurwan) może odnosić się właśnie do tych pojęć, a także sugeruje związki z niebem, traktowanym jako kosmiczny zegar, a zarazem przynoszącym dobry i zły los, narodziny i śmierć. Przestrzeni natomiast patronował inny bóg, Waju, bardzo do Zurwana w swoich cechach podstawowych podobny.

Waju to powietrze, atmosfera. Słowo pochodzi od tego samego tematu, co nasze „wiać" czy „wiatr". Przez iranistów Waju bywa uważany za najstarsze znane bóstwo Irańczyków, jakie występuje w funkcji najwyższego władcy świata. Nie mamy wprawdzie mitu o zrodzeniu przez Waju bliźniaczych bóstw, dobrego i złego, ale on sam reprezentuje owe dwa aspekty i wreszcie rozdziela się w późniejszym okresie na dwie istoty. Dobry wiatr, który przynosi pogodę, ożywcze deszcze to Waju Rama (Waju Niosący Radość).

Kult Waju o dwóch naturach ustępuje kultowi dobrego Waju, to znaczy tej jego części, która jest dla człowieka dobroczynna. W Jaśnie, bardzo starej części Awesty, znajdujemy wyraz takiego rozdzielenia w apostrofie: „Waju triumfujący, któryś jest ponad wszystkim, co stworzone - ta twoja część, o Waju, która się przejawia w Duchu Dobra".

Waju Rama nosi przydomek Hwastra (Pan Dobrych Pastwisk). Był to więc wiatr, który sprzyjał rośnięciu traw i w rezultacie - rozmnażaniu się stad. Jak można stąd wnosić, był to bóg szczególnie czczony przez pasterzy.

Ale wiatr mógł przywiać też grad, zimno czy palącą suszę. Ten, będący „złą częścią Waju", zamienił się w demona - Waji, przejawiającego się w burzy piaskowej, trąbie powietrznej i niezdrowych podmuchach zimna. W demonologii perskiej spotykamy ślad podobnego traktowania i Zurwana; jest mianowicie demon o tym imieniu, demon, którego działanie sprawia, że ludzie się starzeją i umierają. Dew Zarwan lub Zurwan jest więc rodzajem wcielonej niszczącej siły czasu.

Podobieństwa pomiędzy Waju i Zurwanem wyrażają się w przenoszeniu na boga wiatru, przestrzeni atrybutów normalnie przynależnych Zurwanowi. W późnym tekście  zoroastryjskim jest on określany następująco: Ram jest tym, którego nazywają Dobrym Waji, Panem Wielkiego Czasu. Mówią o nim jako o niebie panującym, czasie bez początku, czasie władającym wielkim okresem. Jest niebem, które rozdziela dobro. On ma władzę i do niego należy podział.

Z tego samego tekstu dowiadujemy się, że zły Waji niszczy życie stworzeń, a dobry Waji je odradza. Jak widać, zachowała się tradycja podziału dualnego owego bóstwa i związki pomiędzy obydwoma jego aspektami nawet tam, gdzie zatarte zostały ślady ich pochodzenia od sił przyrody. Awesta wyróżnia pojęcia nieskończonego czasu i przestrzeni: określenie Zurwan Akaran stosuje do pierwszego, a drugą siłę nazywa Gatwa Hwadata (Przestrzeń Panująca). Jest to pojęcie bliskie Waju i być może służyło też jako jego epitet.

Obydwaj najwyżsi bogowie archaiczni, Zurwan i Waju, dzielą, przydzielają dobro lub zło, bogactwo i nędzę. „Bóg"  - odpowiadający staroirańskiemu baga z napisów klinowych - to właśnie „dający udział, los", „obdziela­jący:, Nazywano tak różne istoty boskie, nawet i drobne, one bowiem też miały coś - dobrego lub złego - do darowania. Ale główny podział należał do tych największych.

 

*

Fragment książki: Maria Składankowa - Bohaterowie,  bogowie i demony dawnego Iranu

 


Data utworzenia: 18/08/2021 @ 01:49
Ostatnie zmiany: 25/08/2021 @ 20:29
Kategoria : =-- ( Zurwanizm )
Strona czytana 82942 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


historia-piekla-GM.jpg
kos-ks.jpg
Wyrozumski Dzieje Polski piastowskiej.jpg
herbert=barbarzynca-w.jpg
zy-co-etru.jpg
cerny-rel.jpg
historia-indii.jpg
drozdowicz-z-sekty-religijne.jpg
dzynizm-p.jpg
jakub-frank-Doktor.jpg
historia-b.jpg
literatura-rosyjska-w-z.png
konopacki.jpg
jezeli-do-itaki-wybierasz-sie-w-podroz-kawafis.jpg
Trzeciakowski-Po-sasiedzku z Aztekami.jpg
starokatolicyzm_piatek.jpg
winniczuk.jpg
czlowiek-z-nazaretu-burgess.jpg
zl-ga-fr.jpg
AFRYKA-2.jpg
przyp.jpg
ksiega-cudow-gordon.jpg
tajlandia-kambodza-laos.jpg
ezoteryzm-w-zach.jpg
znak-65.jpg
swiat-tr-ar.jpg
Dhammapada-czyli-Strofy-o-Dhammie-Kania.jpg
vibraye_mitologia_220.jpg
historie-nie-st.jpg
hoffmann-dzieje-polskich-b-r.jpeg
delumeau-historia_raju.jpg
Krotkie wprowadzenie w zen.jpg
swiatlo--i-ciemnosc_7.jpg
gnilka-koran-i-ch.jpg
pieklo-dante-kucik-2002.jpg
pawi-t.jpg
seks-ar.jpg
zycie-codzienne-w-turcji-ot.jpg
bednarz-medytacje.jpg
epifaniusz.jpg
acta-erasmiana-v.png
historia-swiata-w-6-szk.jpg
michalak-religijne.jpg
zagin-cyw.jpg
wielki-kosciol-w-niewoli.jpeg
dan-burstein-tajemnice.jpg
simon-schama.jpg
R-de-Vaux-instytucje-Starego-T.jpg
talmud-cohen.jpg
eliade-1-historia-w.jpg
wielkie-legendy-ludzkosci-d.jpg
wiek-rewolucji-seksualnej.jpg
pierwsze-wieki-rybakow.jpg
w-co-wierza-polacy.jpg
G-Hetyci.jpg
fajdros-p.jpg
Historia-Galow-Albert-Grenier.png
etyka-m-s.jpg
powszechna-encyklopedia-f-t7.jpg
raj-oswojony.jpg
rel-rze-r-zielinski.jpg
onfray.jpg
religia-gnozy_hans-jonas.jpg
jerozolima.jpg
bog-ludzka-historia-religii.jpg
grela-mahakala.jpg
za-bi.jpg
jasp-au.jpg
rylcem_i_trzcina.jpg
religia-a-kultura-g.jpg
bog-w-hollywood.jpg
historia-persji-skladanek-1.jpg
Religie-swiata.jpg
his-kos=danielou.jpg
prawo-kanoniczne-1990-33.jpg
goff-narodziny-czyscca.jpg
coogan-wielkie-religie-swiata.jpeg
skkadankowa-bohaterowie.jpg
Sand-kiedy-i-jak.jpg
1000-tajemnic-arch.jpg
religia_babilonii_i_asyrii.jpg
historia-XIXW.jpg
cyk baala.jpg
psychologia-religii.jpg
angkor-i-imperium-k-audric.jpg
historia_powszechna_wiek_xvi-xviii.jpg
mireaux.png
mariawityzm-rybak.jpg
Lewis-muzu-b-w.bmp
czy-przed-wielkim-w.jpg
slowianska-moc.jpg
cztery-kobiety-boga.jpg
wprow-do-et-rel.jpg
collons-r-hiszpania.jpg
socjolog-relig-1983.jpg
kobiety-watykanu=-h.png
Jelonek-Repetytorium-biblijne.jpg
rostworowski-wiek-XVIII-1977.jpg
nurt_1_2019.jpg
wierzenia-praslo.jpg
flis-chrzescijanstwo-i-europa.jpg
krolestwo.jpg
abc-ST.jpg
tylor-e-12526.jpg
sentencje.png
ALCHEMIA-KULTURY.jpg
lange-dywan-wschodn-1921i.jpg
znak-nr--447-8-92.jpg
archutowski_kosmogonia_biblijna.jpg
wolski2.jpg
nie-w-za-i-h.jpg
bod-i-kobieta.jpg
Pawel-Milcarek-Historia-Mszy.jpg
jan-hartman-etyka.jpg
50-mitow-mor.jpg
malarstwo-bialego-t-1.jpg
Plancy Slownik wiedzy tajemnej 1993.jpeg
patrologia-czuj2.png
z-ufnoscia-wp.jpg
magiczne-dwudziestolecie.jpg
bochenski-lewica-religia-sowietologia.jpg
stomma-zycie.jpg
mur_separacji_2.jpg
Ilustro-historia-s.jpg
serczyk-h-ukrainy-2001.jpg
slownik-rodzajow-i-gatunkow.jpg
zbawienie-na-sand.jpg
harris-krowy.jpg
jazy-sw-ik.jpg
przeglad-filozoficzny-nr-1-1992.jpg
krupp-obserwatorzy.jpg
kopalinski-drugi-kot-w.jpg
cunow-1938-pochodzemie.PNG
f-brentano.png
rousseau_umowa-spoleczna-1920.jpeg
Demon-milionowy-Kaluzynski.png
Teksty-z-Ugarit-tomy-1.jpg
Sila-zycia-Dorst.png
mitologia-germ.jpg
mity-skandynawskie-green.png
rzym-ludzie-odrodzenia.jpg
nowa-duchowosc-w-kulturze-popularnej.jpg
rocznik-ignatianum-2024.jpg
rozmowy-o-biblii-1996.jpg
wenus-e-l.jpg
maorysi-z-now.bmp
krotka-historia-religii.jpg
joannici-hes.jpg
dhammapada--becker.jpg
po-mu-ko.png
tyloch.jpg
k-p-p.jpg
szoka-herkules.jpg
Zderzenie-cywilizacji_Huntington.jpg
buzek-historia.jpg
carcopino.jpg
wprowadzenie-d-filozofii.jpg
sledztwo-w-sprawie-pana-boga-pd.jpg
rozumiec-biblie-wprowadzenie.jpeg
historia-wyboru-papiezy.png
religie-dalekiego-i.jpg
morton-przewodnik-po-teorii.jpg
cezar-170.jpg
fajn-stejn-potwory-fantastyczne.jpg
studia-religiologica-40-2007.jpg
wprowadzenie-do-buddyzmu-zen.jpeg
hymny-r-michalski.jpg
monsun.jpg
Leroi-Gourhan - Religie prehistoryczne.jpg
slownik_literatury_popularnej.jpg
Asbridge - Pierwsza krucjata.jpg
bataille_teoria_religii.jpg
raport-pilata-do.jpg
CIALDINI-wywieranie.jpg
zywoty-swietych-p-skarga.jpg
Krotka_historia_etyki.jpg
szczepanski-wiedza-tajemna-wrozbiarstwo.jpeg
kolakowski+jesli-boga-nie-ma.jpg
zwolinski-wielkie-rel-w.jpg
dzieje-filozofii-r.jpg
manteuffel-naro.jpg
mezopotamia.jpg
borgiowie-gerv.jpg
Johnston - Czy Darwin mial racje.jpg
retoryka-2008.jpg
graetz-historia-z.png
szkatula-swie.jpg
borkowska-z-c.jpg
jaeger-wczesne.bmp
STUDIA-THEOLOGICA-VARSOVIENSIA.png
reli-kult2.jpg
URBANCZYK - dawni-s.jpg
elementarne.jpg
szpitalnicy-joa.jpg
platon-timajos.jpg
ostatnie-dni-pompei.png
ars-regia-13-14.jpg
bzzol.jpg
joga-dla-bystrzakow.jpg
101-pytan-o-jezusie-coook.jpg
dogmat-ch.jpg
Kowalczyk-drogi-ku.jpg
quo-vadis-sienkiewicz.jpg
zielinski-h-tr.jpg
sw_graal-sw_k.jpg
strzepujac.jpg
winczorek-nauka.jpg
cav-pis-nie.jpg
mitologia-s-italii-krawczuk.jpg
sk-po.jpg
pelka-sladami.jpg
radinson-maho.jpg
ben_hur-1946.jpg
medytacja.jpg
4746_big.jpg
droga-do-wyzwolenia-wright.jpg
w-drodze-m-1999_10.jpg
Kreyser K- Cztery pory.jpg
e-d-i-c.jpg
mesjanizm-j.jpg
szajan-w-hymny-walki.jpg
biblia-satana.jpg
LITERA-NA S-1987-11.jpg
swieta-przestrzen.jpg
otto-r-swietosc.gif
grant.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij => WISZNUIZM <<==

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 17747406 odwiedzający

 510 odwiedzających online