OSOBY WRAŻLIWE PROSZONE SĄ O NIE ROZCZYTYWANIE SIĘ W ZAMIESZCZONYCH TEKSTACH----------

Sfrustrowany Żyd mówi o Mojżeszu do rodaków: "Mojżesz... przez całe 40 lat prowadził nas przez pustynie Bliskiego Wschodu, aby zaprowadzić nas do tego miejsca, w którym nie ma ani kropli ropy!"
----------

Przyszedł Bóg do Arabów i mówi:
-Mam Przykazania dla was, które uczynią wasze życie lepszym.
-Co to są przykazania?- pytają Arabowie
-Zasady według których macie żyć
-Podaj przykład- żądają Arabowie
-"Nie będziesz zabijał"
-Nie zabijać? Nie jesteśmy zainteresowani twoimi Przykazaniami
Bóg poszedł do Murzynów
-Mam dla was Przykazania
Murzyni żądają przykładu, Bóg podaje:
-"Będziesz czcić ojca i matkę swoją"
-Czcić ojca? My nawet nie znamy naszych ojców.
Bóg poszedł z propozycją Przykazań do Meksykanów, ci również żądają przykładu, Bóg podaje:
-"Nie będziesz kradł"
-Nie kraść? Nie jesteśmy zainteresowani twoimi Przykazaniami.
Bóg poszedł do Francuzów, ci też żądają przykładu, więc Bóg podaje:
-"Nie będziesz pożądał żony bliźniego swego"
-Nie pożądać cudzej żony? Nie jesteśmy zainteresowani twoimi Przykazaniami.
Bóg poszedł więc do Żydów:
-Mam Przykazania
-Przykazania? - Żydzi spoglądają porozumiewawczo na siebie, w końcu najlepszy kupiec pyta:
-To ile?
-Są za darmo
-Bierzemy 10.
----------

NASA wysyła wiele promów kosmicznych celem okrążenia Ziemi, w których jako pasażerowie lecą ludzie różnych ras, narodowości i wyznań. Po każdej podróży pasażerowie od razu idą na konferencję prasową i tam są pytani o wrażenia. Postanowiono wysłać też księdza i rabina. Po powrocie, ksiądz wchodzi do pokoju konferencyjnego, zapytany o wrażenia z radością odpowiada: "To było niezwykłe. Widziałem przepiękne wschody i zachody słońca, przepiękne oceany. Jestem zachwycony." Wchodzi rabin, z dziwnie zmierzwioną brodą, przekręconą jarmułką na głowie, i pomiętym talitem. Reporterzy pytają go, czy radował się podróżą. Rabin, w charakterystyczny sposób wyrzucił przed siebie ręce w powietrze i mówi: "Radować? Wy chyba żartujecie. Jakim cudem mogłem mieć na to czas? Co kilka minut słońce wschodzi albo zachodzi, więc albo nakładanie talitu, albo nakładanie tefillim, i ciągle szachrit, mincha, maariw, szachrit, mincha, maariw, szachrit, mincha, maariw..."
[talit- szata, chusta, którą Żydzi nakładają na ramiona i/lub głowę w czasie określonych modlitw
tefilim- filakterie, rzemienie z pudełeczkami zawierającymi modlitwę Szema, przywiązuje się je do czoła i ramienia
szachrit- modlitwy poranne
mincha- modlitwy popołudniowe
maariw- modlitwy wieczorne]
----------

W bożnicy jakiś cadyk głośno zawodzi w czasie modlitwy i podnosi głos coraz wyżej. Stojący obok chasyd nie mogąc się skupić mówi do cadyka:
-Słuchaj, nie wrzeszcz tak na Boga! Po dobroci wskórasz więcej...
----------

Rabin i jego żona sprzątają w mieszkaniu. Rabin natrafił na jakieś dziwne pudełko, ale żona zabroniła mu tam zaglądać. Kiedy nie było jej w domu, rabin otworzył pudełko i ku swojemu zdziwieniu zobaczył tam 3 jajka i 2 tysiące dolarów. Kiedy żona wróciła rabin przyznał się, że zajrzał do pudełka i poprosił żonę o wyjaśnienie tej dziwnej zawartości. Żona wyjaśnia:
- Przez całe lata za każdym razem gdy miałeś kiepskie kazanie wkładałam do tego pudełka jedno jajko...
-Na 20 lat służby tylko 3 kiepskie kazania to niezły wynik- cieszy się rabin.
Żona kontynuuje:
-A za każdym razem gdy uzbierałam 12 jajek sprzedawałam je za 1 dolara.
----------

Żydowski biznesmen poucza syna, aby nigdy nie brał sobie za żony 'sziksy' [nie-Żydówki]. Syn na to:
-Tato, ale ona zamierza się konwertować na judaizm
-To nie ma znaczenia. Sziksot zawsze sprawiają problemy.
Po ślubie ojciec prowadząc firmę wspólnie z synem, woła go któregoś dnia i pyta czemu nie był wczoraj w pracy.
-Ależ tato- odpowiada syn- wczoraj był szabat.
-No to co, przecież my zawsze pracujemy w szabat, to nasz najcięższy dzień.
-Nie będę pracował więcej w szabat, bo moja żona chce, żebyśmy w szabat chodzili do synagogi.
-Widzisz- mówi ojciec- mówiłem ci, że ożenek z sziksą oznacza same kłopoty.
----------

Z czego śmieją się Żydzi?Przede wszystkim sami z siebie. I podkreślić trzeba, że nikt nie potrafi śmiać się z Żydów tak jak oni śmieją się sami z siebie.
Humor i dowcip, oprócz że miał i ma bawić, był dla Żydów przez wiele lat sposobem na życie w okresie prześladowań powodowanych stereotypami funkcjonującymi na ich temat w społeczeństwach Europy. Nawet niektóre z tych stereotypów Żydzi przekształcili w humor stając się mistrzami groteskowej samokrytyki w dowcipie. Humor żydowski bywa oczywiście specyficzny, aby nie-Żyda doprowadzić do śmiechu czasem wymaga od niego znajomości żydowskiej mentalności bądź religii. Warto zatem pogłębiać wiedzę o judaizmie choćby po to, żeby się uśmiać do łez z żydowskich drwinek. Część z żydowskich kawałów została przekształcona w wersje nieżydowskie a upowszechnione w takiej postaci świetnie bawiły i bawią do dziś ludzi na całym świecie. Obserwuje się też proces odwrotny, niektóre z dowcipów pierwotnie nieżydowskich zostały przez Żydów- którzy uchodzą za mistrzów humoru- umiejętnie zmodyfikowane tworząc prześmieszne anegdoty o nowej typowo żydowskiej puencie.
Istnieje pewna anegdota na temat żydowskich mistrzów humoru:
Gdy opowiesz kawał Francuzowi, ten śmieje się trzy razy- raz, gdy opowiadasz, drugi raz gdy tłumaczysz i trzeci raz gdy w końcu zrozumie.
Gdy opowiesz kawał Anglikowi, ten śmieje się dwa razy- z grzeczności raz gdy opowiadasz, drugi raz, też z grzeczności, gdy tłumaczysz. Trzeci raz się nie śmieje, bo nigdy nie zrozumie kawału.
Gdy opowiesz kawał Niemcowi, ten śmieje się tylko raz, gdy opowiadasz. Jego poczucie dumy nie dopuści do tego, byś miał mu wyjaśniać, a co za tym idzie nigdy nie zrozumie kawału.
Gdy opowiadasz kawał Żydowi, ten po kilku słowach przerywa i mówi: "Mój ojciec opowiadał to tak..." i kontynuuje ten sam dowcip doprowadzając cię do jeszcze zabawniejszej puenty niż ta, którą dotąd znałeś.
----------

więcej: http://www.hatikvah.pl