Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania

Religie a filozofia - Czym jest etyka?

Czym jest etyka?
Słowo „etyka” bywa często używane wymiennie ze słowem „moralność”. Są to słowa niewątpliwie bliskoznaczne, choć nie są to synonimy. Słowo „moralność” dotyczy przede wszystkim określonych ludzkich zachowań, „etyka” zaś – refleksji opisującej lub normującej te zachowania. Etykę definiuję się często jako naukę o moralności, nie nadając temu słowu brzmienia wartościującego. Słowo „moralny” może mieć natomiast dwa znaczenia: neutralne (moralny to należący do dziedziny moralności) oraz wartościujące (moralny to dobry moralnie).

Moralnością nazywa się zachowania, postawy, sposoby postępowania, poglądy zgodne z przyjętymi przez daną jednostkę czy społeczność kryteriami dobra i zła. Każdy ma jakąś moralność. Moralność jest zjawiskiem, które można obserwować, badać, uczestniczyć w nim. Każdego można ocenić z punktu widzenia moralności, tzn. z punktu widzenia przyjętych kryteriów dobra i zła.

Etyką nazywa się tę dziedzinę filozofii, której przedstawiciele tworzą, opisują i uzasadniają jakąś koncepcję dobra (lub powinności, cnoty itd.) i próbują ustalić jakie dyrektywy powinny kierować ludzkim działaniem. Etyka to zbiór określonych teorii, systemów, koncepcji, poglądów tworzonych przez filozofów, moralistów i teologów.

W literaturze przedmiotu spotyka się bardzo wiele różnych definicji moralności i etyki. Zawierają one jednak zawsze pewne stałe elementy.

Przykłady:
Etyką chrześcijańską jest zbiór norm i przykazań zawartych w Piśmie Świętym i w Katechizmie Kościoła katolickiego, moralnością – zachowania, które wynikają z przestrzegania (lub nie) tych norm i przykazań. Etyką pracy jest określony kodeks etyki zawodowej. Moralnością pracy – zachowania w pracy wynikające z przestrzegania (lub nie) norm tego kodeksu. Etyką ucznia jest zbiór norm zawartych w kodeksie ucznia. O moralności uczniowskiej zaś będzie decydować fakt przestrzegania (lub nie) tych norm.

Odróżnienie etyki od moralności w teorii nie jest takie trudne, choć w praktyce - o czym łatwo można się przekonać – przysparza nieco kłopotów. Są one jednak znacznie mniejsze niż przy próbach zdefiniowania samej moralności, a właściwie przy próbach odróżnienia tej dziedziny od innych, zwłaszcza zaś od dziedzin tak jej bliskich, jak prawo czy obyczaj. Czym różni się kwalifikacja prawna naszych czynów i zachowań od kwalifikacji moralnej?

Zastanówmy się bowiem, czy:
- tzw. dobre wychowanie świadczy o czyjejś obyczajności czy moralności?
- człowiek dobry z moralnego punktu widzenia to człowiek postępujący zawsze zgodnie z prawem?
- zawsze postępowanie niezgodne z prawem wpływa na ocenę moralną człowieka, a jeśli tak, to do jakiego stopnia?
- życie seksualne podlega ocenie prawnej, moralnej czy obyczajowej?

Są filozofowie, którzy utożsamiają prawo z moralnością, są i tacy – zwłaszcza badacze kultur – dla których dziedzina moralności pokrywa się całkowicie z dziedziną obyczaju. Najczęściej jednak te trzy dziedziny są jak kręgi, które częściowo i w dość niejasnej sposób na siebie zachodzą, a w pewnej części pozostają odrębne.

Ustalmy zasadnicze, ważne dla nas różnice.
Czym różni się norma moralna od innych norm: prawnej i obyczajowej?

Maria Ossowska, wielka polska uczona, w książce Podstawy nauki o moralności przyjmowała, że normy obyczajowe, normy prawne i normy moralne różnią się od siebie:
- pochodzeniem,
- sankcjami za ich przekroczenie,
- sposobem obowiązywania.

Według niej:
- Norma moralna pochodzi „z sumienia”; karą za jej przekroczenie są tzw. wyrzuty sumienia, obowiązuje zaś w sposób bezwarunkowy i niejako wewnątrz człowieka. Tylko bowiem ja wiem czy jestem za coś odpowiedzialny, czy nie, tylko ja znam swoje zamiary, intencje, cele. Normą taką może być np.: Nie krzywdź innego! Nie zdradzaj! Nie kłam! Bądź dobry!

- Norma prawna natomiast pochodzi od jakiegoś zewnętrznego prawodawcy (władcy); sankcją za jej przekroczenie jest kara wyznaczona przez kodeks, a obowiązuje w sposób warunkowy („jeśli zrobisz to a to, grozi ci to a to") i zewnętrzny; nie dotyczy bowiem sumienia człowieka, lecz jego czynów i ich konsekwencji. Przykłady norm prawnych można czerpać np. z kodeksu karnego czy cywilnego. Normy prawne są stanowione, zapisane i obwiązujące nawet wtedy, gdy ich nie znamy.

- Norma obyczajowa z kolei pochodzi od określonej grupy społecznej (np. narodu, środowiska, klasy, grupy koleżeńskiej), jest głęboko związana z tradycją w danej grupie; karą za przekroczenie jej nakazów jest ośmieszenie, dezaprobata grupy, lub nawet wykluczenie z niej. Obowiązuje ona zewnętrznie i warunkowo, dotyczy bowiem zachowań ważnych w obrębie grupy, służących jej integracji i odróżnieniu się od innych grup. Normą obyczajową w grupie koleżeńskiej może być sposób witania się (np. „cześć!”, „hej!” lub wszystkie inne możliwe typy witania się kolegów; ciekawe, jak zachowaliby się członkowie takiej grupy, gdyby pojawił się wśród nich młody dżentelmen w krawacie, który zamiast poklepywać ich po ramieniu, kłaniałby się w pas lub całował cztery razy w policzek, co jest przyjęte np. w grupach koleżeńskich na północy Francji, lub pocierał nosem o nos, co jest przyjęte wśród Eskimosów).

To rozróżnienie norm jest bardzo ważne. Podlegamy bowiem różnym ocenom: obyczajowym, prawnym, moralnym, nie zawsze ze sobą zgodnym. Kara więzienia może pozostawić kogoś bez skazy w sensie moralnym, a ktoś bardzo szanowany z obyczajowego punktu widzenia może się okazać człowiekiem złym moralnie. Rozwód jest zgodny z normą prawną, ale nie zawsze zgodny z normą moralną, jazda samochodem po Warszawie z prędkością większą niż 50 kilometrów na godzinę jest niezgodną z przepisem prawnym, ale nie zawsze naganna z moralnego punktu widzenia, chyba że uznamy, że łamanie przepisów prawa, niezależnie od okoliczności, jest zawsze moralnie naganne, bowiem praworządność jest postawą nie tylko wymuszoną przez prawo, ale i prymarnym obowiązkiem moralnym.

Ocena moralna wśród tych wszystkich ocen wydaje się najważniejsza. Tak jesteśmy wychowani, tak nam się mówi, ale rzeczywiście – poziom moralny społeczeństwa jest podstawowym wyznacznikiem cywilizacyjnym. Tylko jak mierzyć ten poziom? Czym jest moralność?

Odpowiedzi na ten temat jest wiele, różnią się one między sobą, a co ważniejsze, różnic tych nie da się zredukować dzięki nauce.

Wiedzy o tym, czym jest dobro i zło, nie nabywa się bowiem tak jak wiedzy matematycznej czy geograficznej. Wydaje nam się, że ona jakoś w nas tkwi. Inne też są sposoby jej weryfikacji, choć trudno odpowiedzieć na pytanie – jakie? Jeśli bowiem zapytacie kolegów lub koleżanki, gdzie leży Madagaskar i jaki jest pierwiastek z 37, to dadzą odpowiedź, która będzie prawdziwa lub fałszywa, ale na pewno będzie można ją sprawdzić, jeśli ktoś powie, że Madagaskar leży w Azji, a pierwiastek z 37 to 2, możemy mu bez trudu udowodnić, że nie ma racji. Znacznie trudniej jest odpowiedzieć na pytania: Czym jest moralne dobro? Co jest naszym obowiązkiem? Które z powinności są ważniejsze? I dlaczego ktoś, odpowiadając na te pytanie w określony sposób, ma rację, a ktoś inny – nie.

Filozofowie etycy odpowiadali bardzo różnie.

Kant mówił, że moralnie dobre jest tylko to, co jest działaniem z obowiązku, czyli działaniem uzasadnionym szacunkiem dla prawa moralnego. Kotarbiński twierdził, że moralnie dobre są czyny, które minimalizują cierpienie innych. Dla angielskiego filozofa Milla wartość moralnie pozytywna bierze swoje źródło w działaniach powiększających ogólną sumę dobra i szczęścia w świecie. Starożytni stoicy twierdzili, że dobro moralne polega przede wszystkim na doskonaleniu samego siebie, na mądrości i cnocie. Z kolei według religii dobroć moralna to przede wszystkim posłuszeństwo Bogu i normom, które objawił. (...)

Refleksja teoretyczna nad moralnością i faktyczne zachowania moralne to dwie różne sprawy. Mogą one na siebie wpływać, ale nie określają się bez reszty. Kształt naszym zachowaniom moralnym nadają rodzice, wychowawcy, katecheci, osoby publiczne (np. aktorzy, politycy, piosenkarze), bohaterowie utworów literackich, wreszcie własne doświadczenia czy przeżycia. Moralność kształtuje się przez przykład, autorytet, doświadczenie, wrażliwość, naśladownictwo. Trudno się jej po prostu nauczyć tak, jak uczymy się historii czy matematyki. Namysł filozoficzny nad istotą moralności, nad sposobem jej uzasadnienia, nad kryteriami wyboru celów moralnych może mieć wpływ na postawy czy zachowania moralne, ale najczęściej związki między określoną refleksją filozoficzną a przekonaniami moralnymi są luźne. Można wszak pokochać Sokratesa lub Platona, uznawać racje ich etyki, lecz w moralności pozostać posłusznym Kościołowi chrześcijaninem. I odwrotnie, można podziwiać koronkową konstrukcję systemu moralności chrześcijańskiej, a w życiu być kantystą tzn. uznawać, że moralnie dobre są tylko takie czyny, które płyną z rozumu.

Czym zajmuje się etyka

Etyka rozumiana jako refleksja filozoficzna lub naukowa dzieli się na trzy podstawowe działy: etykę normatywną, etykę opisową, metaetykę.

Etyka normatywna. To zbiór różnych koncepcji filozoficznych, których celem jest sformułowanie odpowiedzi na pytania: co jest dobrem i złem, co jest naszą powinnością, jak osiągnąć szczęście, czym jest cnota. Bardzo często odpowiedzi na te pytania wymagają wiedzy o tym, kim jest człowiek, czym jest społeczność, czy życie ma cel wpisany w jego naturę, czy ma charakter przypadkowy. Etyka normatywna rozumiana jako dziedzina filozofii związana jest więc z antropologią, czyli wiedzą o człowieku, oraz ontologią, czyli wiedzą ogólną o tym, co istnieje i jak istnieje. Czasem etyka wiąże się z psychologią i socjologią, a także z teologią, czyli z wiarą w eschatologiczny (związany ze zbawieniem), pozadoczesny charakter życia człowieka.

W zależności od tego, na co dany system etyczny kładzie nacisk, możemy mówić o etyce obowiązku, etyce podmiotu (sumienia), etyce cnót (charakteru, doskonałości osobistej), etyce celów (szczęścia, przyjemności, dobra wspólnego, dobrobytu).

Nieco upraszczając klasyfikację etyk normatywnych, można wśród nich wyróżnić trzy rodzaje: pierwszy z nich będzie odpowiadał na pytanie: „co robić?”, drugi - „do czego dążyć?”, trzeci - „kim być?”.

W zależności od tego, czy przedmiotem etyki są cele jednostkowe, czy społeczne, można mówić o etyce indywidualnej (moralność osobista) i etyce społecznej. Jeśli natomiast spojrzy się na etykę z punktu widzenia pochodzenia jej norm, można wyróżnić etykę religijną (jeśli jej źródłem są nakazy Boga), racjonalistyczną (jeśli jej źródłem jest rozum), emocjonalną (jeśli jej źródłem są uczucia) lub konwencjonalną (jeśli jej źródłem jest umowa społeczna). Można mówić również o etyce zależnej (od Boga, ideologii, od określonego światopoglądu) i niezależnej (od religii, światopoglądu itd.).

W zależności od tego, jaki rodzaj kryteriów poszczególne systemy etyki normatywnej będą uznawały za podstawowy dla oceny moralnej czynów, mogą być zaklasyfikowane jako etyki:
- intencji (mniej ważne jest to, co się stało, ważne to, co chciałeś, aby się stało lub nie);
- skutków ( nie ważne, co chciałeś zrobić, ważne co uczyniłeś);
- charakteru (nie ważne jest, co czynisz i co chcesz czynić, ważne jest to, kim jesteś).

Etyka opisowa. Zajmuje się moralnością z naukowego punktu widzenia. Etyk nie jest tu twórcą systemów normatywnych, lecz obserwatorem życia moralnego we wszystkich jego przejawach. Tak więc może być historykiem i badać historię doktryn etycznych. (...) Może być jednak historykiem, który bada nie dzieje nie doktryn etycznych (spisane przez filozofów i moralistów), lecz faktyczną historię moralności w różnych epokach, tzn. zastanawia się, jakimi kryteriami dobra i zła posługiwali się ludzie w czasach starożytnych, a jakie w czasach wczesnego renesansu. Etyk może być także etnologiem i badać obyczaje i systemy moralne występujące w różnych kulturach. Takim etnologiem był np. Bronisław Malinowski, który przez wiele lat badał obyczaje rodzinne mieszkańców Wysp Triobrianda, życie seksualne mieszkańców Melanezji itd.

Etyk, który zajmuje się moralnością rozumianą jako fakt społeczny, jest socjologiem moralności. Jednym z ważniejszych założeń badawczych socjologii moralności jest teza mówiąca, że cała moralność daje się sprowadzić do zjawisk natury społecznej, że moralność powstaje dlatego, że istnieje grupa społeczna (obowiązki moralne możemy mieć więc tylko wobec innych, a nie wobec siebie), że zmienia się wraz z grupą społeczną, że jest zależna od tych warunków, od których jest uzależniona społeczność (tzn. od warunków biologicznych, geograficznych, demograficznych, politycznych, ekonomicznych). Socjologia moralności bada nasze poglądy, zachowania i orientacje moralne. Bardzo często styka się z inną dziedziną etyki opisowej, którą jest psychologia moralności. Ta zajmuje się motywami postępowania (egoizm, altruizm), rozwojem moralnym człowieka, kształtowaniem się postaw, a także teoriami wychowania moralnego.

To co łączy wszystkie dziedziny etyki opisowej, to fakt ich naukowości. Etyk występuje tu w roli obiektywnego badacza, który, znając zakres i charakter swojej dziedziny, bada jej elementy według obiektywnych kryteriów. Efekty tych badań mają z reguły wartość naukową zbliżoną do innych dziedzin nauki, tzn. dają się weryfikować, choć są bardziej zależne niż np. biologia czy geografia od przyjętych założeń i metod, a te w etyce opisowej mogą być bardzo różnorodne.

Metaetyka. Greckie słowo meta oznacza dosłownie „po”, „poza”, a przenośnie wskazują na poziom wyższy. Gdy mówi się o metapoziomie jakiejś dziedziny, to jest to nauka, której przedmiotem jest owa dziedzina. Jest to nauka o nauce. A więc przedmiotem metaetyki będzie sama etyka: jej metody, kryteria naukowości, sposoby uzasadnienia jej twierdzeń itd. Metaetyka zajmuje się logicznym i metodologicznym zapleczem etyki. Przedmiotem jego refleksji jest np. problem: co znaczą, jaką funkcję pełnią w języku zdanie typu: Powinieneś być lojalny wobec kolegów. Grzegorz jest uczciwym człowiekiem. Nie skarż! Czy te zdania nas informują, a więc czy przekazują treść o podobnym znaczeniu, jak zdanie typu: Grzegorz ma 16 lat. Dwa plus dwa równa się cztery. Stolicą Polski jest Paryż? Czy zdania oceniające podlegają weryfikacji? Czy można znaleźć jakieś kryteria ich prawdziwości i fałszywości? Czy takie cechy, jak uczciwość i lojalność, piękno zachowań lub zło obojętności moralnej tkwi (jak?) w ocenianym osobniku, zachowaniu, czy też płyną od nas samych? Jeśli obserwujemy jakieś złe zdarzeniem np. cierpienie zwierzęcia, które dostało się w potrzask i zginęło, próbując się oswobodzić, to czy ocena: To jest złe, stała się straszna krzywda... płynie z naszej wrażliwości na takie zdarzenia, z wyobrażeniem sobie tego, co przecierpiało zwierzę, czy też zło tego zdarzenia tkwi w nim samym i tkwiłoby nawet wtedy, gdyby nie było na świecie żadnej wrażliwej osoby? Tego typu problemami zajmuje się metaetyka.

Historia etyki jako historia idei

Język moralności, jej pojęcia, nazwy, idee nie zostały ukształtowane w jakimś jednym miejscu i czasie. Język ten kształtował się przez wieki, wzbogacając się i upowszechniając. Jego rozwój nie miał charakteru jednorodnego, tak jak w miarę jednorodny był charakter postępów fizyki czy medycyny. Każda epoka miała swoje dominujące idee, które organizowały świadomość moralną, wyobraźnię, kryteria ocen i wzorów osobowych. Szczęście, cnota, mądrość, sława, męstwo to główne idee starożytności. Sumienie, dobro, zło, grzech, łaska, powinność, prawo moralne to idee przewodnie średniowiecznego chrześcijaństwa, z kolei idee praw naturalnych, obowiązku, zmysłu moralnego, umowy społecznej, natury, wolności to idee dominujące w świadomości ludzi XVII-XVIII wieku. Wiek XIX odkrył idee wartości, szczęścia powszechnego, dobrobytu, równości, tolerancji, indywidualizmu itd. W wieku XX dominują idee pluralizmu, praw człowieka, praw kobiet, wolności osobistej i obyczajowej, godności, idee praw zwierząt i praw przyrody. (...)

idee etyczne

Historia etyki, mimo ujawnienia wszystkich zmiennych elementów swego przedmiotu, pozwala na odkrycie przynajmniej trzech prawideł, które charakteryzują jej rozwój. Idee etyczne, niezależnie od zmienności ich znaczeń, funkcji i wagi, ulegają w dziejach upowszechnieniu, uniwersalizacji i interioryzacji. Znaczy to, że z idei należących do klas arystokratycznych (w Grecji moralność była przywilejem nielicznych arystokratów krwi lub ducha) stają się własnością wszystkich, własnością ludu. Z idei obejmujących swym działaniem tylko jedną kulturę stają się ideami uniwersalnymi, ogólnoludzkimi. Wreszcie z idei regulujących zewnętrzne formy zachowań stają się ideami wkraczającymi daleko w głąb człowieka: w jego duszę, sumienie, psychikę.

Słownik

altruizm (alter - drugi, inny) - uczucie lub postawa charakteryzująca się troską o los innych, bezinteresowną życzliwością, kierowaniem się w postępowaniu dobrem innych, chęcią pomocy innym, czasem aż do zapominania o własnych interesach. Termin ten do filozofii moralnej wprowadził francuski filozof, twórca pozytywizmu, August Comte, który twierdził, że altruizm jest podstawą postępu moralnego. Według niego ludzie powinni rozwijać postawy altruistyczne aż do osiągnięcia stanu miłości powszechnej.

egocentryzm (ego - ja, centrum - środek) - cecha charakteru, która powoduje, że własne „ja" staje się ośrodkiem wszelkich związków z otoczeniem. Egocentryk/egocentryczka patrzy na wszystko i wszystkich wyłącznie z własnego punktu widzenia. Przecenia ważność własnej osoby, własnych potrzeb i przeżyć. Istotnym elementem w postawie egocentryka jest potrzeba dominacji nad innymi, uznawanie własnego spojrzenia na rzeczywistość za jedynie słuszny.

egoizm - postępowanie, w którym człowiek kieruje się wyłącznie własnym interesem. Egoista lub egoistka to ktoś, kto mając do wyboru urzeczywistnienie dobra własnego i dobra cudzego, wybiera to pierwsze. Postępuje również tak, gdy dobra te są w konflikcie. Egoizm jest postawą życiową, która przeradza się niekiedy w egotyzm, czyli skłonność do przesadnego i wyłącznego zajmowania się własną osobą (stanem zdrowia, wyglądem, potrzebami fizycznymi, psychicznymi itd.). Egotyk lub egotyczka, ciągle rozmyślając nad własnymi problemami, przeżyciami, doznaniami, przyjemnościami i przykrościami, nie potrafi dostrzegać i rozumieć problemów innych ludzi. W historii doktryn etycznych znane są następujące odmiany egoizmu: gatunkowy, uniwersalny, oświecony, rozumny. (...)

norma moralna - prawidło występujące w systemach etycznych pod postacią nakazów lub zakazów moralnych. Normy moralne mają postać rozkaźników („Nie zabijaj!"), imperatywów kategorycznych (w koncepcji Kanta: Postępuj tylko według takiej maksymy, dzięki której możesz zarazem chcieć, żeby się stała powszechnym prawem), imperatywów warunkowych (Jeśli chcesz być uczciwy, oddaj pożyczoną książkę). Normy moralne mogą być wyrażane również za pomocą słów „trzeba", „należy" itp. (Należy opiekować się zwierzętami. Trzeba dbać o pożyczone dobra).

obyczaj - sposoby i normy zachowań, regulujące działania zbiorowe w obrębie określonej grupy społecznej. Działania te mają charakter z jednej strony spajający daną grupę, z drugiej - odróżniający ją od innych grup. Pełnią również funkcje komunikacyjne. Zachowania zgodne z obyczajem mają najczęściej charakter rutynowy, uświęcony tradycją, trudno ulegają zmianom. (...)

DOBRO I ZŁO

Mało jest w filozofii, a także w języku potocznym, pojęć tak często używanych, a zarazem tak niejasnych i tak trudnych do zdefiniowania, jak „dobro" i „zło". Nawet słowniki etyczne unikają wyjaśniania tych pojęć, trudno je bowiem określić bez uprzedniego przyjęcia teorii wartości, na której gruncie termin „dobro" nabiera względnie jasnego znaczenia.

Spróbujmy jednak w miarę neutralnie określić jego możliwe treści. (...) Dla Homera dobro to sława i cześć, dla Sokratesa dobro to wiedza, dla Platona - idea, dla Epikura dobrem jest przyjemność, stoicy za dobro uważali cnotę lub naturę, dla chrześcijanina dobro najwyższe to Bóg.

Czy istnieje jakaś wspólna cecha tych wszystkich pojęć dobra, która mogłaby stać się podstawą ogólnej jego definicji? Otóż wspólną cechą jest chyba to, że dobro jest zawsze wartością samą w sobie. Jest celem, do którego się dąży, i zasadą, którą stosuje się dla niej samej. Dobro moralne jest więc wartością bezwzględną, nie jest środkiem, który prowadzi do celu, lecz celem samym w sobie.

Można również traktować dobro i zło jako kryteria oceny lub jako nazwę, z jednej strony, dla wszystkiego, co wartościowe, z drugiej - dla wszystkiego, co albo jest pozbawione wartości, albo jest wartościom przeciwne.

Nie mamy, zdaje się, wątpliwości co do tego, że dobro jest wartością pozytywną (wartością bezwzględną, stanowiącą kryterium innych wartości). Natomiast co do istnienia zła mamy niekiedy wątpliwości. Czy zło istnieje niejako na przeciwnym biegunie niż dobro, czy też jest jego brakiem? Teorię pierwszą rozwinął manicheizm, drugą - święty Augustyn.

Manichejczycy twierdzili, że istnieje królestwo światła - dobra oraz królestwo ciemności – zła, tak jak istnieje Bóg i Szatan, dusza i dało. Królestwa te walczą ze sobą o panowanie i każda rzecz daje się wytłumaczyć przez udział bądź w jednym, bądź w drugim z wrogich obozów. Gdy nad myślą o sprawach ważnych zaczyna dominować łakomstwo, gdy zamiast uczyć się, myślisz o sprawach przyziemnych - znaczy to, że wkraczasz do obozu zła; wszystko, co związane z materią, cielesnością, zmysłowością należy bowiem do dziedziny Szatana – twierdzą manichejczycy. Gdy w twoim myśleniu, zachowaniu, dążeniach dominuje duchowość i wzniosłość celów, zwiększasz szanse zwycięstwa królestwa światła. Ten typ oceniania ludzkich zachowań i działań jest typowy dla myślenia potocznego. Wraz z manichejczykami czujemy, że zło (jakoś) istnieje, bo jest bardziej wyraziste, bardziej dosłowne i dotkliwe niż błogosławieństwa dobroci.

Święty Augustyn stał na stanowisku zupełnie przeciwnym (chociaż w młodości był manichejczykiem). Twierdził z całym przekonaniem, że wszystko, cokolwiek istnieje, jest dobre, jako że zostało stworzone przez Boga.

Zło jest jedynie brakiem dobra, brakiem istnienia; domieszką nicości do świata, który wszak z nicości powstał. Stosunek istniejącego dobra i nieistniejącego zła można przedstawić mniej więcej tak, jak stosunek słów w poemacie do przerw między nimi. Trudno powiedzieć, aby ta pustka istniała; przerwy między słowami są niezbędne dla istnienia słów, nie dla samych siebie. Podobnie ze złem. Zło jest więc brakiem, jego obecność nie jest spowodowana przez Boga; zło nie należy do przyrody. Nie ma go, bo nie zostało stworzone, a nie zostało stworzone, bo nie ma swojego Stwórcy. Stwórca jest tylko jeden. Ten, który stworzył świat, który - jako stworzony przez niego - jest dobry. Zło jest domieszką nicości w proporcjach właściwych dobru, tak aby całość stworzonego świata była najlepsza z możliwych.

Święty Augustyn uznał też inne znaczenie zła. W tym innym właśnie znaczeniu zło jest dziełem ludzi, wolnej woli człowieka.

Możemy więc mówić - według świętego Augustyna - o złu niezawinionym (fizycznym) i złu zawinionym (moralnym). Tym pierwszym jest np. trzęsienie ziemi, tym drugim - grzech, choćby kradzież. Zło moralne spowodowane przez człowieka nie jest również bytem. Święty Augustyn jest konsekwentnym filozofem i zawsze powtarza, że wszystko, co istnieje (każdy byt, każda rzecz, zjawisko, uczucie itd.), jest dobre, bo zostało stworzone przez Boga. Zło moralne płynące z naszych czynów polega więc nie na istnieniu, lecz na nieporządku. Człowiek przez złą wolę, ulegając pysze (czyli chęci wystarczania sobie bez Boga) lub pożądliwości (czyli zabieganiu o rzeczy przemijające, materialne), przedkłada dobro mniejsze nad większe. Niższe cele nie są złe (skoro istnieją), lecz złem jest odwrócenie się od celów wyższych. Za ten nieład, czyli grzech, Bóg karze ludzi. Ukaranie to nie psuje harmonii świata, lecz jest dla niej potrzebne. Bóg wolał bowiem stworzyć większe dobro ze złem, niż mniejsze bez zła.

Wskazywanie na ludzkie grzechy jest zadaniem wychowawczym religii chrześcijańskiej. Dobro i zło można bowiem traktować jako samoistne wartości, ale można je widzieć również jako przedmioty zakazów i nakazów. Złem będzie wtedy wszystko to, co zakazane, dobrem to, co nakazane. Warto zwrócić uwagę na to, że chociaż nietrudno zgodzić się z Augustynem, że zło (wartości negatywne) jest raczej brakiem dobra niż obecnością jakiegoś złego bytu, to jednak znacznie więcej można powiedzieć o tym, co z pewnością złe, niż o tym, co jest niewątpliwie dobre.

Chrześcijaństwo rozwinęło moralność opartą przede wszystkim na zakazach (Nie zabijaj!, Nie cudzołóż!, Nie kradnij!). Doktryna chrześcijańska poświęca wiele miejsca również tzw. czynom wewnętrznie złym. Według encykliki Veritatis splendor (i według Katechizmu Kościoła katolickiego) należą do nich zabójstwa, kradzieże, ludobójstwo, tortury, przymus fizyczny i psychiczny, niewolnictwo, deportacja, handel kobietami i dziećmi, nieludzkie warunki pracy itd. (Kościół jako czyny wewnętrznie złe, czyli bezwzględnie zakazane, traktuje również antykoncepcję - poza naturalną, aborcję, homoseksualizm, eutanazję, a ostatnio zapłodnienie in vitro).
Znacznie konkretniej i wyraziściej brzmi również chrześcijańska nauka o grzechach niż o cnotach. Grzechy to: pycha, wyniosłość, duma, chciwość, rozpusta, zazdrość, obżarstwo, pijaństwo, gniew, lenistwo duchowe. Święty Paweł mówił, że nie odziedziczą Królestwa Niebieskiego ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani chciwcy, ani pijący, ani oszczercy, ani zdziercy. Wiadomo więc, czego się wystrzegać, nie wiadomo - z równą precyzją - jak postępować.

Kłopoty z ustaleniem tego, co to jest dobro, czym jest moralne postępowanie, mają zresztą nie tylko chrześcijanie. Większość etyk społecznych ogranicza się do podania treści obowiązków zakazujących jakiegoś postępowania, nie dając wcale wskazówek, jak się zachowywać, gdy istnieje możliwość wyboru między różnymi dobrami. Dobro, jak się wydaje, w znacznie większym stopniu niż zło leży w sferze indywidualnych wyborów człowieka. Z punktu widzenia społeczeństwa człowiek musi być uczciwy (tzn. musi przestrzegać zakazów zbudowanych na ogólnej regule: Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe) i sprawiedliwy. Nie musi natomiast być dobry (tzn. realizować jakiegoś ideału dobra, doskonałości itd.) czy życzliwy. To ostatnie jest sprawą jego osobistych decyzji lub charakteru, nie zaś nakazów.

Społeczeństwo może więc wymagać od człowieka, by ten nie kradł, oddawał, co pożyczył lub znalazł, by dotrzymywał umów itd. Nie może natomiast żądać, by był on serdeczny wobec ludzi, by oddawał potrzebującym swoje rzeczy, był wrażliwy i reagował pomocą na cudze cierpienia. Nakazy uczciwości i dobroci mają zupełnie inną treść. Dobroć to cecha, którą przypisujemy ludziom wrażliwym na cudze cierpienia, pomocnym, serdecznym, życzliwym. Nakazy uczciwości to minimum wymogów, których spełnienia domagamy się od wszystkich żyjących w społeczeństwie. Jest to warunek bezpiecznego i uporządkowanego życia.
Nakazy dobroci są prywatną sprawą każdego człowieka.

Zreasumujmy naszą wiedzę o dobru i złu.
Dobrem jest to, co pożądane, wartościowe samo przez się. Może to być zarówno sama wartość (idea dobra), jak i przedmiot tego, co nakazane, lub tego, co aprobowane (indywidualnie, społecznie, kulturowo). Można mówić o bardzo wielu rodzajach dobra. W historii filozofii było kilkanaście koncepcji dobra. Dobrem np. jest życie, szczęście, przyjemność, doskonałość, cnota, mądrość, Bóg. Dobrem może być to, co zgodne z naturą człowieka (jeśli naturą jest rozum, to dobrem jest rozumność, mądrość), dobrem może być to, co dobre dla społeczeństwa (istnienie bezkonfliktowe, powszechna szczęśliwość, dobrobyt).

Dobra mogą mieć różny charakter; możemy więc mówić o dobrach (i o wartościach pozytywnych): witalnych (życie), materialnych (bogactwo), duchowych (cnoty, silny charakter, mądrość), kulturowych (sztuka), ekonomicznych (dobrobyt), poznawczych (prawda), religijnych (Bóg) itd.

Złem jest to, co niepożądane, zaprzeczenie dobra, jego brak. Złem jest również wszelki przedmiot dezaprobaty moralnej, przedmiot zakazów. W historii filozofii istnienie zła wiązano z naturą świata (zło jako ciemność, Szatan, zmysłowość; manicheizm), ze stanem niewiedzy, z głupotą (Sokrates), z działaniem namiętności (Sokrates, Platon). Zło widziano w postępowaniu niezgodnym z naturą (stoicy), niezgodnym z prawem boskim (judaizm), z prawem wyrażonym w zakazie czynów wewnętrznie złych i w sumieniu (chrześcijaństwo). Zło widziano w działaniu aspołecznym lub przeciwnie, w konformizmie (Nietzsche); zła upatrywano również w nieautentyczności życia, w pozorowaniu życia (egzystencjaliści), wreszcie w niesprawiedliwości (marksizm) czy w fakcie istnienia państwa (anarchizm).


fragment książki - Magdalena Środa - Etyka dla myślących

Data utworzenia: 31/05/2013 @ 23:59
Ostatnie zmiany: 02/06/2013 @ 20:30
Kategoria : Religie a filozofia
Strona czytana 3811 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 

Reklama

 
Trzecie Oczko
budda-0-s.jpgbudda-0-lotos.jpgbudda-0-14-s.jpgbudda-0-w.jpgbudda-0-06-f.jpgbudda-0-m.jpgbudda-0-t.jpgbudda-0-a.jpgbudda-0-u.jpgbudda-0-k.jpgbudda-0-d.jpgbudda-0-i.jpgbudda-0-b.jpgbudda-0-ss.jpgbudda-0-tt.jpgbudda-0-g.jpgbudda-0-c.jpgbudda-0-e.jpgbudda-0-baby.jpgbudda-0-f.jpgbudda-0-h.jpgbudda-0-6.jpg
Reklamówka
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BAHAIZM

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 2147794 odwiedzający

 18 odwiedzających online