Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Ameryka
Australia i Oceania

Słowianie - Ukraiński Olimp

Ukraiński Olimp
Olimp – góra w Tesalii, gdzie mieszkają starogreccy bogowie. Nazwa ta, według językoznawców, sięga czasów indoeuropejskich i w zasadzie oznacza koło, czyli wskazuje na okrągły kształt szeregu szczytów w Grecji i Azji Mniejszej. W przenośni słowo to określa grono najznakomitszych artystów, poetów itp. My natomiast przypatrzymy się Olimpowi ukraińskich bogów tradycyjnej (przedchrześcijańskiej) wiary.

 

Rod i Rodzanice

Twórcą Wszechświata, Bogiem nad bogami był u Ukraińców Rod. On przebywa na niebie, jeździ na chmurach, jest dawcą żywota ludziom, zwierzętom, ptakom, zsyła deszcz na zasiewy żyta, wyznacza człowiekowi jego los. Rod – jedyny z bogów, który najdłużej pozostał w pamięci ludu – uchroniony w chaszczach i na wysokich górach przed chrześcijańskim klerem, był czczony przez niewielką już grupkę wiernych wyznawców aż do XIX stulecia. Rod uosabiał również potomków jednego przodka, czyli wiązał się z całym rodem w jego wspólnocie: zmarłych przodków, żywych potomków i przyszłych, nie narodzonych jeszcze pokoleń. Żeńskie bóstwa Rodzanice zajmowały się narodzinami i pozostawały w tajemnym związku z gwiazdami. Dusza ludzka ukazuje się jako iskra ognia niebieskiego – gwiazdeczka, jaką bóg zapala przy narodzinach dziecka i gasi, gdy człowiek umiera.

Wołchwowie układali księgi, z których można było dowiedzieć się o swoim losie. Wśród książek zabronionych przez chrześcijaństwo znajdował się Rodzennik, w którym wymienione były dobre i złe dni i czasy oraz ich wpływ na losy rodzących się niemowląt. Rodowi i Rodzanicom składano ofiary z chleba, sera, miodu, kaszy (kutii). Przed przystąpieniem do spożywania na Narodzenie (Rodstwo) obrzędowej potrawy, kutii, ojciec rzuca pierwszą łyżkę w górę, w święty kąt – pokuć. Ten zwyczaj istnieje do dziś na terenach Ukrainy. Ma pochodzenie głęboko archaiczne i oznacza złożenie ofiary Rodowi i Rodzanicom, co ongiś wykonywał wołchw lub żerca. Ojciec rodziny utożsamiał się ze sługą kultu.

Święta Roda i Rodzanic obchodzono nawet we wczesnych chrześcijańskich chromach, gdzie ludzie znosili ofiarne potrawy. Tak w kijowskim soborze Św. Sofii w pierwszych latach jego istnienia gromadzili się poganie, by świętować swe starodawne Gody. Później przeszkadzało to bardzo klerowi i zostało surowo zakazane.

Rodowi i Rodzanicom, jako bóstwom najbardziej rodowym, składano tylko bezkrwawe ofiary w postaci produktów, jakie dawała sama przyroda (rośliny i bydło). Najdawniejsze wyobrażenia Roda i Rodzanic znajdują archeolodzy – są to niewielkie rzeźbione figurki, jakie prawdopodobnie miała każda rodzina. Zachowały się one również na wyszywanych ręcznikach. Są to powszechnie znane motywy drzewa życia (drzewa Rodu), stylizowane podobizny Wielkiej Bogini itp. Niektóre etnograficzne znaleziska umiejscawiają jeszcze w XX wieku wyobrażenia rodowego drzewa na drzwiach chat: mężczyzn przedstawia się na liściach tego drzewa, a kobiety – na kwiatach. Gdy człowiek umierał, obok jego imienia malowano krzyżyk, a gdy rodziło się dziecię – domalowywano nową gałązeczkę, listek lub kwiatek. Niektórzy badacze sądzą, że z czasem Rod przemienił się w Domowika chaty; wierzono, że żyje koło domowego ogniska, toteż stał się jego stróżem.

Kult Roda rozwinął się przypuszczalnie za czasów patriarchatu (epoka brązu), kiedy to Rodzanice, które zaistniały w matriarchacie, już wcielały się w obraz Łady i jej córki Leli. Tak więc można logicznie przyjąć, że Rodzanice – boginie płodności – pojawiły się u naszych przodków wcześniej, poprzedzając Roda. Przedstawiano Rodzanice parami (jak bliźnięta), co oznaczało najwyższą płodność i świętość. Lud do dzisiaj widzi w bliźniętach jakąś sakrę albo przynajmniej tajemniczy znak bogów. Lud utożsamiał Rodzanice (lub matkę Ładę i córkę Lelę) z gwiazdozbiorami Wielkiej i Małej Niedźwiedzicy.

Swaróg

Prabóg, pan świata, gospodarz ukraińskiego Olimpu. Nazwa boga pochodzi od sanskryckiego svarga, co oznacza niebo, wchód do nieba. Od Swaroga, Boga światła i ognia niebieskiego, pochodzą inni bogowie – Swarożyce. W pewnej czeskiej kronice znajdujemy wzmiankę, że Swaroga nazywano Zodiakiem. Kult Swaroga istniał też w dawnej Grecji.

Dlatego że był bogiem jedynym, nigdzie nie stawiano mu posągów. Istniały posągi dwunastu bogów-gwiazdozbiorów. Tak więc niektórzy uczeni skłonni są uważać Swaroga nie za pojedynczego boga, lecz za cały panteon zodiakalny albo rok słoneczny. Możliwe, że w mitologii greckiej odpowiadało temu dwunastu tytanów. Jeden z nich zwie się Hyperion i jest tożsamy z ukraińskim Perunem albo zodiakalnym gwiazdozbiorem Strzelca. W bizantyjskiej kronice Joannesa Malali (VI-VII w.) są wzmianki o Hefajstosie i jego synu Heliosie; nasz latopisiec tłumacząc ten urywek nazywa Hefajstosa Swarogiem, a jego syna Heliosa Dadźbogiem.

Kult Swaroga zrodził się prawdopodobnie na przełomie epok brązu i żelaza. Znany był już Kimmerom i Scytom-oraczom. Liczne nazwy z rdzeniem Swar występują na znacznej przestrzeni Ukrainy: dawne grodzisko Sawarka albo Swarome (Kijowszczyzna), wieś Swarka u Rosi, wieś Swarycziw (Iwano-Frankiwszczyzna) i wiele innych. Są podobne nazwy w krajach sąsiednich: Swarcha i Swarawic w państwach nadbałtyckich, Swerechowa Góra na Bałkanach, Swarow w Czechach, Swarczec, Swarczów, Swarynie, Swarożyn, Swarzędz i Swaryszewo w Polsce.

Święty ogień zwano Swarożycem: „i do ognia się modlą nazywając go Swarożycem” – znajdujemy w Słowie pewnego chrystolubca. Czczenie ognia ma na Ukrainie dawne korzenie sięgające okresu trypolskiego, kiedy każda rodzina modliła się do swego Owina – ognia domowego. Owin była to nazwa nie tylko pieca, ale i kłuni, stodoły do suszenia ziarna, określała ona wreszcie samo ognisko, zapalane iskrą wywoływaną tarciem drewna o drewno (żywy ogień). Owinowemu Domowikowi składano ofiarę w postaci koguta. Miało to sprzyjać udanej młócce ziarna. Obrzęd dobywania żywego ognia zachował się u karpackich pasterzy z Ukrainy jako rytuał pierwszego zapalenia ognia na połoninie.

Każda rodzina posiadała swoją własną świątynię i własny ofiarnik (pozostałość okresu trypolskiego). Miało to swoje odzwierciedlenie w przysłowiu: „Cerkwie – nie owiny, w nich obrazy wszystkie jednakie„. Wraz z przyjęciem chrześcijaństwa obojętne się stało, gdzie się modlić – w cerkwi swojej wsi czy sąsiedniej, bo ikony wszędzie były wspólne. Indywidualizm w naturze Ukraińca długo nie mógł się pogodzić z takim zjawiskiem: właśni rodowi bogowie i własne domowe ofiarniki jako bliższe uznawano za prawdziwsze. Dlatego nie zważając na tysiącletnie rozszerzenie się chrześcijaństwa, nasz naród jeszcze dzisiaj przechowuje niektóre resztki starodawnych wierzeń, często nie zdając sobie sprawy z ich znaczenia, ale trzymając się tradycji swych przodków.

Wyobrażeń Swaroga nie znaleziono, istnieją jednak podstawy do przyjęcia, że niektóre formy krzyża równoramiennego (pogańskie, kozackie) są symbolem Swaroga. Od niepamiętnych czasów za znaki Swaroga uchodziły różne formy swastyki-swargi, jakie znajdujemy na wyszywankach, pisankach, ceramice. Widnieją i na freskach soboru Sofijskiego w Kijowie – oto znak żywotności ludowych tradycji: między ikonami świętych chrześcijańskich znajdujemy dawne symbole pogańskie, bez których ów sobór nie mógłby powstać.

Na nieboskłonie odpowiadał Swarogowi Pług (gwiazdozbiór Oriona), co wiąże się ze scytyjską legendą o niebieskich darach, jakie spadły przed trzema synami Targitaosa (był wśród darów i pług). Ukraińskim reliktem kultu pługa są noworoczne obchodzenia chat z pługiem, kładzenie go pod świątecznym stołem itp. Według legend przekazywanych przez naszych kronikarzy Swaróg to Bóg kowalstwa i zaślubin, który wykonał ze złota pług i obrączkę. Opiewa się je szeroko w kolędach, szczodrówkach, wiośniankach i pieśniach żeńców. Ogień czci się powszechnie w wielu wiosennych i letnich obrzędach, zwłaszcza z okazji ślubu i oczyszczenia.

Dadźbóg

(Dażbóg, Dadbog). Bóg słońca, czczony w całym słowiańskim świecie, ma przejrzystą nazwę: dad’ – „daj” i bog, bliskie słowu „bogactwo”, czyli Dadbog – dosłownie dawca dobra, bogactwa. U poniowych Słowian analogiczne bóstwo zwało się Dabog, Dajbog. W ukraińskiej poezji obrzędowej mamy mnóstwo zwrotów typu: „Oj, daj, Boże” albo „Daj, Boże, daj” (które szereg uczonych odnosi do pierwotnego pogańskiego „Oj, Dadźboże!”). [Koliadki ta szczedriwki. Zimowa obriadowa poezija trudowoho roku, Kyjiw 1965, s. 17.]

W ujęciu filozoficznym Dadźbóg występuje jako dawca bytu, czyli ducha i materii, które są bliźniętami. Chociaż Dadźbóg całkowicie związany jest z niebem jako syn Swaroga, to jednak pozostaje on również bogiem ziemskiego dostatku, symbolizowanego przez urodzaj żyta i pszenicy. Przez pewien czas istniała wśród naukowców koncepcja Dadźboga jako boga deszczu (Dad’boga), ale nie znalazła szerszego uznania. Zarówno słońce, jak i deszcz w równej mierze wpływają na urodzaj, dlatego nieuzasadnione byłoby całkowite odrzucenie tej koncepcji: w ukraińskiej mitologii jedynie połączenie tych dwóch elementów – niebieskiego ognia i niebieskiej wilgoci – daje życiodajne ziarno.

Najstarsze obrzędy i modlitwy do Dadźboga zawierają prośby o bogaty urodzaj. W czasie żniw żerzec unosił nad głową czaszę napełnioną ziarnem i wypowiadał modlitwę: „Panie, ty, który dajesz nam strawę! Daj nam jej teraz w pełnej mierze!” Niewątpliwie modlitwa ta już uległa późniejszym naleciałościom, nie wyklucza się więc, że bliskie jej jest chrześcijańskie Ojcze nasz: „…chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj„. Bezsprzecznie najwięcej wezwań do Dadźboga wiązało się właśnie z obrzędami rolniczymi. Jego imię w swojej starodawnej postaci zachowało się w niektórych pieśniach obrzędowych:
 

Nie samże ja wyszedłem,
Dadźbóg mię wysłał
Z prawej rączki
I kluczyki wydał…
(pieśń wiosenna, mowa słowiczka)
 
[Kalendarno-obriadowa poezija, Kyjiw 1987, s. 26.]
albo:
 
Tam spotkali się książę z Dadźbogiem, rano, rano,
Tam spotkał się książę z Dadźbogiem, raniusieńko.
 
[Nowa radist’ stała. Koliadki ta szczedriwki, Kyjiw 1991, s. 6. (Pieśń przez pomyłkę umieszczona wśród szczodrówek, według wszelkich znamion jest to pieśń weselna: „księciem na wiek” bywa pan młody na swym weselu). ]
Diduch

W obrzędach noworocznych, co dotrwały do naszych dni, zachował się Diduch – ostatni zżęty snop żyta; umieszcza się go w chacie i uważa się za przedmiot poświęcony, służy jako symbol obrzędu. Diduch – to Duch pola, Duch Żytni, Duch Dadźboga, który słusznie był uważany za Boga życia. Istnieje przesąd ludowy, że żniwiarka, która związywała ostatni snop żyta, powinna była w tym roku urodzić dziecko. Zawiązywanie snopa symbolizowało zawiązywanie pępowiny.

Na wiosnę Diducha młócono i ziarno z powrotem wysiewano w polu: wypuszczano na ziemię Ducha pól. W ten sposób urodzaj nabierał zdrowotnej, życiodajnej mocy. Z biegiem czasu symbolem Dadźboga stał się również kwiat słonecznika, który reaguje na ruch słońca na niebie, zwracając zgodnie z nim swoją główkę. Posąg Dadźboga znajdował się w panteonie kniazia Włodzimierza na Górze Starokijowskiej. Przed przyjęciem chrześcijaństwa Włodzimierz podjął ostatnią próbę usystematyzowania bóstw ruskiego narodu, zbliżając możliwie najbardziej ich hierarchię do chrześcijańskiej. W związku z tym B. Rybakow wysunął hipotezę, że Swaróg swoją pozycją miał odpowiadać Bogu-ojcu (Sabaothowi), Dadźbóg (Chors) Bogu-synowi (Jezusowi Chrystusowi), Mokosz (matka doli) zaś – chrześcijańskiej Bogurodzicy.

Był bogiem plemion południowych, prawdopodobnie jeszcze Roksolan, którzy czcili Chorsa podobnie jak Polanie Dadźboga. Chorsowi składano ofiary z chleba: pałanice, miodowniki, kołacze, kalitę. [kalita – obrzędowy chleb w kształcie słońca, z dziurką w środku dla zawieszenia pod powałą. Młodzież skacze starając się odgryźć kąsek. Komu się nie uda, tego smaruje się sadzą z pieca. Kąsanie kality oznacza zmniejszanie się zimowego dnia – światła słońca. Święto nazywa się Kalita i jest obchodzone w grudniu (przyp. tłum. na podstawie objaśnień Autorki).]  Ukraina do dziś powszechnie zna rytualne korże, jakie obecnie nie mają już dawnego znaczenia jadła obrzędowego i uchodzą za pokarm codzienny. Słowo „korż” współbrzmi z „Chors”, ma rodowód indoeuropejski i znaczy „koło”.

Ze słowiańskich przekładów autorów starogreckich dowiadujemy się, że Chors był odpowiednikiem greckiego Apolla. Ukraina posiada dużo nazw geograficznych związanych z tym bogiem słońca: Chors, Churs, Korsuń, Chersoń. Są takie nazwy i w Bułgarii, Chorwacji, w Czechach.

Badający nazwę tego bóstwa w Słowie o wyprawie Igora E. W. Aniczkow wskazywał, że Chors oznacza tam nie Słońce, lecz Miesiąc. W tekście zabytku Wsiesław przebiega drogę Chorsowi w nocy, zatem mowa tu na pewno o nocnej gwieździe – miesiącu. W późniejszych badaniach wypowiadano myśl, że wyrażenie „przebiec drogę Chorsowi” mogło znaczyć kierunek z północy na południe, bo słońce zdąża ze wschodu na zachód. [ Szajan w książce Wira predkiw naszych, Hamilton 1987 pisał: „Chors jest bystrokonny i nasz bohater musiał mieć cudownie szybkie konie, by móc przebiec drogę Chorsowi. Chors jedzie ze Wschodu na Zachód, a nasz bohater bieży z Północy na Południe. Obraz całkiem jasny…” (t. I, s. 174).]

Opis postaci wyobrażającej Chorsa zawdzięczamy cudzoziemskiemu podróżnikowi, który widział dwa idole w okolicach Pskowa: Chors stał na ubitym smoku. Z pewnością Chors-Smokobójca wcielił się później w Jerzego Zwycięzcę z chrześcijańskich obrazów.

Perun

Władca błyskawic i gromu, patron wojaków, w wieku X coraz częściej zjawia się w miejsce Swaroga. Jest odpowiednikiem greckiego Zeusa, rzymskiego Jupitera, skandynawskiego Odyna. Pełnił analogiczne funkcje – strzegł drużyny wojaków na wojnie, zawiadywał gromem i błyskawicą. Jego rolę przejął chrześcijański prorok Eliasz.

Słowo perun istnieje w ukraińskich dialektach jako synonim błyskawicy i gromu, na przykład w Karpatach mówią: „Bodaj cię Perun trzasł„. Tenże rdzeń widzimy w czasowniku: periszczyty, uperiszczyty: „deszcz poprószył”. Słowo „periszczyty” pierwotnie znaczyło „miotać kamienie”. Ten bóg również pozostawił na naszej ziemi niemało geograficznych nazw: „Perunowa Riń” (Naddnieprze), wieś „Perunowe”, wieś „Piorunowe”, uroczysko „Peruny” (w Czerkaskiem). Zachowało się nawet nazwisko Perun. W Bułgarii istnieją imiona: męskie – Perun, żeńskie – Perunika.

W traktatach Rusów z Grekami wojacy Askolda (Oskolda) przysięgali na Peruna jako patrona wojska, jemu też składali przysięgę drużynnicy knezia Igora:

I następnego dnia wezwał Igor posłów i udał się na wzgórze, gdzie stał Perun. I złożyli oręż swoją i tarcze, i złoto, i przysiągł Igor oraz mężowie jego i kilku pogan-Rusów.
[Litopys Ruśkyj, Kijyw 1989, s. 30.]

Grom i błyskawice miały zarówno pozytywne (wywoływanie płododajnego deszczu), jak i negatywne znaczenie (strach przed śmiercią od pioruna). Dlatego istniało mnóstwo przesądów, jakie kojarzyły się z gromem i błyskawicą: podczas grzmotów nie wolno było gwizdać, śpiewać, jeść, spać. Nie należało chować się pod drzewem, podnosić do góry ostrych przedmiotów (spis, mieczy, noży itp.). Nie powinno się prędko biec – jak wiadomo, właśnie w takich wypadkach błyskawica najczęściej trafia w człowieka. Tak więc nasi przodkowie posiadali już tę wiedzę od bardzo dawnego czasu.

Wołchwowie korzystali z wróżbiarskich ksiąg („gromników”); podług nich wróżyli i przewidywali zdarzenia w zależności od fazy miesiąca, w której rozlegał się grom: na przykład jeśli zagrzmi w czasie rosnącego miesiąca, to „umrze wielki mąż”. Pierwszy grzmot wiosenny uważano za dobry na zdrowie, leczniczy. Lecznicze właściwości miały też „gromowe strzały” – kamyczki przedziurawione uderzeniem pioruna: woda przelana przez dziurkę utworzoną przez piorun traktowana była jako poświęcona i używano jej w lecznictwie. Takie kamyki nazywano w Karpatach „Perunowymi toporczykami” (zapisał Iwan Franko).

Grzmot i błyskawica w dniu Kupały – dobry znak. Nie bez powodu kwiat paproci poszukiwany w tę noc nazywał się „Perunowym kwiatem”. Powiada się, że nadzwyczajne napięcie w przyrodzie podczas grzmotów sprzyja zakwitaniu paproci.[ Tkacz, Czetwertyj wymir, abo koli cwite paprot’?, „Znannia ta pracja”, 1990, nr 7.] Ażeby zerwać ten czarowny kwiat, trzeba zakreślić koło wokół paproci, a nie oglądaj się, póki nie zerwiesz. Perunowy kwiat, jak wierzono, daje człowiekowi mądrość, bogactwo, siłę, miłość i urodę.

Przedstawiano Peruna w postaci przystojnego mężczyzny z łukiem i strzałami w rękach. Z opisu Włodzimierzowego panteonu dowiadujemy się, że posąg Peruna miał postać ludzką: tułów z drewna, nogi z żelaza, srebrną głowę i złote wąsy. W Latopisie hustyńskim podaje się, że idol Peruna trzymał w ręku drogi kamień – rubin albo karbunkuł. Obok Peruna stale paliło się ognisko, podtrzymywane przez wyznaczoną do tego służbę. Ogień kultowy niecono tarciem drewna o drewno i to był tak zwany żywy ogień, który utrzymywał się wiecznie. Jeśli przez niedopatrzenie służby ogień zgasł, winowajcę karano śmiercią.

Perunowi składano ofiary z wieprza, byka, czerwonego koguta, mocnego napoju. Za jego symbole uchodziły: dąb, kalina, kwiat paproci, siekiera, strzała, koń. Pomocnikami Peruna były znane do dzisiaj baśniowe postacie Waligóry i Wyrwidęba.

Istnieje przesąd, że drzewa, w które uderzył Perun, nie wolno używać w budownictwie, natomiast nadaje się ono do wyrobu instrumentów muzycznych. Chrom Peruna stał w Kijowie w tym miejscu, na którym dziś stoi budynek rządowy na placu Michajłowa.

Strzybóg. W panteonie Włodzimierzowym (wznosił się przy obecnej ulicy Włodzimierskiej nr 3) obok Peruna stał posąg Strzyboga, któremu oddawano cześć nie mniejszą niż Perunowi. W Słowie o wyprawie Igora wymienia się Strzyboga jako patriarchę wszystkich wiatrów. To jeden z najstarszych bogów plemion trypolskich, Etrusków, Rzymian.

Strzybóg

Rzymianie widzieli w nim boga-niszczyciela, boga wojny, okrutnej bitwy; znany był jako Saturn. Nazwa tego groźnego, niebieskiego Boga pochodzi, jak się sądzi, od słowa strata (striti – niszczyć). D. Szepping wysunął przypuszczenie, że Strzybóg jest jedną z hipostaz Peruna, jego wcieleniem w powietrzu. Jego, jak i Peruna, łączą ze Strzelcem te same atrybuty: łuk i strzały. Strzały Strzyboga lecą z wiatrem, stąd też i bóstwo stało się uosobieniem wiatru. Jednakże, nie bacząc na całą surowość wiatru, był on nie tylko sprawcą klęsk, ale też twórcą muzycznych melodii. Wszak właśnie „powiew wiatru” – oddychanie, dmuchanie w najprostsze instrumenty muzyczne (fujarki, dudki, rożki) – rodził muzykę.

Z czasem Strzybóg otrzymał nazwę Pośwista i funkcję zawiadowcy pogodą. Modlono się do niego, by dał dobrą pogodę na żniwa, na jakieś święto itp. Szczególnie ważny był Poświst dla wojska. Pantełejmon Kulisz zanotował przekaz ludowy modlitwy książęcej drużyny: „do swego boga Pośwista modlą się, by im dał pogodę i morza nie turbował„.

Boris Rybakow stawia Strzyboga w jednym rzędzie z Rodem, Światowidem, Swarogiem, greckim Uranosem, ale to wydaje się niezbyt wiarygodne. Strzybóg był raczej bliższy greckiemu Kronosowi, symbolowi nieubłaganego czasu, który pożera, uśmierca to, co sam porodził.

Imię Strzyboga zachowało się w nazwach siół Stryboż (Żytomierskie), Stryżawka i Stritiwka (Kijowszczyzna). Najwięcej nazw z rdzeniem Str spotyka się między Dniestrem a Dnieprem. W Polsce płynie strumyk Strzybóg.

Wełes (Wołos)

To jeden z najstarszych bogów, który miany był za Boga dostatku. Znane jest jego drugie miano „skotij bog” (bóg bydła – przyp. tłum.), co staje się zrozumiałe, gdy się weźmie pod uwagę, że bydło w dawnych czasach oznaczało w ogóle bogactwo. Ponadto Wełes był opiekunem kupiectwa, handlu, podobnie jak rzymski Merkury. Aleksandr Afanasjew uważał Wełesa nie tylko za stróża bydła na ziemi, ale też za pasterza podniebnego stada chmur. Fakt, że Bojan w Słowie o wyprawie Igora jest nazwany „Wełesowym wnukiem”, wskazuje również na to, że Wełes był jeszcze i bogiem poezji i muzyki, czyli patronem artystów, podobnie jak Merkury.

Izmaił Sriezniewski porównał nawet Wełesa do Apolla, który u Greków był bogiem Muz. W traktatach z Grekami Wołos występuje jako Bóg złota, a Perun – jako Bóg zbroi. Jako opiekun bydła Wełes mógł przeciwstawiać się samemu Perunowi. Znany jest w całej Słowiańszczyźnie. U Skandynawów identyczny z Wełesem jest bóg Wolsi, u Czechów veles oznacza nieczystą siłę. Łacińskie vels znaczy „bies”, litewskie velis – nieboszczyk, vele – dusze zmarłych. To daje podstawę do przyjęcia, że pierwotnie Wełes był duchem przodków, opiekunem domowej trzody, dlatego otrzymał nazwę „boga bydła”. W obrzędach na związek Wełesa z Rodem i Dadźbogiem wskazuje zwyczaj ostatniego snopa, jaki zwie się także „wołosową brodą”.

Nazwa Wełesa, wedle niektórych hipotez, pochodzi od „wołoch” – włochaty. Sądzi się, że zjawił się on u naszych przodków w wieku kamienia, a symbolika Tura (Cielca) poświadcza, że najwyższy status osiągnął w dobach trypolskiej i potrypolskiej.[W archeologii – kultura trypolska, od wsi Trypole, V-III tysiąclecie przed naszą erą. Kultura potrypolska – II tysiąclecie przed naszą erą (przyp. tłum.). ] Istnieją też domysły, że rodowód Wełesa wywodzi się od włochatego niedźwiedzia, który – jak głosił przesąd – ma wpływ na polowania i szczęście myśliwskie. Dlatego myśliwi dbali o to, by udobruchać go przez uroczyste złożenie mu ofiary. Z czasem ten bóg dorobił się postaci ludzkiej. Posągi jego były i drewniane, i kamienne. Chrom Wełesa znajdował się na tym miejscu, na którym następnie postawiono cerkiew Św. Błażeja: w kronikach z roku 1187 opiekun bydła zwie się już św. Błażej. Ta cerkiew stała przy ulicy Nyżnij Wał (spaliła się w roku 1651). Zdaje się, że do chromu Wełesa wiodła ścieżka, znana obecnie jako ulica Wołoska. To, że Wełes był ustawiony w dzielnicy Podół, gdzie mieszkali przeważnie rzemieślnicy, lud prosty i handlowy, dodatkowo potwierdza, że Wełes był patronem rzemiosł, handlu, dostatku. By pokłonić się Wełesowi, ludzie często szli ze swymi stadami bydła, żeby przed wypędzeniem na pastwiska poświęcić je itp. Możliwe, że tym właśnie tłumaczy się nieobecność Wełesa w panteonie Włodzimierzowym, który znajdował się nie opodal książęcego dworu. Posąg Wełesa stał na brzegu rzeczki Poczajny; do niej go wrzucono, kiedy Włodzimierz burzył pogańskie świątynie.

Obrzędy noworoczne zachowały do dzisiaj echo dawnych „wołowych świąt” – wywrócone na wierzch kożuchy uczestników rytualnego karnawału symbolizują bogactwo: „Bądź bogaty, jak kożuch włochaty” – życzenia weselne i bożonarodzeniowe. Czasem uczestnicy karnawału zwani są wołchwami, bo włochate kożuchy upodabniają ich do Wełesa.

Po wprowadzeniu chrześcijaństwa Wełes wraz z innymi bogami trafił do kategorii „siły nieczystej”.

Z imieniem Wełesa (Wołosa) wiąże się nazwę zodiakalnej konstelacji Wołosożaru (Cielca), która, według Ołeksandra Znojki, znaczy „niebo Wołosa”. Syn Wełesa – Tur, względnie złotorogi Jeleń – również był czczony jako stróż dobrobytu rodziny.

Imię Wełesa zachowało się w licznych nazwach geograficznych: Wełesowy Jar (Winnickie), ulica Wełesowa (w Nowogrodzie), ulica Wołoska (w Kijowie), góra Wełesowe Żebro (niedaleko Rostowa), góra Wełes (w Bośni). Istnieją też przypuszczenia, że starodawna nazwa Mołdawii – Wołoszczyzna – pochodzi od imienia Wołosa. Wołosi i Wałachowie (Mołdawianie i Rumuni) byli wynalazcami wielu preparatów leczniczych stosowanych w chorobach bydła.

Mokosza

Jedyna przedstawicielka bóstw kobiecych w panteonie księcia Włodzimierza. Mokosza (inne warianty: Mokosz, Moksza) wiąże się z kobiecą sferą działalności w gospodarstwie: rękodziełem, przędzeniem, tkactwem i in. Składano jej żertwy ze snopów lnu, wyszywanych ręczników. Mokosza, jak się zdaje, była bliską Rodzanicom (Dziewom Życia) patronką położnictwa, stróżką porodów. Stąd u kobiet kult Mokoszy przetrwał najdłużej: nawet w XVI wieku popi mieli obowiązek pytać kobietę, czy nie chodziła do Mokoszy. Na Nowogródczyźnie kult Mokoszy zachował się aż do XIX stulecia. Do Mokoszy na Górę Starokijowską (panteon Włodzimierza) przychodzili z pokłonem żercy, wróżki, znachorki. Chociaż uważano ją za opiekunkę kobiet, to jednak była czczona przez wszystkich, dlatego Włodzimierz wprowadził ją do swego panteonu. Według legend właśnie Mokosza przędła nić żywota, przeto upatrywano w niej także patronkę przędzenia. Inną funkcję Mokoszy stanowiła troska o wodę: deszcz, rzeczki, strumyki. Uwidoczniło się to w imieniu bogini. Badacze sądzą, że pochodzi ono od: „mokry”, „moknąć”. Rzecz ciekawa, że w języku litewskim występuje słowo maksi, co znaczy „wiązać, splatać”, a także słowo makasz – „pleciona portmonetka”. Otóż może to wskazywać na jedną z funkcji bogini, którą mieli również Litwini.

Pochodzenie Mokoszy wygląda na bardzo dawne: jak większość żeńskich bóstw znana była już w epoce trypolskiej. W obrazie Mokoszy widzimy ślad starodawnego kultu Wielkiej Bogini – Matki. Jej podobizny, w znacznej mierze stylizowane, doszły nas przeważnie na ręcznikach: bogini stoi pod odkrytą kopułą świątyni wznosząc ręce ku górze (postawa orantki), na głowie ma rogatą czapkę. Z obu stron Mokoszy – dwaj jeźdźcy na koniach. Na niektórych wyszywankach pod końmi widać swastyki, czasem ubiór głowy bogini przypomina kwitnący krzak. Statuetki scytyjskich bogiń (VII wiek p.n.e.) przypominają postawę Mokoszy i orantki z podniesionymi w górę rękami, jak w modlitwie. Przypuszczalnie również w kijowskiej Sofii wcześni chrześcijanie widzieli swą odwieczną boginię z rękami wzniesionymi ku niebu.

Mokosza pochodzi od jeszcze starszego kultu wody – bogini Dany. Zdaniem Nikołaja Marra, profesora Akademii Nauk, imię Dana składa się z dwóch części: da (śródziemnomorskie „woda”) i na („nenia”, „macierz”), czyli znaczyło Matka-Woda. Słowo „Dana” już w okresie scytyjsko-sarmackim przestało być imieniem bogini, a oznaczało po prostu rzeczkę. Takież znaczenie ma słowo don („woda”, „rzeka”) albo dunaj – nazwy ukraińskich rzeczek, opiewanych w wielu pieśniach.

Już Herodot zapisał przekaz o bogini Danie: niezrównanej piękności niepokalana dziewica i macierz wszystkiego, co żyje, bogini rozrodczości. Dniem jej poświęconym był piątek, w którym surowo sądziła tych, co naruszali zwyczaje. Do takich występków należało przędzenie i szycie w piątek, jak wspomniano wyżej – dzień świąteczny. Danie składano ofiary przez wrzucanie kosztowności do rzek i jezior, źródeł i krynic. Prawdopodobnie słowo danina pochodzi od żertw składanych bogini Danie. Ten zwyczaj i dzisiaj istnieje u wielu narodów, a mianowicie wrzucanie monet do wody, by móc powrócić do tych miejsc na naszej ziemi, w których jednostka czuła się szczęśliwa. Boginie identyczne z Daną istniały u wielu narodów: Duna, Dojna, Diana. Zdaniem Ołeksandra Znojki należy tu i Ma-Donna, czyli „matka-woda”, oraz Tana (Dana).

Przyśpiewem do wielu ukraińskich pieśni jest praindoeuropejska forma, jakiej już sam lud nie rozumie, ale wykonuje jako pewien element rytmu, po prostu tradycyjne:

Szidi ridi,
Szidi ridi,
Szidi ridi,
Dana!
Ołeksandr Znojko przypuszcza, że szi znaczy „ona”, di – „działa”, ri – „rzeczka”. Z tego wychodzi: „Ona działa, rzeczkę tworzy – Dana!

Otóż istnieją podstawy pozwalające sądzić, że kult tej bogini rozwijał się od Dany do Mokoszy, a od Mokoszy do chrześcijańskiej Paraskiewy-Piątnicy, przy czym nierzadko czczono je równocześnie. Święta Paraskiewa również była opiekunką wody, rękodzieła, spraw kobiecych. Jej podobizny stawiano koło krynic (bliżej o tym patrz rozdział „Kultura religijna Ukraińców”).

O ile Dana pozostawiła swe imię w nazwach rzeczek, to Mokosza przeważnie w nazwach miejscowości: Makoszyne w Czernihowszyźnie, Mokoszyn w Czechach. Podobne nazwy istnieją u wszystkich ludów słowiańskich.
Kupajło
Bóg letniego słońca. Iwan Neczuj-Łewycki tłumaczy jego nazwę tak:
Jasne letnie moce niebieskie, słońce, błyskawica i grom wspólnymi siłami jak gdyby kąpią ziemię, darząc ją największą w czasie święta Kupajły siłą płodną, a może i tak, że w święto Kupajły ludzie kąpali się w wodzie, wierząc w jej cudowną moc.
[Neczuj-Łewyćkyj, op. cit., s. 33.]

Inni badacze przypuszczają, że nazwa ta jest bliska łacińskiej Cupido – Kupidyn, która znaczeniem swym zbliża się do indoeuropejskiego „kipieć”, „pałać”, „namiętnie pragnąć”. Kupalne ognisko zapalano „żywym ogniem” pozyskiwanym przez tarcie o siebie dwóch kawałków drewna i było symbolem niebieskiego ognia słonecznego, który rozpala miłość w sercach chłopców i dziewcząt, tworzy z nich pary w tę czarowną noc. W Latopisie hustyńskim mamy objaśnienie, że „Kupało to bóg obfitości jak u Hellenów Ceres”. Bogini Ceres u Etrusków, a później u Greków i Rzymian uważana była za boginię zaślubin, macierzyństwa, woli niebios. Żeńskie bóstwo Kupała jest tożsame z małoazjatycką Kybele, boginią miłości i Matką Bogów. Wszystkie obrzędy kupalnego święta są u tych narodów identyczne.

Posągów Kupale, jak się zdaje, nie stawiano, uważając, że jest ona nie tyle bóstwem, ile osobistością, uczestnikiem świątkowego rytuału obrzędowego ku czci letniego przesilenia dnia z nocą. Kupajłem zwano kukłę słomianą specjalnie zrobioną przez młodzież na to święto. Prócz Kupajły robiono jeszcze kukłę Marzeny: lalkę z mioteł, gałęzi itp., przybraną kwiatami i wstążkami. Zdaniem Iwana Neczuja-Łewyckiego Kupajło i Marzena – to dwa bóstwa odpowiadające dwóm żywiołom: ogniowi i wodzie (Słońcu i Chmurze). Takie wyjaśnienie rzeczy wydaje się całkiem przekonywające, o ile dotyczy tylko letniego solstitium. „Słoneczną” kukłę robi się ze słomy (por. sołn-ce i soł-oma), a Chmurze poświęca się kukłę Marzeny (por. Mar-ena i Ch-mar-a). Słońce utożsamia się z niebieskim ogniem, Chmurę z niebieską wilgocią.
Przed takimi „idolami” stawiano stół z różnymi potrawami, obok pałał święcony ogień, wokół którego młodzieńcy i dziewczęta weseląc się, tańcząc i śpiewając świętowali prażnik. Na jego zakończenie Marzenę topi się w rzece, czasem to samo robi się z Kupajłem. Dzisiaj relikty dawnych obrzędów są tak dalece poplątane, że nie zawsze rozumiemy ich sens.

Gdyby iść za logiką objaśnionych wyżej symboli, to męskim początkiem jawi się tu Kupajło (niebieski ogień), a żeńskim – Marzena (żywioł wody). W obrzędach ustalono, że Marzenę przygotowują dziewczęta, o nią toczy się walka na niby między chłopcami a dziewczętami, chłopcy często wykradają kukłę i rozrywają ją, a gałązki z Marzeny dziewczęta zabierają ze sobą, żeby rozrzucić je po ogrodzie dla pobudzenia płodności. Niezależnie od tego dziewczęta szybko sporządzają nową Marzenę, którą jednak topią w rzeczce, w ten sposób zwracając ją wodnemu żywiołowi. Kupajłę zaś oddają ogniowi.

Gdzieniegdzie zamiast kukły ze słomy robią koło omotane słomą, zapalają je i toczą z góry do rzeczki. Koło ogniste oznacza bezsprzecznie Słońce – ogień niebieski. O ile zmianę pór roku wyobrażali sobie nasi przodkowie jako zmagania Zimy z Latem, a ubytek siły Słońca i Gromu – jako cierpienia tych bogów kończące się śmiercią, to staje się oczywiste, że wiara chrześcijańska zapożyczyła swą filozofię właśnie z pogaństwa. Po śmierci następuje zmartwychwstanie – na wiosnę znów ożywa przyroda, a z nią jaśni bogowie słoneczni.

Jaryło

Z istoty swej bóstwo to bliskie Kupajle, jeno działające wiosną. Bóg miłości i namiętności, wiosennego rozkwitu przyrody. Jaryłę uważa się za symbol płodności. Nazwa jego ma w sobie rdzeń Jar (Jary) – co znaczy silny, zawzięty, namiętny, gniewny. To męski symbol zapładniającej siły. Pierwsze święto Jaryły wyznaczano na wiosnę, kiedy on się budzi, w lecie natomiast odbywał się symboliczny pogrzeb Jaryły, znany także pod nazwą: pogrzeb Kostrubońka; kobiety wśród żartów chowają kukłę Jaryły (Kostruba), który już wszystko zapłodnił i zamiera na zimę, by obudzić się znowu na wiosnę. Ten obrzęd oznaczał zamieranie słonecznej siły, bo po Kupajle „Słońce powraca na zimę„.

O Jaryle brak pewnych wiadomości. Wiadomo, że przygotowaniem jego kukły zajmowały się młode żonki, przy czym szczególną uwagę zwracano na jego dzieciorodny organ. Jedynie z przekazów dawnych podróżników dowiadujemy się, że posąg Jaryły stał w pobliżu miasta Kostromy (nazwa współbrzmiąca z Kostrubą). Na Białorusi na wiosnę oprowadzano Jaryłę – przystojnego młodzieńca z wieńcem na głowie, strojnego w jasne, uroczyste szaty.
U innych Słowian identyczny z Jaryłą był Jarowit, u Greków i Rzymian – Dionizos i Bachus. Święto Jaryły przypomina kupalne także w tym, że w czasie jego obchodzenia młodzieńcy podobnie wykradali dziewczęta na swe żony. Otóż Jaryło i Kostrubońko uosabiali triumf życia nad śmiercią. Bogowie ci zamierali na zimę i budzili się (zmartwychwstawali) na wiosnę.

Trojan

Bodajże najmniej zbadany ze wszystkich bogów. Prawdopodobnie był trójjednym bogiem. W szeregu źródeł są wzmianki o tym, że słońce postrzegano jako trójświatło. Ten epitet został też użyty przez autora Słowa o wyprawie Igora: „jasne i trójjasne słońce” – zwraca się doń Jarosławna. Hipotez odnośnie do Trojana jest wiele, aż do utożsamiania go z imperatorem rzymskim Markiem Ulpiuszem Trajanem. Ta hipoteza wydaje się całkowicie chybiona. Mogą być bliżej prawdy ci badacze, którzy pod Trojanem rozumieją trójjedność bogów: Jaryły, Kupajła i Dadźboga. Bóstwa te łączył zakres poczynań, jednakże każde z nich działało we właściwym dlań czasie. Jaryło budzi przyrodę na wiosnę, Kupajło osiąga apogeum w lecie, Dadźbóg zsyła swe dary od żniw do jesieni. Wszyscy są bogami słonecznymi. W najdawniejszych czasach nasi przodkowie dzielili rok na trzy części: wiosnę, lato i zimę. Na Podolu zachował się inny wariant imienia tego boga: Trygław. Tam stał chrom Trygława, mający postać słupów nakrytych daszkiem i obwieszonych kilimami. Na czas modlitwy kilimy podciągano i ludziom ukazywał się posąg.

Sporo nazw ukraińskich można uznać za pochodne od Trojana. W Słowie o wyprawie Igora wymienia się „ścieżkę Trojanową”. Są wsie: Trojany i Trojaniwka. Nazwy mogą też pochodzić od trojany – od trzech braci, jk i znaczyć trojan – trzeci syn.

Niektórzy badacze postrzegają troistość Trojana w trzech sferach: życie ziemskie, sfera ducha (królestwo niebieskie) i tamten świat (królestwo podziemi).

Symargł

Dotąd pozostaje bóstwem mało zbadanym. Niekiedy utożsamia się go z greckim Semiheraklesem (Wołodymyr Hnatiuk). Inne warianty imienia: Semurgł, Symaregł, Sym i Regł, Sym i Jergł. Według przypuszczeń O. Famincyna Jergł – Jerył – Jaryło: tak więc Semyjarył. Znaczenia tego bóstwa nie rozumiano już w dawnych czasach. Tak rocznikarz Nestor objaśnia je jako „sem'” i „jergła”. Taki sens ustalił też i Pamwo Berynda w swym Leksykonie (rok 1627).

Jak sądzi K. Triewier, postać trypolskiego psa skrzydlatego jest identyczna z wizerunkami irańskiego bóstwa Sajenomergła (opiekuna roślinności). Na trypolskich naczyniach glinianych widnieją malowane psy, a obok nich – kłos zbożowy albo źdźbło, co właśnie znamionowało patrona zasiewów.

Tak tedy są podstawy do uważania Symargła za patrona płodów ziemi, urodzaju, rolnictwa w ogóle. Jego podobizny znajdują się również na scytyjskich i sarmackich pamiątkach. Pochodzenie Symargła sięga czasów praindoeuropejskich; znany jest u wielu narodów: Scytów, Hindusów, w Iranie. Starożytne księgi bywają zdobione malowanymi miniaturami Symargłów oplatanych przez dziwaczne gałązki i liście. Jest to typowy motyw dekoracyjny, na którego tle Symargł już przyjmował się jako „stróż” drzewa życia. Być może w takiej roli wyobrażali go sobie budowniczowie soboru Borysa i Gleba w Czernihowie. Białe kamienne bryły z wyobrażeniem Symargłów znajdowały się na fasadzie soboru z XII wieku. Ale po pożarze roku 1611 mnisi, przypisując ogień podobiznom „pogańskich bogów”, zrzucili je na ziemię. Niektóre z płaskorzeźb uległy rozbiciu, jednakże część z nich udało się zakopać. Dzisiaj odnaleziono te pamiątki i zdobią one muzealne wystawy. W Kijowie nie opodal soboru Sofijskiego stoją kopie czernichowskich płaskorzeźb.

Wyobrażenia Symargłów były ulubionym motywem mistrzów-złotników. W Kijowie znaleziono srebrną bransoletę z XII wieku z podobnymi zwierzętami i ptakami, jakby zaplątanymi w gęstwinie spleceń ornamentu. Takie czysto pogańskie ozdoby-amulety były tradycyjnymi w ciągu wielu wieków. Ich magiczna rola polegała na tym, ażeby zaplątać złe, wraże siły i nie dopuścić, by szkodziły człowiekowi.

Oprócz głównych bóstw ukraińskiego panteonu istniały liczne duchy i demony. Należą do niższych sfer mitologicznego systemu. Gdy bogowie zajmują w hierarchii wysokie miejsce jako przejaw duchowej siły, to niższe duchy i demony zajmują się przeważnie samym człowiekiem, jego ciałem i przestrzenią życiową.

...

 


Słowiański kalendarz


1 marca
Jaskółka - Początek wezwań wiosny.

9 marca
Wiosenny Nowy Rok - Szczodry Wieczór, Święto Matki Ziemi Wzywanie wiosny, modły o urodzaj. Przewidywania pogody na lato: ładna pogoda oznaczać miała ciepłe lato, śnieg - urodzaj, wiatr ciepły - lato mokre, wiatr północny - lato chłodne.

13 - 20 marca
Wiosenny Tydzień Jaryły - Modły do Jaryły, śpiewanie pieśni pochwalnych.

16 marca
Wierzbica, - Pasieka Wiosenna Oświęcenie wierzby - pradrzewa Wszechświata. Chłostanie gałązką wierzby uważane za magiczny sposób życzenia zdrowia. Oświęcenie pasieki, modły o pszczoły.

17/18 marca
Wiosenne Zrównanie Dnia z Nocą - Święto Dadźboga Modły do Dadźboga, korowody dziewcząt.

20 marca
Nawski Wielki Dzień - Na ziemie przybywają dusze zmarłych - nawie. Przed wschodem słońca ludzie kąpią się w rzekach lub symbolicznie oblewają wodą, co dawać ma moc i zdrowie.

I niedziela po wiosennym zrównaniu dnia z nocą
Wielkidzień - Pierwszy dzień wiosny. Święto przebudzenia się przyrody i narodzin nowego cyklu życia. Topienie Marzanny, malowanie jajek, będących symbolem odradzania się życia, modły do Dadźboga.

Poniedziałek po Wielkimdniu
Wołoczilne - Chłopcy chodzą po chatach, oblewając wodą dziewczęta; te z kolei obdarowują ich pisankami.

25 marca
Święto wiosny - Rozpalanie ognisk i skakanie przezeń celem oczyszczenia, wrzucanie do rzek ofiar z chleba.

26 marca
Wielkie Święto Peruna - Oświęcenie ziarna, rozpoczęcie zasiewów. Oczekiwanie na pierwszą wiosenną burzę.

11 kwietnia
Wodnik Wiosenny - Składanie ofiar wodnikom, by nie zatapiały ludzkich siedzib.

15 kwietnia
Święto Jarowita - Tańce, pieśni, radowanie się i weselenie, zabawa, rytualne tarzanie się po ziemi.

22 kwietnia
Wielka Mokosz - Święto dziewcząt - modły do Mokoszy, składanie ofiar z białych kogutów. Niewiasty śpiewają pieśni, tańczą, urządzają korowody.

23 kwietnia
Święto Jaryły - Święto mężczyzn - składanie ofiar z kogutów, palenie ognisk i spryskiwanie ich rytualnym piwem. W obrzędach nie mogą brać udziału kobiety.

30 kwietnia/1 maja
Święto Welesa -  Składanie ofiar Welesowi, wypędzanie bydła na pastwiska.

2 - 11 maja
Tydzień Rusalny - Rusalia Kobiety zawieszają na przybrzeżnych drzewach kawałki płótna dla rusałek, dziewczęta wiją dla nich wianki, a następnie wrzucają je do wody.

11 maja
Zielnik - Zbiory ziół leczniczych, rytualne spożywanie posiłków w lasach i na polach. Wicie wieńców, ozdabianie zielenią chat.

15 czerwca
Świętowit Letni - Wznoszenie modłów do Świętowita o obfite plony.

20/21 czerwca
Noc Kupały - Kupajło - Słońcakres Pierwszy dzień lata. Święto obchodzone ku czci ognia, poświęcone Swarożycowi i Dadźbogowi. Zabawy w lasach i nad rzekami, skakanie przez ogień, puszczanie wianków na wodę, poszukiwanie kwiatu paproci. Łączenie się w pary, szczęśliwy czas poczynania dzieci.

21 czerwca
Święto Siemargła - Modły do Siemargła, składanie ofiar.

29 czerwca
Wodnik Letni Składanie ofiar wodnikom z pierwszej złowionej ryby, tytoniu i piwa.

30 czerwca
Pogrzeb Jaryły Spalanie kukły Jaryły, który - jako bóg wiosny i miłości - wszystko już posiał i zapłodnił.

1 lipca
Święto Swaroga - Święto Kowali Czczenie Swaroga jako boga kowalstwa, początek Sianokosów. 4/5 lipca Letnie Święto Miesiąca Modły do Chorsa, personifikacji księżyca.

20-27 lipca
Perunowy Tydzień - Wznoszenie modłów do Peruna, świętowanie w dębowych gajach, składanie ofiar z wieprzowiny, wołowiny, kogutów.

22 lipca
Perunica Letnia - Czczenie kobiecego wcielenia Peruna - Błyskawicy. Tego dnia nie należało pracować w polu, by nie ściągać na siebie jej gniewu.

6 sierpnia
Spas Jabłkowy - Święcenie i spożywanie jabłek, gruszek i innych darów sadu. 16 sierpnia Spas Chlebowy Święcenie i spożywanie chleba z nowego ziarna, okazywanie wdzięczności bogom za urodzaj.

16 sierpnia
Święto Leszego - Oddawanie czci Leszemu, składanie ofiary z chleba na polanach w lasach, modły o to, by nie wodził ludzi po bezdrożach i nie plątał im leśnych ścieżek.

19 sierpnia
Letni Strzybóg - Czczenie Strzyboga, obserwowanie wiatrów i wróżenie z ich kierunków.

4 września
Perunica Jesienna - Ostatnie święto na cześć błyskawicy i gromu, które na zimę zasypiają. Palenie ognisk z gałęzi tarniny i czynienie zamówień od pożaru.

8-9 września
Rodzanice - początek babiego lata Modły kobiet o dobry połóg, zdrowie niemowląt i całej rodziny.

20 września
Jesienny Strzybóg - Modły do Strzyboga o dobrą pogodę, prognozowanie pogody na jesień z kierunków wiatrów.

23 września
Święto plonów - Pierwszy dzień jesieni. Święto plonów, poświęcone tegorocznym zbiorom. Dziękowanie za plony i proszenie o jeszcze lepsze w przyszłym roku.

24 września
Święto Domowika i Owinnika - Składanie ofiar Domowikowi i Owinnikowi - z koguta oraz miseczek napełnionych owsianką - by opiekowały się domem i obejściem, by strzegły gospodarskich zwierząt i składowanego w budynkach gospodarczych ziarna.

26 września
Świętowid Jesienny - Święto urodzaju. Modły w chromie Świętowita, składanie ofiar, wróżby z obrzędowego napoju o przyszłej zimie.

27 września
Pasieka - Święto pszczelarzy.

1 października
Jesienne Święto Matki Ziemi - Początek jesienno-zimowych robót. Okres wyprawiania wesel. Modlitwy młodych dziewcząt o szczęśliwe zamążpójście.

25 października
Dziady - Dzień wspominania przodków. "Dziady" odwiedzają swoje rodzinne domy, zostają ugoszczone gorącym, parującym posiłkiem. Przy stole nie może zabraknąć miejsca dla żadnego z przodków.

31 października
Święto Mokoszy - Kobiety oddają cześć Mokoszy. Ofiarują jej przędziwo i płótno, a następnego dnia rozpoczynają wielkie roboty - szycie, tkanie, wyszywanie itp.

8 listopada
Tury - Święto myśliwych i początek sezonu polowań. Myśliwi składają ofiary i wznoszą modły o dobre polowania.

24 listopada
Święto Doli - Dziewczęta wróżą sobie przyszły los, chłopcy - jaką kto będzie miał żonę, ciężarne kobiety modlą się o lekki połóg.

6 grudnia
Spas Zimowy - Dzień nadejścia zimy. Za chrześcijaństwa funkcje Spasa Zimowego przeszły na św. Mikołaja; świadczyć może o tym dawne powiedzenie "poproś Mikołaja, on przekaże Spasowi".

21-23 grudnia
Zimowe Staniesłońca - Czczenie Swaroga, uroczyste spożywanie świętej wieczerzy. Przewidywanie pogody na kolejny rok.

23 grudnia
Święto Roda - Wygłaszanie zamówień ku czci Roda i Rodzanic ("niech rodzi się wszystko dobre"), wypiekanie dla nich ciast, warzenie piwa i miodu.

2 lutego
Gromnica - Zima spotyka się z wiosną. Śpiewanie pieśni, zamawianie ciepła, modły do słońca - Swaroga, czczenie wszystkich bogów.

9-15 lutego
Welesowy Tydzień - Czczenie Welesa, wywracanie kożuchów futrem na wierzch. Welesowi żercy chodzą po wioskach, zaglądają do domów i gospodarstw, wygłaszają zaklęcia mające zapewnić zdrowie zwierząt hodowlanych.

21 lutego
Wiosenny Strzybóg - Odprawianie modłów do boga wiatrów, przewidywanie pogody na wiosnę i lato.

26 lutego
Nowolecie - Wiosenny Nowy Rok.


* * * *

 


Fragment książki: "Rodzima wiara ukraińska" - Halina Łozko

 


Data utworzenia: 11/06/2012 @ 05:37
Ostatnie zmiany: 22/12/2022 @ 23:26
Kategoria : Słowianie
Strona czytana 195 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko
Wishing tree-2.jpgclootie-tree.jpegAtsuta Shrine Nagoya.jpgwishing-tree.jpgtree-japan.jpgprayer-tree.jpegs-d-06.jpgeaster_tree.jpegshamanic-tree.jpegs-d-09.jpgClootie well.jpgs-d-15.jpgcoconut-tree-thai.jpgclootie_tree.jpegs-d-05.jpgeden.jpegs-d-04.jpgwish-tree-ribbon.jpgdressing-bristol.jpgnazar-turkish.jpgs-d-01.jpgtree-thai.jpgs-d-11.jpgs-d-10.jpgs-d-14.jpgs-d-02.jpgwish-tree-china.jpegwish_tree.jpegs-d-03.jpgdressing-day.jpgs-d-07.jpglumbini-garden.jpegshaman-tree.jpegClootie tree2.jpgs-d-12.jpgs-d-13.jpg
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij => WISZNUIZM <<==

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 5538645 odwiedzający

 44 odwiedzających online