Zagadnienia Religijne
Polska Pogañska
Azja i Europa
Hinduizm i od³amy
Judaizm i od³amy
Chrze¶cijañstwo i od³amy
Islam i od³amy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania

RELIGIOZNAWSTWO - Artyku³y Przekrojowe - P³on±ce rzeki

P³on±ce rzeki


... czyli kto wymy¶li³ ognie piekielne.
 
W naszych czasach, gdy nikt ju¿ chyba nie wierzy w istnienie pod ziemi± ognistego piek³a, a Stolica Apostolska musi co jaki¶ czas przypominaæ, ¿e obowi±zkiem katolika jest wierzyæ w istnienie personalnie pojêtego Z³a – Szatana, warto zastanowiæ siê, sk±d wziê³a siê koncepcja buchaj±cego ogniem piek³a, które mia³o znajdowaæ siê pod naszymi nogami.
 
Pocz±tki wizji ogni piekielnych nie siêgaj±, jak mogliby¶my oczekiwaæ, Biblii, ale poematów Homera oraz nazwy pewnej rzeki, która pojawia siê po raz pierwszy w Odysei (X, 513). Odnajdujemy j± w poemacie, gdy Kirke wysy³a Odysa do królestwa Hadesa, aby zasiêgn±³ rady nie¿yj±cego ju¿ wieszcza Tejrezjasza. Kirke, wskazuj±c Odysowi drogê do królestwa zmar³ych, mówi:
Postaw maszt, rozwiñ bia³e ¿agle i sied¼ – podmuch Boreasza sam ciê poniesie. Lecz gdy okrêt przep³ynie Okeanos, bêdzie tam ma³y przyl±dek i gaj Persefony, wielkie sokory i wierzby bezp³odne. Tam wyprowad¼ okrêty z odmêtów Okeanosu, a sam id¼ w zmursza³y dom Hadesa. Wp³ywa tam do Acherontu Pyriflegethon i Kokytos, który jest odnog± Styksu. U ska³y dwie rzeki zbiegaj± siê z ³oskotem (prze³. J. Parandowski).
Nie jest do koñca jasne, czy miejsce wskazane Odysowi znajduje siê nad czy pod ziemi±. Gaj Persefony rós³ na pewno na powierzchni ziemi, za Okeanosem, ale do zbiegu rzek Odys ma jeszcze nieco drogi, id±c w zmursza³y dom Hadesa. Mo¿e zatem jedynie wej¶cie do krainy zmar³ych znajduje siê na przyl±dku za wodami Okeanosu?
 

Wed³ug Iliady królestwo Hadesa jest na pewno pod ziemi±. Przeczytamy tu, ¿e gdy Zeus, Posejdon i Hades rzucali losy o panowanie nad trzema czê¶ciami ¶wiata (XV, 187–193) – ziemi±, morzem i podziemiem: podziemne królestwo wzi±³ Hades, mroczne i mgliste (XV, 191). W innym miejscu, gdy w walki Achajów i Trojan w³±czaj± siê bogowie, id±cy do boju Posejdon sprawi³, ¿e zadr¿a³a ca³a ziemia (XX, 61–64):


...zadr¿a³ te¿ w g³êbiach podziemia umar³ych król Aidoneus,
z tronu zeskoczy³ strwo¿ony i krzykn±³, aby mu z góry
ziemi nie rozdar³ Posejdon, bóg wstrz±saj±cy l±dami,
i nie ukaza³ ¶miertelnym i nie¶miertelnym przybytku
zaple¶nia³ego, strasznego, co nawet bogów przera¿a

(prze³. K. Je¿ewska).


Sprzeczno¶æ pomiêdzy Odysej± a Iliad± co do umiejscowienia krainy zmar³ych mo¿e wynikaæ ze zderzenia dwóch koncepcji eschatologicznych. W Odysei królestwa zmar³ych lub wej¶cia do niego szuka siê gdzie¶ za wodami okalaj±cego ¶wiat Okeanosu. To echo starszych ni¿ poematy Homera wyobra¿eñ o losach zmar³ych, w których trafiali oni nie pod ziemiê, ale na jakie¶ Wyspy Szczê¶liwe, po³o¿one gdzie¶ na wodach Okeanosu.

RZEKA OGNIEM P£YN¡CA
 

W Odysei nie znajdziemy precyzyjnego opisu rzeki Pyriflegethon, ale ju¿ jej nazwa jest znamienna. Sk³adaj± siê na ni± dwa s³owa: „ogieñ” (gr. pyr) i „paliæ” (gr. flegetho). A zatem Pyriflegethon to rzeka „ogniem p³yn±ca”, co musi zastanawiaæ, bo przecie¿ woda jest przeciwieñstwem ognia.
 
Dzia³aj±cy w II wieku p.n.e. Apollodoros z Aten, erudyta i filolog grecki, w ksiêdze traktatu O bogach pisa³, ¿e Pyriflegethon zwie siê tak:
poniewa¿, jak mówi Homer, zmarli s± spalani w ogniu (FGrHist 244 F 102). Jest to aluzja do ustêpu XXIII ksiêgi Iliady, w którym Homer opisuje pogrzeb Patroklosa. Achilles, przygotowawszy stos pogrzebowy poleg³ego przyjaciela, na którym poza jego zw³okami z³o¿y³ w ofierze dwunastu jeñców trojañskich i liczne dary, prosi w modlitwie Boreasza i Zefira, wiatry, aby powia³y potê¿nym tchem i zmar³ego strawi³y, stos ogarniaj±c po¿arem (Iliada, XXIII, 197–198, prze³. K. Je¿ewska). A zatem nazwa rzeki Pyriflegethon zwi±zana jest ze spalaniem zmar³ych w ogniach stosów pogrzebowych. Notabene, takie wyobra¿enia ognistych wód spalaj±cych zmar³ych znamy z innych kultur basenu Morza ¦ródziemnego. Wed³ug egipskich wyobra¿eñ eschatologicznych zmar³y, podró¿uj±c na s±d Ozyrysa po krainie umar³ych, musia³ uwa¿aæ, aby nie wpa¶æ do tzw. Jeziora P³omieni.
Najwiêkszy wp³yw na wyobra¿enia o rzece Pyriflegethon wywar³ jednak dialog Platona (427–347) Fedon. Platon pisze, ¿e ziemia ogl±dana z góry wygl±da jak ró¿nobarwne plamy w kolorach l±dów, mórz, lasów. S± na niej wg³êbienia i wybrzuszenia. W takiej niecce nad basenem Morza ¦ródziemnego le¿y ¶wiat znany Grekom. Dalej Platon twierdzi:
Wszystkie te zapadliny otworami ³±cz± siê ze sob± pod ziemi± w wielu ró¿nych miejscach; s± tam przej¶cia cia¶niejsze i szersze i s± tam kana³y, przez które wiele wody przep³ywa z jednych do drugich, niby do wielkich pucharów, i olbrzymich rozmiarów rzeki podziemne wiecznie p³yn±ce, i wody ciep³e i zimne, i mnóstwo ognia, i wielkie rzeki ogniste, i rzeki wilgotnego mu³u: czystego i brudniejszego b³ota, jak na przyk³ad na Sycylii te przed strumieniem lawy p³yn±ce rzeki namu³u i lawa sama (prze³. W. Witwicki).

We wnêtrzu ziemi jest te¿ wielka, najg³êbsza rozpadlina. W Fedonie czytamy o niej, ¿e przewierca ziemiê na wskro¶ od koñca do koñca. To jest ta, o której Homer powiada:

Bardzo daleko; gdzie g³êbie swe otch³añ otwiera bezdenna. I on, i wielu innych poetów nazywa j± Tartarem. Do tej to otch³ani sp³ywaj± wszystkie rzeki i wyp³ywaj± z niej na powrót. Ów Tartar jest zatem miejscem, w którym zbiegaj± siê wielkie rzeki podziemi. Wcze¶niej op³ywaj± ca³e wnêtrze ziemi. Wed³ug Platona jest tam bardzo wiele ogromnych i rozmaitych potoków. A po¶ród tych wielu strumieni s± pewne cztery rzeki, z których najwiêksza i najbardziej na zewn±trz oblewaj±ca ziemiê jest to tak zwany Ocean. Naprzeciw niego za¶ i w przeciwnym kierunku rzeka smutku, Acheron, [która] p³ynie pod ziemi± i wpada do jeziora Acheruzja, tam, gdzie dusze mnóstwa umar³ych przebywaj± i odbywszy tam czasy wyznaczone, d³u¿sze lub krótsze, znowu bywaj± wysy³ane w cia³a powstaj±cych istot ¿ywych. Trzecia wielka rzeka pomiêdzy tamtymi dwiema wyp³ywa i blisko ¼ród³a wpada w kraj ogromny, który ogniem wielkim p³onie, i tworzy jezioro wiêksze ni¿ nasze Morze ¦ródziemne, pe³ne wody kipi±cej i b³ota. Stamt±d wyp³ywa i wokó³ ziemi toczy swoje nurty mêtne i b³otniste w ró¿nych stronach i dochodzi krañców jeziora Acheruzja, ale nie miesza siê z jego wod±.

Okrêciwszy siê wiele razy pod ziemi±, wpada w ni¿sze okolice Tartaru. To jest ta rzeka p³omieni, któr± nazywaj± Pyriflegethon. Nurty jej tu i ówdzie i na powierzchni ziemi strumieniami lawy buchaj±. Naprzeciw niej za¶ czwarta rzeka wpada naprzód w kraj straszny i dziki, jak mówi±, kraj ca³y ciemnoniebieski jak hartowana stal; nazywaj± tê rzekê Styksem, podobnie jak jezioro, do którego wpada. Wody Styksu strasznych si³ nabieraj± i obwin±wszy ziemiê dwakroæ naoko³o, p³yn± w kierunku przeciwnym ni¿ Pyriflegethon i wpadaj± do jeziora Acheruzja z przeciwnej strony. Woda Styksu równie¿ nie miesza siê z ¿adn± inn±, tylko tak naoko³o obieg³szy, wpada do Tartaru naprzeciw uj¶cia Pyriflegethon. A imiê tej rzeki skarg i ³ez, jak mówi± poeci: Kokytos
(prze³. W. Witwicki).
U Platona mamy zatem bardzo plastyczny obraz podziemi. Tworz± je liczne, po³±czone ze sob± jaskinie, korytarze i rozpadliny. W centrum, w najg³êbszych otch³aniach ziemi, jest Tartar. Dalej cztery wielkie rzeki: Okeanos, Acheron, Pyriflegethon i Styks – Kokytos, op³ywaj± ca³e wnêtrze ziemi, w którym jest równie¿ jezior Acheruzja – miejsce pobytu dusz zmar³ych. Dla Platona Pyriflegethon to wielka podziemna rzeka ognistej, lawy, wyp³ywaj±cej w ró¿nych miejscach na powierzchniê, np. podczas erupcji wulkanów.
Platon nie by³ jednak badaczem natury i przyrodnikiem. Platoñski Pyriflegethon spe³nia³ istotn± rolê w eschatologicznych wyobra¿eniach autora Fedona. Otó¿ wed³ug Platona duch opiekuñczy odprowadza po ¶mierci dusze ludzi na s±d. Ci, których ¿ycie wyda siê ani zanadto z³e, ani nazbyt dobre, ci id± nad Acheron, wsiadaj± do ³odzi, które tu dla nich s±, i przyp³ywaj± w nich do jeziora (Fedon,113 D). Tu oczyszczaj± siê w wodach jeziora Acheruzja. Ci, którzy pope³nili nieuleczalny grzech, np. ¶wiêtokradcy czy zbrodniarze, trafiaj± na zawsze do Tartaru. Z kolei ci, których grzechy wydaj± siê wielkie, ale uleczalne, jak na przyk³ad gwa³t jaki¶ dokonany w gniewie na ojcu lub matce, którego potem ¿a³owali i odmienili ¿ycie, albo siê zabójcami stali w inny jaki¶ choæ podobny sposób, ci musz± wprawdzie spa¶æ do Tartaru i zostawiaæ tam przez rok, ale ich po roku fala wyrzuca i mê¿obójców do Kokytosu niesie, a ojcobójców i matkobójców do Pyriflegethonu.

A kiedy p³yn±c z nurtem znajduj± siê w jeziorze Acheruzja, wtedy krzycz± g³o¶no i wo³aj±: jedni tych, których byli zabili, drudzy tych, którym wyrz±dzili krzywdê; wo³aj± ich, zaklinaj± i prosz±, ¿eby im pozwolili wyj¶æ na brzeg jeziora i chcieli przyj±æ do siebie; je¿eli zostan± wys³uchani, wychodz± na brzeg i przestaj± cierpieæ, a je¶li nie, fala ich znowu do Tartaru niesie, a stamt±d na powrót do rzeki wrzuca, i to cierpienie nie koñczy siê prêdzej, a¿ im siê uda nak³oniæ i pozyskaæ tych, których pokrzywdzili. Tak± im karê na³o¿yli sêdziowie (Fedon, 113 E – 114 B).

Eschatologia Platona opiera siê na przekonaniu, ¿e grzesznicy ponios± karê po ¶mierci. Kara ta bêdzie ró¿na w zale¿no¶ci od przewinieñ. Mo¿liwe jest te¿ odkupienie win, ale tylko wtedy, gdy zbrodniarzom wybacz± ci, których oni skrzywdzili. Opowie¶æ o rzekach i jeziorach podziemi, w tym o ognistej rzece Pyriflegethon, ma zilustrowaæ to przekonanie. Sam Platon traktuje barwn± kreacjê literack± jak przypowie¶æ, w której nie chodzi o warstwê realistyczn±. Filozof koñczy bowiem swój opis podziemi i po¶miertnych losów duszy s³owami (Fedon, 114 D):
Spieraæ siê o to, ¿e w³a¶nie tak, a nie inaczej jest, jak ja to opowiedzia³em – nie wypada cz³owiekowi, który ma rozum w g³owie. Ale ¿e b±d¼ to tak jest, b±d¼ te¿ jako¶ tak podobnie ma siê rzecz z naszymi duszami i miejscem ich pobytu, skoro dusza okazuje siê czym¶ nie¶miertelnym, to zdaje mi siê wypada i warto ryzykowaæ przypuszczenie, ¿e tak jest. Ryzyko bardzo piêkne i trzeba sobie samemu takie s³owa wieszcze niby do snu ¶piewaæ. Tote¿ i ja d³ugo i ju¿ za d³ugo tê przypowie¶æ wlokê (prze³. W. Witwicki).
A zatem tylko g³upiec bêdzie skupia³ uwagê na relacji o rzekach i jaskiniach podziemi, m±dry cz³owiek zrozumie, ¿e autorowi chodzi o to, i¿ dusza ludzka jest nie¶miertelna, ¿e cz³owiek po ¶mierci ponosi karê za przewinienia lub otrzymuje nagrodê za dobre ¿ycie. Dla nas, ludzi wychowanych w ¶wiecie cywilizacji chrze¶cijañskiej, s± to oczywiste s±dy, jednak w czasach Platona przekonanie, ¿e po ¶mierci czeka cz³owieka kara lub nagroda, uzale¿niona od oceny moralnej postêpowania na ziemi, nie by³o tak oczywiste.
RZEKI PIEK£A I RAJU W MY¦LI CHRZE¦CIJAÑSKIEJ


Paradoksalnie chrze¶cijañska wizja nagrody i kary po ¶mierci w znikomym stopniu mog³a opieraæ siê na Biblii. Oczywi¶cie, generalnie wed³ug Biblii Bóg karze grzeszników i nagradza pobo¿nych, ale ju¿ na czym konkretnie polega kara i nagroda, nie by³o do koñca jasne.

W Starym Testamencie zmarli trafiaj± do podziemia zwanego Szeolem. Jest on pod ziemi± (Pwt 32, 22; Iz 59, 9), jest krain± cieni (Iz 26, 19), w której zmarli oddaleni od Boga (Ps 6, 6) cierpi± kary (Iz 5, 14) lub popadaj± w zapomnienie (Ps 88, 13). Istnieje te¿ jaka¶ mglista mo¿liwo¶æ ocalenia przez Boga z Szeolu (Ps 49, 16).
W Biblii pojawia siê równie¿ Gehenna, pierwotnie dolina niedaleko Jerozolimy, ponure miejsce kultu boga Molocha, któremu sk³adano ofiary z dzieci (2 Krl 16,3; 21, 6). Potem w przeno¶ni literackiej Gehenna sta³a siê miejscem kary i mêki po¶miertnej, ³±czonym z Szeolem (Mk 9, 43; 45, 47; Mt 23, 33). W przeciwieñstwie do egipskich ksi±g zmar³ych czy greckich mitów o krainie Hadesa, Biblia nie dawa³a jednak barwnych wyobra¿eñ o po¶miertnych losach cz³owieka. Dlatego pisarze wczesnochrze¶cijañscy siêgnêli do Homera i Platona. Niektórzy poszli nawet dalej.

Klemens Aleksandryjski, intelektualista i pisarz chrze¶cijañski dzia³aj±cy na prze³omie II i III wieku, siêga do platoñskiego Fedona, aby powiedzieæ, ¿e poganie te¿ wierz± w nie¶miertelno¶æ duszy, nagrodê, karê i pokutê po ¶mierci. W Kobiercach zadaje retoryczne pytanie (V, 91, 2):
Có¿ wiêc? Nie zna to Platon i strumieni ognia, i przepa¶ci ziemskich, je¶li poetyckie miano Tartaru nadaje miejscu, zwanemu przez barbarzyñców Gehenn± [£k 12, 5], je¶li wprowadza te¿ Kokytos, Acheront, Pyriflegethon oraz inne im podobne miejsca kary, maj±ce doprowadziæ do opamiêtania jako ¶rodek wychowawczy (prze³. J. Niemirska- Pliszczyñska).
Zbie¿no¶ci pomiêdzy doktryn± chrze¶cijañska i Platonem s± tak du¿e, ¿e Klemens jest przekonany, i¿ to Platon czerpie z Biblii.

Nie wszyscy jednak pisarze wczesnochrze¶cijañscy zatrzymywali siê na tym poziomie. Szybko homerycie i platoñskie obrazy pos³u¿y³y do stworzenia przera¿aj±cej wizji piek³a. Wizje te przybieraj± szczególnie barwn± postaæ w bardzo popularnej literaturze apokryficznej, czyli w utworach o tematyce biblijnej, które nie wesz³y do kanonu ksi±g biblijnych. Wiêkszo¶æ tych utworów powsta³a w II–VI wieku. Odnajdujemy w nich bujn± fantazjê, rozbudowane obrazy zapo¿yczone z innych ¼róde³, nie tylko greckich, poniewa¿ s± i elementy rodem z perskiego zaratusztrianizmu. Jak dalece autorzy chrze¶cijañscy kreuj±cy obraz piek³a czerpali z tradycji pogañskiej, ¶wiadczy kilka przyk³adów.

W Apokalipsie Ezdrasza (4, 7–20) bohater wraz z Micha³em, Gabrielem oraz 34 innymi anio³ami zstêpuje do Tartaru. Ezdrasz schodzi 85 stopni w dó³ i widzi cierpi±cego na ognistym tronie króla Heroda. Schodzi jeszcze 30 stopni w dó³ i tak pisze o tym, co zobaczy³: ujrza³em ognisko ognia, a w nim t³um grzeszników. Ni¿ej Ezdrasz widzi jeszcze: starców, a osie ogniste krêci³y siê w ich uszach. To byli ci, co pods³uchuj±. Jeszcze 500 stopni ni¿ej Ezdrasz opisuje: ujrza³em tam robaki, które nie ¶pi±, oraz ogieñ pal±cy grzeszników (prze³. M. Starowieyski).
W innym tek¶cie, tzw. Wizji Ezdrasza czytamy natomiast (36a-d):
ujrza³em rzekê ognist±, i by³ tam wielki most przez ni±. Szeroko¶æ jego by³a taka, ¿e czterdzie¶ci par wo³ów mog³o przej¶æ przez niego. A gdy przyszli sprawiedliwi, przechodzili przez niego z rado¶ci± i z weselem. A znowu przychodzili grzesznicy i dochodzili a¿ do po³owy, a wtedy stawa³ siê on tak delikatny, jakoby nitka pajêcza. I wpadali w rzekê, a wtedy liczne wê¿e i skorpiony, które tam le¿a³y, chwyta³y dusze kobiet i mê¿ów (prze³. M. Starowieyski).
W tym przypadku poza inspiracj± greckimi wyobra¿eniami mamy zapo¿yczenia z mitologii perskiej. W perskiej eschatologii by³o bowiem wyobra¿enie mostu Czinwat, który wiód³ nad przepa¶ci± do niebios. Po tym mo¶cie zmarli wkraczali do nieba, ale by³ on szeroki i dostêpny dla sprawiedliwych, dla grzeszników za¶ stawa³ siê w±ski jak ostrze miecza. Spychani przez demony, spadali do w±wozu, w którym p³yn±³ strumieñ ³ez. Znajdowa³o siê tam wej¶cie do piek³a. Ró¿nica polega³a tylko na tym, ¿e perskie piek³o to zimna otch³añ (w systemie dualistycznym ogieñ i ciep³o s± atrybutami Dobra, a zimno i ciemno¶æ – Z³a), a nie miejsce, w którym ogieñ smaga grzeszników.

W innym apokryfie Apokalipsie Paw³a anio³ prowadzi aposto³a na zachód, nad Okeanos. Pawe³ relacjonuje (31, 2–3):
i gdy by³em po drugiej stronie Oceanu, spojrza³em, a nie by³o w tym miejscu ¶wiat³a, lecz tylko ciemno¶ci smutek, i zmartwienie, i wyda³em westchnienie. I ujrza³em tam rzekê gotuj±cego siê ognia, a wszed³szy zobaczy³em mnóstwo mê¿czyzn i kobiet zanurzonych a¿ do kolan, innych mê¿ów a¿ po pêpek, innych po usta, innych a¿ po w³osy (prze³. M. Starowieyski).
Anio³ wyja¶nia dalej Paw³owi, za co ka¿dy z nich cierpi: w my¶l zasady im wiêksza wina, tym g³êbsze zanurzenie w rzece ognia.

Nieznany autor tzw. Wizji ¶wiêtego Paw³a w swoim obrazie piek³a czerpie wprost z Odysei. Czytamy tu, ¿e archanio³ Micha³ przyprowadzi³ go nad wielk± rzekê wody, i spyta³ Pawe³, co to by³a za rzeka. Anio³ odpowiedzia³:
„To jest Ocean, nad którym kr±¿± gwiazdy nieba i [który] otacza kr±g ziemi”. I ujrza³ tam miejsce straszliwe, a nie by³o w nim ¶wiat³a, lecz ciemno¶æ, smutki i westchnienia, zwa³o siê za¶ to miejsce Kochition, i inne trzy rzeki, zlewaj±ce siê ze sob±: Styks, Flegeton i Acheron. By³y tak¿e strumyki [sp³ywaj±ce] na grzeszników niczym góra ognista, wewn±trz za¶ miejsca smok ognisty sto g³ów maj±cy na karku swoim i tysi±c zêbów w ka¿dej g³owie [...] W paszczy jego umieszczeni zostali wszyscy satrapi, którzy z ksi±¿êtami bezprawie czyni± na ¶wiecie [...] I zobaczy³ tam wielu ludzi zanurzonych w potoku ognistym, jedni po kolana, drudzy po pêpek, inni po wargi, a jeszcze inni po brwi (prze³. J. Sokolski).
A zatem jak w Odysei podziemie jest za op³ywaj±cym ¶wiat Okeanosem, zlewaj± siê tu trzy rzeki: Styks, Acheron i Flegeton. Jak u Platona za¶ zmarli s± zanurzeni w ognistym potoku.

W ¶redniowieczu platoñski Pyriflegethon sta³ siê ju¿ „normalnym” piek³em – miejscem okrutnych ka¼ni grzeszników skazanych na wieczne mêki w ogniu podziemnym. Filozof i teolog Jan Szkot Eriugena (ok. 810–ok. 877) w pracy Zst±pienie do piek³a i zmartwychwstanie pisa³: w ogniu wieczystym jest spalany ohydny trup; Pyriflegethonu kipi±cy ogieñ szaleje.
Na koniec trzeba wreszcie wymieniæ Bosk± komediê Dantego z wstrz±saj±cym opisem kolejnych krêgów piek³a i ka¼ni piekielnych (ks. III–XXIV). Wergiliusz m.in. wyja¶nia tam pochodzenie rzek piekielnych: Acherontu, Styksu i Flegetonu (ks. XIV).
 
PIEK£O I NAUKA

To, ¿e pod ziemi± s± rzeki roztopionej lawy, by³o oczywiste ju¿ dla staro¿ytnych. Wiedza ta s³u¿y³a nie tylko kreowaniu eschatologicznych wizji, ale by³a przedmiotem naukowych dociekañ. W traktacie O ¶wiecie, którego autorstwo przypisuje siê Arystotelesowi, czytamy:
Tak¿e i Ziemia zawiera w swym wnêtrzu zarówno ¼ród³a wody, jak te¿ ognia czy wiatru. Niektóre z nich znajduj± siê pod ziemi±, s± przeto niewidzialne, inne powoduj± wybuchy i wyziewy, jak Lipara, Etna czy te¿ wulkany na Wyspach Eolskich. P³yn± czêsto niby rzeki, wyrzucaj±c ku górze rozpalone kawa³ki ziemi. Inne, znajduj±c siê pod ziemi± w pobli¿u ¼róde³ wód, ogrzewaj± je i powoduj± strumienie wód ciep³ych, gor±cych, b±d¼ umiarkowanie letnich (prze³. A. Paciorek).
Podziemny ogieñ wyp³ywa zatem jako lawa wulkanu, zmieszany z wod± daje ciep³e ¼ród³a, wsparty za¶ si³± wiatru – gor±ce wyziewy.

O ognistym wnêtrzu ziemi bez eschatologicznego kontekstu pisa³ te¿ Lukrecjusz w traktacie O naturze wszechrzeczy i Seneka w O zjawiskach natury. Zreszt± równie¿ pisarze chrze¶cijañscy nie zawsze podziemne rzeki ognia kojarzyli z piek³em. Albert Wielki (1193–1280), komentator Arystotelesa, uwa¿a³ np., ¿e wulkany powstaj± na skutek po¿arów podziemnych z³ó¿ siarki i bituminicznego oleju skalnego.

Nowo¿ytni badacze studiowali zjawiska wulkaniczne bez kontekstu piekielnego. Georgius Agricola (1494–1555) wybuchy wulkanów ³±czy³ z trzêsieniami ziemi i podziemnym po¿arami. Athanasius Kircher (XVII wiek) w pracy ¦wiat podziemny opisywa³ podziemne po¿ary siarki, bituminów i wêgla kamiennego. W tym czasie przedstawiano Ziemiê jako kulê z licznym jaskiniami, kana³ami, którymi p³ynie rozgrzana lawa, wyp³ywaj±ca na powierzchniê podczas erupcji wulkanicznych.

RZEKI RAJU

O ile wizja ognistej rzeki chrze¶cijañskiego piek³a siêga korzeniami Homera i Platona i ich opowie¶ci o Pyriflegethon, o tyle obraz rzek raju jest zaczerpniêty z Biblii. W Ksiêdze Rodzaju (2, 10–14) mamy nastêpuj±cy opis Edenu:
Z Edenu za¶ wyp³ywa³a rzeka, aby nawodniæ ów ogród, i stamt±d siê rozdziela³a, daj±c pocz±tek czterem rzekom. Nazwa pierwszej – Piszon; jest to ta, która okr±¿a ca³y kraj Chawila, gdzie siê znajduje z³oto. A z³oto owej krainy jest znakomite; tam jest tak¿e wonna ¿ywica i kamieñ czerwony. Nazwa drugiej rzeki – Gichon; okr±¿a ona ca³y kraj Kusz. Nazwa trzeciej rzeki – Chiddekel; p³ynie ona na wschód od Aszszuru. Rzeka czwarta – to Perat (Biblia Tysi±clecia).
Z kolei w M±dro¶ci Syracha (24, 24–25) przeczytamy: ¿e Prawo rozlewa swoj± m±dro¶æ jak Piszon, Tygrys, Eufrat, Jordan, Nil lub Gichon. Wyra¼nie Gichon to Nil, Chiddekel – Tygrys, Perat – Eufrat. Natomiast nie wiemy, z czym identyfikowaæ Piszon. Byæ mo¿e zreszt± nazwy rzek mia³y pierwotnie tylko sens symboliczny i dopiero pó¼niej usi³owano je dopasowaæ do konkretnych rzek.

Literatura apokryficzna siêgnê³a do motywu rzek raju, ale nie uwolni³a siê ca³kowicie od Platona i jego Fedona. W cytowanej Apokalipsie Paw³a anio³ prowadzi aposto³a na firmament. Pawe³ relacjonuje (21, 2):
z firmamentu doprowadzi³ mnie do bramy niebios. I otworzy³ mi bramê, a podstawy jej by³y ustawione na rzece, która nawadnia³a ca³± ziemiê. I zapyta³em anio³a i rzek³em: „Panie, jaka to jest ta rzeka wody?”. I rzek³ do mnie: „To jest Ocean” (prze³. M. Starowieyski).
Tu Pawe³ widzi Ziemiê Obiecan±. Dusze bowiem sprawiedliwych, skoro tylko wyjd± z cia³a, s± odsy³ane do tego miejsca (21,3).
A zatem jak w Odysei za Okeanosem znajduje siê brama do krainy zmar³ych. W owej Ziemi Obiecanej po S±dzie Ostatecznym zamieszka sam Chrystus ze ¶wiêtymi. Bêdzie to Jego Tysi±cletnie Królestwo. W tej krainie Pawe³ zobaczy³ (22, 5) rzekê p³yn±c± mlekiem i miodem (Kp³ 20, 24; Jr 11, 5; 32, 22). Ale to nie koniec. A potem wzi±³ mnie z owego miejsca i ujrza³em rozleg³e wody, a by³y one du¿o bielsze od mleka. I rzek³em do anio³a: „Co to jest?”. I rzek³ do mnie: „To jest jezioro Acherusium, gdzie znajduje siê miasto Chrystusa”.

Zarówno u Platona, jak i w Apokalipsie Paw³a jezioro Acheruzja spe³nia wiêc rolê miejsca dla sprawiedliwych, którzy p³awi± siê w jego mlecznych wodach. Nad jeziorem jest te¿ miasto Chrystusowe. Op³ywaj± je cztery rzeki: rzeka miodu, nad któr± siedz± prorocy (Izajasz, Jeremiasz, Ezechiel, Amos itd.), rzeka mleka, nad któr± siedz± dzieci zabite przez Heroda, rzeka wina, nad która siedz± patriarchowie i ¶wiêci ze Starego Testamentu (Abraham, Izaak, Jakub, Lot, Hiob itd.), rzeka oliwy, nad która siedz± ci, którzy po¶wiêcili siê Bogu.

Paradoksalnie to Platon, wielki pogañski filozof dzia³aj±cy 500 lat przed Jezusem, w wiêkszym stopniu ni¿ Biblia odpowiada za wykreowanie chrze¶cijañskiej, przera¿aj±cej wizji piek³a i ogni piekielnych. Co oczywi¶cie sta³o siê wbrew jego intencjom oraz wbrew sugestiom intelektualistów chrze¶cijañskich, ale odpowiada³o powszechnemu zapotrzebowaniu na strach przed po¶miertnymi karami.

Mówi± Wieki - Pawe³ Janiszewski - 2004

Data utworzenia: 30/01/2008 @ 02:21
Ostatnie zmiany: 15/06/2011 @ 18:09
Kategoria : RELIGIOZNAWSTWO - Artyku³y Przekrojowe
Strona czytana 4004 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentowa³ tego artyku³u.
B±d¼ pierwszy!

 

Reklama

 
Trzecie Oczko
L-11-1176-waiting_for_start_of_large_procession_from_ubud_palace__ubud__indonesia-Z000UCGO.jpgL-12-1278-portrait_of_two_sadhus_making_hand_signals_in_taumadhi_square__bhaktapur__nepal-Z000TNZM.jpgL-15-1575-companions_in_compassion-Z00DDM3C.jpgL-21-2158-indian_dancer__singapore_national_day__singapore-Z00DC6K5.jpgL-21-2157-st__sebastian_church__cochin__kerala_state__india-Z00DC6X3.jpgL-16-1600-beach_vendor_holding_flying_boat_souvenir__bali__indonesia-Z00DF6MY.jpgL-21-2178-shiva_hindu_temple_and_ahilya_fort_complex_on_banks_of_the_narmada_river-Z00DCNCY.jpgL-21-2189-raised_stones_of_ales_stenar_stoneship__osterlen__skane__sweden-Z00DAF4K.jpgL-11-1176-kelinci_rabbit_dance_performed_for_tourists__peliatan__indonesia-Z000UCGT.jpgL-21-2176-the_ziggurat__agargouf__iraq__middle_east-Z00DCMWZ.jpgL-21-2106-aztec_indian_dancer__el_pueblo_de_los_angeles__los_angeles__california__usa-Z00DE1OT.jpgL-21-2168-wong_tai_sin_temple__wong_tai_sin_district__kowloon__hong_kong__china-Z00DCJGW.jpgL-16-1658-a_woman_offers_prayers_to_a_banyan_tree_covered_by_sacred_thread-Z00DGWYE.jpgL-21-2157-lantern_parade_at_beginning_of_buddhas_birthday_evening__yoido_island__seoul__korea-Z00DC6XB.jpgL-28-2812-boys_purify_themselves_with_pink_powder_during_holi_festival__pushkar__india-Z00DOXG5.jpgL-18-1801-pilgrim_praying__varanasi__india-Z00D7BK2.jpgL-27-2796-theyam_dancer__india-Z00DO81D.jpgL-16-1622-priest_holding_smoking_lantern_during_nightly_puja_on_ganga_ma__varanasi__india-Z00DFTUE.jpg
Reklamówka
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmieniæ sondê!
Wyniki
Szukaj



Artyku³y

Zamknij BAHAIZM

Zamknij BIBLIOTEKA

Zamknij BUDDYZM

Zamknij BUDDYZM - Bon

Zamknij BUDDYZM - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij CHRONOLOGIA

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Apokryfy

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Artyku³y Przekrojowe

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Biblistyka

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Ciekawostki

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Herezje

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Ko¶cio³y Wschodnie

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Miejsca ¦wiête

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Nowinki

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Pielgrzymki

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Postacie Biblijne

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Postacie Historyczne

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - Zakony

Zamknij CHRZE¦CIJAÑSTWO - ¦wiêta

Zamknij FILMOTEKA

Zamknij GREKOKATOLICY

Zamknij HINDUIZM - Sikhizm

Zamknij HUMOR

Zamknij ISLAM

Zamknij JUDAIZM - Ciekawostki

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij KATOLICYZM

Zamknij KATOLICYZM - Ciekawostki

Zamknij KATOLICYZM - Papie¿e

Zamknij KATOLICYZM - Zabytki

Zamknij KATOLICYZM - ¦wiêci

Zamknij KATOLICYZM - ¦wiêta

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artyku³y Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAÑSKA

Zamknij PRAWOS£AWIE

Zamknij PRAWOS£AWIE - Postacie Historyczne

Zamknij PROTESTANTYZM

Zamknij PROTESTANTYZM - Anglikanizm

Zamknij PROTESTANTYZM - Luteranizm

Zamknij PROTESTANTYZM - Wolne Ko¶cio³y

Zamknij RELIGIE PIERWOTNE

Zamknij RELIGIE PIERWOTNE - Klasyfikacja

Zamknij RELIGIE PIERWOTNE - Kulty

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Ba³towie

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Celtowie

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Grecja

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Klasyfikacja

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Manicheizm

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Sumer

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - S³owianie

Zamknij RELIGIE WYMAR£E - Ugarit

Zamknij RELIGIE ¯YWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ¯YWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ¯YWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ¯YWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ¯YWE - Zaratustrianizm

Zamknij RELIGIOZNAWSTWO

Zamknij RELIGIOZNAWSTWO - Artyku³y Przekrojowe

Zamknij RELIGIOZNAWSTWO - Bibliografia

Zamknij ZAGADNIENIA INNE

Zamknij ZAGADNIENIA OKO£OREL.

Zamknij ZAGADNIENIA RELIGIJNE

Zamknij ZAGADNIENIA RELIGIJNE - Linki

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 755714 odwiedzaj±cy

 13 odwiedzaj±cych online