Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Ameryka
Australia i Oceania

JUDAIZM - Mistyka - Mistyka i Ezoteryka Żydowska cz.9

TESZUWA - POWRÓT DO BOGA

Nowy Testament spisano po grecku. Do nawrócenia odnoszą się w nim dwa słowa: epistrefo – zawracać naokoło, obrócić się za siebie oraz metanoia, od meta – odmiana i noeo – myśleć, rozumieć, pojmować, oznaczające „odmianę, przemianę umysłu”, czyli poddanie się „zmianie w obrębie myślenia i uczuć”. Metanoia jest tedy taką przemianą sposobu widzenia siebie i świata, która diametralnie zmienia dotychczasową drogę życiową i duchową i wpływa na nowe formy postępowania. Językiem Starego Testamentu jest hebrajski. W jego tekście często pojawia się słowo teszuwa – starotestamentowe określenie nawrócenia. Wywodzi się ono od szuw (powrót) i ma kilka znaczeń. W tekstach rabinackich oznacza skruchę (żal za grzechy, pokutę) i zawrócenie ze źle obranej drogi. W tekstach mistycznych i poetyckich teszuwa jest symbolem „powrotu do Ziemi Obiecanej” albo „powrotu do Światła Tory”. Ten sam termin pojmowany bywa w kabale jako „zbawienie”, „wybawienie” i „odpowiedź”. Kabała uznaje ponadto, że skoro grzech to zboczenie ze ścieżki Boga, teszuwa wyraża się powrotem na nią w odpowiedzi na wezwanie Boga: "Izraelu, wróć do Ha Szem, Boga twojego". Z niej wreszcie wywodzi się przekonanie żydowskich mistyków, że teszuwa została stworzona zanim Elohim Bóg stworzył świat, jest przeto, obok Niebiańskiej Tory, najważniejszym jego fundamentem; „przedwieczną drogą Przedwiecznego” – jak ujął to szesnastowieczny kabalista, Iccak Luria.

Nic więc dziwnego, że teszuwa i powrót do Światła Tory są dla Żyda „unią dwojga”, warunkiem sine qua non zbawienia. Tak właśnie pojmował tę kwestię apostoł Paweł nim przeciwstawił w swoich "Listach" nieskuteczne zbawczo „prawo martwych uczynków”, czyli Torę z wszystkimi jej nakazami i zakazami, łasce ofiarowanej ludziom przez Elohim Boga w osobie Jezusa Chrystusa. No cóż, Paweł wywodził się z faryzeuszy, z tego odłamu ówczesnego judaizmu, który kładł nacisk na literalne trzymanie się zapisów Pisma. W skutek bliskiego spotkania ze światłem Zmartwychwstałego jego faryzejska umysłowość zaznała przemiany: żydowska teszuwa ustąpiła pola greckiej metanoi. Faryzeusz stał się apostołem ukierunkowanego przez i na Jezusa epistrefo. Trzeba zgodzić się z Pawłem, że nawrócenie to przede wszystkim przemiana umysłu. To otworzenie się na łaskę Elohim Boga i uświadomienie sobie, że żaden ludzki czyn nie ma mocy zbawczej. Nikt również nie przeczy, że „nawróceni chrześcijanie” zyskują metanoię. Nie przypadkowo jednak hebrajska teszuwa zdaje się ów "metanoiczny" aspekt nawrócenia pomijać. Nie dlatego, iżby teszuwa miała polegać tylko na zewnętrznej przemianie. Dlatego, że przemiany umysłów mogą być różne. Metanoię przeżywali nie tylko chrześcijanie. Także czciciele Hermesa, Serapisa albo Dionizosa. Metanoia to częsty przypadek w dziejach duchowości, a doświadczył jej Pitagoras, Apolloniusz z Tiany, Muhammad, Guru Nanak. Są metanoie chrześcijańskie, islamskie, hiduistyczne. W swym sensie metanoia znana jest również w New Age i stanowi owoc każdej, porządnej, szamańskiej inicjacji.

Zgodnie z żydowską tradycją Paweł warunkował metanoię nawróceniem do jedynego Boga (epistrefo). "Tym w Damaszku najpierw i Jerozolimie, po całej krainie Judei i poganom oznajmiałem, by zmieniać myślenie (metanoein) i zawracać (epistrefein) do Elohim Boga, godne tej zmiany myślenia (metanoias) czyny sprawiając" - pisał. Szedł wszakże za Jezusem (Jehoszuah) i z Jezusem, widząc w nim Bożego Syna, ucieleśnienie i dopełnienie Pism. Sęk w tym, że deifikacja człowieka lub jakiejkolwiek innej istoty, czy to żyjącej w sferze materii czy w najwyższych sferach ducha, stoi w sprzeczności z Dekalogiem, czyli osią, jądrem, „kręgosłupem” Tory. Jakkolwiek wyrażana, jest ciężkim grzechem, bałwochwalstwem - duchowym ukierunkowaniem na byt imitujący lub zastępujący Elohim Boga. Bezsprzecznie metanoia i epistrefo Pawła przyczyniły się do obalenia „bożków”. Ale – jak świadczy historia chrześcijaństwa - miejsce starych szybko zajęły nowe idole: papieże, święci, błogosławieni, Matka Boska no i oczywiście jej syn, Jezus Chrystus. Krytykując Torę "martwych uczynków" i ulegając mesjańskiemu milenaryzmowi Paweł ponadto zapomniał, iż żydowska teszuwa koncentruje się na łasce Elohim Boga, ona to bowiem stanowi istotę odrzucanej przezeń Tory. Ja jestem Ha Szem, Bóg Elohim twój, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, domu niewoli. Tak brzmi, wedle Żydów, pierwsze przykazanie. Kabaliści „lokalizują” je w najwyższej bożej emanacji, w Kether (Korona). Od niej wszystko się zaczyna i na niej kończy. Wybawicielem, zbawicielem, wyzwolicielem człowieka jest Elohim Bóg i tylko Elohim Bóg. Dlatego: Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

Taka postawa zaś wymaga od człowieka uważności i umiejętności rozeznania duchów. Większość z nich mówi o Elohim Bogu, lecz ku Niemu nie wiedzie. Naiwnie uważamy, że skoro emanują miłością i ciepłem muszą od Elohim Boga pochodzić. Składamy im hołd świadomie i bezwiednie, darząc zaufaniem, oczekując od nich darów, mądrości, mocy. Nadymamy się pychą modlitwy za miliony, cierpiętnictwem misji, fanatyzmem wiary w takie czy inne „słowo Boga”. „No tak - może ktoś powiedzieć - lecz przecież i ty powołujesz się na Biblię”. Biblia to księga użyteczna, ale tylko księga. Nie na nią się nawróciłem, nie na Jezusa czy judaizm. Moje nawrócenie było i jest zawróceniem, powrotem do Elohim Boga. Wracając doń nie wiedziałem i wciąż nie wiem jaki jest i czy tak naprawdę istnieje. Zaufałem, zawierzyłem Jedności, z niej bowiem wszystko się bierze i ku niej powraca. Świadomy powrót w wierze do niej - to jest nawrócenie. Nie dokonuje się ono raz, ale wiele razy. Mogłoby nie być Biblii, Mojżesza, proroków. I co z tego? Elohim Bóg i tak pozostawałby Bogiem teszuwa, bo teszuwa nie przestała by być „przedwieczną drogą Przedwiecznego”.


ASERET JEMEI TESZUWA

W Pirke Awot (1:6) rabin Jehoszua ben Perachja mówi: "Osądzaj każdego człowieka według jego zasług". Ogólnie przyjęta interpretacja tych słów jest taka, iż w przypadku wątpliwości co do tego, czy dana osoba zgrzeszyła czy też nie, powinniśmy przyjąć, że nie zgrzeszyła. Powinniśmy uznać, że zwykle zachowuje się odpowiednio i że właściwie zachowała się także w tym konkretnym przypadku, co do którego pojawiły się wątpliwości. Z tymi słowami z pewnością zgodziłby się Rebe Nachman z Bracławia, ale on idzie jeszcze o krok dalej i mówi, że nawet jeśli grzech został popełniony, powinniśmy grzesznika osądzać w pozytywnym świetle. Spojrzyj głębiej, poza sam uczynek i dostrzeż iskrę boskości w człowieku. Zrozum, że w swojej istocie każdy człowiek jest "chelek Eloka mima'al" - częścią samego Haszem. Człowieka nie utożsamiamy z jego działaniami, nawet jeśli są one niezwykle ważne. Prawdziwą osobą jest świętość zawarta w człowieku i ta czystość powinna decydować, gdy kogoś oceniamy. Nasze księgi mówią o dwóch rodzajach teszuwy (powrotu lub pokuty). Jeden z nich to powrót do Haszem. Drugi to poprawa działań, cech osobowości i relacji z innymi ludźmi. Obie oczywiście są wzajemnie zależne, do pewnego stopnia, ale mogą także istnieć samodzielnie. O pierwszym rodzaju teszuwy raw Awracham Jicchak Hakohen Kook stwierdził, że aby powrócić do Haszem, musimy najpierw powrócić do samych siebie. Najpierw trzeba zbliżyć się do własnej istoty - do świętości wewnątrz nas - a potem dopiero do większej Świętości. Powrót do samego siebie poprzedza powrót do Haszem i zarazem prowadzi nas do Niego.

Druga teszuwa to poprawa naszych działań, cech i relacji z innymi ludźmi. Często popełniamy błąd sądząc, że najważniejsze w naszym życiu są nasze opinie i role życiowe. Myślimy o sobie jako o konserwatystach albo liberałach, dentystach albo nauczycielach, osobach spokojnych lub hałaśliwych. Czasem nie potrafimy spojrzeć poza te obrazy. W końcu, mówimy sobie, musimy się jakoś określać wobec świata. Stając naprzeciwko innych ludzi musimy "być" kimś. Mylimy nasze ubranie z naszym wnętrzem, a przecież jesteśmy czymś innym i czymś więcej niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Tytuły, jakie nosimy, nasze cechy, to w większości jedynie sposoby wyrazu tego, co jest w nas, tego, czym jesteśmy. Determinacja, wola, spokojny upór i wysiłek pozwalają nam działać na niezliczoną ilość sposobów. A jeśli tak jest, to zmiana naszych zachowań nie oznacza utraty siebie - to raczej zmiana "ubrania", która pozwala na bogatszą ekspresję naszego prawdziwego ja, takiego, jakim ono jest. Najpierw musimy zatem zbliżyć się do naszego prawdziwego ja. Wówczas łatwiej będzie zmienić nasze zachowania, co z kolei pozwoli nam znaleźć się bliżej Haszem. Obyśmy byli błogosławieni pragnieniem i siłą, by skorzystać z tych szczególnych dni, aby zbliżyć się do samych siebie, do innych i do Haszem.


SEFER CHASIDIM

Sefer chasidim (hebr. Księga pobożnych) to najważniejszy tekst powstały w kręgu mistyków tzw. chasydyzmu niemieckiego, którego rozkwit przypada na okres 1150-1250. Jest kompilacją spuścizny po trzech głównych przedstawicielach tego nurtu: Samuelu Chasydzie, Jehudzie Chasydzie z Wormacji i Eleazarze z Wormacji, przy czym największą część stanowią nauki Jehudy Chasyda. Literacko słabo opracowana, jest luźnym zbiorem nauk i opowieści, egzegez biblijnych i nieraz cudownych opowieści. Odbija w sobie obraz życia Żydów w średniowiecznych Niemczech. Istotą księgi jest przedstawienie nowego ideału pobożności, na który składają się: odwrócenie się od rzeczy tego świata, zobojętnienie duszy i skrajny altruizm. Wizja świata zawarta w księdze jest głęboko pesymistyczna, jedynie nadzieja przyszłego odkupienia jest źródłem optymizmu. Księga postuluje całkowite odrzucenie mieszczańskiego stylu życia i pogardę dla pieniądza. Prawdziwy chasyd powinien być nieczuły na obelgi i znosić wszelką hańbę. Rygoryzm religijny zalecany przez chasydów niemieckich przekraczał zalecenia halachy. Pobożny powinien trzymać się prawa niebios - din szamajjim - przekraczającego prawo Tory w wydaniu halachicznym. Ideał życia pobożnego propagowany przez Sefer chasidim pozostawał dominujący w Niemczech aż do XVII wieku i rozprzestrzenienia się kabały luriańskiej.

Szaat ha-Szmad - שעת השמד

SCH 150
"Których usta mówią kłamstwo, a prawica ich prawicą zdradliwą." (Ps. 144.8) Pewnego razu planowano zagładę Izraela. Chciano odwieść go od wiary i zanurzyć w ich wodzie (ochrzcić) aby opuścił Jahwah, Boga Izraela i przybrał wiarę gojów. Izrael zaś starał się uciec z tego miejsca, a wielu możnowładców gorąco zadeklarowało się jako jego opiekunowie, mówiąc: "Przyjdźcie do mnie, a obronię was przed waszymi wrogami." Poszli do nich i zostali zabici. Dlatego też powiedziano "Niech się Żyd z gojem nie brata" (Aw. Z. 22a.)"

SCH 151
W pewnym mieście było dwóch uczniów w czasie gdy goje mordowali Żydów za to, że nie chcieli się przechrzcić. Dwóch tych chłopców schroniło się w bezpiecznym miejscu, tak że goje o tym nie wiedzieli, a w nocy mogliby uciec. Powiedział jeden: "Wyjdę, aby zabito mnie jako męczennika i przez jedno wykroczenie pójdę prosto do raju, przecież rabi Chanania ben Tardion objaśniał wielu Torę i został spalony." Jego towarzysz zaś odpowiedział: "Jeżeli przyjdą po mnie – zginę, ale nie wyjdę do nich."

SCH 256
On bowiem jest Elohim, Bogiem naszym, a my ludem pastwiska jego (Ps. 95,7). Kiedy objawia się jego boska nad nami władza – wtedy gdy zarzynani jesteśmy jak stado, aby uświęcić jego Imię, a on jest Elohim Bogiem naszym. Mimo że każdy dokładnie zagłębi się w sobie i nie znajdzie przewiny, powinien każdy powiedzieć "Błogosławiony Sędzia sprawiedliwy" i przyjąć to w miłości, gdyż może jest to znak, gdy wierni obcym Bogom wygrywają, a słudzy Świętego Który Jest Błogosławiony zabijani są jak stado i ukrywają się jak za czasów Eliasza, On jest naszym Bogiem i nie ma innego. W Nim odniesiemy zwycięstwo, On i zastępy aniołów pomagają Izraelowi. "I przyjdzie Pan (JHWH), mój Bóg (Elohim), a z nim wszyscy święci." (Zach. 14.5)

SCH 1530
W pewnym miejscu wielu Żydów zostało zabitych uświęcając święte Imię, a część ocalała, gdyż nie dała się zabić i zostali zanurzeni w ich wodzie. W nocy zawieźli oni na wozach wszystkich zabitych na cmentarz, gdyż był daleko od miejsca w którym zostali zabici. Pewna kobieta spadła z wozu, a oni nie wiedzieli. Pochowano męczenników w długich i szerokich rowach, rozdzielając deskami każdego z nich. Kobieta która spadła z wozu przyszła do jednego z nich we śnie i gniewała się na niego, mówiąc "Czyż ja też nie zmarłam uświęcając święte Imię?!" Szukał więc i wyznaczył nagrodę dla tego kto ją znajdzie. Przyszedł pewien pasterz i pokazał mu: "Oto ta co spadła z wozu" i pochowano ją wraz z zabitymi. Powiedziała mu tej samej nocy: "Ponieważ dałeś pieniądze, aby mnie znaleziono i pochowano wraz ze zmarłymi męczennikami, pokażę ci pewne miejsce, gdyż tam ukryłam złoto o wadze piętnastu uncji" i znalazł zgodnie z jej słowami.

Było dwóch, którzy poderżnęli sobie gardła, lecz nie umarli, goje myśleli, że nie żyją, a oni nie zmarli. Umarli dopiero po latach, a jeden Żyd śnił, że zabici, którzy wtedy zmarli mówili: "Nie wejdziecie do naszego grona, gdyż nie zmarliście uświęcając święte Imię tak jak my." Pokazali im poderżnięte gardła. Odpowiedzieli: "Lecz nie umarliście." Przyszedł pewien starzec i powiedział: "Ponieważ poderżnęliście sobie gardła aby umrzeć i nie być zanurzonym w ich wodzie, jesteście godni być z nimi." I wprowadził ich do grona.

Magia Czarna i jej Konsekwencje

SCH 210
Jeżeli zobaczysz Żyda który się przechrzcił nie z powodu nierządu, lub też przestępstwa, wiedz, że on, lub ojciec jego, lub matka jego zajmowali się zakleństwami oraz demonami, gdyż naprawienie tych błędów i ich odkupienie przechodzi z ojca, który zawinił.

SCH 211
Każdy kto zajmuje się zaklinaniem demonów, lub zaklinaniem duchów, lub szeptaniu zakleństw nie skończy dobrze, a zażyłość tę da się poznać po ciele jego i po synach jego wszystkie dni jego. Dlatego też niech trzyma się z dala każdy od wszystkich tych czynności. Również nie w wykładni snu, aby nie sprawił, by inni zajmowali się tym dla niego. I nie בבוקייצא nazywanej פלנטיצא gdyż zaklęcia te są zabronione.

SCH 212
Jeżeli ujrzysz kogoś kto prorokuje o Mesjaszu (Chrystusie), wiedz że zajmuje się on czarami albo demonami, lub też zaklina święte Imię, aby zmusić anioły, lub duchy do powiedzenia mu o Mesjaszu, tak aby ukazał się całemu światu. Na końcu będzie on wstydem i pośmiewiskiem całego świata, gdyż wpłynąć chciał na anioły, czy duchy. W miejscu tym nie wydarzy się przez zaklinającego żadna katastrofa, przyjdą natomiast demony które uczyć go będą rachunków i tajemnic ku jego hańbie i ku hańbie wszystkich, którzy w jego słowa wierzą. A były kobiety w ziemi Kanaan, które recytowały wszystkie pocieszenia z Izajasza zgodnie z przekazem, a i lud prosty znał na pamięć zgodnie z przekazem wszystkie słowa pocieszenia i sąd na nich spadnie, gdy z nikt nie wie o przyjściu Mesjasza."

Zmarli a Żywi

SCH 321
Opowieść o człowieku który połknął afarsemon i umarł. Po latach przyszedł we śnie do swych synów, aby go odkopali i wiedzieli, jak jest mu ciężko. Myśleli, że może rozebrano go i jest nagi. Odkopali go i znaleźli w całości, jak w dniu, w którym został pochowany, i dotknęli ubrania, w którym go pochowano i którym był owinięty, aby zobaczyć jak wygląda jego ciało. Gdy dotknęli ubrania, ubranie opadło i nie zostało nic, gdyż zmarł przed kilku laty i było jak proch.

Nie należy pozwalać chrześcijanom ujrzeć zmarłego w grobie. Pewien chrześcijański książę prosił kiedyś Żydów o otworzenie trumny, gdy był w niej właśnie zwój Tory, powiedział tedy im pewien starzec, nie otwierajcie i nie pokazujcie mu, gdyż wielkim grzechem będzie to, że pokażecie trumnę książętom króla Babilonu, a ten, kto pokazuje chrześcijanom księgi Tory w trumnie godny jest tego, żeby zbadano dokładnie jego czyny po śmierci, temu kto widzi we śnie księgę Tory w trumnie przepowiada to śmierć. Nie przekłada się też zmarłego z trumny do trumny i nie należy pozwalać chrześcijanom ujrzeć zmarłego w grobie.

SCH 269
Pewna gmina chciała przenieść się w inne miejsce. Do jednego z nich przyszedł we śnie zmarły i powiedział "Nie opuszczajcie nas, gdyż przyjemnie nam jest, gdy przychodzicie na cmentarz. Jeżeli nas opuścicie, wiedzcie, że zostaniecie zabici." Nie usłuchali i zginęli wszyscy.

SCH 431
I powiedział rabi Jehuda, niech pamięć sprawiedliwego będzie błogosławiona, że znał jednego Żyda z Wormancji, a zwano go reb Binam i był on starcem i grabarzem. I słyszałem na pewno i naprawdę, że pewnego razu wstał ten Żyd wcześnie i udał się do synagogi. I zobaczył przed wejściem do synagogi siedzącego człowieka, a na głowie jego wieniec z ziół zwany w języku Aszkenaz צפילו (cfilu), a w języku Kanaan ויניץ קביטני (winic kwitni): I przestraszył się, myśląc, że jest to demon, tamten zaś zawołał go i powiedział „Podejdź tu do mnie i nie bój się”. I podszedł reb Binam do niego i powiedział: „Czyż nie jesteś tym i tym, który umarł i pochowałem cię”, a ten odpowiedział mu „Tak”
I spytał go "Jak ci jest na tamtym świecie?" Odpowiedział mu "Dobrze, nawet bardzo!" I spytał go "Jaką zasługę posiadłeś, przecież byłeś człowiekiem wielce odpychającym". Odpowiedział mu "Tylko taką, że odmawiałem modlitwy w synagodze miłym głosem.” I spytał go „Co to takiego na twojej głowie”, a ten odpowiedział „Zioła z ogrodu Eden, które włożyłem na głowę, aby przepędzić zły zapach tego świata”.

Sen i jego Konsekwencje

SCH 1543
Gdy człowiek śpi, jego wrogowie mogą wyrządzić mu zło, wtedy gdy śpi, a dusza jego nie śpi. Niech nikt nie zamyka całkowicie okna i drzwi, lecz niech zostawi mały otwór, aby nie zaszkodziły mu demony, które chcą się przez nie wydostać.

SCH 329
Jeżeli Żyd nawiedza kogoś, niech pójdzie na groby i zaklnie go, aby za nim nie chodził i poprosi go, jednakże jeżeli jest z daleka i nie może się tam udać, lub nawiedzająca go postać jest gojem i nie może tam się udać, niech pójdzie na grób Żyda, lub goja, który miał na imię tak samo jak ten co przychodzi, także jeżeli to Żydówka lub gojka, której imię jest takie samo jak jej imię i niech poprosi jej duszę, a jeżeli to gojka, niech zaklnie jej duszę i niech jej powie: "Zaklinam ciebie zaklęciem, abyś nie chodziła za mną, a także wszyscy, którzy mają na imię tak samo, aby nie przychodzili, ja taki a taki, lub taka a taka, córka takiej a takiej nie chcę pójść za tobą i za nikim, kto ma na imię tak samo jak ty, a także za żadnym zmarłym, lub żadną zmarłą. Na to zaklinam was i proszę was, gdyż chcę jeszcze żyć przez wiele lat, a ty lub ta nazywany imieniem tego który za mną chodzi, pójdźcie i tej oto duszy, takiego a takiego, syna takiej a takiej, lub takiej a takiej, córki takiej a takiej, aby nie chodziła za mną, gdyż ja nie chcę pójść za nią, a także aby do mnie nie przychodziła. I niech wypowie to trzy razy głosem słyszanym na cztery łokcie.

„Marani”

SCH 262
W godzinie zagłady część została zabita, a część się ochrzciła z zamiarem powrotu do religii żydowskiej gdy tylko będą mogli gdyż jedynie ze strachu przed mieczem się ochrzcili. Część z kobiet, których mężów zabito lub były niezamężne twierdziła: "Aby nie zbrukali nas nieobrzezani, chcemy być mniszkami." Założyły czerń w ich domach, myślały jednak "Będąc mniszkami nie będziemy mogły tak szybko uciec." Goje zaś powiedzieli im: "Albo będziecie w zakonie, albo założycie białe szaty." Założyły więc biel, gdyż powiedziały "Gdy będziemy w zakonie na pewno nie uciekniemy tak szybko." Mędrcy zaś powiedzieli, że gdyby nawet zbrukano je, nie będzie to aż tak wielki grzech jak w zakonie, gdzie byłyby pilnowane przez kilka lat aby nie uciekły, jadły nieczyste potrawy i nie przestrzegały szabatu. Jednakże gdyby nieobrzezani zmuszali je do wyjścia za nich - wtedy nie mogłaby tak szybko uciec, gdyż pilnuje ją mąż - niech lepiej będzie w zakonie aby nie zbrukał jej nieobrzezany.

cdn.

Data utworzenia: 01/06/2008 @ 20:07
Ostatnie zmiany: 30/07/2009 @ 16:24
Kategoria : JUDAIZM - Mistyka
Strona czytana 2013 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 

Reklama

 
Trzecie Oczko
9.jpg21.jpgchoinka-03.jpg11.jpg8.jpg16.jpgchoinka-09.jpg20.jpg12.jpg6.jpg5.jpgchoinka-05.jpgchoinka-02.jpgchoinka-08.jpg15.jpg22.jpg14.jpg7.jpg1.jpg4.jpgchoinka-10.jpg3.jpg2.jpg10.jpg17.jpgchoinka-01.jpg13.jpg19.jpgchoinka-04.jpgchoinka-07.jpgchoinka-06.jpg18.jpg
Reklamówka
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BAHAIZM

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 2412862 odwiedzający

 22 odwiedzających online