Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania

ZAGADNIENIA INNE - Alchemia

Alchemia

Alchemia, zwana filozofią hermetyczną, to teoretyczna i eksperymentalna nauka o substancjach chemicznych, mająca na celu wytworzenie kamienia filozoficznego. Jedna z teorii głosi, że słowo to pochodzi od arabskiego słowa a-kimija, czyli "chemia". Nazywana jest również Magnus Opus alchemików, dążących za wszelką cenę do jego poznania i zyskania zdolności przeistaczania różnych metali w złoto.

Kamień filozoficzny, będący kwintesencją badań i poszukiwań alchemicznych to tajemnicza substancja, mająca wszystkie "pospolite" metale i pierwiastki zamieniać w złoto. Kamień filozoficzny, lapis philosophorum, spiritus rector, almagra, czerwony bolus miał stanowić dodatkowo główny składnik eliksiru życia, będący panaceum na wszystkie choroby.

Początków alchemii należy szukać już w starożytnym Egipcie - o ówczesnej nazwie Khem "czarnej ziemi", gdzie egipski bóg mądrości z głową Ibisa, Toth, ofiarował ludziom wiedzę, umożliwiającą wyrabianie złota. Złoto miało przedłużać młodość i życie oraz przywracać zdrowie, dlatego właśnie tajemnica jego wyrabiania miała być jedną z najbardziej strzeżonych. Egipcjanie nauczyli się wyrabiać sztuczne złoto, topiąc miedź z cyną i ołowiem, i barwiąc go kwiatowym szafranem. Równie ważne było w tym czasie poszukiwanie eliksiru życia.

Nie oznacza to jednak, że przez długi czas zajmowano się nią tylko tam. Korzenie alchemii sięgają również do Mezopotamii, Grecji i Chin, gdzie traktowano złoto jako jeden z najważniejszych skarbów przyrody, przykładowo Zosimos, który w kamieniu filozoficznym widział lekarstwo na wszystkie choroby. Zachowały się do dziś wzmianki o alchemikach w starożytnych Chinach, którzy dopuszczali się eksperymentów na skazańcach. Również 1000 lat p.n.e. Bagdad i Kordoba były ośrodkami, zajmującymi się alchemią.

W VI w. n.e. alchemia podzieliła się na dwa nurty, ezoteryczny i egzoteryczny. Pierwszy zajął się filozoficznymi podstawami alchemii, tworzeniem prac i traktatów, a drugi częścią empiryczną. Pragmatycy kładli podwaliny pod współczesną chemię, a teoretycy spekulowali na temat znalezienia kamienia filozoficznego - magicznego elementu, który umożliwiałby przemianę metalu w złoto. Dlatego też pojawiły się w niej elementy magii. Zajmowano się nią jednak głównie w Arabii.

Alchemia od wieków była ściśle połączona z astrologią, medycyną i mistyką. Pierwowzór alchemika odnaleźć można w osobie Hermesa Trismegistosa, żyjącego trzy pokolenia po Mojżeszu, a którego uważano za większego od Platona i Pitagorasa, a którego w Średniowieczu czczono wśród wtajemniczonych tak, że wypowiedzenie jego imienia było uznawane za niedopuszczalne. Prace przypisywane tej mitycznej postaci obejmowały czterdzieści dwie księgi, z których trzydzieści sześć zawierało całość egipskiej filozofii, a pozostałe poświęcone zostały medycynie. Twierdzono, iż teksty zawierały w sobie ukryty opis systemu światów oraz zaszyfrowany przepis na kamień filozoficzny. Jedną z ksiąg święty Augustyn określił mianem wiedzy szatańskiej. Tysiąc lat później Cosimo de Medici z Florencji odnalazł jedną z nich - Corpus Hermeticum, przetłumaczoną potem jako Primander. Ta i inne księgi miały wielki wpływ na rozwój alchemii, astrologii i nauk magicznych, owiewając je aurą tajemniczości. Sam Primander do końca XVI wieku był wznawiany szesnaście razy. Nawet C.G. Jung uznał księgi za bardzo wartościowe. Jak wskazały jednak współczesne badania, prace przypisywane Hermesowi pochodzą z różnych źródeł gnostyckich i grecko-rzymskich naszej ery.

Już Bolos z Mendes, żyjący 300 lat p.n.e. stwierdził, że poszczególnymi metalami rządzą równe planety, dla przykładu złotem Słońce, a miedzią Wenera. Każdy metal stworzony jest z dwóch żywiołów, ognia i wody, których proporcje tworzą dany rodzaj. Utworzenie złota miało więc polegać na rozdzieleniu obu żywiołów, tworząc z nich osobne substancje. Aby jednak tego dokonać, należałoby użyć złotego katalizatora.

Poza żywiołami alchemicy uznawali tzw. żywioły filozoficzne, określane też jako alchemiczne zasady, czyli sól, siarkę, rtęć, uznawane przez Paracelsusa za materię primę. Alchemicy zakładali, że siarka symbolizuje energię rzeczy, rtęć ich płynność, a sól - stałość, które są odpowiednikami żywiołów: ognia, powietrza i wody.

 Już w VII wieku Arabowie rozwinęli alchemię praktyczną. Geber opracował procesy destylacji, sublimacji i kalcynacji (ogrzewania ciał stałych w celu usunięcia z nich lotnych składników, jak woda czy gazowe produkty rozkładu). Już wtedy twierdził, że podstawowymi cechami alchemika powinny być cierpliwość i wytrwałość oraz wiara w to, że kluczem do stworzenia kamienia filozoficznego jest odpowiednie połączenie rtęci i siarki. W ten sposób nagłośniono potem odkrycie przypisywane Hermesowi Trismegistosowi. Pierwsze wzmianki w naszej erze o Hermesie odnaleźć można w traktacie Alberta Wielkiego z XIII wieku, który to zajmował się okultyzmem.

W Średniowieczu alchemia skupiała się na dążeniu do uzyskania kamienia filozoficznego i do oczyszczenia duszy. Wg alchemików istniała jednorodna substancja, zwana czystym złotem lub prima materia, z której powstały wszystkie pierwiastki, która miałaby stanowić podstawę wszelkiej materii fizycznej. Przekonanie o jej istnieniu miało znajdować podstawę w greckiej koncepcji jedności przyrody. Alchemicy rozróżniali materia remota lapidibus, która miała występować w stanie naturalnym, oraz materia proxima (praeparata), którą należało uzyskać sztucznie.

W XVI wieku wielu alchemików przyznawało się do praktykowania boskiej sztuki, lecz większość z nich skupiła się na imitowaniu złota. Osiągali to poprzez wytwarzanie stopów różnych metali, posługiwanie się zanieczyszczonym złotem oraz barwieniu metali i stopów. Dowody na zaawansowany stopień tych technologii odnaleźć można w egipskich przepisach na barwienie szkła i glazurowanie ceramiki.



W okresie Renesansu alchemia stała się bardzo popularnym kierunkiem w Europie. Począwszy od hiszpańskiego alchemika Jabira Gundissalinusa, do Michała Sędziwója, sławnego Polaka, który odkrył tynkturę, czyli substancję (alkoholowy roztwór), z której miało wyrabiać się złoto. Postulowano również utworzenie katedr na uniwersytetach.

Choć Kościół teoretycznie sprzeciwiał się alchemii ze względu na związane z nią praktyki magiczne, w zapisach odnajdujemy wzmiankę Jana Długosza z 1462r. Opisuje on w nich pożar, jaki wybuchł w domu ojców Dominikanów, a który spowodowany był praktykami alchemicznymi.

Nadzieja na łatwe bogactwo i posiadanie kamienia filozoficznego sprawiła, że wielu możnych sprowadzało i utrzymywało alchemików. Przez pewien okres było wręcz w modzie posiadanie nadwornego alchemika, licząc że znajdzie on drogę do niezmierzonych bogactw. Niektórzy wykorzystywali swoją sytuację, wyciągając złoto od swoich darczyńców, a niejednokrotnie, zastępując je podrobionymi przez siebie imitacjami.

Aby nie narażać się na złości karę za swą nieudolność, wielu alchemików korzystało z pewnych sztuczek. Przykładowo rozpuszczali złoto w rtęci, aby móc potem odparowując mieszankę z powrotem je uzyskać, zanurzali złote dukaty w rtęci, aby stały się srebrne w kolorze, a następnie opalali je nad ogniem. Często jednak ponosili karę za brak skuteczności w swoim działaniu - byli więzieni, torturowani, mordowani. Pod koniec XVI wieku dwaj cesarze zatrudnili najsławniejszych alchemików świata w Pradze, którą od tego czasu nazywano. stolicą alchemików. Kiedy brytyjskiemu alchemikowi, Edwardowi Kelleyowi, nie udało się stworzyć kamienia filozoficznego, został on wtrącony do lochu. Mimo starań i wpływów brytyjskiej królowej Elżbiety I nie udało się go uratować.

Nie zawsze poszukiwano kamienia filozoficznego. Czasami próbowano stworzyć homunkulusa, czyli człowieka w retorcie, np. szukano gliny, z której Bóg stworzył Adama.

W XVIII w. zakwalifikowano alchemię do pseudonauki i odłożono na bok. Począwszy od tego okresu skłaniano się ku teorii, że praca alchemika nie polegała na przemianie metalu w złoto, a na psychice samego alchemika. Przyznano, że alchemicy wynaleźli przyrządy laboratoryjne i opracowali pewne techniki, które wykorzystywano później w nauce, jednak przyświecały im błędne cele.

Alchemicy byli przekonani, że wszystkie substancje mają duszę, że metale mogą się rozmnażać. Dlatego też często korzystali z pojęcia "multiplikacja", mającego oznaczać zwielokrotnienie ilości złota. Ponadto uważali, że możliwe jest przekształcanie jednych substancji w drugie, gdyż te pośledniejsze ulegają wpływom silniejszych i doskonalszych, przyjmując ich postaci. Tak więc do każdej transmutacji niezbędna miała być choćby odrobina drogocennego złota.

Z drugiej strony w sensie egzoterycznym alchemia dotyczy transmutacji ołowiu w złoto, ale ma wymagać od alchemika zmiany świadomości. Poprzez samodyscyplinę, sen oraz wizje ma on zmierzać do stworzenia "w sobie" kamienia filozoficznego, dzięki czemu osiągnięta zostanie transmutacja. Zakładając uniwersalną jedność w prima materia, Wielkie Dzieło polega na zredukowaniu metalu do pierwotnej substancji, którą następnie przemieni się w dowolny pierwiastek. Proces ten miał polegać na sproszkowaniu wybranej prima materia i podgrzewaniu jej w zamkniętym pomieszczeniu.

Jednym ze znanych okultystów był M.Jolivet-Castelot, który w 1914r. założył Alchemiczne Towarzystwo we Francji. Twierdził on, że wytworzył złoto w małych ilościach, chociaż potem nie potrafił tego w pełni udowodnić.

Ze względu na to, że alchemia jest przepełniona okultyzmem i mistycyzmu, obecnie alchemia jest przedmiotem żartów i świadectwem czasów ciemnoty, chociaż mając do czynienia z odrodzeniem okultyzmu, coraz częściej sięga się do jej źródeł.

Frances Yates twierdzi, że alchemia miała się rozwinąć ze starożytnych nauk o misteriach, podjętych przez gnostyków w okresie wczesnego chrześcijaństwa. Jednak Finico i inni skłaniają się ku teorii mędrca Hermesa. Wiadomo, że dzieła przypisywane Hermesowi powstawały w różnym okresie, trudno jednak stwierdzić, czy w oparciu o jakieś wcześniejsze dokumenty anonimowych uczonych czy nie.


Helwecjusz, siedemnastowieczny lekarz księcia Oranu twierdził, że jakiś znajomy pokazał mu trzy kamienie filozoficzne, o barwie siarki. Korzystając z okazji, ukradł jeden z nich i podgrzał w tyglu z dwudziestoma trzema gramami starego ołowiu. Jak się okazało, złotnik, który przebadał otrzymaną próbkę, potwierdził, że to czyste złoto. Filozof Spinoza potwierdził prawdziwość transmutacji. Pozostaje pytanie, jeżeli cała sprawa była oszustwem, w jaki sposób go dokonano. Czyżby jednak istniał "przepis" na stworzenie kamienia filozoficznego?

Istnieje wiele opisów procesu transmutacji, lecz nie są one zbyt jasno określone, wkraczając w zakres symboliki. Słońce (siarka) i księżyc (rtęć) przedstawiane są jako król i królowa, leżący razem w "rozpuszczającej kąpieli". W oczyszczającym cieple nowego wzrostu mają się łączyć w formę hermafrodytyczną i uzyskując twór - biały kamień "albedo". W ciągu wielu lat ma się osiągnąć taką kontrolę nad umysłem, że psychokinetyczna przemiana materii mogła stać się możliwa. Teoretycznie jest to możliwe, gdyż obecnie fizycy atakując pierwiastki neutronami, mogą zmieniać je w inne. Daleko jednak od teorii do tak zaawansowanej praktyki. Tymczasem kolejne źródła wskazują na nowe ciekawe informacje.

Sam proces transmutacji miał być bardzo skomplikowany i zawierać w sobie elementy magii. Jak już zaznaczono wcześniej, kluczowymi składnikami miały być siarka i rtęć. Do tych dwóch związków dochodziły przeważnie w doświadczeniach: żelazo i kwasy. Uzyskaną miksturę podgrzewano w tyglach i poddawano przy świetle Księżyca działaniu kwasów. Otrzymaną substancję destylowano, aż do czasu, gdy alchemikowi miał się ukazać określony "znak". Otrzymaną substancję utleniano azotanem potasu - otrzymując jako efekt uboczny proch strzelniczy - oraz umieszczano w szczelnym pojemniku, który odpowiednio podgrzewano i schładzano. Według różnych źródeł, cudowny proszek miał być koloru pomarańczowego lub soli morskiej czy ciemnego rubinu.

W 1782r. James Price zademonstrował swoim gościom w Surrey przemianę rtęci w srebro, po zmieszaniu jej z białym proszkiem, oraz w złoto, po zmieszaniu z czerwonym. Jak się okazało, otrzymane sztabki były prawdziwe. Twierdził on, że wykorzystał do tego celu zdolności psychokinetyczne. Kiedy jednak przybyła do niego komisja z Towarzystwa Królewskiego, na ich oczach popełnił samobójstwo, zażywając cyjanek. Pytanie, obawiał się wyjawić recepturę lub jej źródło, a może popchnęła go do samobójstwa obawa przed wyśmianiem?

Podobnie szkocki alchemik, Alexander Seton posiadał cytrynowo żółty proszek, którym rzekomo przemieniał metal w złoto. Kiedy jednak saski elektor zażądał od niego zdradzenia sekretu, Seton odmówił, przez co trafił do więzienia i został poddany torturom. Kiedy jego uczeń, Sendigovius pomógł mu uciec, alchemik na łożu śmierci przekazał mu proszek, nie zdradzając jednak formuły na jego stworzenie. Lewis Spence pisał potem, że to dlatego, iż transmutacja miała zachodzić dodatkowo poprzez elementy magiczne, reakcję woli i wyobraźni.

W połowie XIX wieku Mary Anne South wraz ze swym ojcem Thomasem doszła do wniosku, że uczestnicy misteriów często znajdowali się w stanie transu hipnotycznego. Według jej słów proces alchemiczny miał być "tajemną metodą samopoznania, w której dusza wychodzi poza swoją dziedzinę". Kiedy jej ojciec przeczytał całą książkę, spalił wszystkie egzemplarze, a badaczka nie doprowadziła do jej ponownego wydania.

W 1936 roku Israel Regardie doszedł do wniosku, że Thomas South spalił książki, gdyż opisany w nich został starożytny sekret alchemików. Polegał on na tym, że alchemik wchodząc w trans, osiągał moce demiurgiczne, dzięki czemu mógł bezpośrednio oddziaływać na materię w tyglu. Oznaczało to, że istota procesu transmutacji leżała w procesie psychicznym, nie fizycznym.

W późniejszym czasie Kenneth Rexroth odrzucił tę teorię na korzyść charakteru erotycznego. Opierając się na dziele Thomasa Vaughana z XVII wieku pisze, że hinduscy jogini tantryczni posługują się jogą kundalini w celu przeprowadzenia energii seksualnej kręgosłupem do mózgu i osiągnięcia oświecenia. Praktyka ta, niekontrolowana, może doprowadzić nawet do obłędu. Autor pisze, że Vaughan był bliski wprowadzenia podobnej praktyki na Zachodzie. W Aula Lucis Vaughan pisał, że naczynie natury, w którym zachodzi operacja, jest

"mentruacyjną substancją, w której należy umieścić uniwersalne nasienie, kiedy tylko znajdzie się poza ciałem."

Jeżeli faktycznie istotą alchemicznego procesu był stosunek płciowy - co przyznajmy sami brzmi nazbyt niewiarygodnie - lub jakiś analogiczny proces seksualny, trudno się dziwić, że Tomas South spalił wszystkie książki, bojąc się ujawnić publicznie prawdę.

Niezależnie od tego, czy istotnie alchemicy odkryli złoty środek na istnienie kamienia filozoficznego, czy nie, należy pamiętać, że poszukiwania złota usprawniły szereg procesów chemicznych, jak krystalizację czy strącenie. Tym nieustannym poszukiwaniom i eksperymentom alchemików zawdzięczamy narodziny chemii, odkrycie i zbadanie wielu związków chemicznych, czy pierwiastków, takich jak arsen, antymon, bizmut czy fosfor. Alchemia dała podstawy dzisiejszej chemii i farmakologii, dzięki niej odkryto sposoby oczyszczania ciekłych mieszanin, procesy sublimacji, rozpuszczania, krystalizacji, filtrowania, zjawisko fluorescencji i wielu innych.

Szukając kamienia filozoficznego Roger Bacon, jako jeden z pierwszych w Europie, opracował sposób produkcji prochu strzelniczego, van Helmont rozpoczął badania natury gazów, wprowadzając ten termin do chemii, Johann Glauber podał przepisy produkcji wielu związków chemicznych, m.in. siarczanu sodu, nazwanego solą glauberską na jego cześć, a Böttger otrzymał w 1709 r. pierwszą w Europie białą, twardą porcelanę.

I chociaż obecnie istnienie kamienia filozoficznego można włożyć między bajki,

trochę szkoda, że niespełnienie marzeń i badań alchemików pozbawiło nas możliwości zdobycia midasowego bogactwa. Miło byłoby pomieszać ze sobą kilka składników lub użyć swoich zdolności telekinetycznych, aby odrobinę zwiększyć swój budżet i podreperować kulejące finanse.
 
Daria Jewak

Data utworzenia: 03/06/2008 @ 23:50
Ostatnie zmiany: 16/06/2011 @ 01:09
Kategoria : ZAGADNIENIA INNE
Strona czytana 2460 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 

Reklama

 
Trzecie Oczko
L-22-2271-novice_buddhist_monks__doi_kong_mu_temple__mae_hong_son__northern_thailand__asia-Z00DZQA2.jpgmuslim-4.jpghinduism.jpgMahyavanshi.jpgL-11-1173-decorated_and_painted_elephants_posing_for_judges_at_annual_elephant_festival__jaipur__india-Z000U4VZ.jpgL-21-2187-men_in_traditional_costume_carrying_phra_bang_buddha_image__luang_prabang__laos-Z00DABWA.jpgMuslims.jpgBorobudur Temple.jpgPraying-Candles.jpgL-21-2177-thian_mok_keng_temple__singapore-Z00DCUTI.jpgrozeta.jpgLalibela-Genna.jpgL-21-2177-the_shee_neelchara_seva_sangha_temple__hauz_khas__delhi__india-Z00DCU9T.jpgmountain-monastery.jpgL-21-2154-swayambhunath_monkey_temple__kathmandu__nepal-Z00DC8VZ.jpgL-21-2190-monks_on_rooftop_of_monastary__tikse__jammu_and_kashmir__india-Z00DAFQM.jpgL-11-1177-costumed_figures__part_of_ati_atihan_festival__kalibo__aklan__philippines__western_visayas-Z000UCNN.jpgL-26-2663-keshava_temple__somnathpur__karnataka__india-Z00DUGSX.jpgLDS Temples.jpgL-16-1600-rajastani_dancers_at_annual_elephant_festival__jaipur__india-Z00DF6U9.jpgZen temple.jpgpilgrim-3.jpgL-16-1659-a_child_enacts_the_life_of_hindu_god_krishna_during_janamashtami_celebrations-Z00DGLY5.jpgMasjid.jpgL-16-1627-a_line_of_pilgrims_visiting_the_the_taj_mahal-Z00DFR5W.jpgL-21-2171-buddhist_monks_worshipping_inside_temple__wat_phrathat_doi_suthep__chiang_mai__thailand-Z00DCKNH.jpgfemalemonks.jpgL-21-2189-man_in_traditional_costume__delhi__india-Z00DAF8C.jpgKashi-Vishwanath-Temple.jpgGloje.JPGL-27-2724-chinese_new_years_annual_parade__singapore-Z00DNYBN.jpgmonk-2.jpegTriveni-Ghat.jpgpilgrim.jpgL-15-1577-counting_on_karma_tibet-Z00DDU4M.jpgL-21-2177-the_12th_century_keshava_temple__mysore__karnataka__india-Z00DCU2L.jpgislam-2.jpgmonc.jpgL-21-2164-pillars_in_the_temple_of_sobek_and_horus__kom_ombo__egypt__north_africa__africa-Z00DCALL.jpgkali-temple-calcutta.jpg~c200.jpgbahaisquare.jpegL-21-2158-kavadis_holding_procession__festival_of_purification__singapore-Z00DC6K9.jpgSri-Kalahasti-temple111.jpgLalibela.jpg
Reklamówka
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BAHAIZM

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 2371159 odwiedzający

 31 odwiedzających online