Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Ameryka
Australia i Oceania

ZAGADNIENIA INNE - Katastrofa w Tungusce

Katastrofa w Tungusce

Katastrofa na terenie Tunguski to jedna z większych tajemnic zeszłego stulecia. Choć minęło prawie 100 lat od tamtego wydarzenia, naukowcy do tej pory nie potrafią rozwiązać zagadki i błądzą wśród domysłów.


30 czerwca 1908r. w pobliżu rzeki Podkamiennej Tunguski w środkowej Syberii o 7:17 miała miejsce potężna eksplozja. Zgodnie z raportami świadków, zebranymi przez radzieckiego naukowca E.K. Krinowa, w tym czasie doszło do wielu dziwnych zdarzeń. Na obszarze o średnicy 1500km, od brzegów Jeniseju do Witim i Wiluj świadkowie widzieli obiekt, który spadł z nieba. Naukowiec twierdzi, że świetlany przedmiot przeleciał po niebie w ciągu kilku sekund, lecąc z południowego wschodu na północy zachód i pozostawiając za sobą gigantyczną kolumnę pyłu. Obiekt zmieniał kilka razy trajektorię lotu. Doktor F. Zigiel stwierdził że niezidentyfikowany bolid leciał do Kieżmy z południa, a następnie skręcił pod kątem 70 stopni na wschód, gdzie przeleciał 300 kilometrów i ponownie skręcił o 120 stopni na zachód i po przeleceniu kolejnych 300 kilometrów zderzył się z Ziemią. Świadkowie zobaczyli w pobliżu nad miejscem upadku ogień i chmurę dymu. Obliczenia dokonane przez naukowców wykazały, że ów słup dymu osiągnął wysokość ponad dwudziestu kilometrów. Co ciekawe, na kilka dni przed tajemniczą eksplozją, Rosjanie obserwowali dziwne, różnobarwne zorze na niebie.



Jeden ze świadków znajdujący się w odległości sześćdziesięciu kilometrów, Siergiej Siemienow mówił, że widział, jak tuż przed eksplozją przeleciał lśniący obiekt wielkości połowy słońca, pozostawiając za sobą smugę dumy. Towarzyszył temu silny żar. Po wybuchu, nad miejscem uderzenia uniosła się olbrzymia kula ognia, która przekształciła się w wielkiego czarnego grzyba. Oceniono, że eksplozja na Syberii była ponad tysiąckrotnie potężniejsza od pierwszej bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę. Zdarzeniu towarzyszyły dwa wybuchy i co najmniej dwa efekty dźwiękowe, prawdopodobnie jednej w wyniku wejścia obiektu w atmosferę, a drugi w wyniku wybuchu.

David W. Hughes pisze, że eksplozja przybrała formę "pionowej kolumny ognia i wyrzuciła żarzący się materiał na wysokość dwudziestu kilometrów. Kiedy lecący przedmiot zniknął, usłyszano ogłuszającą detonację w odległości tysiąca km od miejsca upadku, nawet za kręgiem polarnym, a następnie grzmoty, trzaski i dudnienie. Towarzyszył temu wstrząs ziemi, który poprzewracał budynki, tłukł szyby i przemieszczał przedmioty w gospodarstwach. Fala uderzeniowa była ogromna, rzuciła wieloma świadkami o ziemię i spowodowała śmierć bardzo wielu reniferów, należących do plemion mieszkających na tych terenach.

Efekt ten był najsilniejszy w Wanawara, położonej około sześćdziesiąt km od miejsca wypadku, gdzie osobę siedząca w tym czasie na ławce odrzuciło o kilka metrów. Dwadzieścia dwa kilometry od Wanawary na południowy wschód, namiot Ewenków, nomadycznych pasterzy reniferów, został uniesiony w powietrze wraz z siedzącymi tam osobami. Powietrze momentalnie zrobiło się tak gorące, że las zaczął płonąć.

Noc, która nastąpiła po eksplozji, była bardzo jasna zarówno w Rosji jak i w całej Europie. Efekt "białej nocy" był tak silny, że nawet na Kaukazie i w Anglii można było tej nocy czytać gazety bez sztucznego oświetlenia. Stało się tak, ponieważ miliony ton pyłu, które wzbiły się w powietrze, odbijały światło słoneczne, rozjaśniając niebo. Kolejne noce również były wyjątkowo jasne, a astronomowie mogli dostrzec w tym czasie jedynie najjaśniejsze gwiazdy. Dodatkowo kilka godzin po wybuchu w całej Europie można było obejrzeć śliczne zachody słońca, które porównywano do oglądanych po wybuchu wulkanu Krakatu w 1883r.

Na terenie o promieniu trzydziestu do czterdziestu kilometrów, dookoła miejsca wybuchu drzewa były wyrwane z korzeniami i ułożone w koncentrycznych kręgach z koronami skierowanymi promieniście w kierunku epicentrum. Co ciekawe, drzewa znajdujące się w epicentrum wybuchu nie zostały złamane, lecz odarte z kory. a gałęzie miały ślady podobne do oparzeń promieniowaniem jonizującym. Na szczęście na płaskowyżu obyło się bez ofiar ludzkich, ograniczając się do kilku przypadków poparzeń. Obiekt, który wybuchł nad Tunguską, zniszczył około 250 kilometrów syberyjskiej tajgi.

Co ciekawe, w rosyjskiej prasie nie ukazała się żadna wzmianka na temat rannej katastrofy. Teoretycznie redaktorzy nie uwierzyli w przekazywane plotki, trudno jednak stwierdzić, czy nie otrzymali takich wskazówek od władz.

Zgodne z pomiarami mikrobafograficznymi, fala uderzeniowa obiegła świat dwa razy. Sejsmografy na całym świecie zarejestrowały drgania skorupy ziemskiej dokładnie identyczne z tymi, jakie wywołuje silne trzęsienie ziemi. Instrumenty badawcze w Irkucku zarejestrowały zakłócenia magnetyczne tego rodzaju, jakie potem dały przykładowo atmosferyczne próby z bronią jądrową. W obserwatoriach w Poczdamie, Londynie i Waszyngtonie zanotowano dziwną falę powietrzną, która "nadeszła" z ponad trzydziestogodzinnym opóźnieniem, po wybuchu na Syberii. W większości obserwatoriów metrologicznych w dzień po zdarzeniu zaobserwowano olbrzymią ilość srebrzystych obłoków na niebie. Badania dokonane przez N. Wasiliewa wykazały, że całkowita powierzchnia chmur wynosiła w tym dniu około 10 milionów kilometrów kwadratowych. Dodatkowo dwa tygodnie później stwierdzono, że atmosfera w Kalifornii jest mniej przejrzysta, niż zazwyczaj. Zjawisko to przypisano działaniu milionów ton pyłu, które pozostały w powietrzu.

Podczas wyprawy Leonida Kulika, jaka odbyła się dziewiętnaście lat potem, stwierdzono ślady ognia na powierzchni koła o promieniu dwudziestu kilometrów. Meteorolog tak opisywał to miejsce:

"całe połacie bagien były wypalone, a w miejscach, w których nie było wody, na powierzchni gruntu utworzyły się zmarszczki przypominające fale na jeziorze.".

Postanowił przebadać tereny Tunguski, gdyż usłyszał, że przyczyną katastrofy był olbrzymi meteoryt w okolicy rzeki Chuszmy. Po przyjeździe na miejsc okazało się, że to tylko wielki głaz, który nie mógl spowodować katastrofy. Kulik doszedł do wniosku, że meteoryt musiał zniknąć w Bagnem Południowym. W związku z tym postanowił wiercić na głębokości 35 metrów, niestety bez żadnego efektu. Po roku powrócił, dokładnie oglądając cały zniszczony teren wielkości 2200km kwadratowych z samolotu.

Ustalił epicentrum wybuchu na podstawie ułożenia połamanego drzewostanu: 60 stopni 55 minut szerokości północnej i 101 stopni 57 minut długości wschodniej. Nie udało mu się jednak odnaleźć w jego pobliżu żadnych szczątków meteorytu ani krateru po nim.

Niestety po wykonaniu dziesiątej części pracy musiał przerwać, ze względu na napiętą sytuację polityczną w Europie. Mimo poszukiwań nie odnalazł w jego pobliżu żadnych szczątków meteorytu ani krateru po nim.

Wasieliew badał osobliwych zagłębień w ziemi, odkryte przez Kulika. W ich wyniku nie potwierdził teorii meteorytu i powiedział, że "zmarszczki" powstały wskutek odtajania wiecznej zmarzliny, prawdopodobnie w wyniku eksplozji.

Najpopularniejsze wytłumaczenie przedstawili na początku lat trzydziestych Fred L. Whipple i I.S.Astapowicz, którzy stwierdzili, że wybuch został spowodowany uderzeniem małej komety. Kometa składa się z jądra i ogona. Wg ich teorii jądro składało się ze skał i pyłu, luźno powiązanych zamarzniętą wodą, metanem i amoniakiem, a ogon natomiast z pyłu i gazu. Energia wybuchu miała zostać uwolniona, kiedy kometę spowolnił opór powietrza atmosfery ziemskiej, a jasność, jaka panowała po wybuchu spowodował pył z ogona. Na miejscu katastrofy znaleziono mikroskopijne kulki magnetyczne i krzemianowe, mogące pochodzić z pyłu jądra komety. Wg słów badacza, kometa o jądrze wielkości około czterdziestu kilometrów i Ziemia pędziły ku sobie po tej samej trajektorii w przeciwnych kierunkach i przy zderzeniu miały prędkość sześćdziesięciu kilometrów na sekundę. Nie dostrzeżono go wcześniej, gdyż było zbyt małe. Whipple twierdził również, że zderzenie z kometą następuje średnio raz na dwa tysiące lat.

Istnieje wiele ciekawych teorii dotyczących wybuchu w Tunguzce. Po II wojnie światowej opis czarnego grzyba skłonił naukowców do hipotezy wybuchu bomby atomowej, która miał spowodować impuls magnetyczny. W 1965r. amerykańscy fizycy, badający próbki tunguskich drzew stwierdzili, że słów drzewa z miejsca wypadku zawiera o procent więcej węgla promieniotwórczego, uwalnianego w wybuchu nuklearnym, niż słów z drzew rosnących na tym terenie wcześniej.

W 1946r. Radzieccy inżynierowie i pułkownik armii napisali krótką książkę, wyjajśniającą, że katastrofa w Tungusce mogła być spowodowana bombą nuklearną, a ponieważ ludzie nie znali wtedy takiej technologii, wybuch musiał być spowodowany eksplozją statku kosmicznego. Książka stała się bardzo popularna w kręgach grupy naukowców, dlatego też Wiktor Zhurawlyow i Gennady Plekhanow postanowili zbdać tą sprawę. Po dwóch latach zaprzestali, nie znajdując wystarczających dowodów na potwierdznie tej teorii.

Od tego czasu Radzieccy naukowcy pzyjeżdżali na teren Tunguski niejednokrotnie.

Wiosną 1959r. G.F. Plekhanow i N.B. Wasiliew znaleźli krótki raport profesora Webera z Kiel University, który zaobserwował niezwykłe regularne odchylenia kompasu, powtarzające się od wieczora 27 do 30 czerwca. po ekslpozji w Tungusce wydarzenia te zniknęły. Badacze zaczęli szukać informacji potwierdzających raport Webera. Jak się potem okazało zgodnie ze słowami geofizyka Kima G. Iwanowa, magnetogram nie wskazywał wówczas żadnych anomalii, z wyjątkiem dwóch z 30 czerwca 1908r.

W latach sześćdziesiątych Floreński odkrył na miejscu katastrofy ślady pyłu z drobinami żelaza, identycznego jak w pochodzącym z komety. Zgodnie z teorią badacza nad Ziemią doszło do zderzenia komety z atmosferą - fala uderzeniowa miała poczynić tak wielkie zniszczenia na płaskowyżu. Hipoteza ta wyjaśniałaby brak krateru na terenie Syberii.

W 1969r. J.N. Hung, R. Palmer i Sir William Penney powiedzieli, że eksplozja mogła być spowodowana jądrową reakcją rozszczepienia, podobnie jak bomba atomowa. Według nich masa jakiegoś materiału rozszczepialnego, przykładowo deuteru lub trytu, przemieszczająca się po przestrzeni kosmicznej w stanie graniczącym z wybuchową reakcją, mogła wejść a atmosferę ziemską i nagle eksplodować. Nie wyjaśnili jednak, w jaki sposób owa masa mogła przemieszczać się w tym stanie przez kosmos, nie eksplodując.

Pięć lat później L. LaPaza stwierdził, że sprawcą wybuchu było ziarnko antymaterii, które wtargnęło do naszej atmosfery. Jego teorię poparli nobliści: C. Cowan, C.R. Atluri i W.F. Libby, którzy wysunęli teorię, zgodnie z którą eksplozja została spowodowana anihilacją dużego ciała, zbudowanego z antymaterii. Antymateria to substancja, która znika w zetknięciu się z materią, w atmosferze Ziemi. Zgodnie z ich teorią, ich zetknięciu towarzyszy wytworzenie się ogromnych ilości energii jądrowej, powodujących efekt wybuchowy. Dla potwierdzenia swej teorii naukowcy zbadali pierścienie przyrostu 300-letniej sosny. Badania wykazały, iż w latach: 1873, 1909 oraz 1923 pierścienie zawierały zwiększoną ilość izotopu węgla C-14. Słój z roku 1909 wykroczył znacznie poza normę, co mogło być przyczyną silnego promieniowania jonizującego. Jak dotąd, nie potwierdzono jednak istnienia dużych ciał zbudowanych z antymaterii. Sceptycy zarzucają również, że do wybuchu powinno dość już w pierwszych warstwach atmosfery, a nie nad samą ziemią, co podważałoby badania innych naukowców.

W 1973r. A.A. Jackson IV i Michael P. Ryan Jr stwierdzili, że w 1908roku przez Ziemię przeleciała czarna dziura, czyli zapadnięta gwiazda, która może mieć rozmiar nie przekraczający kilkunastu milimetrów i niewyobrażalnie wielką masę. Miała ona spowodować eksplozję i wyjść z drugiej strony pośrodku Atlantyku, na południowy wschód od Nowej Fundlandii. Jednakże nie zarejestrowano w tym rejonie żadnych wstrząsów ani fali uderzeniowej. Zgodnie z obecną nauką, gdyby czarna dziura zetknęła się z Ziemią, zapewne wessałaby ją swoją grawitacją.

Trzy lata później J. Baxter i T. Atkins w książce "Ogień przeleciał obok" nawiązali do UFO, twierdząc, że nad Tunguską eksplodował atomowy napęd zepsutego statku kosmicznego. Głównym dowodem miał być opis świadków, powołujących się "cylindryczne przedmioty" i nagłą zmianę kursu tuż przed samą eksplozją. Zwolennicy UFO również powołują się na zaobserwowany przez świadków cylindryczny obiekt, dziwną trajektorię lotu oraz brak jakichkolwiek dowodów rzeczowych, wyłączając pyłki. Według ich słów, pojazd kosmiczny, który miał awarię, tuż przed kolizją z Ziemią miał nagle wystartować pionowo w górę. Dlatego właśnie na miejscu katastrofy nie pozostały ślady po kraterze, a drzewa były ułożone w tak dziwnym kształcie. Niektórzy z nich skłaniają się ku teorii, że obiekt nie runął na ziemię, lecz tylko się o nią otarł, opuszczając atmosferę ziemską. Według innego amerykańskiego naukowca, dwa wybuchy miałyby być spowodowane eksplozją silników, promienie jonizujące wywołane spaleniem się paliwa kosmicznego, a silne podmuchy, jakie towarzyszyły zjawisku - uderzeniem fragmentów statku kosmicznego.

W tym samym roku okazało się, że drobny miał skalny, rozpylony na warstwie torfu z 1908r. ma taki sam skład chemiczny, jak międzygwiezdny pył zebrany przez radzieckich kosmologów w latach sześćdziesiątych. Naukowcy ocenili, że skoro musiało go być tysiące ton, obiekt, który uległ eksplozji, musiał być gigantyczny. Według badaczy, obiekt który spowodował katastrofę w Tungusce, musiał być ogonem komety Enckiego, która w tym czasie przelatywała nad Ziemią.

Ari Ben-Menachem z Obserwatorium Geofizycznego imienia Adolfa Blocha w Rehovot w Iraku zanalizował przy użyciu techniki stosowanej do badania próbnych wybuchów nuklearnych, zapisy sejsmograficzne eksplozji nad Tunguską w celu rekonstrukcji niektórych jej cech. Doszedł on do wniosku, że główny wybuch miał miejsce osiem kilometrów nad ziemią. Obliczył on energię uwolnioną podczas eksplozji, równą 12,5 megaton trotylu, czyli średnio bombie termojądrowej. Za teorią wybuchu nuklearnego przemawia fakt, że kilka miesięcy po katastrofie zaobserwowano liczne mutacje zwierząt i roślin na tych terenach.

W 1996r. rosyjski fizyk W. Swietsow powiedział, że katastrofa w Tunguzce została spowodowana wybuchem dużego asteroidu lub meteorytu w wyniku zetknięcia z atmosferą Ziemi, czym potwierdził słowa swoich poprzedników.

Naukowcy na wszelki sposoby próbowali wyjaśnić fenomen w Tunguzce. Wykorzystywali do tego wiele często nietypowych teorii, przykładowo gigantyczny huragan, który nie został zaobserwowany przez meteorologów, "super piorun" kulisty, którego istnienie również podważa wielu badaczy, zapłon gazu błotnego czy trzęsienie ziemi.

Ciekawą hipotezą jest gigantyczny kondensator, według którego Ziemia wraz z jonosferą tworzą dwa odmienne potencjały elektryczne, oddzielone od siebie atmosferą. Meteor, przechodząc przez atmosferę, mógł stać się nośnikiem ładunku i przewodnikiem, doprowadzając do uwolnienia ogromnej ilości energii.

Jak dotąd nie wiadomo, co spowodowało olbrzymie spustoszenia na Syberii. Najbardziej prawdopodobną teorią jest ta, która dotyczy eksplozji meteorytu lub komety kilka kilometrów nad Ziemią, co tłumaczyłoby brak śladów i krateru. Nie wiadomo jednak, czy kiedykolwiek przekonamy się o tym, czy jest ona prawdziwa.

D.J.

Data utworzenia: 04/06/2008 @ 01:41
Ostatnie zmiany: 15/06/2011 @ 01:46
Kategoria : ZAGADNIENIA INNE
Strona czytana 1472 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 

Reklama

 
Trzecie Oczko
12.jpgchoinka-04.jpg2.jpg21.jpg4.jpgchoinka-08.jpg18.jpg9.jpgchoinka-07.jpg20.jpgchoinka-03.jpg13.jpg1.jpg5.jpgchoinka-02.jpg7.jpg8.jpg6.jpgchoinka-01.jpg10.jpg14.jpg3.jpg11.jpgchoinka-10.jpg19.jpgchoinka-09.jpg15.jpgchoinka-05.jpg17.jpg22.jpgchoinka-06.jpg16.jpg
Reklamówka
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BAHAIZM

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 2412868 odwiedzający

 15 odwiedzających online