Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Religie a polityka - Neopoganizm w Niemczech

Neopoganizm - "religia narodowa"
- w koncepcjach niemieckiej skrajnej prawicy (do 1945 r.)
Od unarodowienia chrześcijaństwa do religii aryjskiej.

Nacjonalizm, na przełomie wieków będący u szczytu wpływów, usiłował podporządkować sobie religię, próbując najpierw „unarodowić" chrześcijaństwo, a potem kreując własną religię. W Niemczech manifestem tej nowej filozofii życia, dążącej do unarodowienia świadomości, była książka Juliusa Langbehna Rembrandt als Erzieher (1891). Autor uważał, że "niemiecki naród będzie musiał zostać przy chrześcijaństwie, tak długo, aż odnajdzie odpowiednią bazę dla swojego duchowego bytu".

Langbehn Julius Langbehn (1851-1907) W rozdwojonych religijnie Niemczech podziały wyznaniowe stały na przeszkodzie ostatecznego zjednoczenia narodu. Żywioły katolickie przeciwstawiały się zjednoczeniu Niemiec przez Prusy, nacjonaliści źródeł podziału dopatrywali się w fakcie, że reformacja nie objęła wszystkich szczepów niemieckich.

Otwartą próbą unarodowienia chrześcijaństwa stal się ruch Los von Rom, zainicjowany w końcu XIX w. w Austrii przez Georga Schönerera. Przywódca stronnictwa wszechnie-mieckiego wezwał do przechodzenia na luteranizm, by jed-ność duchowa poprzedziła zjednoczenie polityczne Niem-ców. „A więc precz z pętami, które wiążą nas z wrogim nie-mieckości kościołem. W krajach niemieckich powinien zapa-nować i rządzić nie duch jezuicki, ale germański!". Szaco-wano, że w Austrii do 1910 r. konwersji na protestantyzm dokonało 30 tys. osób.

Ale i sam protestantyzm miał się zmienić. Ruch na rzecz unarodowionego „kościoła ludowego" zapoczątkował w 1921 r. Bund für Deutschkirche, który w latach 1927-1930 zorganizował się wokół pastorów Siegfrieda Leftlera i Juliusa Leutheusera.

Powstały w 1932 r. w Berlinie Glaubensbewegung Deutsche Christen stawiał sobie dwa cele: z jednej strony ujednolicenie niemieckich kościołów i oparcie ich na zasadzie wodzostwa, z drugiej - ich „odżydzenie" (tzw. paragraf aryjski, wykluczający osoby żydowskiego pochodzenia ze wspólnoty chrześcijańskiej). W ujęciu skrajnego skrzydła Niemieckich Chrześcijan odżydzenie miało objąć też samą doktrynę chrześcijańską odrzucając Stary Testament i nauczanie św. Pawła.

W ten sposób dochodzimy do tworzenia nowego, heretyckiego (choć jeszcze nawiązującego do chrześcijaństwa) wyznania. Pionierem „aryzacji" chrześcijaństwa był Paul de Lagarde, profesor teologii protestanckiej i orientalista. Już w wydanej w 1878 r. książce Religion der Zukunft wystąpił przeciw „żydowskiemu paulinizmowi", fałszującemu autentyczną naukę Jezusa.

Lagarde Paul de Lagarde (1822-1891) Na początku XX w. były zakonnik Jörg Lanz von Liebenfels stworzył ariochrystianizm, łącząc niemiecką tradycję ezotery-czną, (m.in. Hildegarda z Bingen, Mistrz Eckhart, Jakub Böh-me, Anioł Ślązak) z rasizmem Arthura de Gobineau i socjal-darwinizmem Emsta Haeckla; jego „teozoologia" dzieliła ludz-kość na aryjskich Teozoa i rasy niższe - Anthropozoa, będące wynikiem zmieszania ludzi z gatunkami zwierzcymi. Idee von Liebenfelsa propagował powołany w 1907 r. Ordo Novi Templi. Ten nurt reprezentowały Deutsche Volkskirche Artura Dintera w latach 20. XX w. czy neokatarski projekt Otto Rahna w następnej dekadzie.

Przyjąć można, że podobny stosunek do religii reprezento-wała oficjalna polityka NSDAP, odwołująca się do „pozytyw-nego chrześcijaństwa". Jak zauważył K. Jonca „Hitler wmie-szał do swej propagandy hasła prochrześcijańskie i prokoś-cielne, pozyskując sobie sporo wierzących. Wśród indyferent-nych mas zdecydowanie antychrześcijański wódz NSDAP i jego otoczenie zyskało nawet opinię grupy tolerującej chrześ-cijaństwo".

Podobne spostrzeżenie poczynił chilijski badacz Victor Parias: "Z obawy przed powszechną i radykalną opozycją kościołów Hitler usiłował wprawdzie podważyć ich hegemonię nad ważnymi obszarami życia społeczeństwa niemieckiego, lecz nie ich wiarygodność - pragnął związać je »pozytywnym chrześcijaństwem«". Joseph Goebbels posuwał się do nazywania nazistów „Chrystusowymi socjalistami" (Christussozialisten).

Adolf Hitler w Mein Kampf wielokrotnie odwoływał się do monoteistycznego Boga, pisząc np. „Jestem przekonany, że działam w myśl zaleceń wszechmocnego Stwórcy: gdy bronię się przed Żydami, walczę o Dzieło Naszego Pana". Powtarzał zasadnicze tezy „niemieckiego chrześcijaństwa": "Chrystus był Aryjczykiem, a święty Paweł wykorzystał jego doktrynę dla [...] stworzenia protobolszewizmu [...] Decydującym falsyfikatem doktryny Jezusa było dzieło świętego Pawła [...] Bo celem Galilejczyka było uwolnienie kraju spod opresji żydowskiej. Przeciwstawił się żydowskiemu kapitalizmowi i dlatego Żydzi go zlikwidowali".

Schönerer Georg Schönerer (1842-1921) Nauki Chrystusa prezentował zarazem w sposób sprzeczny z chrześcijańską tradycją, interpretując je w duchu walki ras. Micha Brumlik przywołuje taką charakterystyczną dla propagandy na-zistowskiej wypowiedź Hitlera: "Powiadam: Moje chrześcijańskie uczucie ukazuje mi mego Pana i Zbawiciela jako bojownika. Uka-zuje mi go jako męża, który niegdyś samotnie, mając wokół siebie niewielu tylko zwolenników, poznał tych Żydów i wezwał do walki przeciw nim. I ten mąż, ten prawdziwy Bóg, nie był największy ja-ko cierpiętnik, lecz był największym z bojowników [...]. Jego nie-samowitą walkę w imię tego świata, przeciw żydowskiej truciźnie, poznaję zaś dzisiaj po dwóch tysiącach lat z najgłębszym wzruszeniem w najbardziej nieodparty sposób po fakcie, że musiał On za to wykrwawić się na Krzyżu. Przed dwoma tysiącami lat też pewien mąż został zadenuncjowany przez tę samą rasę. Męża tego zawleczono przed sąd i wołano: »On podburza lud«. A zatem On również »podżegał«! A przeciw komu? Przeciw »Bogu«, krzyczano. Tak jest, On podżegał przeciw »Bogu« Żydów, bo tym bogiem nie jest nic innego, jak złoto".

Rozwój instytucjonalny neopoganizmu volkistowskiego

Już w ruchu wszechniemieckim w Austrii wyraźne są przejawy neopogaństwa. Zwolennicy Schonerera posługiwali się znakami runicznymi, świętowali Julfest i Ostarafest, ustanowili własny kalendarz datowany od bitwy pod Noreią w 113 r. p.n.e. Prekursorem germańskiego neopoganizmu był Ferdinand Sebaldt von Werth (1859-1916), opisujący w paranaukowych dziełach seksualną religię starożytnych Aryjczyków.

List Guido von List (1848-1919) Do jego teorii nawiązał Guido von List, który w 1865 r. miał prze-żyć „widzenie", a od 1874 r. celebrował parapogańskie rytuały. Po opublikowaniu w 1884 r. antykatolickiej i pangermańskiej powieści historycznej Carnuntum List związał się z ruchem wszechniemieckim, od 1894 r. działał w Bund der Germanen, założonym przez Karla H. Wolfa i Karla Iro.

W 1898 r. opublikował „katechizm deizmu pogańskiego" pt. Nie-zwyciężony (Der Unbesiegbare. Ein Grundzug germanischer Weltanschauung) i przystąpił do kodyfikowania germańskiego kultu religijnego opartego na Eddzie i runach.

Poglądy Lista głosiło utworzone 2 marca 1908 r. Guido von List Gesellschaft (GvLG) i jego wewnętrzna loża („ostrze szczepu, mającego za zadanie stworzyć nowe spirytualne Niemcy") Hoher Armanen-Orden (zał. 1911). Towarzystwo w latach 1908-1911 wydało 6 tomów Guido-List-Bucherei, w których wyłożone zostały zasady Arierweisheit.

Ariozofia zostaje niebawem przeniesiona do Niemiec. W 1912 r. do GvLG wstąpił działacz nacjonalistyczny Philip Stauff (1876-1923), który równolegle założył wraz z Hermanem Pohlem i Theodorem Fritschem paramasoński Germanen-Orden. Ta tajna przybudówka antysemickiego Reichshammerbund skupiała tylko mężczyzn pochodzenia germańskiego, praktykując „rytuały w duchu Wagnera".

W czasie I wojny światowej Zakon Germanów ledwie wegetował, ok. 1916 r. wyodrębnił się zeń Germanenorden Walvater, kierowany przez H. Pohla i G.W. Freesego. Właśnie z tą organizacją związał się we wrześniu 1916 r. baron Rudolf von Sebottendorff, wydawca „Runen - Zeitschrift fiir germanische Geistesoffenbarung und Wissenschaft", od 21 marca 1917 r. będący mistrzem bawarskiej prowincji Zakonu.

Thule Emblemat Towarzystwa Thule Przy współpracy Sebottendorffa Walter Nauhaus i Walter Deick utworzyli w styczniu 1918 r. Thule Gesellschaft, od-nowione 17 sierpnia 1918 r. jako „zewnętrzny pierścień Zakonu Germanów". Organizacja ta stanowiła ważne ogniwo łączące okultyzm z nazizmem: jej hasłem było „Utrzymuj swą krew czystą", pozdrowienie brzmiało „Heil und Sieg", symbol wyobrażał miecz na swastyce. Dla pro-pagowania tych idei Sebottendorff kupił gazetę „Munchner Beobachter" (później przekształconą w „Volkischer Beo-bachter"), w październiku 1918 r. inspirował powstanie Politische Arbeiter-Zirkel, z którego potem wyrosła Deu-tsche Arbeiterpartei. Początkowo Thule skupiało zaledwie 30 członków, ale w ciągu roku przystąpiło doń 1500 osób.

Rzesza miała też neopogan rodzimego chowu. W 1909 r. powstał Wodan-Bund, w 1911 r. Urda-Bund i Deutsch-Religioser Gemeinschaft (od 1916 r. Deutschglaubige Gemeinschaft: Otto S. Reuter), rok później Gesellschaft Wodan i Nornen-Loge oraz - z rozłamu w DRG - Germani-sche Glaubensgemeinschaft (Ludwig Fahrenkog). Po woj-nie w DGG doszło do kolejnych rozłamów: w 1924 r. po-wstało Orden der Nordungen, w 1927 r. - Nordische Glau-bensbewegung (Norbert Seibertz, Wilhelm Kusserow).

Znaczną rolę w rozwoju volkistowskiego neopoganizmu odegrała Mathilde v. Kemnitz. Swe poglądy - mistyczny panteizm o germańsko-rasistowskim charakterze - przedstawiła w dziełach takich, jak Der Seele Ursprung und Wesen (1923-1927), Der Seele Ursprung und Gestalten (1930-1935), Aus der Gotterkenntnis meiner Werke (1935) czy Das grosse Entsetzen - die Bibel nicht Gottes Wort (1936). Do ich propagowania pozyskała gen. Ericha Ludendorffa, za którego w 1926 r. wyszła za mąż.

W tym samym roku Ludendorffowie powołali do życia Tannerbergbund, którego statut z lutego 1927 r. głosił: „Dążymy do Wielkich Niemiec, zdolnych się obronić i wolnych, które ściśle zwiążą Naród Niemiecki z ojczystą ziemią i zwrócą mu w zgodzie z niemieckim światopoglądem utraconą jedność krwi, poznania Boga, kultury i gospodarki. [...] Czystość rasy jest świętym prawem zachowania jego duszy". Zapleczem dla Tannenbergbundu był od 1930 r. masowy Deutsch-Volk z periodykiem „Ludendorffs Volkswarte" („pismo bojowe dla uwolnienia z niewolniczego, socjalistycznego i chrześcijańskiego przymusu").

Własny ruch parareligijny zainicjował też Karl Maria Wiligut, twierdzący, że Jest ostatnim królem Burgenlandu pochodzącym z gockiego rodu Asa-Uana. W 1919 r. założył antysemicką ligę i pismo „Eiseme Besen", wstąpił też do Freikorps Oberand, potem jednak zapoczątkował ruch lrminglauben (Irmin to zrządzenie losu, germański odpowiednik hinduskiego karmana). Do organizacji, z którymi Wiligut współpracował, należały Nordische Gesellschaft, Bewegung arteigenen deutschen Glaubens i Freien Sohne der Nord- und Ostsee.

Takich grup była mnogość. Rudolf John Gorsleben, gauleiter Deutschvolkischer Schutz- und Trutzbund i członek ONT, 29 listopada 1925 r. założył Edda Gesellschaft z pismem „Hagal"; swą doktrynę magii runicznej wyłożył w dziele Hoch-Zeit der Menschheit. Das Weltgesetz der Drei oder Entstehen - Sein - Vergehen in Ursprache - Urschrift - Urglaube (1930). Pięć lat później Frodi Ingolfson Wehrmann, autor wydanej w 1927 r. książki Garma der Germanen, utworzył Wehrmann-Gesellschaft ( organ „Der Wehrmann", 1930-1933). Pod przywództwem chiromanty Ernsta Issbemera-Haldane'a na Rugii funkcjonowała rasistowska komuna Lebensschulgemeinschaft.

Ruch neopogański cechowała specyficzna dialektyka zjednoczeń i podziałów. W 1931 r. GGG, Nordische Glaubensbewegung i Nordungowie utworzyły Nordisch-Religiose Arbeitsgemeinschaft. W lipcu 1933 r. różne pronazistowskie grupy narodoworeligijne zjednoczyły się pod wodzą Jakoba W. Hauera w Arbeitsgemeinschaft der Deutschen Glaubensbewegung (po roku przemianowaną na Deutsche Glaubensbewegung). Już rok później z DGB wyłamały się Germanische Glaubensbewegung i Nordische Glaubensgemeinschaft, a w 1936 r. Deutschgliiubige Bewegung (Hans Kurth). Odrębny nurt stanowił pangermański okultyzm (ariozofia) zorganizowany w Ariosophische-Gesellschaft, „lożach germańskich" i Neue Kalandsgesellschaft.

W Trzeciej Rzeszy losy ugrupowań neopogańskich i okultystycznych były bardzo różne. 22 września 1933 r. zdelegalizowane zostały Tannenbergbund i Deutsch-Volk, ale po rozmowie Ludendorffa z Hitlerem w marcu 1937 r. władze zgodziły się na działalność ludendorffian w ograniczonym zakresie jako Deutsche Gotterkenntnis (L). Sebottendorff 9 września 1933 r. odbudował stowarzyszenie Thule, ale już w listopadzie został pozbawiony przywództwa, a w następnym miesiącu aresztowano go. Po zwolnieniu z aresztu, mając zakaz publikowania, wyjechał z Niemiec. Lanz v. Liebenfels zakaz publikowania otrzymał w grudniu 1938 r., w marcu 1942 r. zakazana została działalność jego Lumen-Clubu.

Represje dotknęły też inne grupy: Skaldenoren, Bund der Guoten, Germanischer Rassebund, Volkische Orden der Teutonen ... Represje wobec okultystów nastąpiły w dwóch falach: w 1937 r. (po przemówieniu Hitlera piętnującym „mroczne i niezrozumiałe elementy mistyczne") i w 1941 r. (po locie Rudolfa Hessa - znanego sympatyka okultyzmu - do Anglii). Przypuszczać można, że ów Gleichschaltung nie oznaczał ani preferowania, ani dyskryminacji neopoganizmu, lecz wynikał z logiki państwa totalitarnego.

Świadczyć może o tym fakt hołubienia przez reżim innych okultystów i neopogan takich jak K.M. Wiligut (od listopada 1933 r. w SS, we wrześniu 1936 r. awansowany na stopień brigadefiihrera) czy O. Rahn (w SS 1936-1939). Germański poganizm wywierał bowiem znaczny wpływ na otoczenia Hitlera. Szczególną rolę w nazistowskim okultyzmie odgrywał Heinrich Himmler, spirytysta i wyznawca teorii reinkarnacji, którego możemy określić jako rzecznika „pogańskiego skrzydła" NSDAP. Himmler stworzył dla „czarnego zakonu" SS skomplikowaną symbolikę i obrzędowość, konkurencyjną wobec chrześcijańskiej.

Ostoją okultyzmu i paranauki był przede wszystkim założony w 1935 r. instytut Deutsches Ahnenerbe. W ramach poganizacji Rzeszy kościoły chrześcijańskie, zwłaszcza rzymskokatolicki, poddano represjom (fala procesów 1936-1937). Przeprowadzano planową dechrystianizację obyczajowości: ze szpitali i szkół usuwano krucyfiksy, ograniczano szkolną katechezę, wprowadzono „starogermański" kalendarz (np. Julfest zamiast Bożego Narodzenia), konfirmację zastępowano pogańską ceremonią Reichsjugendweihe.

Prawdopodobnie w tym kierunku rozwijałaby się polityka wyznaniowa Trzeciej Rzeszy po zwycięskiej wojnie. Hitler zapowiadał: „Wojna kiedyś się skończy. Wtedy za moje ostatnie życiowe zadanie będę uważał wyjaśnienie problemu Kościoła. [ ... ] Na dłuższą metę narodowy socjalizm i Kościół nie mogą istnieć obok siebie". Nie ulega wątpliwości wrogi stosunek Hitlera do chrześcijaństwa (nawet jeśli ze względów taktycznych tego nie eksponował).

W zaufanym gronie przywódca Trzeciej Rzeszy mawiał, że „Chrześcijaństwo to jest najgłupsza rzecz, jaka się zalęgła w chorym ludzkim mózgu, drwina ze wszystkiego, co boskie.[...] Chrześcijaństwo to proto-bolszewizm, mobilizacja niewolników przez Żydów w celu rozwalenia budowli państwa". Dlatego nieraz można się spotkać z tezą, że sam Hitler też był zakamuflowanym neopoganinem - tak twierdzi np. Francis King powołując się na Hermanna Rauschninga, według którego Hitler mówił: ,,Nasi chłopi nie zapomnieli swojej prawdziwej religii. Ona wciąż żyje[...] Przywróci się znowu cześć dla dawnych wierzeń [...] Zmyjemy z siebie chrześcijańską powłokę i powołamy religię odpowiednią dla naszej rasy[ ... ] dzięki wieśniakom zdołamy unicestwić chrześcijaństwo, ponieważ to w nich żyje prawdziwa religia zakorzeniona w naturze i krwi". W rzeczywistości przywódca Trzeciej Rzeszy krytycznie wyrażał się o neopoganach, mówiąc np.: „Trudno o większe głupstwo niż powrót do kultu Wotana. Nasza stara mitologia skazana została na śmierć po umocnieniu się chrześcijaństwa[...] Pod żadnym pozorem nie chciałbym, aby nasz ruch przybrał charakter religijny i wprowadził jakąś formę kultu".

Zarazemjednak bronił religii jako takiej mówiąc np.:„Człowiek znalazł cudowne pojęcie wszechmocy, której potęgę uwielbia. Nie chcemy wychowywać ku ateizmowi. W każdym człowieku żyje zdolność do pojęcia tego, co nazywa się Bogiem". Bóg jest w tym ujęciu tożsamy z prawami natury: ,jedyne, co można zrobić, to zbadać prawa natury, aby nie stawać przeciw nim". Hitler próbował je formułować: ,,Jeśli miałbym wierzyć w jakiś nakaz boski, to może być tylko jeden: zachować gatunek. [...] Życie jest dane tylko temu, kto o nie najsilniej walczy. Podstawowym prawem życia jest: broń się! [...] Silniejszy zwycięża. Takie jest prawo natury". Możemy przyjąć, że światopogląd Hitlera był jakąś formą panteizmu. Głosił, że „i jako materia, i jako umysł, i jako dusza wrócisz do natury. Umysł i dusza wracają zapewne niejako do ogólnego rezerwuaru, podobnie jak ciało. Stajemy się materiałem, z którego powstanie nowe życie".

Korpus doktrynalny neopoganizmu volkistowskiego

Micha Brumlik dostrzega trzy źródła volkistowskiego poganizmu: narodowogermańską religię zapoczątkowaną przez niemiecki romantyzm; gnostycki dualizm, w którym Żydzi odgrywają rolę przyczyny sprawczej wszelkiego zła; wiarę w zbawienie, upatrującą Parakleta w Adolfie Hitlerze.

Chrześcijaństwo pozostawało, bez względu na wszelkie manipulacje, religią obcego pochodzenia, niosącą przesłanie trudne do zaakceptowania przez rasistów. Tworzywem dużo bardziej przydatnym dla twórców narodowej religii niż chrześcijaństwo okazała się germańska mitologia. Już od czasów Romantyzmu narastała fascynacja mityczną przeszłością Germanów. Poddawali się jej tacy twórcy jak Heinrich Heine wieszczący czasy, gdy „Thor, idąc przed siebie z ogromnym młotem, rozbije w proch gotyckie katedry". Rychło prąd kulturalny przyjmuje formę akcji politycznej. Po kongresie wiedeńskim przez Niemcy przetaczała się fala protovolkistowskiego ruchu młodzieżowego burschenschaftów, w swej ideologii łączącego „tęsknotę za tradycją Świętego Cesarstwa Narodu Niemieckiego, utopijny demokratyzm, hasła zjednoczenia Niemiec, nienawiść do Oświecenia i programowy irracjonalizm, rasizm germański i ostry antysemityzm"; jego pokłosiem stał się u schyłku stulecia neoromantyczny ruch Lebensreform.

Tylko krok dzielił fascynację starożytnymi Germanami od negacji chrześcijaństwa. Powieściopisarz Feliks Dahn powiadał: „co jest chrześcijańskie, nie jest germańskie, a co jest germańskie, nie jest chrześcijańskie".

By jednak ożywić tego ulepionego z mitów i folkloru Golema trzeba było tchnąć weń pierwiastek metafizyczny. Nie można było sięgnąć do martwych od wieków autentycznych wierzeń germańskich, w tej sytuacji duchowości dostarczyła obecna w chrześcijaństwie tradycja ezoteryczna, gnostycka. Brumlik rekonstruuje wątki gnostyckie w filozofii Fichtego czy Schopenhauera, teorii Junga, światopoglądzie Wagnera. Innym źródłem, z którego usiłowano zaczerpnąć duchowości, były wciąż żywe religie aryjskie: zoroastrianizm, na podstawie którego Otoman Zar-Adusht Ha'anish (Otto Hanisch) w 1902 r. stworzył ruch mazdajski (Mazdaznan Movement) a nawet wedyjski hinduizm. Co ciekawe, w systemie religijnym Lista nieskrywana jest inspiracja ... kabałą.

Nosicielem starych herezji był okultyzm, w którym też występowały wątki rasistowskie. Już w 1824 r. francuski okultysta Fabre d'Olivet głosił wyższość rasy białej, pochodzącej jakoby z bieguna północnego (z ideą polarnej praojczyzny Aryjczyków - Arctogai - spotkamy się w czasach Trzeciej Rzeszy). Najsłyn niejsza XIX-wieczna okultystka, założycielka Towarzystwa Teozoficznego Helena Pietrowna von Hahn (Madame Bławatska), była twórczynią teorii ewolucyjnego rasizmu; jedna z ras - lemuryjska - miała upaść na skutek krzyżowania się ze zwierzętami (stąd zaczerpnął swą ideę Anthropozoa von Liebenfels!). Do takich półzwierzęcych ras mieli należeć np. wymierający w czasach Bławatskiej Tasmańczycy czy australijscy aborygeni.

Piętno na rodzącej się quasi-religii wywarł scjentystyczny duch XIX stulecia. Darwinizm zaadaptowano na potrzeby nauk społecznych, wykorzystując koncepcję walki o byt i wynikający z niej amoralizm (brak uniwersalnej etyki). Bujnie krzewiły się paranaukowe teorie antropologiczne (przede wszystkim rasizm Houstona S. Chamberlaina z wszystkimi jego pochodnymi), etnologiczne Gak idea aryjskiego prajęzyka Lista), historiozoficzne (np. reinterpretacja mitu Atlantydy przez Hermanna Wirtha), kosmologiczne (lodowa teoria wszechświata), seksuologiczne nawet... Oddając ducha czasu, Brigite Hamann pisze - "Aby poprzeć naukowo teori rasowe wielu »badaczy« wyżywało się w mierzeniu i porównywaniu czaszek i kończyn oraz stwierdzało rzekome różnice rasowe we krwi, oporze elektrycznym oraz w Od, rozumianej jako swego rodzaju osobista prasiła".

Inspiracją nowych ruchów religijnych stały się też modne na przełomie wieków prądy filozoficzne. Należał do nich monizm, wyłożony przez zoologa Ernsta Haeckela w książce Weltratsel (1900); w jego ujęciu zacierała się opozycja między duchem i materią, gdyż materię uważał za uduchowioną. Z witalizmu Henri Bergsona neopoganie zaczerpnęli irracjonalistyczną krytykę intelektu zastępowanego przez intuicję rozumianą jako rodzaj instynktu (dla niektórych - rasowego). Friedrich Nietzsche wnosił woluntaryzm i relatywizm, zasady nierówności i wolności silnego; ideał nadczłowieka był prekursorski wobec neopogańskiej koncepcji samozbawienia i samoubóstwienia.

Z tych różnorodnych składników wychodził koktajl o posmaku cokolwiek syntetycznym. Powstała dowolna kompozycja rzeczywistych wierzeń i własnych wymysłów - „religia" konstruowana odgórnie, wyrozumowana przy całym swym irracjonalizmie, pozbawiona oparcia w ludowej pobożności.

Jak napisał Friedrich-Wilhelm Haack: „Nie istnieje żadne treściowe pokrewieństwo między prawdziwymi wierzeniami dawnych Germanów a tworami religijnymi XX wieku. Nowa wiara jest »religijnością aryjską«, nie zaś przywróconą do życia religią plemion germańskich". Jej cele były jawnie instrumentalne. Nacjonaliści szukali religii uświęcającej czy wręcz deifikującej naród, religii integrującej swoich i równocześnie separującej ich od obcych. Potrzebowali filozoficznego, teologicznego uzasadnienia dla tych doczesnych celów. Przyjrzyjmy się ich dziełu.

Bogumił Grott definiuje neopoganizm jako „panteizm występujący ewentualnie w towarzystwie elementów dekoracyjnych, których rolę spełniały różne rekwizyty wysnute z wiedzy o dawnych wierzeniach plemiennych". F.W. Haack w volkistowskim poganizmie wyróżniał dwie linie: panteizm, czczący boską moc, obecną we wszystkich żywych istotach, a przede wszystkim w ludziach, oraz „rozlużniony" monoteizm - wiarę w prabóstwo (Allvater - Wszechojciec), którego wcieleniami są bogowi. Różnice między tymi „teologiami" zacierają się wszakże na gruncie monizmu, np. dla Armanów materia to po prostu „zagęszczony duch". Także List głosił nierozdzielność świata fizycznego i duchowego w formie dwudzielnej dwojakiej diady (zweispalting-zweieinige Zweiheit): duch i ciało, Bóg i Wszystko.

Gustav Frenssen w książce Der Glaube der Nordmark (1936) głosił, że Bóg jest to siła, wola, zalewająca wszechświat, całkowicie go wypełniająca. To wszechświat sam. [...] Bóg jest siłą, ruchem, wolą, duszą wszechświata". Podobnie przedstawiał swoje poglądy Dietrich Klagges: „Ojciec wszechświata jest wyobrażeniem niemieckim, nordyckim [...] Nordycko-niemiecki wszechojciec [Wotan] nie rości sobie pretensji do stworzenia świata z Niczego, ów świat jest równie wieczny jak on sam. Nie ma żadnego przeciwieństwa pomiędzy nim a światem [...] Skoro zaś wszechświat jest taką istotą żywą, to jest on wielką wszechogarniającą osobowością, to jest on dla ciał tym, co wszystko ogarnia i zachowuje', a my jesteśmy jego członami, jego dziećmi. Wszechbóg jest wówczas samokształtującym się wszechświatem". Według Lista Bóg świadomie i intencjonalnie stworzył materię i gdy materia spełni swój cel Bóg ulegnie dematerializacji do postaci Ur (pierwotnej istoty Wszechświata).

Nie mamy tu jednak do czynienia z kosmocentryzmem czy biocentryzmem charakterystycznym choćby dla współczesnych ekologistów, gdyż boskość objawia się przede wszystkim w ludziach. List pisał np.: „Tak długo jak człowiek jest świadomy swojej własnej boskości[...] to nie uzna nic innego poza tą właśnie duchową, niewidzialną i nie posiadającą formy, ale wcieloną w całą otaczającą nas naturę boskością". Boga należy więc szukać w sobie. List jest prorokiem „aryjskiej boskości wewnętrznej" - obcować z własną jaźnią oznacza obcować z samym Bogiem, nie ma sensu czcić zewnętrznej boskości. Dlatego woła: „Chroń swoje ego [Ich]! Człowieku, bądź Jednością z Bogiem!". Każde ego jest częścią Boga i migruje przez materię ku wieczności. Nieśmiertelne ego doświadcza niezliczonej ilości narodzin i śmierci w ludzkiej postaci, ostatecznym celem tej wędrówki jest upodobnienie się do Boga i zjednoczenie z Bogiem. „W sumieniu odzywa się w nas Bóg. Sumienie nie jest niczym innym jak »obiektywnością naszej zdrowej krwi«.[...] mówi w niemieckiej religii Bóg z naszej krwi", głosiło Nordische Artbekenntnis. „Nośnikiem" boskości miała być, jak słyszymy, mistycznie rozumiana „krew" (dziś raczej powiedzielibyśmy: geny). „Wierzymy w jedność krwi i duszy w jednej istocie", brzmiał punkt 3 Nordyckiego Gatunkowego Wyznania Wiary z 1933 r. List głosił potrzebę przetrwanie rasy mówiąc: „Twoja krew jest Twym największym skarbem!".

Przyjąwszy takie założenia stawało się logiczne, że religia musi być biologicznie, rasowo zdeterminowana. Deklaracja Germanische Glaubens-Gemeinschaft w punkcie 5 stanowiła: „wierzymy [...] że religia Germanów mogła się narodzić tylko między nimi" a według Armanenorden „Dla każdego narodu bogowie są inni i inaczej ukształtowani". Dlaczego? Według niemieckiego neopoganina „wierna rasie niemiecka religia, ponieważ opiera się na współzależnościach między duchem i krwią, stanie się przeżyciem wspólnoty wszystkich, którzy czują tę samą krew". Mieszanie ras uniemożliwiało przeżywanie boskości, dlatego czystość rasowa stawała się nakazem religijnym (H.F.K. Gunther: ,,pielęgnacja rasy[...] jest bezpośrednim uzewnętrznieniem pobożnej w indogermański sposób duszy"). Ludendorff uzasadniała: „Własny gatunek przeżycia bożego narodu jest u ludzi wrodzony[...]. Charakter rasy pochodzi z tego swoistego gatunku przeżycia bożego, więc wewnętrznie jest z nim splecione. [...] każdy naród szczególnie przeżywa wewnętrznie określone, jemu właściwe cechy boskości".

Od takiego rozumienia duchowości był już tylko krok do sformułowania koncepcji kolektywnej duszy narodu. Dostrzegamy ją już w punkcie 9 Nordyckiego Gatunkowego Wyznania Wiary: „Wierzymy w nieśmiertelność nordyckiego człowieka jako dziedzictwa jego gatunku oraz w wieczność nordyckiej duszy jako siły boskości na ziemi i w kosmosie". W pełni rozwinęła tę ideę Mathilde Ludendorff. W myśl jej filozofii indywidualna dusza ludzka może pojawić się tylko wskutek upadku - gdy „dusza narodu[...] rozpadnie się w obce sobie indywidualne dusze, które właściwie nie będą mieć ze sobą wiele wspólnego". „Dusza narodu" mieszka w podświadomości a przez głębokie wzruszenie wpływa na świadome funkcjonowanie. „Dusza narodu" - głosili - ,jednoczy [...] pojedynczych ludzi we wspólnym życiu ze wszystkimi współczesnymi, przodkami i potomkami tego samego dziedzictwa". Co za tym idzie, „śmierć pojedynczej istoty jest końcem jej oddzielenia od całego żywego istnienia we wszechświecie. [...] tak długo jak ten wszechświat istnieje nie ma w nim nic umarłego, a tylko pozorna śmierć materiałów". Nieśmiertelność kolektywna i doczesna jest w tym systemie substytutem nieśmiertelności indywidualnej duszy.

Dusze różnych ras, narodów nie były wszakże sobie równe. W punkcie 4 Nordyckiego Wyznania Wiary czytamy: „Wierzymy i wyznajemy, że rasy ludzkie są wcieleniami sił, różnych pod względem wartości i ich przeznaczenia". Nordische Artbekenntnis posuwało się tu jeszcze dalej, przyjmując dualistyczną optykę, wedle której trwa „wieczna walka sił twórczych z niszczącymi na ziemi i w kosmosie„ (punkt 1). Nietrudno się domyśleć, że rasowym ucieleśnieniem kosmicznego' Dobra mieli być Aryjczycy. W ten oto sposób istotą volkistowskiego poganizmu okazuje się kolektywne samoubóstwienie.

Według Lanza Aryjczycy dorównają bogom wszechwiedzą: „Nowa, powstająca teraz z rasy arioheroicznej rasa ludzka będzie znowu posiadać stare boskie elektro-magnetyczno-radiologiczne organa i przy ich pomocy stanie się wszechwiedząca, arcymądra i wszechpotężna i tak jak w prastarych czasach [...] przywróci życie całej ziemi z jej florą i fauną". Zdaniem Lista kiedyś wszyscy osiągną szczęście - zarządzony przez bożą wolę stan wolności, równości i braterstwa - stając się Einherjarami. Armanenorden ideę kolektywnej fizycznej nieśmiertelności połączyli harmonijnie z równie doczesną koncepcją zbawienia duszy, wniebowstąpienia - przez podróże kosmiczne. Według nich biała rasa osiągnąwszy stan doskonałości opuści swą kolebkę Ziemię i przeniesie się na inne, szczęśliwsze planety.

Wyjaśnianie tajemnic wszechświata to wszakże tylko jedna z funkcji neogermańskiej religii. Nie mniej ważne było skonstruowanie nowego systemu etyczne- go, użytecznego dla politycznych celów nacjonalizmu. Neopogańska etyka, alternatywna wobec chrześcijańskiej czy szerzej - uniwersalistycznej - nadawała metafizyczną sankcję „egoizmowi narodowemu". Nordische Artbekenntnis ubolewało, że „Chrześcijaństwo propaguje skruchę i przygięcie dumnych ludzi. Uczy ono nawet miłości do wroga". Poganin powinien kultywować cnoty bohaterskie, stawiające go „poza dobrem i złem". Moralne jest postępowanie zgodne z „wolą mocy" i „pędem życia". „W pierwotnym staronordycko-germańskim micie świetlistego boga nie ma jeszcze nic z późniejszej specyficznie żydowskiej idei grzechu i ofiary zadośćuczyniającej. Staronordycki świetlisty bohater (Prachrystus) był tylko naturalnym i zdrowym uzmysłowieniem wiecznie walczącego, zwyciężającego i odnawiającego się życia, którego widok podnosił człowieka na duchu, pocieszał, wybawiał oraz uwalniał od trosk i którego odrodzenie się w świętą noc przesilenia zimowego było uroczyście obchodzone jako najwyższe religijne święto", twierdziły „Thesen zur Deutschreligion" (1934). Takie podejście rzutowało również na etykę seksualną - Armanowie głosili, że „Jedynie własna rasa oferuje duchowo-intelektualne i fizyczne napięcie płciowe, dopełniające i najwyższe z możliwych. [...] Wybór według instynktu najwyższej rozkoszy dlatego jest dla Germanów [...] gwarancją[...] utrzymania rasy w czystości".

I jeszcze jedna rola odgrywana przez volkistowską religię: tworzenie ekskluzywnie narodowych rytuałów i obyczajów. Czasem miały to być świeckie substytuty religijnych obrzędów, zbliżone charakterem do tych wprowadzanych choćby w komunizmie. Hitler np. planował w Linzu zbudować olbrzymie planetarium pełniące quasi-religijne funkcje. „W każdą niedzielę tysiące ludzi będą tam ciągnęły w pielgrzymce. Da się im dostęp do nieobjętej wielkości naszego wszechświata.[...] W ten sposób ucząc ludzi pokory, bez udziału kleru, zaszczepimy im ducha religijnego". Próbowano jednak też wskrzeszać obrzędy starogermańskie, takie jak święto letniego przesilenia słonecznego. Jak opisywał H. Rauschning zachowanie jednego ze swych przyjaciół: „W jego starusieńkiej chacie powstał nowy kominek. Ściany ozdobiły runy i pogańskie maksymy. Krzyże ustąpiły miejsca innym świętym znakom. Wodan, prastary myśliwy, po- wrócił do łask. A na palenisku zapłonął nowy wieczny ogień".

Neopoganizm nie tylko odgrywał rolę metafizycznej nadbudowy dla ideologii politycznej, ale i sam kreował polityczne projekty - odpowiedniki idei Królestwa Bożego na Ziemi. W myśl wskazań armanizmu miała powstać teokratyczna kastowa monarchia pangermańska, której szczegółowy projekt antycypuje niektóre zasady ustroju Trzeciej Rzeszy. Ustrój polityczny miał być odzwierciedleniem kastowego charakteru religii: dla klas niższych' przeznaczony był egzoteryczny wotanizm, przyjmujący postać popularnych mitów, stan „królów-kapłanów" wyznawać miał ezoteryczny armanizm. Wydawana przez ONT „Ostara" przewidywała ustanowienie „porządku kastowego Manu": w aryjskich koloniach „matki hodowlane [...] będą pokrywane przez czystych rasowo, aryjskich samców rozpłodowych", rasy niższe zaś czeka „deportacja na Madagaskar, zniewolenie, spalenie w ofierze dla bogów i używanie jako zwierząt pociągowych".

Wedlug F.W. Haacka Swi~ta Rzesza Midgardu to neopoganska wersja Sacrum Imperium, której korzenie tkwią w millenarystycznej wizji Joachima de Fiore (od niego miało być zapożyczone pojęcie Tysiącletniej Trzeciej Rzeszy).

* * *

„Germańska religia" przypomina prowizoryczny szkic, niedokonczony projekt. Uderza swą niespójnością: z jednej strony znajdujemy tu silny nurt mistyczny, a nawet okultystyczny; z drugiej dostrzegamy zwolenników podejścia racjonalistycznego i materialistycznego, powierzchownie tylko zamaskowanego panteizmem. Scjentyzm miesza się z magią. Brakuje tu natomiast zasadniczego elementu każdej autentycznej religii, tj. żarliwej wiary.

Wynika to z faktu, ze niemieccy volkisci i naziści religię traktowali instrumentalnie. Neopoganizm w ich ujęciu miał być niejako „religią usługową". Dążyli oni do skonstruowania systemu wierzeń służących wsp61nocie narodowej, zgodnych z politycznymi celami nacjonalizmu. Doczesnej ideologii podporządkowywali kosmologię, filozofię etykę oraz obyczajowość. Tworzyli b6stwa niejako na wzór i podobieństwo swoje. Jak napisał Emest Gellner: „w kulcie religijnym społeczeństwo wielbi swój własny zakamuflowany obraz. W epoce nacjonalizmu społeczeństwa wielbię siebie bezkrytycznie i otwarcie, gardząc wszelkimi obsłonkami".

*

JAROSLAW TOMASIEWICZ


Artykuł ukazał się w Czasopiśmie Studia nad Faszyzmem i Zbrodniami Hitlerowskimi XXIX - na stronie Uniwersytetu Wrocławskiego pod adresem:
https://repozytorium.uni.wroc.pl/dlibra/publication/149292/edition/139647


Data utworzenia: 16/02/2026 @ 02:11
Ostatnie zmiany: 16/02/2026 @ 08:42
Kategoria : Religie a polityka
Strona czytana 28 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko


wolski2.jpg
Sand-kiedy-i-jak.jpg
cav-pis-nie.jpg
carcopino.jpg
Zderzenie-cywilizacji_Huntington.jpg
historia-swiata-w-6-szk.jpg
magiczne-dwudziestolecie.jpg
bog-w-hollywood.jpg
wielki-kosciol-w-niewoli.jpeg
rel-rze-r-zielinski.jpg
tajlandia-kambodza-laos.jpg
zl-ga-fr.jpg
kopalinski-drugi-kot-w.jpg
zbawienie-na-sand.jpg
collons-r-hiszpania.jpg
mity-skandynawskie-green.png
znak-nr--447-8-92.jpg
rylcem_i_trzcina.jpg
sw_graal-sw_k.jpg
sk-po.jpg
historia-b.jpg
dzieje-filozofii-r.jpg
jasp-au.jpg
tyloch.jpg
historia-indii.jpg
delumeau-historia_raju.jpg
bataille_teoria_religii.jpg
Teksty-z-Ugarit-tomy-1.jpg
patrologia-czuj2.png
Demon-milionowy-Kaluzynski.png
swiat-tr-ar.jpg
nurt_1_2019.jpg
dogmat-ch.jpg
buzek-historia.jpg
cezar-170.jpg
Dhammapada-czyli-Strofy-o-Dhammie-Kania.jpg
mur_separacji_2.jpg
abc-ST.jpg
acta-erasmiana-v.png
kolakowski+jesli-boga-nie-ma.jpg
szajan-w-hymny-walki.jpg
kobiety-watykanu=-h.png
zywoty-swietych-p-skarga.jpg
his-kos=danielou.jpg
herbert=barbarzynca-w.jpg
reli-kult2.jpg
jakub-frank-Doktor.jpg
religia-gnozy_hans-jonas.jpg
po-mu-ko.png
Jelonek-Repetytorium-biblijne.jpg
lange-dywan-wschodn-1921i.jpg
studia-religiologica-40-2007.jpg
rousseau_umowa-spoleczna-1920.jpeg
wprowadzenie-do-buddyzmu-zen.jpeg
zycie-codzienne-w-turcji-ot.jpg
michalak-religijne.jpg
mitologia-germ.jpg
z-ufnoscia-wp.jpg
Religie-swiata.jpg
czy-przed-wielkim-w.jpg
psychologia-religii.jpg
rostworowski-wiek-XVIII-1977.jpg
ezoteryzm-w-zach.jpg
socjolog-relig-1983.jpg
za-bi.jpg
historia-XIXW.jpg
grela-mahakala.jpg
cerny-rel.jpg
jaeger-wczesne.bmp
mitologia-s-italii-krawczuk.jpg
gnilka-koran-i-ch.jpg
serczyk-h-ukrainy-2001.jpg
cunow-1938-pochodzemie.PNG
platon-timajos.jpg
e-d-i-c.jpg
angkor-i-imperium-k-audric.jpg
Kreyser K- Cztery pory.jpg
krolestwo.jpg
hoffmann-dzieje-polskich-b-r.jpeg
fajdros-p.jpg
f-brentano.png
graetz-historia-z.png
malarstwo-bialego-t-1.jpg
wenus-e-l.jpg
joannici-hes.jpg
elementarne.jpg
w-drodze-m-1999_10.jpg
ostatnie-dni-pompei.png
powszechna-encyklopedia-f-t7.jpg
coogan-wielkie-religie-swiata.jpeg
historia_powszechna_wiek_xvi-xviii.jpg
pawi-t.jpg
borgiowie-gerv.jpg
mesjanizm-j.jpg
1000-tajemnic-arch.jpg
Ilustro-historia-s.jpg
bog-ludzka-historia-religii.jpg
znak-65.jpg
Trzeciakowski-Po-sasiedzku z Aztekami.jpg
G-Hetyci.jpg
swiatlo--i-ciemnosc_7.jpg
STUDIA-THEOLOGICA-VARSOVIENSIA.png
szoka-herkules.jpg
drozdowicz-z-sekty-religijne.jpg
Leroi-Gourhan - Religie prehistoryczne.jpg
rozmowy-o-biblii-1996.jpg
borkowska-z-c.jpg
dan-burstein-tajemnice.jpg
Krotka_historia_etyki.jpg
Johnston - Czy Darwin mial racje.jpg
retoryka-2008.jpg
CIALDINI-wywieranie.jpg
onfray.jpg
historia-wyboru-papiezy.png
jerozolima.jpg
slownik-rodzajow-i-gatunkow.jpg
stomma-zycie.jpg
Krotkie wprowadzenie w zen.jpg
ars-regia-13-14.jpg
grant.jpg
epifaniusz.jpg
sledztwo-w-sprawie-pana-boga-pd.jpg
religia_babilonii_i_asyrii.jpg
50-mitow-mor.jpg
Kowalczyk-drogi-ku.jpg
zwolinski-wielkie-rel-w.jpg
fajn-stejn-potwory-fantastyczne.jpg
rzym-ludzie-odrodzenia.jpg
sentencje.png
tylor-e-12526.jpg
zy-co-etru.jpg
religie-dalekiego-i.jpg
ben_hur-1946.jpg
przyp.jpg
jan-hartman-etyka.jpg
jazy-sw-ik.jpg
winniczuk.jpg
morton-przewodnik-po-teorii.jpg
wierzenia-praslo.jpg
rozumiec-biblie-wprowadzenie.jpeg
szkatula-swie.jpg
bod-i-kobieta.jpg
jezeli-do-itaki-wybierasz-sie-w-podroz-kawafis.jpg
raj-oswojony.jpg
manteuffel-naro.jpg
historia-persji-skladanek-1.jpg
joga-dla-bystrzakow.jpg
wprowadzenie-d-filozofii.jpg
etyka-m-s.jpg
mireaux.png
bzzol.jpg
monsun.jpg
religia-a-kultura-g.jpg
LITERA-NA S-1987-11.jpg
konopacki.jpg
wprow-do-et-rel.jpg
dhammapada--becker.jpg
talmud-cohen.jpg
flis-chrzescijanstwo-i-europa.jpg
w-co-wierza-polacy.jpg
goff-narodziny-czyscca.jpg
historia-piekla-GM.jpg
101-pytan-o-jezusie-coook.jpg
archutowski_kosmogonia_biblijna.jpg
krupp-obserwatorzy.jpg
mezopotamia.jpg
historie-nie-st.jpg
pierwsze-wieki-rybakow.jpg
szczepanski-wiedza-tajemna-wrozbiarstwo.jpeg
starokatolicyzm_piatek.jpg
nowa-duchowosc-w-kulturze-popularnej.jpg
Asbridge - Pierwsza krucjata.jpg
Plancy Slownik wiedzy tajemnej 1993.jpeg
raport-pilata-do.jpg
quo-vadis-sienkiewicz.jpg
AFRYKA-2.jpg
maorysi-z-now.bmp
URBANCZYK - dawni-s.jpg
skkadankowa-bohaterowie.jpg
pieklo-dante-kucik-2002.jpg
dzynizm-p.jpg
harris-krowy.jpg
seks-ar.jpg
nie-w-za-i-h.jpg
ksiega-cudow-gordon.jpg
Sila-zycia-Dorst.png
kos-ks.jpg
przeglad-filozoficzny-nr-1-1992.jpg
bednarz-medytacje.jpg
slowianska-moc.jpg
slownik_literatury_popularnej.jpg
bochenski-lewica-religia-sowietologia.jpg
simon-schama.jpg
Wyrozumski Dzieje Polski piastowskiej.jpg
4746_big.jpg
radinson-maho.jpg
winczorek-nauka.jpg
biblia-satana.jpg
krotka-historia-religii.jpg
droga-do-wyzwolenia-wright.jpg
wielkie-legendy-ludzkosci-d.jpg
Historia-Galow-Albert-Grenier.png
prawo-kanoniczne-1990-33.jpg
literatura-rosyjska-w-z.png
vibraye_mitologia_220.jpg
k-p-p.jpg
hymny-r-michalski.jpg
ALCHEMIA-KULTURY.jpg
eliade-1-historia-w.jpg
szpitalnicy-joa.jpg
R-de-Vaux-instytucje-Starego-T.jpg
Lewis-muzu-b-w.bmp
cztery-kobiety-boga.jpg
swieta-przestrzen.jpg
mariawityzm-rybak.jpg
otto-r-swietosc.gif
zielinski-h-tr.jpg
pelka-sladami.jpg
rocznik-ignatianum-2024.jpg
cyk baala.jpg
Pawel-Milcarek-Historia-Mszy.jpg
wiek-rewolucji-seksualnej.jpg
medytacja.jpg
zagin-cyw.jpg
czlowiek-z-nazaretu-burgess.jpg
strzepujac.jpg

Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij => WISZNUIZM <<==

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 17752500 odwiedzający

 555 odwiedzających online