Religioznawstwo
Zagadnienia Religijne
Europa Pogańska
Azja
Hinduizm i odłamy
Buddyzm i odłamy
Judaizm i odłamy
Chrześcijaństwo i odłamy
Islam i odłamy
Afryka
Ameryka
Australia i Oceania
Religie Synkretyczne

Kościół od 800 do 1500r. - Kapelani

Posługi duszpasterskie przy wojskach polskich w wiekach średnich
Obowiązki wojskowe spoczywające na poszczególnych grupach społecznych zostały omówione w licznych historiach wojen i wojskowości, że przykładowo wymienię tylko prace T. Korzona, W. Huperta, K. Górskiego, S. M. Kuczyńskiego, T. M. Nowaka, K. Maleczyńskiego, J. Wimmera. W pracach tych przeważa jednak analiza działań militarnych ujęta w sposób globalny, opisana jest liczebność walczących armii, przedstawia się poczynania wodzów, bardzo precyzyjnie omawia się działania o charakterze taktycznym.

Zauważa się jednak brak (wymuszony co prawda takim ujęciem tematu) analizy składu społecznego wojsk i roli poszczególnych grup społecznych w armii. Lukę tę z powodzeniem wypełniają prace poświęcone obowiązkom obrony kraju przypisanym poszczególnym grupom społecznym, np. takich badaczy, jak: S. M. Zajączkowski, W. Szczygielski, K. Kaczmarczyk, B. Szymański, J. Dąbrowski.

Problem udziału duchowieństwa w działaniach militarnych lub o charakterze wojskowym nie został do tej pory osobno opracowany, pewien wyjątek stanowi tylko praca E. Nowaka o duszpasterstwie wojskowym od 968 do 1831 r. Praca ta jednak analizuje duszpasterstwo wojskowe głównie w latach 1500-1831. Posługa kapelańska w okresie średniowiecza została omówiona zaledwie na kilku stronach, w sposób mocno uproszczony, z wykorzystaniem stosunkowo niewielu źródeł. Obszerne dzieła J. Korytkowskiego również niezbyt wiele wnoszą w interesującym mnie temacie.
 Rycerstwo Rycerstwo polskie 1228–1333
Podobnie mało informacji o tym zagadnieniu można znaleźć w licznych historiach Kościoła w Polsce. Autorzy tych prac skupiają swe główne zainteresowania na problemach organizacji Kościoła, a także na badaniu struktury myśli i duszpasterskiej misji tej instytucji w Polsce. Problem udziału duchowieństwa w działaniach na rzecz obrony kraju pojawia się najwyżej pośrednio przy omawianiu innych poczynań przedstawicieli episkopatu i kleru.

Celem niniejszego artykułu jest choćby częściowe wypełnienie tej luki. Materiał źródłowy, na podstawie którego będę starał się przedstawić zagadnienie, znajduje się głównie w źródłach o charakterze opisowym. Są to nieliczne wzmianki w kronikach Galla, Thietmara, Mistrza Wincentego, Janka z Czarnkowa, wielkopolskiej, Długosza, Kosmasa, kanonika wyszehradzkiego, a także Kronice konfliktu Władysława króla polskiego z Krzyżakami w roku pańskim 1410.

Zdając sobie w pełni sprawę, że próba ta nie wyczerpuje tematu, uważam, że być może będzie stanowić przyczynek do dalszych badań nad postawionym problemem.

Służba wojskowa duchowieństwa świeckiego, jak i zakonnego nie ograniczała się, z racji misji do jakiej powołany był kler, tylko do wypełniania powinności względem państwa na mocy prawa monarszego i stanowionego (w znacznej mierze ograniczonego przez liczne zwolnienia immunitetowe), ale również stwarzała ograniczony obowiązek posługi duszpasterskiej.

Marcin Św. Marcin z Tours Walfrid Strabo informował, że na dworze królów frankońskich był utrzymywany jeden naczelny kapelan i wielu kapelanów mniejszych. Nazwa noszona przez część duchownych wywo-dziła się od kapy św. Marcina, którą królowie frankońscy czcili i przechowywali w kaplicy pałacowej. Istniał zwyczaj zabierania tejże kapy wraz z innymi relikwiami na wyprawy wojenne. Tych spośród przedstawicieli licznego kleru, którzy strzegli kapy św. Marcina w kaplicy i nosili ją na wojnę zaczęto z czasem nazy-wać kapelanami. Zwyczaj zabierania kapelanów na wyprawę wojenną do posług religijnych istniał we Francji już za czasów trzech pierwszych dynastii.

Z ustaw kościelnych normujących obsługę duszpasterską woj-ska, na specjalną uwagę zasługuje synod zwany niemieckim z roku 742, odbyty w Austrazji. Postanowienia tegoż synodu zabraniały duchownym m. in. noszenia broni, brania udziału w walkach i wyruszania na wojnę. Czyniły jednak pewien wyjątek dla tych, którzy zostali powołani na wyprawę wojenną celem odprawiania mszy i nabożeństw oraz noszenia relikwii.

Synod postanawiał też, że król albo najwyższy dowódca w czasie wyprawy wojennej powinien mieć przy sobie jednego lub dwóch biskupów z dostateczną liczbą kapelanów i kapłanów. Każdemu dowódcy mniejszej jednostki bojowej miał towarzyszyć jeden kapłan do spowiadania żołnierzy i udzielania absolucji. Jednocześnie należy wspomnieć, że synod zabraniał duchowieństwu czynnego udziału w polowaniach.

Podobne postanowienia dotyczące posługi kapelańskiej i udziału kleru w wojnach zawierał kapitularz Karola Wielkiego z 769 r. Powtórzono w nim uchwały synodu w Austrazji, nieco je tylko obostrzając odnośnie do przelewania krwi. Zakazano kapłanom przelewania krwi zarówno chrześcijańskiej, jak i pogańskiej. Zdaniem E. Nowaka i autora odpowiedniego hasła w Encyklopedii Kościelnej wspomniane prawa partykularne stały się z czasem obowiązującym prawem kościelnym. Na podstawie literatury historycznej oraz przekazów źródłowych można domniemywać, że owe postanowienia nie były przestrzegane z całą surowością prawa.

Philippe de Dreux Philippe de Dreux - biskup Beauvais Jak podaje G. Duby, powołując się na przekaz Wilhelma Bretończyka, w bitwie pod Bouvines w 1214 r. brał udział Filip, biskup Beauvais, „który mimo duchowej sukienki oddawał się z zapałem walce, lecz nie za pomocą miecza - mógłby wtedy przelać krew - lecz po prostu ma-czugi”. Podobne przykłady podają nam obce kroniki, np. kanonik wy-szehradzki, opisując zwycięstwo Czechów w bitwie pod Chlumcew w 1126 r. wspomina kapłana imieniem Wit „qui tenebat hastam eius-dem sancti prememorati, ut mos est, indutus lorica et galea, ut Achil-les”.

Kronika Kosmasa opisuje udział biskupów w rozbijaniu ołtarza w Gnieźnie, w którym znajdowały się relikwie św. Wojciecha. W tej sa-mej kronice znajdujemy informację o tym, że w roku 1101 biskup Henryk utracił swe przybory mszalne w bitwie nad potokiem Halesow-skym, zaś w roku 1124 kapłan z orszaku komesa Stefana wysłanego przez Sobiesława do Bolesława Krzywoustego stoczył skuteczną walkę z rozbójnikami pod Głogowem.

Duszpasterstwo wojskowe pojawiło się w Polsce przypuszczalnie wraz z przyjęciem chrześcijaństwa przez Mieszka I. Posługa kapelań-ska rozwijała się zapewne w oparciu na wzorach zachodnich. Nader skąpa baza źródłowa nie pozwala w sposób ścisły określić zakresu posługi duszpasterskiej sprawowanej przy wojskach polskich. Można przypuszczać, iż występuje ona już od czasów Mieszka I i dotyczyła być może tylko samej drużyny książęcej, gdyż ta na pewno została poddana wstępnej chrystianizacji.

Sprawowanie posługi duszpasterskiej w czasach Bolesława Chrobre-go mamy już źródłowo potwierdzone. Z przekazu zawartego w kroni-ce Thietmara, który zapewne sam pełnił również funkcje kapelańskie przy wojskach niemieckich, dowiadujemy się o opacie Tunim. Opat Tuni towarzyszył Bolesławowi Chrobremu w co najmniej dwóch wy-prawach (kampanii nadodrzańskiej 1015 r. i kijowskiej 1018 r.) spra-wując różne funkcje, w tym jak sugeruje kronikarz, również wywia-dowcze i polityczne.

Brak co prawda w omawianych przekazach bezpośrednich informacji o tym, czy opat Tuni wykonywał przy wojskach obowiązki kapelańskie. Można jednak domniemywać, że przy armii polskiej były one znane, o czym zaświadcza przekaz Thietmara o grzebaniu zwłok na pobojowisku w 1015 r. przez biskupa Idziego. Biskup ten odprawił na polu bitwy modły za poległych i dokonał pochówku Niemców, czyniąc to za pełną aprobatą polskiego władcy. Fakt wyrażenia zgody przez Bolesława na dokonanie chrześcijańskich obrzędów żałobnych za dusze poległych Niemców zezwala na przypuszczenie, że posługa duszpasterska sprawowana była również przy wojskach polskich, tym bardziej że znajdowały się przy nich osoby duchowne, jak chociażby wspomniany opat Tuni.

Trudno w sposób jednoznaczny zinterpretować kolejną zapiskę w kronice Thietmara. Opisując oblężenie Niemczy w 1017 r. w czasie najazdu Henryka II podaje, że obrońcy „Ex parte gentili crucem sanctam erigebant eiusdemque auxilio hos vinci sperabent”. Wiarygodność przekazu jest stosunkowo duża, gdyż wrogo nastawiony do Polaków kronikarz w następnym zdaniu wyraża swoje uznanie dla bohaterskich obrońców. Informację tę można zinterpretować w ten sposób, że w niektórych grodach nowa wiara, chrześcijańska, była już silnie wśród ludności ugruntowana. Obrońcy wierząc w wyższość swej religii próbowali za pomocą magicznego zabiegu z krzyżem pokonać pogan. Inną możliwą interpretacją może być hipoteza o udziale w obronie Niemczy kleru, który starał się duchowo wesprzeć obrońców. Niestety szczupłość zapiski pozostawia sprawę otwartą.

Mniej wiarygodne przekazy na temat posługi kapelańskiej w czasach Bolesława Chrobrego to informacje podane nam przez Galla. Wynika to z tego, że Kronika Anonima powstała blisko wiek później niż opisywane wydarzenia dotyczące epoki Chrobrego. Gall stwierdza tylko: „Episcopos quippe suosque capellanos in tanta veneratione retinebat, quod eis astantibus sedere non presumebat, nec eos aliter quam dominos appellabat”.

Krzywousty Bolesław III Krzywousty Przekazy Galla nie pozwalają dokładnie prześledzić działań służ-by duszpasterskiej przy wojskach polskich w czasach następców Bolesława Chrobrego. Dopiero informacje odnoszące się do pa-nowania Bolesława Krzywoustego rzucają pewne światło na in-teresujące mnie zagadnienie. Gall w swojej kronice wielokrotnie wymieniając osoby duchowne, używa terminu „kapelan”. Jako przykład może służyć opis uroczystości pogrzebowych po śmierci Władysława Hermana, kiedy arcybiskup Marcin przez pięć dni odprawiał w Płocku egzekwie „cum capellanis”.

Dedykacja księgi trzeciej zaczyna się zaś od słów „Capellanis du-calibus venerandis alliisque bonis clericis per Poloniam memo-randis”. Wydaje się pewne, że rozgraniczenie dokonywane w na-zwach funkcji osób duchownych jest zapisem w pełni świadomym i że używany termin kapelan oznacza być może kapelanów woj-skowych bądź dworskich.

Można też wysnuć przypuszczenie, że funkcje te były łączone. Potwierdzeniem w pełni świadomego używania przez Galla termi-nu „kapelan” jest opis postu przebłagalnego jakiego dokonuje Bolesław za zbrodnię popełnioną na Zbigniewie. W kronice czy-tamy „abbates, presbiteri”, „In episcopis [...] in capellanis”.

Kronika Galla podaje nam również bezpośrednie informacje o posłudze duszpasterskiej przy wojskach polskich. W opisie wyprawy jesiennej na Pomorze w 1103 r. Gall stwierdza „Sexta die tandem sextaque feria communicati sunt eucharistia, refecti pariter victuo corporeo, Cholberg veniunt duetu sidereo. Precedenti nocte Belezlauus officium fieri sancte Marie constituit, quod postea usu pro devotione retinuit”.

Kronikarz nie był co prawda naocznym świadkiem wydarzeń owego roku, gdyż według ustaleń M. Plezi, pisał kronikę w latach 1112-1118, a sam przybył do Polski zaledwie kilka lat wcześniej. Przekaz ten może być jednak o tyle wiarygodny, że autor kroniki mógł informacje te uzyskać od naocznych świadków, z którymi zapewne miał częsty i bezpośredni kontakt. Nie znamy roku, od którego Gall towarzyszył Bolesławowi Krzywoustemu i kierując się jedynie sugestywnością opisu wyprawy czeskiej z roku 1110 skłonny jestem przyjąć, że kronikarz uczestniczył w niej osobiście.

Opisując przygotowania do bitwy nad rzeką Trutiną w dniu 8 października 1110 r. Gall podaje, że o świcie z przemową do wojska wystąpił książę zagrzewając swą armię do walki, a gdy skończył przemowę „missa generalis per omnem stationem celebantur, sermo divinus suis parochianis ab episcopis predicatur, populus universus sacrosancta communione confirmatur”. Z powyższego przekazu można wnioskować, że na wyprawy wojenne wyruszali do posługi kapelańskiej biskupi z właściwych diecezji, tj. z tych, z których na wyprawę było powoływane wojsko. Pewną trudność w interpretacji tekstu Galla stwarza następująca wzmianka „Gneznensis etiam acies, patrono Polonie dedicata”. Bogata literatura na temat interpretacji tego przekazu nakazuje zachować daleko idącą ostrożność. Niemniej pokusa interpretacji zgodnie z poglądami T. Korzona i M. Friedberga wydaje się być nader kusząca.

Potwierdzeniem powszechności posługi kapelańskiej w czasach Bolesława Krzywoustego jest informacja zawarta w opisie cudów św. Idziego. Bibliotekarz klasztoru św. Idziego Piotr Guillaume opisuje przypadek cześnika Sieciecha, który mimo wyraźnych „znaków bożych” unikał spowiedzi przed bitwą. O sprawowaniu przez duchowieństwo, a właściwie przez biskupów, władzy dowódczej nad wojskami świadczą opisy Galla dotyczące biskupa Szymona. W czasie najazdu Pomorzan w 1109 r. na Mazowsze skutecznie kierował on walką Mazowszan. Ci, będąc w odwrocie, za namową biskupa zaatakowali przeważające siły Pomorzan i odnieśli zwycięstwo, choć - jak kronikarz podkreśla - czego biskupowi nie przystało czynić ziemskim orężem, tego starał się dokonać bronią duchową i modłami.

Udział biskupa płockiego Aleksandra w bitwie pod Nakłem w 1109 r. potwierdza kronika Mistrza Wincentego. Autor podkreśla jednocześnie rozliczne zalety wspomnianego biskupa. „Inter quos Alexandrum summa dignum admiratione duco, qui tam diversis ас summis rebus simul sufficere potuerit. Nam nostri ecce gigantes! gemunt sub aquis et qui habitant cum eis. Res mira, idem agnus et leo, idem lupus et dux gregis, idem praesul et miles, simul armatus et devotus, ut inter iuges armorum excubias nihil, quod suum est, devotionis neglexerit, Ambrosianae non immemor sententiae arma episcopi lacrimae sunt et orationes”.

Jakub ze Żnina Jakub ze Żnina - arcybiskup gnieźnieński Duchowni pojawiali się również w miejscach operacji wojennych, nie zawsze występując z posługą duszpasterską. Próbowali swoim autorytetem i mocą prawa kościelnego wpływać na decyzje natury politycznej. Przykładem może być pojawienie się arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba ze Żnina w obozie księcia Władysława w czasie oblężenia Poznania w 1145 r.

„Jacobus primus, archiepiscopus Gneznensis ad stacionem exercitus accendes papilionem seu tentorium Wladislai in suo curro parvulo residens intravit ipsumque sub obtestacione vindicte divine obiurgando monuit: ut a fratrum persecucione cessaret et super efïusione christiani sanguinis, stupracione virginum ac violacione matronarum, que incessanter barbarica gens sui exercitus sua gente, de qua et ipse oriundus exstiterit, nefarie exercebat, clementer compaciens, ad propria studeat placatis fratribus declinare”.

Podobnie należy chyba ocenić poczynania biskupa krakowskiego Pełki w trakcie bitwy pod Mozgawą. Przekaz kronikarza nie wzmiankuje nic o działaniach duszpasterskich biskupa, a wskazuje w sposób jednoznaczny na polityczne intencje śledzenia przebiegu walki. Biskup Pełka oczekiwał wyniku starcia w ustronnym miejscu, a następnie rozmawiał z rozproszonymi uczestnikami bitwy i wysłał zaufaną sobie osobę na miejsce walk celem dokładnego zbadania sytuacji. Wiarygodność tej informacji wydaje się być potwierdzona powszechnym w literaturze domniemaniem, że wysłannikiem biskupa na pole bitwy był sam Mistrz Wincenty.

Pełnym potwierdzeniem sprawowania posługi kapelańskiej przez biskupa płockiego Wita jest informacja Mistrza Wincentego dotycząca wyprawy Kazimierza Sprawiedliwego na Drohiczyn w roku 1192 lub 1193. Kronikarz napisał „iubet quarto antelucano catholicus princeps omnem exercitum Salutaris Hostiae ante omnia sacramento confoveri, sacri ministro sacrificii, viro reverendissimo, Plocensium antistite...”.

Na temat posług kapelańskich w okresie późniejszym znajdujemy stosunkowo niewiele materiałów. W znacznej części są to przekazy Jana Długosza, niejednokrotnie nie potwierdzone w innych źródłach zarówno polskich, jak i obcych.

Opisując bitwę pod Legnicą w 1241 r. J. Długosz podaje informacje o tym, że książę Henryk Pobożny „Cum Thataris itaque dimicaturus, priusquam copas ex Legnicz, ubi conventus militum agebantur, edeceret, tam se quam universos barones, milites et eos, qui ordinum erant ductores, missa solenniter et devote in ecclesia Beate Marie Virginis Legniczensi decantata, Viatico sacro, confesione premisa procuravit saginari”. Podobny przekaz o posłudze duszpasterskiej przed bitwą podaje nam ten kronikarz opisując atak Litwinów na ziemię sandomierską w roku 1283. Książę Leszek Czarny zebrawszy wojsko przed bitwą pod Równem koło Łukowa wysłuchał wraz z żołnierzami mszy i przystąpił do spowiedzi.

Charakter pierwszych kościołów zmuszał do ich obrony nawet z mieczem w ręku. Biskup Filip, legat papieski dla Węgier, Polski, Dalmacji na synodzie prowincjonalnym w Budapeszcie, odbytym 14 września 1279 r. pozwolił duchownym uczestniczyć w walkach, o ile idzie o obronę kościoła i swojej ojczyzny w sytuacji, gdy ich do tego zmusi konieczność. Jednak w myśl statutu nie wolno im było walczyć orężem osobiście. W Polsce zakaz ten nie był nigdy ściśle przestrzegany. O udziale duchownych w wojnach, pośrednio świadczą informacje zawarte w materiale dyplomatycznym.

Przykładem może być dokument z 1431 r. dla Radymna. Znajdujemy tam zapis o udziale wójta tylko w tych wojnach, w których uczestniczy biskup. Do służby wojskowej pod wodzą swych Opatów zobowiązani byli sołtysi wsi należących do klasztoru miechowskiego, co poświadczają dokumenty z 1322 i 1335 r. Podobnie sołtysi z wsi dóbr klasztoru w Tyńcu mieli brać udział w wojnach wraz ze swymi Opatami. O obowiązku uczestniczenia sołtysów w oddziałach biskupa krakowskiego świadczą dokumenty Zbigniewa Oleśnickiego z 1431 i 1434 r.

Skoro więc znajdujemy w źródłach informacje, że wyższe duchowieństwo bierze udział w wojnach, mimo braków, a raczej niedostatków tych danych w zapiskach kronikarskich nie mamy podstaw by przypuszczać, że w wojnach tych jednak nie uczestniczyło. Ponadto statut wiślicki z 1347 r. wyraźnie postanawiał, że duchowni mający dobra dziedziczne na prawie rycerskim, obowiązani są do udziału w pospolitym ruszeniu. W przypadku, kiedy duchowny nie czynił zadość swym obowiązkom, wynikającym z posiadania dóbr ziemskich na prawie rycerskim, obowiązany był natychmiast przekazać je swym najbliższym krewnym świeckim. W przeciwnym razie miały one ulec konfiskacie na rzecz skarbu królewskiego. Nie wiemy, jak były wykonywane przez duchownych postanowienia tego statutu, lecz konsekwencja w postępowaniu i egzekwowaniu praw przez Kazimierza Wielkiego skłania do przypuszczeń, że w miarę możliwości były one wykonywane. Można więc założyć, że kler podczas wypraw wojennych pełnił u boku władcy funkcje duszpasterskie, kancelaryjne bądź honorowe.

W dostępnym mi materiale źródłowym jest bardzo niewiele informacji o udziale duchowieństwa w wojnach prowadzonych przez państwo polskie bądź na jego terenie w czasach Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego.

Najdokładniejszy opis duszpasterstwa wojskowego znajdujemy u J. Długosza w odniesieniu do czasów pierwszych Jagiellonów. Przekazy kanonika krakowskiego uzupełniają też inne źródła. Odnośnie do wojny z Krzyżakami w latach 1409-1411 mamy sporo informacji o udziale w niej duchowieństwa. Jagiełło wyrusza na wyprawę grunwaldzką w towarzystwie biskupów i nadwornych kapelanów. Jakub, biskup płocki jako ordynariusz diecezji odprawił w klasztorze w Czerwińsku w uroczystość Narodzenia N.M. Panny pontyfikalną mszę, po której wygłosił po polsku płomienną mowę, rozprawiając o wojnie słusznej i niesłusznej, twierdząc że wojna prowadzona przez króla przeciw Krzyżakom jest ze wszech miar słuszna i zachęcał rycerstwo do mężnej walki w obronie ojczyzny.

Adam Bitwa pod Grunwaldem
Mamy też dokładny opis posługi kapelańskiej przed bitwą pod Grunwaldem - mszy, jak i treści zmówionej przez tego duchownego modlitwy. Przekaz ten znany jest z Kroniki konfliktu Władysława króla polskiego z Krzyżakami w roku pańskim 1410. Autorstwo wspomnianej kroniki badacze przypisują jednemu z dwóch naocznych świadków opisywanych zdarzeń: podkanclerzowi królewskiemu Mikołajowi Trąbie, późniejszemu arcybiskupowi gnieźnieńskiemu bądź sekretarzowi Zbigniewowi Oleśnickiemu, późniejszemu biskupowi krakowskiemu i kardynałowi. Godnym przypomnienia wydaje się być fakt, że wspomniana kronika powstała bezpośrednio po opisywanych w niej wydarzeniach, tj. w końcu 1410 lub w początkach 1411 r.

Przed rozpoczęciem bitwy Jagiełło wyspowiadał się przed biskupem Mikołajem Trąbą, który według Długosza odegrał w zachodzących wydarzeniach niepoślednią rolę. Mikołaj Trąba pełnił funkcję doradcy króla, należąc - jako jedyna osoba duchowna - do tajnej rady wojennej. W trakcie bitwy biskup powstrzymał odejście z pola walki trzystu zaciężnych Czechów z chorągwi św. Jerzego. Bezpośrednio po zwycięskiej bitwie, jak i dnia następnego zostały odprawione msze dziękczynne i za zmarłych.

Arcybiskup Mikołaj Trąba, wraz z biskupem krakowskim Wojciechem Szafrańcem i biskupem płockim Jakubem Kurdwanowskim, towarzyszył jeszcze królowi w wyprawie przeciwko Krzyżakom w 1419 r. Wojciech Jastrzębiec był uczestnikiem wojny z Krzyżakami w 1422 r.

W okresie wojny trzynastoletniej udział kapelanów wojskowych musiał być w miarę powszechny. Domysł ten potwierdzałby statut wydany przez biskupa krakowskiego Tomasza Strzępińskiego, na synodzie diecezjalnym w maju 1459 r. Synod postanawiał, aby żaden z kapłanów diecezji krakowskiej nie udawał się na wyprawę wojenną celem odprawiania nabożeństw bez zgody ordynariusza diecezji. Gdyby zaś jakiś kapłan zauważył, że wojsko, w którym on się znajduje dopuszcza się grabieży i rabunków na ludziach i dobrach kościelnych, powinien je opuścić w przeciągu trzech dni, gdyż w przeciwnym razie wpadnie w ekskomunikę. Wspomniany statut zdaje się wskazywać, że w połowie XV w. nie wytworzyła się odrębna hierarchia i jurysdykcja kapelańska. Kapelani podlegali, wnioskując z tekstu statutu, ordynariuszom diecezjalnym.

Pogląd wyrażony przez E. Nowaka, że kapelania władcy jest tożsama z jego kancelarią i że duchowni dworscy pełnili swoje funkcje stosownie do potrzeb - bądź kapelańskie, bądź kanclerskie, wydaje mi się być niezbyt ścisły. Owszem, kapelani czasem mogli spełniać funkcje kancelaryjne jako osoby, które posiadły umiejętność czytania i redagowania dokumentów, ale uogólnienie tej zależności jest chyba przesadne. K. Maleczyński w swoim artykule o kanclerzach polskich stwierdza, że kanclerzy książęcych określano terminem „archicancellarius” lub „archicapellanus”. Wydaje się jednak, że określenie „capellanus” w stosunku do kanclerzy jest zwrotem nieadekwatnym. Funkcja kanclerska była zbyt wysokim stanowiskiem. Dla kogoś piastującego ją, stanowisko kapelana mogło być mało atrakcyjne. Wiadome jest, że wraz z władcą na wyprawę udawała się jego kancelaria, lecz nie przesądza to tożsamości funkcji kanclerskich i kapelańskich.

Próbując ustalić imiona kapelanów kolejnych władców i ich udział w poszczególnych bitwach, analizowałem dokumenty zebrane w kodeksach dyplomatycznych i zbiorach dokumentów. Nie udało mi się znaleźć żadnego, który byłby wystawiony bezpośrednio w miejscowości, w pobliżu której rozegrała się bitwa lub w najbliższej jej okolicy, ani takiego by datacja była zgodna (w przybliżeniu) z przyjętym w literaturze terminem bitwy, a także, aby wśród wystawców bądź na liście świadków występowała osoba duchowna określona terminem „capellanus noster, capellanus curiae” itp.

Omawiając posługę kapelańską w Polsce średniowiecznej trzeba stwierdzić, że nie zawsze udaje się poświadczyć materiałem źródłowym obecność kapelanów przy wojskach na polu bitwy. Wynika to zapewne ze szczupłości bazy źródłowej. Można jednak przyjąć założenie, że posługa ta była sprawowana, co poświadczałyby nieliczne przedstawione przeze mnie przykłady. Duchowieństwo polskie brało udział w wyprawach wojennych pełniąc różne funkcje: kancelaryjną, lekarską, duszpasterską. Wchodziło w skład armii, gdyż panowie duchowni, a zwłaszcza biskupi i posiadacze wielkich beneficjów mieli niejednokrotnie własne oddziały wojskowe. Wojska te były niezbędne, jako załogi zamków, do ochrony dóbr kościelnych, a także do pełnienia służby honorowej przy biskupach, będących jednocześnie wysokimi urzędnikami państwowymi.

Nie można w tego typu rozważaniach pominąć czynnika świadomościowego. Należy pamiętać, że w średniowieczu religia i jej normy regulowały bez mała wszystkie aspekty życia społecznego, w tym też zachowań w obozie wojskowym czy na wojnie. Ideologia Kościoła sprawiła, że wojnę sprawiedliwą (obronną za ojczyznę i w obronie wiary) uważano za działalność na poły religijną. Broń i sztandary bojowe święcono, o czym wspominają pontyfikały biskupów krakowskich z XII w. zawierające m. in. benedykcję sztandaru i oręża.

Mimo obecności kleru przy wojskach polskich w czasie działań wojennych należy jednak stwierdzić, że niezależnie od tego, iż duchowieństwo to spełniało posługi religijne, nie stanowiło jednak wydzielonych kadr specjalnie związanych z duszpasterstwem wojskowym.

Jerzy Sójka

*

Artykuł wyszedł w czasopiśmie: Acta Universitatis Lodziensis. Folia Historica 50, 1994

Cały artykuł można przeczytać na stronie Uniwersytetu Łódzkiego pod adresem:
 https://dspace.uni.lodz.pl/xmlui/bitstream/handle/11089/13061/fh50Jerzy_S%c3%b3jka93_105.pdf?sequence=1&isAllowed=y


Data utworzenia: 05/05/2026 @ 01:49
Ostatnie zmiany: 05/05/2026 @ 06:34
Kategoria : Kościół od 800 do 1500r.
Strona czytana 27 razy


Wersja do druku Wersja do druku

 

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.
Bądź pierwszy!

 
Trzecie Oczko
L-17-1714-tibetan_buddhist_monk_praying_and_reciting_from_ancient_holy_script-Z00D1QZC.jpghindu.jpgL-16-1600-portrait_of_holi_festival_reveller_after_day_of_throwing_coloured_powder__pushkar__india-Z00DF6U1.jpgL-12-1278-sadhu_sitting_on_a_stone_chaitya_on_the_eastern_banks_of_the_bagmati_river__pashupatinath__nepal-Z000TNAC.jpgL-21-2176-temple_of_mrn__hatra__unesco_world_heritage_site__iraq__middle_east-Z00DCMMP.jpgL-23-2322-a_hindu_woman_worshipper_holding_rose_offering_at_the_sri_srinivasa_permual_temple__singapore-Z00DY3WV.jpgL-11-1176-young_rejang_dancers_circle_pavilion_accompanied_by_traditonal_gamelan_ganbang__indonesia-Z000UCFS.jpgL-16-1600-gamelan_dancer_in_performance__bali__indonesia-Z00DF6MA.jpgL-21-2188-chedi_luang_temple_during_maga_puja_festival__chiang_mai__thailand-Z00DADL2.jpgL-20-2097-performer_dancing_with_water_pot_at_holi_festivities__jaipur__india-Z00D2PHW.jpgL-20-2098-men_riding_decorated_elephants_at_annual_pooram_festival__thrissur__india-Z00D2RG8.jpgL-21-2163-sikh_pilgrim_sitting_by_holy_pool__golden_temple__amritsar__punjab_state__india-Z00DCAIA.jpgL-21-2187-three_young_monks_standing_in_front_of_pha_that_luang__vientiane__vientiane_prefecture__laos-Z00DABWZ.jpgL-22-2271-portrait_of_a_boy_in_traditional_dress__ati_athian__island_of_panay__philippines__southeast_asia-Z00DZQA1.jpgL-21-2157-lantern_display_at_chogyesa_temple_on_buddhas_birthday__korea-Z00DC6XD.jpgL-12-1280-a_sadhu__or_holy_man__buries_his_head_in_a_feat_of_breath_control_demonstrating_his_mastery_of_yoga-Z000TOE8.jpgL-21-2177-minaret_and_quwwat_ul_islam_mosque__delhi__india-Z00DCUTL.jpgindu-2.jpgL-21-2176-ruins_of_the_temples__agargouf__iraq__middle_east-Z00DCMWC.jpgL-11-1178-worshippers_praying_on_steps_of_jama_masjid__delhi__india-Z000UZ7J.jpgkhali.jpg
Rel-Club
Sonda
Czy jest Bóg?
 
Tak
Nie
Nie wiem
Jest kilku
Ja jestem Bogiem
Ta sonda jest bez sensu:)
Prosze zmienić sondę!
Wyniki
Szukaj



Artykuły

Zamknij - Japonia

Zamknij BUDDYZM - Lamaizm

Zamknij BUDDYZM - Polska

Zamknij BUDDYZM - Zen

Zamknij JUDAIZM - Mistyka

Zamknij NOWE RELIGIE

Zamknij NOWE RELIGIE - Artykuły Przekrojowe

Zamknij NOWE RELIGIE - Wprowadzenie

Zamknij POLSKA POGAŃSKA

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Archeologia

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Bałtowie

Zamknij RELIGIE WYMARŁE - Manicheizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Konfucjanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Satanizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Sintoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Taoizm

Zamknij RELIGIE ŻYWE - Zaratustrianizm

-

Zamknij EUROPA I AZJA _ _ JAZYDYZM* <<==

Nasi Wierni

 20160066 odwiedzający

 645 odwiedzających online